Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

napiecie ladowania na cieplym silniku

sliver1 15 Maj 2007 08:17 20399 38
  • #1 15 Maj 2007 08:17
    sliver1
    Poziom 22  

    po odpaleniu silnika napiecie ladowania wynosi 14,3V, po przejechaniu pewnego odcinka i rozgrzaniu silnika zauwazylem, ze napiecie systematycznie spada, po 5km jest rowne 14V, po 10km - 13,8V. czy to normalne czy cos nie tak jesty z alternatorem??
    silnik ecotec opla 1.6 16V, alternator boscha 70A, napiecie mierzone na zaciskach aku. pomiary dokonywane z wylaczonymi wszystki odbiornikami typu swiatla, radio, wentylatory itp.

    0 29
  • #2 15 Maj 2007 09:26
    robokop
    Moderator Samochody

    Witam. Napięcie ładowania 13,8V to troszkę za mało , prawidłowe napięcie zawiera się w przedziale 13,9 - 14,4V. Proponuję na początek sprawdzić stan połączeń przewodu prowadzącego od alternatora do akumulatora.

    2
  • #3 15 Maj 2007 09:33
    sliver1
    Poziom 22  

    a czy to normalne, ze najpierw jest 14,3V a pozniej spada do 13,8V?? moze regulator albo diody padly??

    -1
  • #4 15 Maj 2007 09:49
    goldwinger
    VIP Zasłużony dla elektroda

    pytanie:
    czy jest jakiś problem? nie dołądowuje? problem z odpaleniem z powodu słabego aku?
    dlaczego ludzie szukacie dziury w całym?
    13,8V i powłączane światła, dmuchawy i inne cuda i za mało? bez przesady panowie

    1
  • #5 15 Maj 2007 09:55
    mczapski
    Poziom 38  

    Normalne to raczej nie jest. Tylko dlaczego wstydzisz się przyznać do samochodu? Jeśli wynik pomiarów prawdziwy zachodzi obawa utraty kontaktu. A może to następować przy podłączeniu masy do silnika lub alternatora lub wewnątrz alternatora. I teraz pytanie jaki jest bilans akumulatora tj czy aby niedługo nie rozładuje się. Naprawdę fachowe zachowanie to próba obciążeniowa alternatora lecz taką wykonuje mało który warsztat.

    2
  • #6 15 Maj 2007 10:01
    sliver1
    Poziom 22  

    goldwinger napisał:
    pytanie:
    czy jest jakiś problem? nie dołądowuje?

    tak - jest problem. jak by nie bylo to chyba bym nie zawracal edit-mod innym, co nie??
    goldwinger napisał:

    dlaczego ludzie szukacie dziury w całym?

    a kto powiedzial, ze szukam dziury w calym??
    goldwinger napisał:

    13,8V i powłączane światła, dmuchawy i inne cuda i za mało? bez przesady panowie


    pisalem przeciez w pierwszym poscie, ze 13,8V wystepuje z WYLACZONYMI "swiatlami, dmuchawami i innymi cudami"


    mam 1,5 roczny aku centra plus 50Ah na ktorym napiecie spoczynkowe wynosi 12,1V(elektrolit 1,23g) a wg. ksiazek naladowany aku ma miec co najmniej 12,5V(1,28g).
    pobor pradu przez auto na postoju mierzylem i jest ok (ok. 50mA) wiec teraz skierowalem uwage na alterrnator.
    autem jezdze codziennie i prawie zawsze na dluzsze odcinnki tj. pow. 15km. ladowalem aku prostownikiem 2 razy malym pradem - przez pare dni jest ok(12,5 - 12,6V) ale zawsze pozniej spada do ok. 12,0 - 12,1V.
    auto to opel vectra z 2000r.

    -1
  • #7 15 Maj 2007 10:02
    viper555
    spec od auto-elektro

    Kolega pisze że ma wszystko powyłączane, więc pod obciążeniem spadek będzie dużo większy. W Boshach typowy objaw słabych diod głównych.P

    2
  • #8 15 Maj 2007 10:30
    sliver1
    Poziom 22  

    viper555 napisał:
    Kolega pisze że ma wszystko powyłączane, więc pod obciążeniem spadek będzie dużo większy. W Boshach typowy objaw słabych diod głównych.P

    wrescie jakis konkret :D orientujesz sie moze kolego jak to najprosciej naprawic?? mozna same diody wymienic w tym alternatorze??

