Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

"węgiel" na trasie "zero" w gniazdkach

Adam Walko 28 Apr 2007 01:22 5240 6
  • #1
    Adam Walko
    Level 14  
    Mieszkam w "betonowcu" budowanym ok. 37 lat temu. Sąsiadka odkurzając mieszkanie "upaliła" przewód na trasie zasilania gniazdek.
    To stało się w piątek po południu. Jest teraz wolne i nie dostanie długo kogoś do naprawy! Kobiecina starsza, chora i bardzo to przeżywa.
    Instalacja w Al, dwa bezpieczniki w mieszkaniu 16 A jak to dawniej
    określało się "automatyczne", jeden na gniazda, drugi na oświetlenie,
    ( w tym jeden z nich zwarty na "CHAMA" - nie rozłącza go czerwony przycisk). Jak się co wydarzy o chyba wali jej wtedy 20 A topik - przy liczniku na wspólnym korytarzu. Zabezpieczeń nie wywaliło. Instalacja
    idzie chyba od zabezpieczeń w mieszkaniu na gniazda jednym dwużyłowym przewodem, dookoła chaty, bo w każdym gnieżdzie są 4 końce dwa faza i dwa na zero. W łazience kuchni i jednym pokoju jest prąd, a w ostatnim pokoju na fazie jak dotykam neonówką - świeci, a na zero ledwo żarzy. Pomiar miernikiem wskazuje ok. 57 - 63 V.
    Wygląda mi to na zły kontakt (np. utleniony styk na trasie m. małym, a dużym pokojem). W gniazdku w małym pokoju ( tam włączała odkurzacz jest prąd) i dalej idzie do dużego ( tu już brakuje pełnego zera). Puszek po drodze chyba nie dawali, żadnych nie widać, bo ściany przykryte tapetą.
    Gniazda wszystkie podwójne w gniazdach nic lużniego, wszystko ponownie dokręcałem i nic. Trzeba omomierzem sprawdzić, czy przchodzi zero między małym a dużym pokojem. Jak niepełne - to sprawa jest prosta, a jak będzie zero ok. to moje wiadomości się w tym miejscu kończą. Jaki opór prawidłowo winien był wskazywać omomierz dla przewodu Al ok. 4 m dł. o przekroju 2,5 kwatrat? Jak ktoś ma jakieś sugestie - to wdzieczny będę za każdą!
  • #2
    bonanza
    Power inverters specialist
    Opór będzie niemierzalny, na pewno poniżej 0,1 oma. Jeśli przewody rzeczywiście idą tą trasą i oba końce są w porządku, to przewód zerowy musi mieć przerwę. Na "wiszącym" końcu, w tej części, gdzie już brak zasilania, indukuje się te 50V przez pojemność z sąsiedniego przewodu fazowego.
    Moja pierwsza myśl to było, że gdzieś w domu (w części obecnie pozbawionej zasilania) zero było połączone na obudowę np. termy i w ten sposób ktoś "poprawił" zero, ale jest to błąd - przy takim połączeniu w przewodzie zerowym może płynąć bardzo duży prąd - nie tylko z mieszkania, ale z całego bloku czy całej sieci - zamiast prosto żyłą zerową do stacji transf. - przy braku ciągłości tej żyły - wpływa w mieszkaniu sąsiadki do rur i przez ziemię trafia do uziomu transformatora. Dlatego ktoś mógł (musiał) zmostkować zabezpieczenie w zerze (tak zresztą powinno być i z innych względów).
    Mam nadzieję, że gniazdka nie mają kołków ochronnych :!: "węgiel" na trasie "zero" w gniazdkach
  • #3
    Adam Walko
    Level 14  
    W kuchni i łazience są kołki ochronne w gniazdach i są tam zapewne porobione "mostki". Z kuchni idzie to napięcie, ale tylko prawdopododnie do małego pokoju i w dużym już w obu gniazdach brak zera roboczego. Ochronnego jest brak - dawniej go nie instalowano. W kuchni zauważylem, że w gnieżdzie zasilania lodówki i lampki stołowej jest wypalona i gorąca wtyczka od zasilania lampki, na skutek złego przylegania tandetnych jej końcówek do blaszek stykowych gniazda.
    Jeśli uda się ustalić omomierzem przerwany obwód, to myślę poprowadzić jego "zastępcę", czyli inny przewód na listwie przyściennej, aż do chwili profesjonalnej naprawy usterki. Myślę, że kolejność układania przewodów była taka: od licznika do mieszkania na oba bezpieczniki i następnie obwód gniazdek kolejno: łazienka, kuchnia, mały pokój, a na końcu duży (ten bez zera). Czy można na parę dni tak zrobić? Jak tak to jaki kupić przewód "zastępczy": linkę czy drut!?
  • #4
    emka371
    Level 19  
    Witam!
    Jeśli to ma być na parę dni i chodzi tylko o gniazda w jednym pomieszczeniu to chyba najprostszym rozwiązaniem będzie zakup (pożyczenie od sąsiada :D) kilkumetrowego przedłużacza i podłaczenie go do czynnego gniazdka.
    Co do identyfikacji uszkodzonego przewodu to niekoniecznie musi to być pomiar omomierzem. Można tego dokonać mierząc napięcie pomiędzy zerem w czynnym gniazdku a fazą w uszkodzonym i na odwrót pomiędzy fazą czynnego gniazdka a zerem uszkodzonego. Przepalenie się przewodu fazowego może też dać takie same objawy jak opisałeś - indukowane napięcie jest na tyle duże, że może powodować świecenie neonówki.
    Co do zmostkowanego zabezpieczenia w przewodzie neutralnym trudno wyrokować nie znając rodzaju sieci. W sieci TT stosuje się takie zabezpieczenie. Jeśli sieć została zmieniona z TT na TN-C to zabezpieczenia w przewodzie neutralnym nie wolno stosować i musiało zostać zmostkowane.
  • #5
    Adam Walko
    Level 14  
    Przedłużacz zainstalowałem - od razu, żeby nie wprowadzać dyskomfortu w korzystaniu z en. el. w mieszkaniu. Ale plącze się pod nogami
    i jednak przeszkadza. Jakie są interpretacje praktyczne uzyskanych wyników pomiaru napięcia między zaciskami gniazda sprawnego, a nie sprawnego? Tego aktualnie nie wiem!
  • #6
    _jta_
    Electronics specialist
    Aluminiowe przewody utleniają się, a tlenek aluminium jest świetnym izolatorem.

