Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

kosiarka z sokowirówki za 4 zł rodem z prl-u

kokodin 11 Maj 2007 14:46 20994 72
  • #61 11 Maj 2007 14:46
    janek1815
    Poziom 38  

    Ja nie bede sie wypowiadal na temat kosiarki juz osoby wczesniej napisaly co oniej mysla jesli chodzi o bezpieczenstwo choc ze wszystkimi wypowiedziami sie nie zgadzam. Wielki PLUS dla autora za przedstawienie sposobu odlewania we wlasnym zakresie. Jak masz jakies jeszcze odlewy to wyslij na PW lub email foto. dziekuje

    Potrafisz napisać podobny artykuł? Wyślij do mnie a otrzymasz pendrive 32GB.
  • #62 11 Maj 2007 16:03
    Krzysztof33
    Poziom 15  

    Co byście jeszcze nie chcieli? Może cały czas będziemy oglądać lampy plazmowe i wzmacniacze. Każdy chce coś podejżeć i zastosować u siebie, może to, może tamto. A gdyby to była kosiarka spalinowa, ekstra zrobiona i wymalowana, ma zero elektroniki a każdy by pisał "o jaka piękna, daję 6/6" Z całym szacunkiem, ale czy nie powariowaliście? Jeżeli administratorzy tego forum nie zamknęli tematu tzn że został dopuszczony do opini publicznej, czyli spełnia wszystkie normy forum. Pomyślcie, dlaczego strona ma nazwę ELEKTRODA? Elektroda służy do spawania, czyli mamy do czynienia również z obróbką metali, czyli wszystko jest ok. A jak coś nie pasuje to się skontaktujcie z administratorami. Tutaj chodzi o kulturę, a nie pastwienie się nad innymi. Pozdrawiam Krzysztof33

  • #63 11 Maj 2007 16:23
    pz0
    Poziom 16  

    Rzeczywiście zastanawia mnie brak reakcji ze strony moderatorów na to co się zaczyna dziać w dziale DIY.
    Nazwa forum to: Elektroda.pl - portal dla elektronika.

    Jasne, elektroda służy TYLKO do spawania.
    Istnieją trzy rodzaje elektrod. Pierwsze dwa rodzaje to anoda i katoda. Anoda to ta z elektrod która przyjmuje ładunek ujemny lub wysyła dodatni, zaś katoda to elektroda wysyłająca ładunek ujemny lub przyjmująca dodatni.
    Trzecim rodzajem są elektrody oddziałujące na przestrzeń swoim potencjałem - przykładem są tu siatki w lampie elektronowej, zwłaszcza siatka pierwsza. Czasami elektrody te przyjmują lub wysyłają nośniki prądu, jak np. siatka druga w tetrodzie, jednak są nadal nazywane siatkami, gdyż ich głównym celem jest oddziaływanie na rozkład pola elektrycznego. Niekiedy tego rodzaju elektrody noszą też inne nazwy, np. w lampie oscyloskopowej nazywane są płytkami odchylającymi.

  • #64 11 Maj 2007 17:20
    VIGOR_PICTURES
    Poziom 20  

    Panowie ( i Panie? ) zrobił się OffTopic. Moderatorzy jak już to powinni skasować wszystkie posty z OffTopic'u.
    Zrobił kosiarkę? Zrobił. My powinniśmy ją ocenić.

    Do autora kosiarki:
    Powinieneś zamienić kółka na chociażby 4 takie same.
    Odnośnie brzeszczota - uważam, że raczej nie odpadnie. Na takiej samej zasadzie są mocowane noże w niektórych sklepowych kosiarkach.
    Nie wydaje mi się, żeby brzeszczot rozleciał się przy uderzeniu w kamień - przecież jest sprężysty w miarę. Inna sprawa, że ta kosiarka ma kosić trawę, a nie przerzucać kamienie.

    Przyczepie się jednak do osłony. Nie wygląda na solidną.
    A odnośnie wyrzutu trawy - nie jest potrzebny. "Noże" nie mają czegoś w rodzaju wygięcia. Tutaj jest trochę o podziale kosiarek ze względu na tym koszenia.