    1
  • #9 15 Maj 2007 10:57
    viper555
    spec od auto-elektro

    Niestety w tym wypadku wymienia się cały mostek prostowniczy.P

    2
  • #10 15 Maj 2007 11:46
    goldwinger
    VIP Zasłużony dla elektroda

    aaa wyłączone, to przepraszam-moje niedopatrzenie

    0
  • Pomocny post
    #11 15 Maj 2007 11:57
    tzok
    Moderator Samochody

    Może to nieco rozjaśni sprawę (rysunek raczej poglądowy bo dotyczy FIATa Punto mk.1):
    napiecie ladowania na cieplym silniku

    Czy napięcie się zmienia pod obciążeniem? Jeśli nie to 13,8V na wolnych obrotach jest jak najbardziej w porządku.

    3
  • #12 15 Maj 2007 12:24
    sliver1
    Poziom 22  

    tzok napisał:
    Może to nieco rozjaśni sprawę (rysunek raczej poglądowy bo dotyczy FIATa Punto mk.1):

    zastanawialem sie dlaczego napiecie spada na rozgrzanym silniku - myslalem, ze cos jest nie tak ale dzieki wykresowi wiadomo, ze napiecie jest zalezne od temperatury.
    wielkie dzieki - wlasnie o to mi chodzilo.
    pozdrawiam i klikam na "pomogl" 8)

    0
  • #13 15 Maj 2007 20:48
    viper555
    spec od auto-elektro

    Może teoretycznie tak ale z praktyką nie ma nic wspólnego.P

    1
  • #14 15 Maj 2007 21:15
    WITEK1952
    Poziom 28  

    Witam.Podobny problem miał mój znajomy.Nawet namawiał mnie na wymianę regulatora napięcia.Wziąłem do testowania jego akumulator pożyczając mu na ten czas pewny.Okzało się, ze tak jak u Ciebie napięcie spoczynkowe spada do 12V.Na moim jest OK więc mamy winowajcę.W Opelku dobrze jest sprawdzić czy alternator ma dobrą masę.Wystarcza kawałek przewodu łączącego obudowę alternatora(najlepiej tylną pokrywę) z pewną masą przy nadwoziu albo jeszcze lepiej z (-) zaciskiem akumulatora.Pozdrawiam.

    1
  • #15 16 Maj 2007 07:18
    sliver1
    Poziom 22  

    viper555 napisał:
    Może teoretycznie tak ale z praktyką nie ma nic wspólnego.P

    czyli u mnie moga te spadki napiecia wynikac z jakiegos uszkodzenia??

    WITEK1952 napisał:
    Witam.Podobny problem miał mój znajomy.Nawet namawiał mnie na wymianę regulatora napięcia.Wziąłem do testowania jego akumulator pożyczając mu na ten czas pewny.Okzało się, ze tak jak u Ciebie napięcie spoczynkowe spada do 12V.Na moim jest OK więc mamy winowajcę.

    nie wiem czy dobrze zrozumialem - u Ciebie jego akumulator mial dobre napiecie spoczynkowe, tak??

    0
  • #16 16 Maj 2007 08:05
    mczapski
    Poziom 38  

    Problem stały, że nie mamy przed sobą materii (dyskutujący) tylko teorię. A każdy nieco inaczej podszedłby do sprawy w zależności od spostrzeżeń. Teoria z FIATA ładna ale chyba mało jest przypadków aby alternator osiągał temperaturę 80 st C (bo przecież nie jest to temperatura płynu chłodzącego silnik). Uzasadnienie dla teorii to charakterystyka przewodów i półprzewodników, czyli zmiana oporności. Ja teraz mam dylemat czy niska gęstość elektrolitu jest wynikiem marnego stanu akumulatora czy też pernamentnego niedoładowania (chyba jednak to drugie). A więc dalej szukałbym wadliwych połączeń, które mają do siebie, że po dłuższym przepływie znaczących prądów nagrzewają się i pogarszają swoje własności. Teraz wg mnie pozostaje jeszcze pomiar prądu pobieranego z alternatora. Dowiesz się, czy to urządzenie posiada odpowiednią wydajność. Z tym, że pomiary względem masy alternatora, silnika i akumulatora. Różnice wyników trzeba zinterpretować.

    0
  • #17 16 Maj 2007 09:25
    sliver1
    Poziom 22  

    mczapski napisał:
    ale chyba mało jest przypadków aby alternator osiągał temperaturę 80 st C (bo przecież nie jest to temperatura płynu chłodzącego silnik)

    a moze chodzi tu o nagrzewanie sie regulatora napiecia?? niektore z nich maja calkiem pokazne radiatory co wskazywalo by no to ze sie musza grzac...

