Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
TermoPasty.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Peugeot 406 1.8 8v działa normalnie po drugim odpaleniu

12 Maj 2007 15:08 6297 7
  • Poziom 12  
    Witam

    Mam problem z moim Peugeotem 406 2000 1.8 8V wielopunktowy wtrysk, gaz sekwencyjny, 226kkm.

    Najczęściej gdy go rano odpalam na benzynie przy ruszeniu i całkowitym odpuszczeniu sprzęgła traci moc, po chwili ją odzyskuje i jedzie w miarę normalnie lecz momentami "dusi się" podczas przyśpieszania. Po przejechaniu około dwóch kilometrów przełącza się na gaz. Jeżeli przełączenie następuje na luzie to najczęściej gaśnie, czasami obroty spadają do ~400rpm po czym wskakują na normalne. Auto jedzie, ale jak by chciało a nie mogło, szarpie, ma "dziury mocy" podczas przyśpieszania-ogólnie tragedia. Muszę go zgasić i odpalić ponownie, czasami dwa razy i problemy znikają jak ręką odjął. Dzieje się to również gdy odpalam przy ciepłym silniku, ale znacznie rzadziej. Jeżeli nie ma na początku problemu przy ruszaniu na benzynie auto jedzie i przełącza się na gaz normalnie.Problem znika również gdy wyczuję że się "źle" odpalił i zgaszę go oraz odpalę ponownie. Byłem jakieś 3 miesiące temu u gazownika. Podpiął auto pod komputer od gazu i powiedział ze z nim nie ma problemu i to nie jest wina gazu. Dzisiaj byłem w serwisie peugeota na Karkonoskiej we Wrocławiu. Podpięli pod komputer od benzyny, stwierdzili ze to pewnie wina gazu i skasowali 60pln :evil:. Jedni zrzucają winę na drugich... Powiedzieli jakieś tam błędy były ale nie mogą one powodować takich objawów. Koleś zasugerował delikatnie że może to być wina zaworu który przełącza benzynę/gaz i mogą lecieć w tym samym momencie oba paliwa. Powiedzieli żeby przyjechać później do gazowników obok.

    Gdy wracałem nagle przy ~4000 rpm zaświeciła mi się kontrolka silnika na desce, ale nie było żadnych innych objawów typu szarpanie/dziury w mocy. Odpuściłem na chwilę gaz, przerzuciłem na wyższy bieg i po kilku chwilach kontrolka zniknęła. Spróbowałem jeszcze raz wkręcić go na ~4000 rpm.Znowu mi się kontrolka zaświeciła i po chwili zgasła. Wjechałem w mały korek, po 5 minutach próbowałem przyśpieszać w podobny sposób lecz kontrolka się nie zaświeciła. Przejechałem od tej pory ~100km i jak na razie cisza. Dzwoniłem do kolesia który mi serwisował dzisiaj Puga i powiedział ze to prawdopodobnie sonda lambda.

    Co mogę jeszcze powiedzieć... sporadycznie nie chce mi się przełączyć na gaz. Trzeba go zgasić i zapalić ponownie. Czasami zaczyna migać czerwona kontrolka gazu, ale nie ma żadnych negatywnych objawów. Kiedyś jak migała ta dioda zgasiłem auto i odpaliłem ponownie-efekt nie chciał się przełączyć na gaz. Kilka razy gasiłem i zapalałem ponownie ale bez rezultatów. Dopiero jak postał to wszystko wróciło do normy. Jakiś miesiąc temu był czyszczony cały dolot, przepustnica, zmieniane filtry itp.- efekt: auto działało jak należy... dwa dni, po czym znowu to samo. :evil:

    Ręce mi już odpadają. Wie ktoś co może powodować takie objawy?
  • TermoPasty.pl
  • Poziom 31  
    Zacząłbym od przeglądu miejsc łączenia przewodów okablowania instalacji gazowej z okablowaniem silnika zwracając szczególną uwagę na miejsce podpięcia emulatora do kabelka od sondy ( woda i kurz powodują często w tych miejscach korozję złącza) a gazownicy mają to do siebie że tną izolację i nie dbają za bardzo o ponowne dobre zabezpieczenie przewodów.
    Cytat:
    Dzwoniłem do kolesia który mi serwisował dzisiaj Puga i powiedział ze to prawdopodobnie sonda lambda
    może mieć "koleś" w tym co mówi dużo racji. Podjedź sobie do serwisu gdzie mają analizator spalin i możliwość sprawdzenia poziomu sygnału z sondy. O ile ECU w pewnych granicach sobie radzi ze starzejącą się sondą o tyle sterownik gazu wymaga korekty ustawień, niestety może to zrobić programowo dobry gazownik jeśli posiada odczyty z sondy i sprzęt. Co to za serwis który nie potrafił zidentyfikować błędów?? czym sprawdzali?? ręcznym testerem za kilka zł??
    Cytat:
    wina zaworu który przełącza benzynę/gaz
    bez komentarza....nie ta generacja samochodu:)
  • TermoPasty.pl
  • Poziom 12  
    Hmmm wydaje mi się, że to raczej nie jest wina skorodowanych łączeń. Samochód po "restarcie" działa prawidłowo a gdyby to były łączenia to wydaje mi się, że losowo podczas jazdy pojawiały by się te problemy. Bardziej mi to wygląda na usterkę komputera / jakiegoś zaworu/czujnika temperatury. Ostatnio praktycznie w 95% przy pierwszym uruchomieniu rano, samochód nie zaskakuje jak powinien. Ruszam na benzynie, dodaję gazu, auto przyśpiesza i po chwili na moment się "dusi" po czym odzyskuje moc. Wtedy gaszę silnik (podczas jazdy) i odpalam ponownie. Od tego momentu auto działa jak należy ...

    Dzwoniłem dzisiaj do gazownika który zakładał instalację i kilka razy mi ją przeglądał.Stwierdził, że jeżeli problem występuje również na benzynie to raczej nie jest to wina instalacji. Na środę się z nim umówiłem. Podepnie komputer, sprawdzi błędy i pewnie powie, że to nie jest wina gazu...

    EDIT 16.05.2007:

    Właśnie odebrałem puga od gazownika. Dołożył emulator sondy i powiedział, że uszkodzony jest czujnik położenia przepustnicy. Koszt 120pln :/. Efekt- auto ma chyba mniejsze dziury w mocy przy normalnej jeździe i może szybciej się zbiera. Jak wracałem był duży ruch i nie mogłem auta sprawdzić należycie. Może wieczorem przetestuję. Niestety przy zimnym silniku auto dalej nie chce jechać tak jak powinno i potrzebny jest restart.

    Hmm na moją logikę prawdopodobne jest uszkodzenie tego czujnika. Jeżeli jest to jakiś potencjometr to wydaje mi się (zaznaczam wydaje, nie posiadam zbyt obszernej wiedzy praktycznej (jeszcze ;) ) w temacie usterek/budowy silników samochodowych), że komputer przy pierwszym uruchomieniu odczytuje niewłaściwą rezystancję przepustnicy. Potencjometr po pewnym czasie nagrzewa się i zmienia swoje właściwości. Przy "restarcie" komputera odczytywana jest nowa wartość rezystancji i kończą się problemy. Możliwe jeszcze ze czujnik traci swoje właściwości po zagrzaniu i po restarcie komputer decyduje się nie brać pod uwagę jego wskazań, co by tłumaczyło niewielkie "dziury" podczas przyśpieszania.

    Czy może ktoś potwierdzić tą teorię?
    Da się może naprawić ten czujnik? Czy jest on w ogóle rozbieralny?

    Próbowałem znaleźć jakiś używany na allegro ale bez skutku. Będę musiał popytać sprzedających silniki na części.

    EDIT 17.05.2007:

    Rozebrałem przepustnicę i wyciągnąłem czujnik jej położenia. Ma on trzy piny i wygląda tak:

    Peugeot 406 1.8 8v działa normalnie po drugim odpaleniu Peugeot 406 1.8 8v działa normalnie po drugim odpaleniu

    Zmierzona rezystancja między pinami:
    A - B stała 1,2k
    A - C mniej-więcej liniowo w zakresie 0,568k-12k
    B - C 0-30 stopni 2,2k - 2,2k
    B - C 30-60stopni 2,2k - 0,97k