    Pozdrawiam

  • #65 11 Maj 2007 17:41
    sztygu
    Poziom 11  

    ja mam pytanie do panów co mówią o tych kamieniach i wytrzymałości ... wy to chyba na żwirowisku mieszkacie .... czy wy jak kosicie podwórko to ciągle na kamienie trafiacie ????? ja trafiałem za pierwszym razem jak kosiłem ale (dla nie z orientowanych ) kamienie sie zbiera a nie przerzuca dalej :D

    kosiarka moim zdaniem pomysłowa coś z niczego:)

    i wydaje mi sie że bezpieczniejsza od firmowych z plastikowymi obudowami made in china. a po za tym nawet jak sie brzeszczot urwie to ma on mjejszą masę od standardowych (fabrycznych noży) wiec nogi nie utnie a kamieniem z fabrycznej spalinówki też parę razy dostałem i żyje . i jak macie pisać pierdoły i bez sensu to lepiej wcale

    (może nie najbezpieczniejsza ale prowizorka żyje najdłużej)

    a i jak na kosiarce z chin pisze 1000W to nie znaczy że tyle ma pewno niektóre modele są słabsze od tej z sokowirówki (polskie 200W robi swoje) :D

  • #66 11 Maj 2007 18:12
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #67 11 Maj 2007 18:21
    paszczak1
    Poziom 14  

    "Zgroza, że porównujecie tą kosiarkę zrobioną z brzeszczota do któregokolwiek z dzieł AlekZ."

    Czemu nie? Praca to praca, wszystko można porównac. Nie mówię tu o tym, że jeżeli by mu dac odpowiednie materiały i sprzęt, to przegoniłby Teslę :D. Tylko o tym, że lampy to szkło, metale itd, a jeśli już jesteśmy przy metalach to aluminium to też metal:D do tego bardzo interesujący, szeroko stosowany w elektronice, dlatego jeżeli czyjaś wiedza na jego temat wykracza poza umiejętnośc przycięcia radiatora do tda ( sorry, mam uraz) w tym przypadku obróbka cieplna, umiejętnośc zastosowania w odpowiednim miejscu, to jest to warte pokazania. A że w kosiarce.. no cóż, widac była mu potrzebna... Z całym szacunkiem ( czuję, że bluźnię ) lampa sama w sobie jest taka... nieelektroniczna.... na upartego bardziej elektroniczny może byc ołówek ( taki stary, łamiący się ).
    PS. Mnie też nie podobają się niektóre prace, ale wtedy po prostu ich nie czytam.

  • #68 11 Maj 2007 18:28
    bartek_kawa
    Poziom 11  

    erm...z jednej strony czuję lekkiej zażenowanie, a z drugiej strony mam banana na twarzy xD

    Zdecydowanie ogromny minus za estetykę i bezpieczeństwo, chociaż wygląd, sprawi, ze wygląda jak za prlu ;)

    Jeżeli była robiona na szybko, a matką wynalazku była potrzeba, to łap 8/10 ;)

