Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Stabilizator napięcia zasilania reflektorów

Gustavo 15 Oct 2003 08:14 7090 25
  • #1
    Gustavo
    Level 18  
    Zrobiłem niedawno eksperyment. W załączniku wynik próby zasilania dodatkowego reflektorka halogenowego (Wesem, żarówka H1 55W) z prostownika do ładowania akumulatorów. Reflektorek oświetlał ścianę znajd. się w odległości ok. 2 m. Parametry ekspozycji (takie same dla obu zdjęć): 1/250 s, f=5 , korekcja EV = -1 , ISO=100 ASA, korekcja barw ustawiona ręcznie na żarówki. Na żywo różnica jasności świecenia była nawet wyraxniejsza niż na zdjęciach. Zmierzyłem też natężenie światła luksomierzem i wyszło, że przy zmianie napięcia zasilania z 13 na 14 V wzrosło o ok. 23 % (przypominam że na rynku jest sporo żarówek oznaczonych +30% i świeca one wyraxnie jaśniej niż standardowe). Zastanawiam się więc czy nie opracowac jakiegoś układu do podwyższania U zasilającego zarówki reflektorów głównych w samochodzie. Ponieważ jednak trwałość żarówek spada przy zwiększaniu U, więc można by zrobic przełączanie: zwiekszone U załączało by się tylko podczas jazdy w nocy po nieoświetlonej drodze.
    Niedawno znalazłem opisy układów scalonych , tzw. step-up voltage regulators. Są np. tutaj: http://www.national.com/catalog/
    Wymyśliłem aby zrobić przetwornicę na takim scalaku, zwłaszcza zę są one tanie. Napięcie wyjściowe byłoby stabilizowane na pozimie albo 14,4 V albo 12 V. Oczywiście prąd ponad 10 A musiałby dostarczać jakiś MOSFET. Rozwiązanie ze stabilizatorem byłoby lepsze niż grzebanie w regulatorach napięcia alternatora. I co Wy na to ?
  • #2
    waz29
    Level 12  
    Sądze że jest to nieopłacalna inwestycja, koszta wykonania przetwornicy podnoszącej napięcie będą napewno wyższe niż zakup żarowek o wiekszej mocy. Nie mówiąc już o trwałości żarówki. Jeśli ludisz dłubać to spróbuj obniżać nap. dla żarówek o większej mocy, choć ulegnie wtedy zmianie barwa swiatla. O wiele łatwiej obniżyć nap. niż je podnieść. Wystarczy kilka tranzystorów i dzielnik.
  • #3
    Gustavo
    Level 18  
    waz29 wrote:
    Sądze że jest to nieopłacalna inwestycja, koszta wykonania przetwornicy podnoszącej napięcie będą napewno wyższe niż zakup żarowek o wiekszej mocy. Nie mówiąc już o trwałości żarówki. Jeśli ludisz dłubać to spróbuj obniżać nap. dla żarówek o większej mocy, choć ulegnie wtedy zmianie barwa swiatla. O wiele łatwiej obniżyć nap. niż je podnieść. Wystarczy kilka tranzystorów i dzielnik.


