Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Przeróbka Ampli 75 na wzmacniacz gitarowy - jak to zrobić?

Sebastain 28 Jun 2007 22:18 19404 64
  • #31
    bog.op
    Level 15  
    Przeczytałem wcześniejsze posty i zauważyłem bardzo poważne błędy jakie popełniłeś już na samym poczatku.
    Przede wszystkim musisz pamiętać,że nie wolno zmieniać pojemności kondensatorów elektrolitycznych w zasilaczu napięć anodowych. Jeśli tam jest dławik,a z tego co widze to jest musisz wiedzieć,że ten dławik wraz z tymi kondensatorami tworzą filtr typu "Π".Jest to filtr środkowo-zaporowy,który wygładza wyprostowany prąd przemięnny po prostowniku dwupołówkowym Gretza. Po tym prostowniku pojawia sie prąd zmienny o częstotliwości 100 Hz,a zadaniem tego filtru jest wygładzenie tego prądu. Jest to typowy obwód rezonasowy tyle,że o częstotliwości 100 Hz. Zmiana pojemności spowoduje,że "przestroisz" ten filtr na inną częstotliwość więc nie będzie wygładzał on prądu zmiennego. W uproszeniu można powiedzieć,że wpływ tych zwiększonych pojemności na wygładzenie tego prądu jest znikomy. I tu masz pierwsze poważne źródło przydźwięku. W zasadzie to radze Ci zamienić wszystkie kondensatory na nowe. Ale nie zmieniaj pojemności. Jeśli masz jakieś kondensatory elektrolityczne,które leżały kilka lat to musisz je najpierw uformować. Jest to zabieg konieczny ponieważ te kondensatory tracą swoje parametry wraz z upływem lat i to tym bardziej gdy nie są używane. Generalnie przyjmij też zasade,że przewody doprowadzające prąd żażenia lamp muszą być ekranowane i o dużym przekroju,a już zupełnie nie wchodzi w gre podłączenie jednej z końcówek włókien żażenia do masy ,a doprowadzenie przewodem do drugiego końca włókna żażenia. ekran tych przewodów zamocuj lub wlutuj w miejscu centralnego uziemienia,które jak już wcześniej wspomniałem musi być umieszczone w pobliżu transformatora sieciowego.Lampy ECC 83 są typowymi triodami do wzmacniaczy m.cz.,natomiast ECC 85 to triody do wzmacniaczy w.cz..Mają one zupełnie inne charakterystyki dlatego ich zamiana wyjdzie na niekożyść. Lampa ECC 85 zainstalowana w układzie odwracacza fazy stopnia końcówki mocy wogóle nie wysteruje go w sposób dostateczny-tu już obowiązkowo musi być użyta lampa ECC 83.
    Jeśli chcesz wykożystać ten wzmacniacz jako piecyk do gitary basowej to jednak musisz sie pogodzić z tym,że nie uzyskasz dobrego dźwięku. Wzmacniacze do gitar basowych zupełnie inaczej sie buduje niż wzmacniacze do (ogólnie rzecz ujmując) nagłośnienia. I to nie tylko lampowe ale również zbudowane na układach pólprzewodnikowych. Dźwięk gitary basowej to nie tylko podstawowa wartość częstotliwości akustycznej,ale na brzmienie takiej gitary (i każdego źródła dźwięku) mają duży wpływ częstotliwości harmoniczne. To one tworza barwe instrumentu czy naszego głosu.A częstotliwości harmoniczne gitary basowej to rownież infra dźwięki. I wzmacniacz musi je przenieść bez dodatkowych zniekształceń i to z max mocą. I tu jest tajemnica budowy wzmacniaczy do gitar basowych i do sekcji perkusyjnej. Troche to brzmi jak wykład na uczelni,ale uważam,że jeśli juz doradzam to w dobrej wierze i zwracam uwage na bardzo ważne problemy związane z budową czegokolwiek, a poprzedzone własnym doświadczeniem i wiedzą techniczną.
    To tyle :D
    Oczywiście coś jeszcze dorzuce jak tylko będziesz chciał,a mam jeszcze sporo dobrych wiadomości:D
    Pozdrawiam :)
  • #32
    Sebastain
    Level 20  
    Bog.op, dzięki za porcję wiedzy. Jeśli chodzi o budowę, to mniej więcej znam zasady budowy wzmacniaczy itp. Co do lampiaka- uzyte elementy i przeróbki schematów mam na podstawie oglądnięcia kilku schematów końcówek mocy. Co do filtra to układ, który zastosowałem poleca woytomas jako cytuję " Na Rys 2a, b, c przedstawione są najczęściej spotykane filtry. Filtr z wejściem dławikowym - Rys. 2a - daje najlepsze rezultaty. Jego wadą jest konieczność doprowadzenia do wejścia dławika napięcia wyższego od potrzebnego o ok. 40%, zastosowanie dławika z rdzeniem o dużej masie, ze szczeliną powietrzną i nawiniętego grubym drutem. Tego typu filtry spotkać można w starych polskich wzmacniaczach rozgłoszeniowych - WR 40, WR75, Ampli. Rys. 2b, 2c to filtry typu 'pi' - pierwszy dławikowy, lepszy choć droższy oraz drugi - rezystorowy, znacznie tańszy, ale nadający się do wzmacniaczy o niewielkich mocach i pracujących w klasie A (czyli pobierających prąd o stałym natężeniu), aczkolwiek we "współczesnych" wzmacniaczach Marshall, i to 100 watowych(!), taki filtr można "zaobserwować" - pora umierać "
    Koniec cytatu.

    Zrobiłem dokładnie taki filtr jak na rys. 2a.
    Co do brumu - to widzę, że nieuważnie czytamy:
    Quote:
    nie jest uziemione chassis i


    Podpiąłem masę do chassis i - brum zniknął! Na wyjściu głośnikowym jest 3-5mV - co jest wartością, nie dość, że znośną to myślę że bardzo dobrą.

