Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

terma termet G17-30 gz-50-słabo grzeje

kangurek123 28 Kwi 2007 09:23 7227 4
  • #1 28 Kwi 2007 09:23
    kangurek123
    Poziom 18  

    Witam


    Mam problem z termą jak w temacie . Od pewnego czasu terma dość słabo ogrzewa wodę . Jedynie rano tuż po jej zapaleniu woda jest można powiedzieć gorąca po czym w ciągu dnia przy tych samych ustawieniach jest jedynie letnia lub wręcz zimna. Czasami w nieregularnych odstępach czasu woda również przy tych samych maxymalnych ustawieniach leci gorąca. Z wodą i jej przepływem nie ma problemów ( filtr wyczyszczony).
    Wyregulowałem trochę palnik i jest już lepiej ( szczególnie jak jest ustawiony minimalny przepływ wody zarówno na termie jak i np na słuchawce prysznica ) ,ale nie wiem czy to już kres możliwości bo i tak nie jest tak jak kiedyś, a użytkownikiem tej termy jestem od początku i robię jej regularne przeglądy i czyszczenia. Głównie mam pytanie czy jest jakoś wyraźnie zaznaczony kres regulacji wielkości płomienia czy też można tę śrubkę wykręcić na max ,aż do ograniczenia ,które mam nadzieję ,że tam jest ( na razie wykręciłem jakieś 2 obroty i zmiany na lepsze są widoczne i nie wiem czy kręcić dalej )

    Co o tym myślicie ??

    pozdrawiam

    0 4
  • #2 28 Kwi 2007 21:35
    wilga05
    Poziom 16  

    Witam a czy przypadkiem niemasz w momentach słabego grzania odwrotnego ciągu w kominie , umnie takie cuda sie zdażały w zime i z tego co wiem to winą jest podłaczenie zbyt dużej ilości mieszkań do jednego komina (okna rozszelniłem ale to było tylko półsrodkiem bo czasami otwarcie okna powodowało cofanie sie ognia z junkersa do łazienki) Co do śrubki pod pokrętłem z tego co wiem to śrubką sie ustawia takie cisnienie gazu żeby w prawym położenieu (tzw.ząbek ale przed całkowitym wyłaczeniem dopływu gazu)płomienie na palniku sie niepaliły a w lewym skrajnym położeniu był słyszalny wyrazny wzrost szumu generowanego przez pracujący piecyk.Max cisnienie gazu reguluje sie wystającym mosiężnym bolcem który znajduje sie pod palnikami przy tylnej sciance junkersa .Ew sprawdz czy w górnej częsci junkersa (węzownicy) nieosadziło sie dużo sadzy co powoduje słaby przepływ powietrza do komina i może byc przyczyną zaczadzenia !!!

    0
  • Pomocny post
    #3 29 Kwi 2007 13:34
    Piotr_67
    Poziom 11  

    Sprawdź przeponę w zespole wodnym czy nie ma dziury.Oczyść zawór powolnego zapalania, wkręć do oporu po czy poluzuj jeden obrót.

    0
  • #4 29 Kwi 2007 13:54
    kangurek123
    Poziom 18  

    Witam

    Po regulacji płomienia ( wykręcona śrubka o dwa obroty ) na razie praca piecyka jest do przyjęcia . Pytanie ,które mnie nurtuje to czy nie ma jakiegoś niebezpieczeństwa po tym wykręceniu ,że jak jest żle ustawiona wielkość płomienia ( za duża ) to mi to jakoś negatywnie wpłynie na zużycie gazu lub co gorsze na jakies rozszczelnienie i wypływ gazu co doprowadzi do nieszczęścia ?

    Co do wężownicy to jest ok . Co do przepony to wymieniona przeze mnie rok temu po przepracowaniu około 6 lat ,ale wtedy piecyk nie zapalał się. Zawór powolnego zapalania przeczyszcony już wcześniej, ale płomień mi wcześniej nie wybuchał , zespół wodny wyczyszczony,strumień wody pełny .

    Także na razie jak powiecie ,że nie ma zagrożenia po regulacji płomienia to zamknę temat

    pozdrawiam

    0
  • Pomocny post
    #5 29 Kwi 2007 14:31
    zayzayer
    Specjalista AGD

    kangurek123 napisał:
    strumień wody pełny

    Może dlatego. Wymień jeszcze raz membranę i połączony z nią mosiężny "grzybek", którego zadaniem jest automatyczne utrzymywanie odpowiedniego przepływu wody. Płomień ustaw tak (śruba w pokrętle), żeby można było regulować dużym pokrętłem bez dodawania zimnej wody. Przepływ wody dolnym pokrętłem zwiększasz tylko wtedy kiedy koniecznie potrzebny jest większy przepływ (prysznic).

    1