    No tak, ale żarówki 100 W są niezgodne z przepisami - w razie kontroli albo wypadku będą kłopoty. Poza tym reflektor moze się uszkodzić, gdyz odbłyśnik jest plastykowy. trzeba by chyba zamontować w nim wentylatorek od kompa.
    Co do kosztów....chyba nie będą takie wysokie.
    Co do obniżania napięcią - myslałem o rezystorach ograniczających , bo to najprostsze rozwiązanie
  • #4
    ElGregor
    Level 22  
    Nie wiem co chcesz podnosić skoro napięcie jest utrzymywane przez regulator właśnie na poziomie 14-14.4V.
    Nie wiem jaki samochód masz na myśli ale jeśli jest to PF126p albo POLONEZ to poprawę oświetlenia radzę zacząć od poprawy badziewnej instalacji, czyli zwiększenia przekroju przewodów, dodania przekaźników i wymiany badziewnych gnijących konektorów. Kiedy jeździłem jeszcze maluchem mierzyłem napięcie na żarówkach i potrafiło ono z powodzeniem spaść nawet do 10V.
    Podnosząc napięcie powodujesz zwiększenie prądu w przewodach, to spowoduje z kolei większe spadki napięcia i dodatkowe zwiększenie prądu. Skutek może być taki, że słabe punkty w instalacji tego nie wytrzymają i nastąpi awaria. Poza tym kosz takiej przetwornicy jest dużo większy od np. żarówek większej mocy, jak napisał mój przedmówca.
  • #5
    Gustavo
    Level 18  
    Mam Skodę Felicię. W tych autach regulator świadomie jest ustawiany na 13,8 V. Mimo że niektórzy producenci akumulatorów nie dają gwarancji, jeżeli napięcie w instalacji auta jest ponizej 14 V. Ale 13,8 V jest na zaciskach akumulatora. Na zaciskach żarówek jest ok. 13,2 V na skutek spadków napięcia w przewodach i stykach przekaźników, bezpieczników i przęłącznika. Dlatego myslałem aby w przetwornicy ustawić napięcie tak, aby napięcie na zaciskach zarówek wynosiło 14,2 V lub 12 V. Aha: zarówki mam O S R A M (przy okazji czy oprogramowanie serwera nie przesadza z cenzurą ? !) Silverstar +50% (przepisowe !), ale nie zaszkodziłoby dalsze zwiększenie strumienia świetlnego. Zarówki te kosztują 44 zł za 2 szt. (H4), ale np. Philips Blue Vision potrafią kosztowac nawet prawie 100 zł, a to już nie jest tak tanio.
  • #6
    JCK
    Level 25  
    Witka!
    Myślę,że rozbudowa instalacji o"jakiś stabilizator" dla żarówek to droga do nikąd.
    Lepiej jednak zaingerować w regulator napięcia.Jeśli się nie da w fabrycznym,to skonstruować inny o dwóch progach stabilizacji.
    Rozwiązanie znane z samochodów Łada jak się nia mylę.
    Temat chyba był też na elektrodzie.
    Hej.
  • #7
    Gustavo
    Level 18  
    JCK wrote:
    Witka!
    Myślę,że rozbudowa instalacji o"jakiś stabilizator" dla żarówek to droga do nikąd.
    Lepiej jednak zaingerować w regulator napięcia.Jeśli się nie da w fabrycznym,to skonstruować inny o dwóch progach stabilizacji.
    Rozwiązanie znane z samochodów Łada jak się nia mylę.
    Temat chyba był też na elektrodzie.
    Hej.


    Podobno się da (kolega Oki tak zrobił), ale trzeba pracowicie wydłubywać płytkę regulatora z zywicy. Napisalem nawet taki opis jak w załaczniku (plik .doc)
    Attachments:
  • #8
    ElGregor
    Level 22  
    Z tego co napisał Gustavo spadek napięcia pomiędzy akumulatorem i żarówkami wynosi 13.8-13.2=0.6V, przy zwiększeniu prądu będzie jeszcze większy, przyjmijmy 0.8V.
    Aby napięcie na zaciskach żarówek wynosiło 14.2V jak chce autor, przerobiony regulator musiałby na akumulatorze utrzymywać 14.2V+0.8V=15V, co skończy się z czasem uszkodzeniem akumulatora. Według mnie przeróbki regulatora odpadają.
    Poza tym odradzam manipulacje przy regulatorze, naprawiałem ostatnio Felicję w której uszkodził się (niegrzebany!) regulator napięcia, potem uległa uszkodzeniu jedna cela akumulatora z powodu przeładowania, alternator stracił obciążenie i napięcie podskoczyło prawie do 30V. Co stało się dalej każdy może się domyślić...
  • #9
    Gustavo
    Level 18  
    ElGregor wrote:
    Z tego co napisał Gustavo spadek napięcia pomiędzy akumulatorem i żarówkami wynosi 13.8-13.2=0.6V, przy zwiększeniu prądu będzie jeszcze większy, przyjmijmy 0.8V.
    Aby napięcie na zaciskach żarówek wynosiło 14.2V jak chce autor, przerobiony regulator musiałby na akumulatorze utrzymywać 14.2V+0.8V=15V, co skończy się z czasem uszkodzeniem akumulatora. Według mnie przeróbki regulatora odpadają.
    Poza tym odradzam manipulacje przy regulatorze, naprawiałem ostatnio Felicję w której uszkodził się (niegrzebany!) regulator napięcia, potem uległa uszkodzeniu jedna cela akumulatora z powodu przeładowania, alternator stracił obciążenie i napięcie podskoczyło prawie do 30V. Co stało się dalej każdy może się domyślić...