    Ale teraz ciąg dalszy fotostyory a jutro uruchamiam przedwzmacniacz - 2-stopniowy na pentodach - to będzie czad!
  • #33
    bog.op
    Level 15  
    Witam ponownie :)
    Bardzo sie ciesze ,że posiadasz sporą wiedze na temat budowy takich wzmacniaczy. Ja tylko starałem sie o to byś czasem nie zrazil sie chwilowym niepowodzeniem. Jestem osobą popierającą wszystkie ambitne cele. Ale wiem ile niedobrego moga zrobić chwilowe problemy.
    Chętnie przeczytam Twoją opinie na temat działania tego wzmacniacza. Dwoma rękami jestem za :).
    Móglbyś napisać jak zamierzasz zbudować uklad zniekształcający dźwięk gitary ? No i w jaki układ barwy dźwięku wyposazysz ten wzmacniacz ?
    Życze powodzenia :)
  • #34
    Sebastain
    Level 20  
    W pierwszym rysunku w tym poście jest załączony schemat moich przeróbek. Wzoruję się na filtrach z JCM800 Marshalla, tyle, że muszę dopasować wzmocnienia obydwu pentod. Jak widać na rysunku, pierwszy stopień ma b.duże wzmocnienie - trzeba je ograniczyć, żeby - jak mówiliście bog.op i woytomas, żeby to był ładny przester a nie byle jaki przester. Dodatkowo zgodnie z zaleceniami woytomasa założę włącznik, włączający kondensatory w obwodach katodowych. Pozostałe przeróbki będą na gorąco, w trakcie prób dynamicznych - nie wiem jaki będzie na razie rezultat, tak, że strojenie odbędzie się z gitarzystą i jego gitarą, żeby to zgrać razem. A gitarkę chłopak ma wyczesaną.. :)
  • #35
    Zolt-An
    Level 13  
    Kochani, nie przesadzajcie z tymi filtrami w zasilaczu: wzmacniacz gitarowy to nie stopień wejściowy oscyloskopu ani przedwzmacniacz dla mikrofonu pojemnościowego :? . Zresztą - czy to wzmacniacz ma być jednym z bloków zasilacza czy na odwrót?

    Dobra filtracja Ua konieczna jest w stopniach wstępnych oraz drajwerze - a, że pracują one "bezprądowo" to nie ma tam aż takich tętnień. Wystarczy dobry dławik "telewizyjny" - w końcu czarno-białe telewizory - zasilane z prostownika półokresowego były o wiele, wiele bardziej wrażliwe (zwłaszcza odchylanie V) na tętnienia wyprostowanego napięcia niż jakikolwiek PP stopień mocy. A pakowano tam jedna diodkę i dwa kondasy 50 - 100uF rozdzielone niezbyt dużym dławikiem DFZ.

    Dobrze nawinięte trafo głośnikowe + symetria sparowanych czy zczwórkowanych lamp mocy wystarczająco ograniczają pojawianie się brumu w stopniu mocy - a jeżeli nawet takowy się pojawi to jest to delikatne "buczenie" na granicy słyszalności.

    Bardziej wypadałoby skupić się na poprawnym wzajemnym ustawieniu elementów tudzież technice montażu, żeby do minimum ograniczyć sprzężenia pasożytnicze i brumy spowodowane pętlami mas czy oddziaływaniem na siebie stopni wzmacniacza.

    W produkowanych przeze mnie (jednostkowo - bo na zamówienie) SE Exciterach ClubManach nie ma wewnątrz ani jednego zaekranowanego odcinka przewodu a mimo to ten hajgajnowy wzmacniacz nie ma brumu ani sprzężeń. Z rozkręconego na maksimum urządzenia dochodzi jedynie charakterystyczny dla high-gain szum.

    Zaś jedyny zaekranowany kabelek :wink: to kabel łączący gitarę ze wzmacniaczem.

    Zoltan
  • #36
    bog.op
    Level 15  
    Witam ponownie :)
    Myśle, że zastosowanie dławika telewizyjnego to bardzo dobry pomysł bo faktycznie te odbiorniki pracowały na prostownikach jednopołówkowych i przydźwięku sieci nie było. Ja jedynie obawiam sie o jakość dźwięku uzyskaną w wyniku przesterowania wzmacniacza lampowego. Tu mogą pojawić sie rożne niekorzystne zjawiska pochodzące od (mówiąc bardzo ogolnie) różnych sprzężeń.
    Ja też uważam, że krytyczne jest dobre rozmieszczenie poszczegolnych elementow składowych tego wzmacniacza co w wypadku tej konkretniej konstrukcji wiąże sie z kompletną przebudową - nowa rama ( po polsku :D).
    Wspomniałem o ekranach ponieważ to ułatwia pozbycie sie niepożądanych sprężeń a szczególnie mam na mysli wzmacniacze wstępne i pojawienie sie pochodzących od nich zakłoceń. Też myślałem o blokowaniu kondensatorami elektrolitycznymi oporników katodowych. To nie tylko wpłynie na wzmocnienie poszczególnych wzmacniaczy, ale przesunie to wzmocnienie w kierunku niskich tonów co biorąc pod uwage przeznaczenie tego wzmacniacza jest bardzo korzystne. Myśle nadal, że najkorzystniej będzie zbudować uklady kształtujące dźwięk na półprzewodnikach.
    Tu niestety uklady lampowe są ogólnie mówiąc na pozycji straconej. Dobrze dopasowane układy nawet na tranzystorach (miejsca jest i tak sporo) wzbogacą jakość dźwieku oraz różnorodność jego kształtowania. Swego czasu pracowałem z kolegą, ktory prywatnie grał w zespole na weselach. Był gitarzystą, grał na gitarze funkcyjnej i troche śpiewał. Kupil w komisie wzmacniacz estradowy z kolumnami. Bardzo dobrze był skonstruowany choć to zrobił rzemieślnik - entuzjasta polski :D.
    Zepsul sie mu więc poprosił mnie o pomoc. Poznałem konstrukcje tego wzmacniacza. Tam własnie układy kształtowania dźwięku były oparte na wzmacniaczach MMA . Nie tylko wspaniale pracowały uklady barwy dźwięku, a były tam na dwoch wejściach zainstalowane proste, ale bardzo dobrze działające układy fuzz i wah-wah. Był i pogłos zbudowany w systemie ze sprężyną. Działało to bardzo dobrze. Dźwięki były czyste i bez zakłoceń.
    Ja swego czasu zbudowałem uklad kształtowania barwy dźwięku gitary. Był to uklad pięciopunktowy oparty na opisanym w "Krótkowalowcu-Radioamatorze" układzie. Troche go zmodyfikowałem pod kątem części jakimi dysponowałem i wykonałem go na zasadzie pseudodruku czyli "przestrzennej pajęczyny" :D
    Potem wziałem kawałek sklejki 10 mm, troche cienkiej blachy aluminiowej, troche stali, jakąś płytke do innego ukladu, dwie listwy montażowe i tak to zbudowałem bo układ pracował wspaniale.
    Może poźniej o nim coś napisze bo faktycznie warty był poświęcenia mu uwagi.To tyle :D
    Pozdrawiam wszyskich entuzjastów elektroniki i dźwięku ;d.

