Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Domowa instalacja alarmowa.

dudek80 26 Kwi 2007 09:23 4560 12
  • #1 26 Kwi 2007 09:23
    dudek80
    Poziom 9  

    Witam,
    Chcę założyć w mieszkaniu instalację alarmową (mieszkanie w trakcie budowy), jakie elementy instalacji (okablowanie) założyć jeszcze przed tynkowanie żeby potem nie niszczyć ścian? Chcę tylko czujniki otwarcia/rozbicia szyb w oknach plus ewentualnie coś do drzwi wejściowych.
    Z góry dziękuję za wszelką pomoc.

    Pozdrawiam

    0 12
  • #2 26 Kwi 2007 12:31
    adamjur1
    Poziom 39  

    CZujnik otwarcia wymaga zainstalownie w stolarce okiennej - musisz podprowadzić przewód np YTKSY 3x2x05 ekw ( standardowy kabel do czujek)- nie wszyscy producenci okien zgadzają sie na ich zainstalownie- (do momentu zagrożenia zmianą dostawcy :D )
    Czujniki zbicia szyby instaluje się w pewnej odlegóści od okien , po jednym dla kilku sąsiednich, też 3x2.
    Kontaktron w drzwiach j.w.
    Szyfrator radze min 5x2 lub 7x2 jeśli nie wiesz jaki będzie.
    Sygnalizator zewn. - 5x2.
    Wszystkie kable gwiaździście do centralki - u latwi to uruchomomienie i eksploatację.
    Pozdr.J.

    0
  • #3 26 Kwi 2007 13:23
    gigi-44
    Poziom 26  

    Zgadzam się z adamjur1 tyle że są również urządzenia (kontaktrony) które montuje się na drzwi to jeżeli nie chcesz niszczyć drzwi bo np(gwarancja) kable wyprowadz w górnej części drzwi nad klamką tak aby min otwarcie powodowało alarm.A co do czulek zbicia szyby to one z reguły mają zasięg do 10 m w pomieszczeniach nie dzielnych ścianami.

    0
  • #4 26 Kwi 2007 15:04
    dudek80
    Poziom 9  

    Dzięki za pomoc :)

    Mam jeszcze 2 pytanka:
    1. W jakich miejscach wypuścić kable ze ściany przy oknie (na czujniki zbicia szyb i otwarcia) i na jakiej wysokości?
    2. Gdzie najlepiej umieści centralkę/panel alarmu?

    Pozdrawiam
    Dudek

    0
  • #5 26 Kwi 2007 16:10
    obcy1977
    Poziom 2  

    Jeśli chodzi o czujki stłuczeniowe (zbicia szyby), istotne jest rozmieszczenie okien w danym pomieszczeniu oraz wystrój wnętrza. Chodzi o to, czy czujka nie będzie drażnić swoją obecnością naszego wrażliwego zmysł wzroku oraz przeszkadzać przy każdej próbie otwarcia okna czy powieszeniu obrazu. Jeśli mamy jedno okno, najrozsądniej będzie wypuścić przewody jak najbliżej owego okna np. w górnym rogu wnęki okiennej, zważając by czujka (choć jest małych rozmiarów) nie przeszkadzała w otwieraniu skrzydła. Niestety będzie ona widoczna z zewnątrz (chyba że żaluzje są w planie). Można również czujkę umiejscowić poza wnęką okienną przy którymś górnym rogu (i nasze oczy to widzą!!) lub nad oknem. Przy dwóch oknach, najlepiej wypuścić przewód również w górnych rogach i to między oknami. Czułość mikrofonu detektora pozwala na to.

    Sprawa centrali.
    Proponuję powiesić ją w pomieszczeniu do którego nie będą miały dostępu niepowołane osoby a tym bardziej dzieci. Jeśli nie ma takiej możliwości, to w którymś "zaciemnionym kącie" zaraz pod stropem. Oczywiście znowu te nasze oczy!!

    0
  • #6 30 Kwi 2007 10:43
    dudek80
    Poziom 9  

    Jeszcze jedna sprawa: Czym łączy się centralkę z panelem??