    Edit 19.05.2007

    Rozebrałem czujnik i faktycznie jest on uszkodzony. Dostała się do niego prawdopodobnie woda i skorodowały ścieżki. Próbowałem je polutować, lecz nie da się. Mam jako-takie doświadczenie w lutowaniu elementów SMD lecz w tym przypadku cyna nie chce się trzymać ścieżek. Na razie poprawiłem je ołówkiem i rezystancja skorodowanego odcinka spadła z ~600ohm do ~20ohm. To tymczasowe rozwiązanie nie poprawiło jednak działania auta. Dalej trzeba restartować przy zimnym silniku. Czy da się w jakiś inny sposób naprawić ścieżki? Kiedyś słyszałem o lakierach b.dobrze przewodzących prąd. Jest sens je stosować na element który ma pracować w dosyć wysokiej temperaturze i będzie poddany wibracjom? Mam na oku używany czujnik za ~50zł
  • Poziom 31  
    Zaryzykowałbym i kupił czujnik, bo wcześniej czy później i tak będzie do wymiany. Nie jestem pewien ale w twoim autku temp. silnika nie jest brana pod uwagę przez sterownik gazu. Nadal obstawiam lambdę, chyba że szwankuje przepływomierz powietrza. Nasuwa mi się jeszcze jeden pomysł, znajomy w corsie miał odwrotny problem zimne autko hulało a jak się zagrzało padało. Różni magicy grzebali przy nim a błąd okazał się prozaiczny uszkodzenie czujnika obrotów wału co dawało różne dziwne zachowania silnika (w Twoim przypadku to jednak znikome prawdopodobieństwo, chociaż.......). Podkreślam dobry warsztat powinien podłączyć sterowniki do komputera, powinni również podłączyć sondę i zarejestrować zmiany napięcia ponieważ mając te dane można sprawdzić czy krzywa mieści się w normie co z kolei pozwala popranie pracować sterownikom.Sterowniki gazu mają to do siebie że robią obliczenia wsadu na sztywno, bez korekty.Coś za coś, prostota i cena. Jeśli posiadasz multimetr pomierz napięcie na lambdzie podczas wygrzewania się silnika czy za każdym razem są podobne wahania napięcia.Tak mi się nasunęło na końcu, a sprawdzał ktoś tryb biegu jałowego? położenie przepustnicy?
    czy wtedy nie idą błędne dane?
    a potem sterownik musi wprowadzać korektę przez pewien czas? Pewno jak odpalasz za drugim trzecim razem to już z nogą na gazie?
  • Moderator Samochody
    podpowiem jak sprawdzic sonde, jesli masz miernik to sobie poradzisz, ustaw miernik na 2 volty albo jakis maly zakres bele nie mniej niz 1 plusa podlacz do czarnego przewodu sondy a minus do masy albo minusa akumulatora, przebieg napiecia powinien wygladac tak(wynik z mojego forda)

    http://www.wrzuta.pl/film/1979uJuhBd/sv_a0230.mpg

    szarpanie to sprawa czujnika polozenia przepustnicy, rezystanca musi sie plynnie zmieniac a nei raczej plynnie. czujnik temperatury tak czy siak nie moze powodowac takiego zachowania silnika, przeplywomierz jesli masz z goracym drutem mozesz pomierzyc omy tych rezystrkow grzejnych obydwa powinny miec identyczne wskazanie albo sprawdzic na pinach nie wiem jak w twoim modelu ale od 0,8 na wolnych do 4 voltow na maxymalnych obrotach powinien dawac... ale jesli masz gaz i strzelil kilka razy w kolektor dolotowy to przeplywomierz prawdopodobnie do wymiany. jesli nie jestes pewny jakiegos czujnika czy jest sprawny to odpinasz i autko powinno normalnie zacząc chodzic (adaptacja) z tym ze sterownik wylapie to jaką błąd. jesli przeplywomierz z klapka wtedy mierzysz rezystancje tak samo jak potencjometru musi byc plynnie bez zadnych przerwan. pozdro
  • Poziom 12  
    Nie, za każdym razem odpalam normalnie ( bez nogi na gazie i na luzie).Potencjometr przepustnicy kupiłem w sobotę, jutro/pojutrze powinien być. Może przy pierwszym uruchomieniu komputer stwierdza, że podaje on błędne dane i przy kolejnym rozruchu postanawia nie brać ich pod uwagę, co by tłumaczyło delikatne dziury mocy podczas przyśpieszania? Jeżeli po jego wymianie sytuacja się nie poprawi zbadam sondę i będę kombinował dalej. Czujnik temperatury mogę raczej wykluczyć. Wystarczyło, że na niego chuchnąłem i rezystancja b. płynnie się zmieniała.
  • Poziom 1  
    Witam. Moje rozwiązanie tego problemu jest takie: wymiana dysz we wtryskiwaczach gazowych (wstawione o mniejszej średnicy) i zgranie czasu wtrysku wtryskiwaczy gazowych i benzyniowychb. U mnie pomogło. Przed wymianą zawsze siadała adaptacja komputera, po wszystko gra i auto nie dusi się wcale i reaguje na gaz.