    Moderated By oldboy:

    Proszę trzymać się tematu!

  • #37
    Sebastain
    Level 20  
    Chłopaki lampiarze!! Wzmacniacz gra!! Uruchomiłem przedwzmacniacz na pentodkach EF86 i gra ładnym cleanem a i też przesterować gościa ładnie można.

    Acha - mam pytanie. Ile dają ekrany na lampy?? Czy można nimi też (ekranami) zniwelować trochę brum??
  • #38
    bog.op
    Level 15  
    Witajcie :)
    To świetna wiadomość, że chodzi to Twoje "dziecko":D .
    Ekrany na lampach wpływają niwelowanie pól elektromagnetycznych na elementy tych lamp. Przydźwięk też mogą w pewnym stopniu zmniejszyć. Jednak wsłuchaj sie w ten brum czy jest to częstotliwość 100 Hz co wskazywało by na złą filtracje napięć anodowych czy jest to brum 50 Hz czyli przydźwięk, który wnoszą albo sprzężenia indukcyjne, albo wpływ obwodow żarzenia a nawet brak uziemienia.
    Możesz spróbować takich "sztuczek":D Wszystkie kondensatory elektrolityczne przykręć do podstawy wzmacniacza poprzez podkladki izolujące. Połącz obudowy tych elektrolitów przewodem, ktory doprowadź do wspolnego punktu uziemienia. Możesz też obwody żarzenia zasilić prądem wyprostowanym i filtrowanym dużą pojemnością.
    Przydźwiek ten może też wprowadzić zła rownowaga stopnia końcowego. Można to w pewnym stopniu usprawnić stosując taki obwód:
    - zainstaluj potencjometr o małej oporności (ok. 50 om) i slizgacz tego potencjometru doprowadź do katod lamp stopnia mocy. Katody podłącz do wspolnego opornika ( czyli zmodyfikuj ten stopień tak by katody miały wspolny opornik ). Będzie to ujemne sprzężenie zwrotne, ale będziesz przez ten trik miał jakis dodatkowy wpływ na dodatkowe zrównoważenie tego stopnia.
    Walka z brumem to taka zabawa w "kotka i myszke", czyli wymaga cierpliwości i stosowania różnych wypraktykowanych metod. Pewnie inni też będą coś mogli na ten temat napisać. Sam chętnie przeczytam te uwagi.
    Powodzenia :D
  • #39
    Sebastain
    Level 20  
    Wczoraj byłem już za bardzo zmęczony, żeby zauważyć jeden błąd.
    Bog.op - opisałeś go.
    Żarzenie lamp przedwzmacniacza nie było podłączone do masy. Teraz po rozkręceniu na full słychać lekki szum lamp.
    Sprawdzałem wszystkie inne rzeczy i były ok, a tu taka głupotka. Teraz jestem w fazie uruchamiania, tzn. wzmak gra ładnie, jak jest cicho, tyle, że jak za mocno szarpnę struny albo uderzę w strunę, że zadźwięczy o próg, to tak jakby coś się "włacza" i to uderzenie jest dużo głośniejsze niż normalne granie. Może to być za duży poziom głośności pierwszego stopnia?
    Pierwszy stopień wzmacniacza to sklonowany przedwzmacniacz na EF86 ze wzmacniacza MV3.
  • #40
    bog.op
    Level 15  
    Ten efekt o jakim wspomniałes to źle dobrany punkt pracy któregoś ze stopni. Bardzo prawdopodobne jest, że to końcówka mocy. Przy większych amplitudach sygnału taki stopień dostaje jakby "podbicie" i nie tylko wzrasta poziom dźwieku, ale wzrastają zniekształcenia. Musisz tego poszukać. Najważniejsze jest to, że działa Ci ta maszynka :D.
    Teraz pozostaje tylko kosmetyka :)
  • #41
    zibisound
    Level 23  
    Witam.
    Zajmuję się wzmacniaczami lampowymi i najlepszy sposób prowadzenia masy jest taki: środkowe kołki podstawek lampowych łaczymy
    drutem miedzianym 1,5-2 mm i prowadzimy drut ok. 2 cm nad podstawkami
    i krótkimi odcinkami łaczymy te kołki do głównego drutu.
    Przy podstawce lampy pierwszej trzeba dac łączówkę i do niej przylutować tą szynę.
    Masa mocy powinna być na lączówce z kilkoma punktami i do niej podłaczamy wszystkie punkty końcówki i zasilacza. Tę masę mocy lączymy
    z masą ostatniej lampy <czyli inwertera> przewodem ok. 1,5-2 mm kw. i w
    ten sposób mamy prawidłową masę w lampiaku.
    Jest to pokazane na stronie fonaru w dziale DIY. Sposób jest sprawdzony.
    Jeżeli chodzi o wolne uzwojenia na trafie głosnikowym to jeżeli mają niskie napiecie to niczym to nie grozi i zasada jest taka, że bezwględnie nalezy umasić uzwojenie głosnikowe.
    Pozdrawiam-Zygmunt.
  • #42
    Sebastain
    Level 20  
    Słuchajcie - może ktoś obejrzeć schemat z poprzedniego rysunku "100W przerobki i napiecia.gif" i powiedzieć, co może tam być nie tak?? Ja poszukam jakiś oscyloskop i zmontuję płytkę z testowym sygnałem. Coś tam nie gra, strasznie pierdzi jak się mocniej uderzy w struny a clean, żeby ładnie grał, to musi być bardzo cicho gitara.
    A swoją drogą powera ma takiego że oj.. Dziś gitarzysta by załatwił kolumnę eltron ZG603.
  • #43
    bog.op
    Level 15  
    Witam wszystkich :)
    Oglądałem ten schemat jaki zamieściłeś na pierwszej stronie. Troche mnie dziwi połączenie siatek w taki sposob jak tam jest to narysowane. Chodzi mi o siatki ukladu przeciwsobnego. Czy nie lepiej by było połączyć je do punktu za potencjometrem polaryzującym (-).Może to jest tylko błąd na tym schemacie. Próbowałeś zablokować rezystory katodowe kondensatorami elektrolitycznymi ??
    To zjawisko jakie występuje w Twoim wzmacniaczu może być rownież spowodowane złym ukladem sprzężenia zwrotnego. Spróbuj pozmieniać wartości opornikow katodowych. A nawet je usuń by tylko sprawdzić jaki to daje efekt. To jerst właśnie ta kosmetyka o jakiej pisałem :D. Wiesz,że ogólnie ten układ dziala. Na razie nie zwracaj uwagi na przydźwięk i szumy,a skoncentruj sie na ustaleniu w którym stopniu układu powstają te złe spżeżenia. Zwróć też uwage na filtracje napięć anodowych. Ponieważ źle dobrane oporniki w gałęzi napięć anodowych oraz kondensatory elektrolityczne też mogą wywoływać taki efekt. Zmierz miernikiem czy napięcia te nie zmieniają sie ( nie występuje efekt ich pulsowania)O tym nie napisałem w poprzedniej wypowiedzi. Wysteruj końcowke mocy z innego źródła sygnału. To pozwoli Ci najszybciej ustalić gdzie tkwi ten błąd. Jestes już bardzo blisko celu no więc powodzenia :)