  • #69 11 Maj 2007 18:53
    MICHAŁ6201
    Poziom 16  

    Witam wszystkich
    Co do faktu, że ta konstrukcja nie ma nic wspólnego z elektroniką to się zgadzam. Co do reszty wypowiedzi, to nie moge się zgodzić ponieważ sam wykonałem kosiarkę 6 lata temu i do tej pory chodzi bez żadnej awarii a silnik ma max moc 145W. Ktoś może powiedzieć że to mało i nie ma prawa działać. Ale przy nożu o dł.14cm działa super.
    Konstrukcja: koła plastikowe na metalowych ośkach (kółka pomocnicze do rowerka). Rama w której obraca sie nóż oraz dokręcone są kólka wykonana została z kontowników zimnogiętych 20mm, łoże silnika wykonałem z drewna pomalowanego kilkoma warstwami farby tak aby prąd nie miał styczności z podłożem no i drewno nie zgniło od wilgoci. Wirnik noża wykonałem z ośki fi 10mm osadzona w tulejce metalowej, a po obydwóch stronach łażyska. Ośke połączyłem z wirnikiem silnika za pomocą kawałka grubego węża gumowego co ma za zadanie izolować silnik od noża i w razie zablokowania noża o jakis kamień poprostu niedopuszcza do spalenia silnika. Góre kosiarki czyli obudowe wykonałem z blachy ocykowanej, także tylnia część ramy kosiarki jest obudowana tą blachą dla bezpieczeństwa użytkowonika. W dwie przeciwległe strony obudowy wstawiłem kratke metalową i do jednej z nich przykręciłem wentylator zasilany 12VDC. Od kosiarki odchodzi rączka również wykonana z drewna na której końcu znajduje sie wyłacznik oraz przełącznik szybkości obrotów i to jest obudowane w plastylkowym pudełeczku, także prowadząc kosiarke cały czas palec mogę trzymac na wyłączniku. Ktoś spyta skąd pobieram napiecie stałe do wentylatora? - w kosiarce mam podłączony do kabla zasilającego transformatorek na którego wyjściu uzwojenia wtórngo dałem mostek prostowniczy a do niego dołączyłem wentylator, także czy silnik pracuje czy nie, to wentylator cały czas dmucha chłodne powietrze na korpus silnika. Do trafa dołaczyłem też czujnik temperatury zbudowany na wzmacniaczu operacyjnym TL082 i termistorze NTC 22K, oraz kilku elementach biernych. Termistor doklejony jest do obudowy silnika i w czasie gdy korpus silnika osiągnie ok 90 stopni C, to na pulpicie obok wyłącznika zaświeca mi się czerwona dioda led sygnalizująca, żu musze zrobić przerwe. Przez to zapewniłem żywotność silnikowi, ktory ma już 29 lat i jest wyciągnięty ze starego robota kuchennego :) Ktoś powie ze przy tak małym nożu bardzo długo schodzi z koszeniem. Może i dłużej niż przy użyciu kosiarki kupionej w sklepie ale za to kosiarką o tak małych gabarytach podjade w każde miejsce trawnika, a i trawa do samego płotu jest wykoszona i niech ktoś spróbuje podjechać kosiarką ze sklepu tak żeby trawe wykosić po samym płocie. A satysfakcja że sie samemu to zrobiło - bezcenna. kosiarka scina trawe na wysokości 3cm od ziemi i nie blokuje się silnik. Nóż wykonałem z brzeszczota, z którgo zeszlifowałem ząbki i wygiołem w kształt śmigła więc obracający się nóż zasysa powietrze od ziemi przez co trawa jest koszona równo i nie pozostają zadne niedociągnięcia. Ci którzy uważaja ze zrobienie noża z brzeszczota jest niebezpieczne, to sie bardzo mylą. Nóż który zrobiłem 6 lat temu pracuje do dziś i już nie raz miał kontakt z kamieniami. Nic nie pękło i nic się nie urwało, a wgniecenia na nożu likwiduję przy ostrzeniu. Wylot skoszonej trawy jest na boki oraz do przodu. Cała kosiarka jest pomalowana na kolor czerwony i chyba przypomina wyglądem kosiarke zakupioną w sklepie bo kiedyś sąsiadka stwierdziła, że fajną kosiarke se kupiłem i ile kosztowała. Zdjęć niestety nie mogę przedstawić ponieważ nie mam aparatu cyfrowego:(
    Pozdrawiam

  • #70 11 Maj 2007 19:00
    kokodin
    Poziom 21  

    powiem tyle zrobiłem inne ostrze bo tamtym przejechełem po krawężniku i sie pogieło co prawda nie poleciało mi po nogach ale wolałem nie ryzykować ponownego spotkania z kamulkiem obecnie zamontowałem ostrze o szerokosci 3 cm z miękkiej blachy o grubości 1mm kosi nawet lepiej (większa bezwładność i sztywność) kółeczka też juz sie nie chwieja a ze są innego koloru ... no cóż mam jeszcze 2 kompletnie inne tej samej wielkości
    co do osłony ona może wyglada niechlujne ale jest za to funkcjonalna "stawia" trawe przed skoszeniem przy koszeniu powrotnym poza tym jeszcze żaden zagrzebany w trawie patyk nie wypadł przez obudowe wszystkie lecą do przodu tam gdzie jest "otwarte"
    moc kosiarki jest 150-200w ale to wcale nie oznacza ze jest to mało kosiarka bez problemu na jedynce ścina pokrzywy i inne chwasty np dziewanny
    jest przy tym bardzo lekka i dobdze sie czuje na różnego rodzaju skarpach które zwykle trzeba kosić kosiarkami żyłkowymi bo zwykłej kosiarki albo nie ma sie siły wepchać albo nie chce sie jej gonić z górki
    co do przebić "na rączke" wydaje mi sie ze drewno nie przewodzi prądu wiec niema pewnie zagrożenia porażeniem z reszta nikt nie kosi w czasie deszczu to chyba oczywiste
    kiedy pisałem że kosiarka będzie jeszcze udoskonalana miałem na myśli że zrobie w niej wszystko co potrzebne aby była bezpieczniejsza pozostaje chyba tylko jeszcze wyłacznik chwilowy na rączce który zamontuje w chwili wolnego czasu do tej pory awsze pozostaje rozłaczanie wtyczki

