Ja osobiście jestem przeciwny takiemu "basowaniu" a że o śmiesznych mocach rzędu setek W nie wspomnę
Jeśli bardzo zależy Ci na głośnym graniu to naprawdę wystarczy 2x20W (prawdziwe) :]
W zamkniętym samochodzie grając jak najgłośniej porostu ogłuchniesz... 400W jeden kanał..


Z reguły głośniki do samochodów mają niską impedancję (max 4Ω), więc wystarczy jak wsadzisz sobie jakąś odpowiednią końcówkę (zasilaną z 12-14V DC) i będziesz miał naprawdę sprzęt grubo ponad możliwości swoich uszu.
Czyli Twoje 40W będzie odpowiadało w odsłuchu ok 2500W zabawkowych zasilaczy i tub basowych


W ostateczności (jesli zależy Ci na wyglądzie) kup za parę złotych obudowę do wzmacniacza samochodowego, wsadź tam jakąś końcówkę i domaluj wielkimi błyszczącymi literami 1000W:D

Sorki za takie tekściki prześmiewcy, ale wymiękłem po teksie autora tematu :];];]
Ps:Żeby uzyskać pasmo od 18Hz to trzeba by budować suba z metrowym basrefleksem (tak się pisze??) lub obudowę transmisyjną :] Oba rozwiązania zajmą cały bagażnik + tylną kanapę...
...A ludzie co zamieniają kanape na głośnik to są już ....