    Dodano po 12 [minuty]:

    Jeszcze jedno. Przed chwilą przeglądałem zamieszczone schematy na pierwszej stronie. Teraz nie wiem o którym schemaciw wspomniałeś :D Zwróć uwage Sebastian na kierunek połączeń kondensatorów sprzęgających. Chociaż te kondensatory nie mają polaryzacji to jednak nie jest obojętne w którym kierunku sie je lutuje. Zwróć uwage na kondensatory styrofleksowe. Zobaczysz,że jedno z wyprowadzeń jest zaznaczone jakby to był biegun ujemny-nadrukowany jest przy nim pasek. To oznaczenie wskazuje na to,które wyprowadzenie jest połączone z zewnętrzną okladzina tych kondensatorów. To też jest dość ważne i przyznam sie,że ja też bardzo długo o tym nie wiedziałem i nie zwracałem na to uwagi. Są jednak ludzie,którzy bezinteresownie podpowiedzą takie triki :D Ponieważ mnie uświadomiono to podaje tą "pałeczke" dalej :D
  • #44
    Sebastain
    Level 20  
    Szum i brum w moim wzmacniaczu już nie istnieją :) Pozostaje faktycznie zlokalizować miejsce, gdzie zaczynają się zniekształcenia. Oglądam inne schematy - widzę że bias tam ma wartośc około -40V , u mnie jest -34V. Zasilanie mam 340V ale są wzmacniacze z takim zasilaniem. Zastanawia mnie jeszcze rezystor osd sprżężenia zwrotnego. W oryginale jest 100k podłączony do uzwojenia 4R, a na innych schematach widzę, że jak jest podłączony do uzwojenia 8R to ma wartość około 56k ale to mi "na logikę" nie pasuje... Pokombinuję jeszcze ale to w poniedziałek, na razie sobie odpocznę od lampek.

    A chodziło o ten schemat:
  • Helpful post
    #45
    bog.op
    Level 15  
    Witaj ;)
    Odpocznij sobie od walki z tym efektem bo to jest dobre.
    Ja nauczony jestem pracować niemal w każdych warunkach bo prowadze własną działalnośc gospodarcza, a to właśnie wymaga takiego nastawienia. Dobrze, ze podałeś mi ten układ końcówki mocy.
    Obwody wejściowe masz pewnie takie jak na wcześniejszym schemacie. Ja pisząc o przydźwięku i ewentualnych szumach miałem tylko to na mysli żebyś nie zwracał na nie uwagi jak będziesz zmieniał wartości opornikow i kondensatorow i gdyby pojawiły sie te efekty.
    Co do układu z tego schematu.
    Nie jestem super znawcą ukladów lampowych. Troche mnie dziwi doprowadzenie sygnału do triod odwracacza fazy. Wydaje mi sie też, że w ich anodach masz za duże oporniki i również opornik w lini zasilania napięć anodowych ma za dużą wartość.
    Musisz sprawdzić jak to wcześniej napisałem czy te napięcia stałe nie zmianiają sie podczas sterowania układów. Troche też nierozumie jakie typy i wartości mają kondensatory sprzęgające.
    Jak już odpoczniesz to podpowiem Ci jak możesz rozwiązać układy ujemnych sprzężeń zwrotnych oraz jak zmodyfikować zasilanie napięciem anodowym stopni odwracacza fazy. Czeka Cie sporo tych przeróżnych "manewrów" aby znaleść tego "byka" :D.
    Napisz mi tylko czy obwody wejściowe są takie jak na schemacie ze strony pierwszej .
    Życze miłego weekendu i do sklikania sie :D
  • #46
    Sebastain
    Level 20  
    Kochani, potrzebuję pomocy. Właśnie testuję wzmacniacz i on cały czas "pierdzi" tzn., po przekroczeniu jakiegoś poziomu wejściowego, zaczyna podbijać moc - to co wcześniej opisałem z gitarą.
    Dziś zacząłem testy z płytami i sygnałami testowymi, cały czas jest ten efekt. Wyregulowałem bias, teraz jest -39V, napięcie zasilania podskoczyło do 360V. Zbadałem inwerter ale wydaje się ok. Napięcia na inwerterze to:
    anody - 156V
    katody - 45V
    siatki - 33V.