  • #71 11 Maj 2007 20:52
    robokop
    Moderator Samochody

    Zwirunia napisał:
    Moim zdaniem na elektroda.pl nie powinno być miejsca dla urządzeń sprawiających swoim działaniem zagrożenie dla użytkownika i otoczenia.
    Nie mówię tu o możliwości włożenia ręki w wirujące "ostrze" bo to oczywiste zagrożenie ale o podstawy bezpieczeństwa:

    - brzeszczot jest kruchy i nie nadaje się do tego celu, ostrza są z miekkiej stali, która po uszkodzeniu wygina się lub wgniata a nigdy nie odpryskuje i rozpada się na kawałki.

    - brak bezpiecznika, szybkiej możliwości wyłączenia w krytycznej sytuacji, żałosna kostrukcja z metalowym, nie izolowanym uchwytem i kratka wentylacyjna sokowirówki patrząca w niebo za deszczem kwalifikują to urządzenie jako wyjątkowo niebezpieczne narzędzie nie nadające się do użytku.

    Jest to przykład pokazujący JAK TEGO NIE NALEŻY ROBIĆ.

    Nawet urok pieca "kopiec kreta" na forum dla elektroników nie jest w stanie zrekompensować mojego uczucia zażenowania i niepokoju.
    Chłopie utnij wtyczkę i odkręć brzeszczot - będziesz zadowolony.
    Kolega sam jest żałosny wysuwając takie oceny. Forum robi się powoli faktycznie śmietnikiem, ale to nie powód żeby głosić takie opinie o człowieku którego się nawet nie zna. Czym sie różni kosiarka do trawy od np wiertarki,piły czy czegoś podobnego ?. Nareszcie coś innego niż wzmacniacz z kitu, czy subwoofer. Przykładowe zastosowanie silnika elektrycznego pod hasłem "coś z niczego". Kolega uczepił się rozbryzgującego się brzeszczota - widział kolega kiedyś rozbryzgujący się popękany brzeszczot ? - zapewne nie, biorąc masę i prędkość kawałków metalu krzywdę mogą zrobić tylko przy trafieniu w oko, czyli tak samo jak kamyczek wyrzucony przez fabryczne ostrze. Nieizolowany uchwyt ? - cóż, bezpieczeństwa nigdy za dużo, ale z tego co pamiętam sokowirówki były urządzeniami wykonywanymi w 2 klasie ochronności. Zarzut kratki wentylacyjnej skierowanej do góry? To już jest śmieszne. Życzę ze swej strony powodzenia młodemu konstruktorowi.

  • #72 11 Maj 2007 21:50
    MICHAŁ6201
    Poziom 16  

    Kolega Zwirunia jeszcze mało widział skoro twierdzi ze brzeszczot nie nadaje sie na nóż do kosiarki własnej roboty. Jakoś mam taki nóż w swojej kosiarce i jakos się przez 6 lat nie rozleciał i juz się chyba nie rozleci. Prędzej silnik przeżyje niż sam padnie. Taki silniczek od robota kuchennego raczej ma niskie obroty w porównaniu z silnikiem od młynka do kawy, który ma 22000 obr/mim. bo taki zastosowałem w poprzedniej kosiarce. Postawiłem tu na wysokie obroty a nie na siłe. Oczywiście nóż był również z brzeszczota. Co prawda przekonałem sie że ten silnik nie nadaje sie do takich celów bo przeznaczony jest do kilkunasto sekundowej pracy a nie do ciągłej. Oczywiscie miałem okazje zawadzic o murek przy płocie tym nożem, ale wbrew oczekiwaniom kolegi Zwirunia brzeszczot nie rozpadł sie, a jedyne co się stało, to sypnęły się iskry z niego i wyrwało silnik z kosiarki. Jaki z tego wniosek? Nawet przy 22000obr/min. brzeszczot nie rozpadnie się, to tymbardziej nie rozleci się przy obrotach jakie daje silnik od sokowirówki.

  Szukaj w 5mln produktów