    Ja planowałem włączyć stabilizator w zielony przewód idący z przekaźnika swiateł do przełącznika długie/mijania. Wtedy to 15 V byłoby tylko na obwodzie zasilania reflektorów głownych, pozostałe obwody (w tym aku) byłyby pod standardowym napięciem z alternatora , tzn. max. 13,8 V.
    Co do uszkodzenia regulatora: moze zaniedbano wymiany szczotek ?
    Co do przeróbek: ja przerobiłem regulator w Skodzie 120 i to działąło bez problemów. Oki pisał że u niego w Feli też przerobiony działa OK. Więc chyba wszystko sprowadza się do fachowości przeróbek ?
  • #10
    JCK
    Level 25  
    :arrow: ELGregor
    Znowu podejście do sprawy od tyłu.
    Ja zakładam,że regulator będzie podawał dopuszczalne 14,5V(to ten drugi próg w stosunku do 13,8V pierwszego fabrycznego).
    A należy powalczyć ze spadkami w instalacji,znaleźć punkty krytyczne spadku nap.(przewody,kontakty,przekaźniki,bezpieczniki itp.).
    Sam o tym pisałeś.
    Hej.
  • #11
    psenny
    Level 14  
    :arrow: ElGregor

    Zgadzam się z tobą, widziałem kiedyś Felicję po czymś takim. Samochód wyglądał jak po burzy uwalone ECU, radio, i prawie wszystkie żarówki. Naprawa dość żmudna a przede wszystkim bardzo droga naprawa.

    A tak w ogóle czy Felicja ma tak słabe światła, że trzeba je wzmacniać. Myślę, że to co zostało zrobione fabrycznie powinno każdemu wystarczyć.
    :arrow: Gustavo piszesz tu o jakiejś przetwornicy, a zastanowiłeś się już jakbyś wykonał taką przetwornicę???? Może jakiś schemat???? Może nie jestem zbyt doświadczony ale nie mam pomysłu na przetwornicę 12V-14,4V 15A. Mimo wszystko życzę powodzenia.

    :roll:
  • #12
    Gustavo
    Level 18  
    psenny wrote:
    :arrow: ElGregor

    Zgadzam się z tobą, widziałem kiedyś Felicję po czymś takim. Samochód wyglądał jak po burzy uwalone ECU, radio, i prawie wszystkie żarówki. Naprawa dość żmudna a przede wszystkim bardzo droga naprawa.
    A tak w ogóle czy Felicja ma tak słabe światła, że trzeba je wzmacniać. Myślę, że to co zostało zrobione fabrycznie powinno każdemu wystarczyć.
    :arrow: Gustavo piszesz tu o jakiejś przetwornicy, a zastanowiłeś się już jakbyś wykonał taką przetwornicę???? Może jakiś schemat???? Może nie jestem zbyt doświadczony ale nie mam pomysłu na przetwornicę 12V-14,4V 15A. Mimo wszystko życzę powodzenia.

    :roll:


    A czy ta 'burza' w Felicji mogłaby byc spowodowana zużytymi szczotkami alternatora ?
    Nie zrobiłem przetwornicy, bo chciałem się z Wami naradzić. Na pewno jest tu wielu lepszych elektroników ode mnie.
    Poza tym mam w domu schemat ogranicznika napiecia na MOSFECie, taki układ był stosowany w samochodach produkowanych na rynek skandynawski, układ ograniczal napięcia zasilania o ok. 30%. Jak zeskanuję to jutro wrzucę
  • #13
    Gustavo
    Level 18  
    Ja planowałem włączyć stabilizator w zielony przewód idący z przekaźnika swiateł do przełącznika długie/mijania. Wtedy to 15 V byłoby tylko na obwodzie zasilania reflektorów głownych, pozostałe obwody (w tym aku) byłyby pod standardowym napięciem z alternatora , tzn. max. 13,8 V.

    Popatrzcie na schemat - szary (Gr znaczy szary, zielony to Gn) przewod idzie u góry do zacisku 30 przełącznika 110
  • #14
    fachman
    VIP Meritorious for electroda.pl
    Nie, nie wolno pchać elektroniki w obwód światel mijania! zabraniają tego przepisy!
    Jak koniecznie chcesz to zamontuj taki układ do świateł długich, bo widziałem takie regulatory stosowane do świateł do jazdy dziennej (tylko tam gdzie są rozdzielone z światłami mijania), oczywiście że w tym przypadku chodziło o zmniejszenie mocy.
    Uważam, że jedyna słuszna droga to wymiana żarówek, tylko bez przesady, aby nie oślepiać potem innych użytkowników drogi.
  • #15
    Gustavo
    Level 18  
    fachman wrote:
    Nie, nie wolno pchać elektroniki w obwód światel mijania! zabraniają tego przepisy!
    J.