    Co może być jeszcze nie tak?

    Lampy mocy są wyregulowane, napięcia niby się zgadzają ale "pierdzi" dalej. Odłaczyłem sprzężenie zwrotne i zagrał głośniej z takim samym efektem - zmniejszyłem rezystor sprzężenia i dalej to samo.
    jaki wpływ może jeszcze mieć lampa ECC85 w inwerterze zamiast ECC83?

    Pomóżcie, proszę.
  • #47
    Zolt-An
    Level 13  
    Napięcia anodowe i biasu nic wspólnego z tym nie mają. To będzie jakieś dodatnie przężenie pasożytnicze albo niezgodności fazowe.

    Sprawdź, czy masz podłączoną masę do właściwego wyprowadzenia uzwojenia głosnikowego trafa wyjściowego.

    Zrób tak:

    1/ odłącz całkowicie sprzężenie zwrotne od wyprowadzenia transformatora głośnikowego,
    2/ odłącz drugie wyprowadzenie tego transformatora od masy,
    3/ zamień kolejność przyłaczeń tzn. masę przyłącz do wyprowadzenia, z którego poprzednio wyprowadziłeś sprzężenie zwrotne,
    4/ włącz wzmacniacz i stopniowo pogłaśniaj go - uwaga: bez sygnału na wejściu :!:

    Jeżeli pierdzenie zaniknie - połącz to na stałe, jeżeli nie - powiadom na forum - pomyślimy co dalej z tym robić.

    Dodatkowo: przed sprawdzeniem poprawności umasienia uzwojenia głośnikowego powinieneś odłączyć wszystko to co jest przed regulacją Master (jeśli stosujesz Master) i sprawdzić czy sprzężenia pojawiają się jeszcze w stopniu mocy i sterującym go inwerterze czy może w przedwzmacniaczach.

    Sprzężenie zwrotne ma być możliwie PŁYTKIE :idea: - to nie wzmacniacz audio klasy Hi-Fi a gitarowiec - najlepiej całkowicie je wyeliminować.

    To czy zastosowałeś w inwerterze ECC83 czy ECC85 nie ma najmniejszego znaczenia :idea:, ECC85 jest mniej trwała od ECC83 no i pobiera większy prąd żarzenia.

    Zoltan
  • #48
    Sebastain
    Level 20  
    Zoltan - zrobiłem dokłądnie jak kazałeś - bez zmian.

    Niestety - dalej pierdzi.
    W poprzednim poście chyba nie opisałem tego efektu zbyt precyzyjnie. Gdy jest ściszony to nic nie słychać, mogę rozkręcić na full i bez sygnału wejściowego jest tylko lekki szum. Gdy podam sygnał na wejście końcówki mocy- na razie wszystko robię w obrębie końcówki bo to tu są zniekształcenia.
    Gdy zwiększam poziom głośności dźwięk jest w miarę czysty - na tyle na ile go słychać. Gdy zwiększam głośność pojawiają się zniekształcenia.
    Udało mi się to zarejestrować na oscyloskopie z karty dźwiękowej - w miarę wyraźnie widać zniekształcenia.
    I tak, w wierszach są przebiegi wejściowe. Sygnał wziąłem z odtwarzacza CD. Przebiegi mają 440Hz i amplitudę około 1V. Taki sygnał podałem na wejście wzmacniacza i te przebiegi widać w pierwszym wierszu obrazka.
    W drugim wierszu są przebiegi z sygnałem wyjściowym 1V a w trzecim wierszu na wyjściu jest 10V. Napięcia mierzone zwykłym miernikiem bez RMS.
    W kolumnach widać są przebiegi sinusoidalne i trójkątne.
  • #49
    janek11389
    Level 42  
    Witam! Jeżeli faktycznie zastosowałeś się do rak Kolegi Zoltana, a zakładając, że uprzednio miałeś dobrze, to po przepięciu uzwojeń sprzężenia zwrotnego powinien się pojawić głośny przydźwięk sieciowy, a piszesz, że było bez zmian! Na pewno zastosowałeś się do rad Kolegi?
    Druga sprawa, która mnie nie pokoi, to twoje stwierdzenie, że jeżeli nie ma podpiętego źródła sygnału i puścisz na ful, to słychać tylko lekki szum i to by raczej wskazywało na to, że końcówka i zasilacz jest sprawny, bo nie ma przydźwięku, natomiast szum na samej końcówce świadczy o nadmiernej czułości! W praktyce, jeżeli byś ustawił w niej czułość minimum na 775mV to powinna być cisza jak w grobie nawet po przyłożeniu ucha do głośnika!
    Pierwszy wykres w drugim wierszu ewidentnie pokazuje, że jest bardzo durzy przydźwięk sieciowy, lub ze złego prowadzenia mas! Ale że jako bez źródeł sygnału jest cisza, to podejrzewam, że źródłem tego przydźwięku może być sam komputer! Komputer nie zawsze się sprawdza jako źródło sygnału, czasem lepiej się sprawdza jako źródło zakłóceń!
    Ale do rzeczy! Piszesz, że podajesz 1V na wejście! Przy takim odwracaczu fazy, który pracuje jako wzmacniacz, to chyba stanowczo za dużo jak 1V! Ostatni wykres w pierwszym wierszu, to zbyt mały prąd spoczynkowy, czyli za duży bias, ale problem w tym, że to sygnał podawany, a nie wyjściowy! Za źródło sygnału powinieneś być w stu procentach pewien, no, bo przecież musisz się na czymś podeprzeć! Proponuje zmniejszyć ten sygnał Np 100mV i w tedy zobaczyć, co się dzieje! Najlepszym rozwiązaniem byłoby złożenie na dwóch tranzystorach byle, jakiego generatora o czystym przebiegu, zasilanego baterią! Wymnij lampy końcowe i podaj na wejście sinusoidę i zrób pomiar na anodach tych lamp i ściąg charakterystykę maksymalnego wzmocnienia tego inwentura do max czystej sinusoidy, ile będzie na wejściu, a ile na wyjściu?
    Trzecia sprawa, to samo stwierdzenie,,pierdzenie” dla mnie to się kojarzy z częstotliwością gdzieś 2-do 10Hz, czy to coś takiego?
    Podłącz samą gitarę pod sama końcówkę, powinno grac gdzieś z 1-2W i to bardzo czysto!
    Do tych pomiarów odłącz zasilanie przedwzmacniaczy, albo po prostu wyjmij te lampy!
  • #50
    Sebastain
    Level 20  
    Quote:
    nie ma podpiętego źródła sygnału i puścisz na ful, to słychać tylko lekki szum