    Z reguły uszkodzenia polegają na tym, że przewód jest upalony w miejscu zamocowania, i wisi luźny koniec
    (i wtedy zwykle ma przypaloną izolację, albo zmieniony kolor drutu, jak był dłuższy kawałek bez izolacji);
    albo przewód utlenia się tak, że choć przykręcony jest odizolowany; często to widać po zmianie koloru
    przewodu lub tego, do czego jest podłączony, bo to się nieźle nagrzewa, często gniazdko dymi...

    Można pomyśleć o takiej metodzie: do gniazdka, które "nie działa" wetknąć coś o małym poborze
    prądu (chyba ładowarka od komórki, ale taka z transformatorem, to najlepszy pomysł), i sprawdzać
    neonówką, gdzie na "zerze" jest faza, a gdzie nie - przypuszczalnie granica będzie między przewodem,
    a zaciskiem w gniazdku. Tylko to trochę niewygodne, bo neonówka kiepsko kontaktuje (izolujący tlenek).

    Może się zdarzyć, że będziesz miał takiego pecha, że przewód się przepalił gdzieś w środku odcinka.
    Ale to byłby wyjątkowy pech - takie przypadki są bardzo rzadkie - może jeśli przewód był nadłamany...

    I proponowałbym - jeśli przewody są puszczone rurkami, a nie wmurowane, bo wmurowanych nie usuniesz
    - wymienić całą instalację na miedzianą. Aluminiowe korodują, i grzeją się tak, że mogą spowodować pożar.
    Co prawda w moim bloku jest taka instalacja od początku, już ponad ćwierć wieku, i jakoś działa. Tylko parę
    gniazdek się zwęgliło, były z bakelitu więc smród był że ciężko wytrzymać (fenol), ale po oczyszczeniu drutu,
    i solidnym przykręceniu nowych gniazdek wszystko działa, a wymienić się nie da - kable są wmurowane.
    Aha, u nas było tak, że przewody były łączone na gniazdkach - więc były takie efekty, że włącza się lodówka
    w kuchni, a w pokoju gniazdko zaczyna dymić. Albo włączam coś w jednym pokoju, i gaśnie telewizor w innym.
  • #7
    emka371
    Level 19  
    Witam!
    Quote:
    Jakie są interpretacje praktyczne uzyskanych wyników pomiaru napięcia między zaciskami gniazda sprawnego, a nie sprawnego?

    Interpretacja pomiarów jest prosta. Jeden z pomiarów powinien wskazać pełne napięcie sieci (tak jak w czynnym gniazdku) a drugi brak napięcia (lub zaniżone - tak jak w uszkodzonym gniazdku). Jeśli np. pomiar napięcia między fazą czynnego gniazda a "zerem" nieczynnego wskaże niewielkie napięcie a napięcie między "zerem" czynnego gniazda a fazą niesprawnego będzie równe napięciu sieci - to przerwa jest na przewodzie neutralnym ("zerze"). Gdy pomiary wyjdą odwrotnie - przerwany jest przewód fazowy.
    Nadal twierdzę, że powinieneś zostawić to dla fachowca - przedłużacz można przymocować np. taśmą klejącą (montażową).