    A konkretnie który ?
  • #16
    fachman
    VIP Meritorious for electroda.pl
    Gustavo wrote:
    fachman wrote:
    Nie, nie wolno pchać elektroniki w obwód światel mijania! zabraniają tego przepisy!
    J.


    A konkretnie który ?


    Ustawa o homologacji pojazdów.
  • #17
    OKI
    Level 18  
    Witam.
    Więc naświetlę trochę sprawę.
    Mianowicie w Skodzie Felicji podstawowym alternatorem w modelach 1,3 były alternatory Magnetona.
    Silnik w tym autku jest na wielowtrysku sterowany przez ECU i wolne ma ustawione na 750obr.
    Altrnator ma ustawiony regulator na 13,6-13,8V przy czym włączenie świateł mijania powoduje spadek napięcia na 13V (mowa wolne obroty) a załączenie się wentylatora w korku powoduje spadek na 12V wcisnięcie np. stopu dalszy spadek U.

    Zwiększenie wolnych na ok 900-1000 obr powoduje wzrost napięcia na 13,2V
    Przerobiłem regulator napięcia, jako że jest zwykły dzielnik napiecia na dwóch rezystorach dający nap odniesienia, zmniejszyłem jedną wartość dodając równolegle potencjometr i uzyskując płynną regulację.
    Teraz mam ustawione ładowanie MAX 14,4 (po włożeniu AKU naładowanego prostownikiem).
    Spadki napięć z 14V na 12V są wyraźnie zauważalne na instalacji oświetleniowej nawet na wentylatorze.
    Dodam że jest to już drugi AKU i Alternator. Spadków napięć na drodze ładowania są zredukowane do minimum (dodatkowe przewody prądowe itp.)
    Kolega ma CC700 i może włączyć wszystko łącznie z ogrzewaniem szyby i na wolnych ma ładowanie 14V :?
  • #19
    Gustavo
    Level 18  
    ElGregor wrote:
    Nie wiem co chcesz podnosić skoro napięcie jest utrzymywane przez regulator właśnie na poziomie 14-14.4V.
    Nie wiem jaki samochód masz na myśli ale jeśli jest to PF126p albo POLONEZ to poprawę oświetlenia radzę zacząć od poprawy badziewnej instalacji, czyli zwiększenia przekroju przewodów, dodania przekaźników i wymiany badziewnych gnijących konektorów. Kiedy jeździłem jeszcze maluchem mierzyłem napięcie na żarówkach i potrafiło ono z powodzeniem spaść nawet do 10V.
    Podnosząc napięcie powodujesz zwiększenie prądu w przewodach, to spowoduje z kolei większe spadki napięcia i dodatkowe zwiększenie prądu. Skutek może być taki, że słabe punkty w instalacji tego nie wytrzymają i nastąpi awaria. Poza tym kosz takiej przetwornicy jest dużo większy od np. żarówek większej mocy, jak napisał mój przedmówca.