    Szum był faktycznie ale bardzo cichy, po przyłożeniu ucha do głośnika i z podpiętym przedwzmacniaczem . Po odpięciu przedwzmacniacza jest cisza.

    Quote:
    Pierwszy wykres w drugim wierszu ewidentnie pokazuje, że jest bardzo durzy przydźwięk sieciowy

    W głośniku nie słyszę tego przydźwięku - poza tym to jest częstotliowść 440Hz, przydźwięk ma 50Hz, lub 100Hz, zależy gdzie powstaje. Spowodowałby falowanie całego przebiegu z rysunku.

    Quote:
    Piszesz, że podajesz 1V na wejście! Przy takim odwracaczu fazy, który pracuje jako wzmacniacz, to chyba stanowczo za dużo jak 1V!


    Sygnał wchodzi na potencjometr głośności - przy napięciu zmiennym na wejściu odwracacza 0,2V, na wyjściu jest 1V. wzmocnienie "napięciowe" wychodzi 5x. Żeby wyciągnąć z niego maxa, dla 100W przy 8 ohm, na wyjściu musi pojawić się około 27V zmiennego, czyli na wejście trzeba podać około 5,5V.

    Quote:
    Komputer nie zawsze się sprawdza jako źródło sygnału, czasem lepiej się sprawdza jako źródło zakłóceń!


    Za źródło sygnału robi odtwarzacz CD a przebiegi z pierwszych wierszy, to sygnał wychodzący z odtwarzacza, wchodzący na gniazdo lampowca. Jak widać przebiegi są czyste, bez zniekształceń. W odtwarzaczu mogę napięcię podkręcić do 2,34V i nie pojawiają się zniekształcenia.


    Quote:
    ,,pierdzenie” dla mnie to się kojarzy z częstotliwością gdzieś 2-do 10kHz

    To pierdzenie to tak określiłem te zniekształcenia, które słyszę. Jak widać na wykresie, im głośniej tym gorzej.
    Wydaje mi się, że to coś nie tak z dopasowaniem lamp. Poczytałem w nocy trochę i zauważyłem, że te wykresy, to jakby przesunięte względem siebie połówki sinusoidy - tak jakby charakterystyki lamp nie nakładały się na siebie. Spróbuję z tym biasem i prądem spoczynkowym przebadam jeszcze inwerter i przebiegi wychodzące z niego.

    Chociaż ile mogę podkręcać ten bias??
  • #51
    janek11389
    Level 42  
    Zobacz ile maksymalnie możesz uzyskać tego przebiegu o czystej amplitudzie na anodach inwentura? Nie możesz liczyć na 27V amplitudy na wyjściu, ponieważ z tego, co pamiętam, to anodowe zasilanie masz w granicach 360V, ja mam tyle samo i mam chyba 55W czystego sinusa, więcej chyba nie wydusisz przy tym napięciu anodowym! Żeby ustawić bias oscyloskopem, to musisz mieć na wyjściu czysty przebieg bez żadnych dodatkowych zniekształceń!
  • #52
    Sebastain
    Level 20  
    Ustawiłem bias zgodnie z rysunkiem poniżej. Zmienił się do -27V a zgodnie z tabelą "biasu" dla EL34 powinno być około -40V. Napięcie zasilania spadło do 300V. - Chyba dołączę jeszcze jedną sekcję napięcia 170V - powinno się zrobić jakieś 450V w zasilaczu, czyli może z 70W na wyjściu. Na razie spokojnie wyciąga 30W przy tym zasilaniu. Dźwięk jest w miarę czysty ale w końcu to gitarowiec nie hifi. :)