    Pozdrawiam
    Dudek80

    0
  • #7 30 Kwi 2007 12:13
    bhtom
    Poziom 36  

    Centralkę z panelem, czyli fachowo nazywanym manipulatorem łączy się zwykłym przewodem, takim jak resztę systemu. Najlepiej dać zapas żył, gdyż jak potem zabraknie to możesz mieć problem. Dla porównania centralka Satela CA-5 potrzebuje do komunikacji z manipulatorem przewodu 4-ro żyłowego + dwie żyły antysabotażu co razem daje 6 żył. Inaczej jest z centralkami które mają w manipulatorze dodatkowe linie dozorowe. Ja na twoim miejscu dałbym przewód 5x2x0,5 i myślę że powinno starczyć.

    0
  • #8 30 Kwi 2007 14:19
    etranger
    Poziom 13  

    Generalnie nie mam zastrzezen do projektu owego systemu, z tym ze nie zgadzam sie na przewod parowany typu YTKSY. Ytksy jest przewodem typowo telekomunikacyjnym (ewentualnie ppoz - np. yntksy). Dedykowanym przewodem do systemow alarmowych jest seria YTDY, gdzie każda żyla idzie prosto i nie jest skrecana.

    0
  • #10 30 Kwi 2007 19:14
    etranger
    Poziom 13  

    Chociazby z tego samego powodu, dla ktorego nie stosuje sie ytdy w telekomunikacji, gdyz powoduje to tzw. przesłuchy.

    Nie jestem specem od technologii przewodow wiec moja odpowiedz nie jest poparta prawami fizyki. Po prostu pamietam co jest do czego, a i sam Bitner dzieli przewody na telekomunikacyjne i alarmowe.

    0
  • #11 30 Kwi 2007 19:26
    meteorolog
    Poziom 14  

    Generalnie bardziej polecam te do telekomunikacji poniewaz przynajmniej maja jakąś kategorię (kat 3). Sa one skręcane parami biały + kolor. Są bardziej odporne na zakłocenia elektromagnetyczne. W centralach alarmowych przesłuch pomiędzy przewodami nie ma więkrzego znaczenia i żadnego wpływu. jednakże przy skrętce ma znaczenie dla wejść linii przy znacznych odległościach, gdyz wejscia na płycie to nic innego jak komparatory. I tu jest mozliwośc wpływu tych własnie zakłoceń na fałszywe alarmy. Ponadto przewody telekomunikacyjne nie pekaja, czego nie mozna powiedziec o tych tańszych dla niby systemów alarmowych. Jedno peknięcie i problemów sto tysięcy. Zanik napęcia zasilania czujki masa lub plus, linia przekaźnika lub tranzystora czujki znowu dwa przewody. Jeżeli chodzi o tamper to znowu dwa. W przewodach telekomunikacyjnych to się nie zdarza. Pozdrawiam

    0
  • #12 30 Kwi 2007 19:43
    etranger
    Poziom 13  

    Od razu widac ze laczysz czujki w najprostszy ze sposobow czyli w Nx :)
    Od lat klade i pod tynkiem i na tynku ytdy wlasnie od bitnera i jak dotad nigdy nie trafilo mi sie abym mial gdzies pekniecie wynikle z "ojciec czas", natomiast na wiekszych odleglosciach przerabialem juz problemy z ytksy i np eol - nie wiem czy to sie nazywa rezonans magnetyczny czy jakos inaczej, przynajmniej cos z magnesem :) ale jednak ytksy potrafi powodowac zaklocenia.

    0
  • #13 01 Maj 2007 10:42
    meteorolog
    Poziom 14  

    W zasadzie każdy ma jakąś rację a wynika to z większego lub mniejszego doświadczenia. Każdy kto już jakiś czas robi i założył samodzielnie kilka systemów i je konserwuje i obsługuje to ma jakieś tam doświadczenie i przygody. Z całym szacunkiem dla wszystkich, ja juz kładłem przewody w rurkach peschla w tynku. Dlaczego? juz wyjaśniuam bo położone bezpośrednio pod tynkiem były zrywane. Ja pracuję w rejonie gdzie sa szkody górnicze. Tak wiec pękniecia budynków i powstałe szpary maja nawet do 2 cm. Pozdrawiam

    0