    Wczoraj zrobiłem pomiary . Różnica pomiedzy napięciem na klemach akumulatora a napięciem na zaciskach żarówek światel mijania wynosi 1,3 V dla prawego reflektora i 1,4 V dla lewego (jednocześnie napięcie pomiędzy masą żarówek a minusem aku wynosi ok. 40-50 mV, co jest za mało aby kombinowac z zakładaniem dodatkowego grubego przewodu masowego). To jest dużo, z wykresu własności żarówek (wg firmy Philips) wynika że zniwelowanie tego spadku napięcia spowodowałoby wzrost strumienia świetlnego o ponad 30 %, ale jednocześnie kilkukrotne skrócenie żywotnosci żarówek. teraz starczaja mi na rok i parę miesięcy, po wzroście napięcia musiałbym wywalać 44-55 zł np. co 3 miesiące. DLatego wymysliłem (i zacząłem juz go robic) taki układ (osobny dla lewego prawego światła): przekaźnik sterowany wyłącznikiem z kabiny, przełączający zasilanie świateł mijania albo na istniejący obwód, z dodatkowym rezystorem rzędu 0,11 - 0,12 Ohm, 5W, albo bezpośrednio na plus alternatora poprzez bezpiecznik, grubym przewodem (np. 6 mm2). Robiłem w domu próby zasilając zarówkę ładowarką do akumulatora i różnica w jasności świecenia przy zmianie napięcia od 12 V do 13,8 V jest widoczna. Rezystor grzeje się, ale jeżeli dac mu radiator to wytrzyma. Układ jest niezbyt drogi, a jego załozenie jest chyba uzasadnione ?
  • #20
    ElGregor
    Level 22  
    Gustavo wrote:
    ... przełączający zasilanie świateł mijania albo na istniejący obwód, z dodatkowym rezystorem rzędu 0,11 - 0,12 Ohm, 5W, albo bezpośrednio na plus alternatora poprzez bezpiecznik, grubym przewodem (np. 6 mm2). Robiłem w domu próby zasilając zarówkę ładowarką do akumulatora i różnica w jasności świecenia przy zmianie napięcia od 12 V do 13,8 V jest widoczna. Rezystor grzeje się, ale jeżeli dac mu radiator to wytrzyma. Układ jest niezbyt drogi, a jego załozenie jest chyba uzasadnione ?
    Co do poprawienia jasności przy pomocy dodatkowego obwodu to zgodzę się co do zasadności takiego pomysłu, ale jeśli chodzi o dodatkowy rezystor w oryginalnym obwodzie to jest kilka przeciwskazań:
    Po pierwsze rezystor nagrzewa się mocno, a element "wysilony" termicznie jest zawsze w pierwszej kolejności podatny na awarie, po drugie obniżanie napięcia na żarówkach halogenowych powoduje spadek ich temperatury i powstawanie szkodliwych nalotów na wewnętrznej części bańki.
    Jeśli już uparłeś się na zastosowanie takiego rozwiązania, to zrób tylko przełączanie pomiędzy oryginalną instalacją i w razie potrzeby przełączenie na tą "poprawioną".
  • #21
    Gustavo
    Level 18  
    ElGregor wrote:
    Gustavo wrote:
    ... przełączający zasilanie świateł mijania albo na istniejący obwód, z dodatkowym rezystorem rzędu 0,11 - 0,12 Ohm, 5W, albo bezpośrednio na plus alternatora poprzez bezpiecznik, grubym przewodem (np. 6 mm2). Robiłem w domu próby zasilając zarówkę ładowarką do akumulatora i różnica w jasności świecenia przy zmianie napięcia od 12 V do 13,8 V jest widoczna. Rezystor grzeje się, ale jeżeli dac mu radiator to wytrzyma. Układ jest niezbyt drogi, a jego załozenie jest chyba uzasadnione ?
    Co do poprawienia jasności przy pomocy dodatkowego obwodu to zgodzę się co do zasadności takiego pomysłu, ale jeśli chodzi o dodatkowy rezystor w oryginalnym obwodzie to jest kilka przeciwskazań:
    Po pierwsze rezystor nagrzewa się mocno, a element "wysilony" termicznie jest zawsze w pierwszej kolejności podatny na awarie, po drugie obniżanie napięcia na żarówkach halogenowych powoduje spadek ich temperatury i powstawanie szkodliwych nalotów na wewnętrznej części bańki.
    Jeśli już uparłeś się na zastosowanie takiego rozwiązania, to zrób tylko przełączanie pomiędzy oryginalną instalacją i w razie potrzeby przełączenie na tą "poprawioną".


    Podobno napięcie na zarówkach halogenowych można bezpiecznie obniżyć do 90% znamionowego, czyli 0,9x13,2 V = 11,88 V. Czyli u mnie jak rezystorem obniżę z 12,4 na 11,9...12,0 V to przedłużę żywotność, a nic zarówkom się nie stanie. Obliczyłem, ze wtedy moc wydzielająca się w oporniku bedzie rzedu 3W, a rezystory ceramiczne mocy mają podawaną katalogowo moc (np. 5 W) dla temperatury otoczenia +70C. Mierzyłęm też temperaturę na powierzchni opornika i wynosiła +95 C, a w katalogach wyczytałem ze może ona osiągac nawet 200 C. A jak dam jeszcze kawalek blachy jako radiator to już w ogóle będzie cool.
  • #22
    User removed account
    User removed account  
  • #24
    User removed account
    User removed account  
  • #25
    Gustavo
    Level 18  
    gelo555 wrote:
    Kolejny wynalazek typu turbinka Kowalskiego.Jak wcześniej napisałem dwa przekażniki i dobre przewody o odpowiednim przekroju dadzą taki sam efekt (bez wydawania 200zł) .A tak swoją drogą przetwornica też musi być zasilana dobrymi przewodami.Jednak tym co lubią sobie komplikować życie gorąco polecam pomysł pana Zbyszka Łudzika.


    Nio, ja tak własnie zrobiłem (opis w dziale 'tuning'), kosztowało mnie to mniej niż 50 zł :)
  • #26
    mirek 1
    Level 11  
    jest to nieoplacalna przeróbka lepiej zmienic leflektory od innego auta maja lepsze odblaski i inne szkla z przodu