    Przedwzmacniacz na dwóch EF86 gra nieźle.Ustawiony jako Clean jest ładny, czysty, ciepły "lampowy". Spokojnie łyka bez przesterowań na wejściu 2V, a tyle mogą wynosić "piki" przy grze kostką. Przy ustawieniu "przesteru, robi się ładny "crunch" ale muszę jeszcze przekombinować z filtrami. Jak już to przetestuję, to wrzucę jakieś próbki mp3.
    Janku dzięki za reakcję - Twoje spostrzeżenie na temat źle ustawionego biasu pomogło. Chociaż martwi mnie zupełnie inne napięcie niż katalogowe.
  • #53
    janek11389
    Level 42  
    Jedną z zalet lampy jest to, że ich dynamika wejściowa jest o wiele większa niż tranzystora, spowodowane jest to dużo wyższym napięciem zasilania! Natomiast martwi mnie to, że jesteś w gorącej wodzie kąpany, poczułeś ździebko lepiej i już jesteś cały chepi, a to błąd, bo to w cale nie jest zakończone! Bardzo martwi mnie te 200mV na wejściu i 1V na wyjściu! Żeby to było całkiem po dopinane na ostatni guzik, to musisz zmniejszyć tą czułość max do jednego wolta, zwiększ wartość rezystora katodowego tak żeby przy 0,775mV na wejściu zaczęło obcinać obydwa wierzchołki sinusoidy na wyjściu, bo w przeciwnym wypadku będziesz miał sporo śmieci, typu szumu, wzbudzania itd. Dla przedwzmacniacza uzyskać 1V to palcem w dxxx, a i późniejsze wpięcie jakiegokolwiek, przesteru, gdzie w standardzie już mają grubo po wyżej 1V będzie stanowić wielki problem! Zanim dopniesz dodatkową sekcję uzwojenia wtórnego, to proponuję dołożyć bezpośrednio na grec przed dławikiem elektrolit i zobaczysz czy napięcie się podniesie! Według wszelkich prawideł to powinno podskoczyć! Jeżeli opanujesz końcówkę, to dopiero w tedy bież się za ustawianie odpowiednich napięć sygnałowych przedwzmacniacza, a zobaczysz, że końcowy efekt będzie zaskakujący!
  • #54
    OTLamp
    Tube devices specialist
    bog.op wrote:
    Jeśli tam jest dławik,a z tego co widze to jest musisz wiedzieć,że ten dławik wraz z tymi kondensatorami tworzą filtr typu "Π".Jest to filtr środkowo-zaporowy,który wygładza wyprostowany prąd przemięnny po prostowniku dwupołówkowym Gretza. Po tym prostowniku pojawia sie prąd zmienny o częstotliwości 100 Hz,a zadaniem tego filtru jest wygładzenie tego prądu. Jest to typowy obwód rezonasowy tyle,że o częstotliwości 100 Hz. Zmiana pojemności spowoduje,że "przestroisz" ten filtr na inną częstotliwość więc nie będzie wygładzał on prądu zmiennego.


    Niestety jest tu wiele nieprawdy i należy to wyprostować. Filtr zasilacza nie jest filtrem środkowo zaporowym. Nie ma (nie powinno być) tam też żadnych zjawisk rezonansowych. Rezonansów w filtrach zasilaczy się unika, obwody rezonansowe w tych filtrach były stosowane bardzo rzadko. Zmiana pojemności kondensatorów poprawi jakość filtracji, przy czym pojemność pierwszego kondensatora jest ograniczona poprzez maksymalny szczytowy prąd jaki wytrzyma element prostowniczy (lampa prostownicza, dioda półprzewodnikowa). Dla lamp prostowniczych największa pojemność pierwszego kondensatora filtru jest podawana w kartach katalogowych.

    W kwestii nazewnictwa: prąd (napięcie) przemienny(e) to prąd (napięcie) okresowy, którego wartość, przechodzi przez zero, osiągając na przemian wartości ujemne i dodatnie. Za prostownikiem mamy napięcie pulsujące, tętniące, nie przemienne (przemienne jest przed prostownikiem).
  • #55
    Sebastain
    Level 20  
    Wzmacniacz praktycznie gra. Próbowałem podnieść mu napięcie ale zrobiło się 500V na anodowym i 440V na siatkach i sobie na razie odpuściłem. Chyba z racji tego, że lampy są dość stare zostanę przy 330V. Wyjdzie z tego jakieś 50W mocy na wyjściu a to już powinno gitarzyście starczyć.

    Co do czułości Janku, to nie rozumiem - może nie zaznaczyłem - 1V na wejście końcówki mocy to za dużo?? A czym wtedy ją wysterować, żeby coś na wyjściu się pojawiło?? mi wyszło wzmocnienie napięciowe końcówki mocy 5x - to z czego ma to wycisnąć, tak jak w oryginale - 100W, a to przy 8 ohmach to 27V napięcia zmiennego na wyjściu. Na razie nic nie mówię o przedwzmacniaczu, bo jest odłączony.

    No i oczywiście dzięki za wszystkie rady do następnego problemu!!
  • #56
    janek11389
    Level 42  
    Sebastain wrote:
    Co do czułości Janku, to nie rozumiem - może nie zaznaczyłem - 1V na wejście końcówki mocy to za dużo?? A czym wtedy ją wysterować, żeby coś na wyjściu się pojawiło?? mi wyszło wzmocnienie napięciowe końcówki mocy 5x - to z czego ma to wycisnąć, tak jak w oryginale - 100W, a to przy 8 ohmach to 27V napięcia zmiennego na wyjściu. !!

    To wszystko zależy, z której strony akurat na to patrzysz! Czy na wzmocnienie poszczególnych stopni, czy na wzmocnienie końcówki bez trafa głośnikowego, czy na wzmocnienie, jako całość już z trafem głośnikowym, gdzie przekładnia już zrobiła swoje pomniejszając odpowiednio to wzmocnienie napięciowe z racji samej przekładni pierwotnego uzwojenia trafa głośnikowego! To pięciokrotne wzmocnienie to było na inwentarze, a końcówka to jest całość razem z inwenterem i trafem głośnikowym, gdzie na jego wyjściu powinno być wzmocnienie koło 30 razy, przy tych 8 OHm. Natomiast na anodach lamp końcowych wzmocnienie będzie w przybliżeniu kilka set razy! Ale tym akurat nie powinieneś się interesować, bo Ci to potrzebne jak piąte koło u woza! Raczej powinieneś się tylko skupić na całości wzmocnienia tej końcówki, na filtracji, żeby jak najlepiej wyfiltrować wszelkie śmieci z zasilacza! Jeżeli byś więcej czasu poświecił samej filtracji łącznie z odsłuchami, to byś się sam przekonał, że sama filtracja, ma wielki wpływ na czystość dźwięku, tak samo jak odpowiednie ustawienie napięcia biasu! Właściwe po ustawianie, to jest żmudna praca i wymagająca trochę oprzyrządowania i cierpliwości! Natomiast napięcie anodowe jest tu chyba najmniej istotne, w prawdzie ono decyduje o mocy końcówki, ale w zasadzie na tym jego rola się kończy, wystarczy, że tylko zapewnisz odpowiednie napięcie, o odpowiedniej wydajności prądowej! Tak jak większość układów nie koniecznie wzmacniaczy, nie lubi być żyłowana! Inaczej będzie pracować końcówka wyżyłowana, gdzie lampy pracują na maxsa, a inaczej niewyżyłowana, gdzie lampy mają spory zapas mocy, to wszystko zależy, jak do tego podejdziesz i do czego jest to potrzebne, wiec decyzja należy tylko do Ciebie!
    Pozdrawiam
  • #57
    Sebastain
    Level 20  
    Quote:
    To pięciokrotne wzmocnienie to było na inwentarze, a końcówka to jest całość razem z inwenterem i trafem głośnikowym, gdzie na jego wyjściu powinno być wzmocnienie koło 30 razy, przy tych 8 OHm


    Wzmocnienie jest na transformatorze wyjściowym. Wiadomo, wzmacniacz to całość: inwerter, lampy końcowe i trafo głośnikowe.

    Quote:
    Raczej powinieneś się tylko skupić na całości wzmocnienia tej końcówki, na filtracji, żeby jak najlepiej wyfiltrować wszelkie śmieci z zasilacza! Jeżeli byś więcej czasu poświecił samej filtracji łącznie z odsłuchami, to byś się sam przekonał, że sama filtracja, ma wielki wpływ na czystość dźwięku


    Problem przydźwięku w tym wzmacniaczu nie istnieje. Trzeba było pokręcić biasem, żeby prąd anodowy był około 30mA , wtedy zniknęły wszelkie zniekształcenia, które pokazałem na przebiegach powyżej i na tym się skończyły regulacje. Trochę się zmartwiłem, że napięcie biasu odbiega od katalogowego ale spoko, to nie problem skoro gra i nic złego się nie dzieje. Końcówka chodzi ładnie i i czysto.

    Czy to możliwe, że przekładnia transformatora wynosi tylko 5?? Gdy dałem na wejście, jedną połówkę napięcia anodowego 170V to na uzwojeniu wtórnym mam 27V. To dobrze czy nie bardzo? Jak bym dał na całość anodowego to by wyszło około 13,5V na wyjściu a to już przekładnia około 12,5.

    Faktycznie, teraz mam moc góra 45W przy zasilaniu 330V, przymierzam się jednak do zwiększenia do 500V - chcę wzmak wykorzystywać też do basu - transformator spokojnie przenosi 40Hz a tyle mi wystarczy. no ale wiadomo, bas potrzebuje trochę więcej mocy niż gitara. Muszę tylko uważać, żeby nie przekroczyć 425V na Us2 lamp EL34, czy jeszcze coś wziąć pod uwagę? Jeszcze jedno - oporność anodowego to 34 Ohmy, 500V, nie będzie za dużo? Oryginalnie wzmak miał 420V na anodowym.
  • #58
    Sebastain
    Level 20  
    Ciąg dalszy mojej fotostory ze wzmacniczem. Zaszły dość poważne zmiany w konfiguracji. Wzmacniacz został przerobiony na basowy. Zostały zmienione filtry barwy dźwieku, dołożone wejście liniowe i poprawiony transformator zasilający. Odwinąłem jakieś 70V jednej sekcji zasilania anodowego, tak, że wzmacniacz zasilany jest napięciem 410V. Została jeszcze jedna sekcja 170V, mam zamiar ją przeznaczyć do zasilania anod, podobnie jak w Bisie, tylko muszę przeliczyć trafo wyjściowe.
    Odwinąłem jeden zwój napięcia żarzenia i mam praktycznie zdrowe 6.1V, mogłem wywalić oporniczki, które brały dobre 30W. Zbiłęm już obudowę, trzeba ją tylko obić skórką, założyć rączkę i będzie gotowy.
    Przeszedł również próby dynamiczne i ciągnie nieźle. Jednak tranzystorowe 120W ma podobnego powera co ten lampiak. Domyślam się, bo jeszcze nie mierzyłem, że ma jakieś 75W mocy ciągłej.

    A poniżej zdjęcia prawie wykończonego wzmacniacza.
  • #60
    bog.op
    Level 15  
    Witaj Sebastian.
    Dawno nie byłem na elektrodzie i Twoim temacie. Otrzymałem podziękowania od Ciebie na mój mail. Za to dziękuję.
    Mam do Ciebie jeszcze jedna propozycje. Dotyczy podbicia sygnału i mocy wzmacniacza w dośc nietypowy sposób. Jeszcze tego nie sprawdzałem, ale stosują to rozwiązanie znane firmy produkujące systemy nagłośnienia. Chodzi mianowicie o wbudowanie do kolumny układu ze sprężyną. Coś takiego stosuje sie jako tzw. "echo", ale w tym wypadku chodzi o to by niewielkie natężenie dżwięku z kolumny powodowało wytworzenie się w ten sposób sygnału o zwiekszonej amplitudzie. Doprowadza sie go do wejścia wzmacniacza. Dzięki temu nie jest konieczne duże wzmocnienie stopni wejściowych, a co za tym idzie unika sie kłopotow z wszelkiego rodzaju zakłóceniami i niepoządanymi efektami dżwiekowymi. Myśle, że wpływa to na barwe dżwięku gitary ponieważ ten uklad stosuje sie właśnie we wzmacniaczach gigatarowych a dokładnie w "piecykach".
    Spróbuj i napisz co to dalo.
    Powodzenia :D