    0
  • #18 16 Maj 2007 10:27
    tzok
    Moderator Samochody

    Nie rozumiem tej waszej teorii spiskowej - autor ma na ciepłym silniku 13,8V na wolnych obrotach co jest wynikiem nawet nie prawidłowym a bardzo dobrym, bo napięcie na wolnych obrotach może być niższe. 13,8V jest całkowicie prawidłową wartością, wyższe groziło by przeładowaniem akumulatora. Regulator napięcia oczywiście się nagrzewa w wyniku pracy (tranzystor kluczujący) w wyniku czego zmienia się charakterystyka źródła napięcia odniesienia (często nieskompensowanej diody zenera). Poza tym skoro alternator się nie nagrzewa to czemu w FIATach nagminnie pęka jego obudowa po wjechaniu w kałużę?

    0
  • #19 16 Maj 2007 10:33
    sliver1
    Poziom 22  

    tzok napisał:
    autor ma na ciepłym silniku 13,8V na wolnych obrotach co jest wynikiem nawet nie prawidłowym a bardzo dobrym, bo napięcie na wolnych obrotach może być niższe. 13,8V jest całkowicie prawidłową wartością, wyższe groziło by przeładowaniem akumulatora.

    13,8V mam caly czas na rozgrzanym silniku nie zaleznie od obrotow... skoro to jest wartos prawidlowa to dlaczego mam niedoladowany aku?? (napiecie spoczynkowe 12.1V, elektrolit 1.23)

    0
  • #20 16 Maj 2007 10:36
    robokop
    Moderator Samochody

    Nie wiem czy to ważne, ale obudowa w alternatorach Fiata jest delikatnie mówiąc badziewna, ciężko powiedzieć czy pęka od wjechania w kałużę ( w końcu to nie szkło), czy od drgań i naprężeń mechanicznych.
    Napięcie 13,8V na wolnych obrotach moim zdaniem jest niskie, jeśli po włączeniu dodatkowych odbiorników spada to już świadczy o niesprawności układu ładowania. Ciekawi mnie jeszcze czy załozycielowi wątka brakuje prądu, tzn. czy musi doładowywać akumulator z obcego źródła ?

    0
  • #21 16 Maj 2007 10:46
    sliver1
    Poziom 22  

    robokop napisał:
    Napięcie 13,8V na wolnych obrotach moim zdaniem jest niskie, jeśli po włączeniu dodatkowych odbiorników spada to już świadczy o niesprawności układu ładowania. Ciekawi mnie jeszcze czy załozycielowi wątka brakuje prądu, tzn. czy musi doładowywać akumulator z obcego źródła ?

    wczoraj sprawdzalem i po wlaczeniu swiatel, szyby, halogenow napiecie spadlo na wolnych obr i cieplym silniku do 13,3V.
    jak dotad nie bylem nigdy zmuszony doladowywac aku bo np. nie chial mi zapalic ale druga sprawa jest taka, ze jezdze prawie codzienie i od zapalanie do zgaszenia odcinek ponad 15km.

    0
  • #22 16 Maj 2007 11:08
    tzok
    Moderator Samochody

    Sprawdź masę przy akumulatorze (śruba do karoserii), wyczyść klemy. Napięcie mierzy się przy 2000 rpm... jak masz zużyte szczotki to na wolnych obrotach ma prawo się nawet żarzyć kontrolka ładowania - czyli może wcale nie być ładowania. 15 km w korkach po mieście to nie są warunki sprzyjające doładowaniu akumulatora - przy takiej eksploatacji zalecane jest okresowe podładowywanie akumulatora z prostownika.

    Ostatnio sprawdzałem napięcie u ojca w Astrze II (bo robiłem mu automatyczny włącznik świateł) i przy zaświeconych światłach nawet przy mocnym przegazowaniu nie przekraczało 13,9V...

    0
  • #23 16 Maj 2007 11:39
    robokop
    Moderator Samochody

    tzok napisał:

    Ostatnio sprawdzałem napięcie u ojca w Astrze II (bo robiłem mu automatyczny włącznik świateł) i przy zaświeconych światłach nawet przy mocnym przegazowaniu nie przekraczało 13,9V...

    Hmmm, to też za dobrze nie jest, pomijając kwestię możliwej niedokładności miernika, dolna granica przyjętej wartości. A sprawdzał kolega jak zmienia się napięcie po włączeniu większej ilości odbiorników ?Ogrzewanie tylnej szyby, światła, dmuchawa ogrzewania?. Może pasek jest zbyt luźny , bądź zużyty ?

    0
  • #24 16 Maj 2007 11:44
    viper555
    spec od auto-elektro

    I sam sobie odpowiedziałeś na pytanie dlaczego musisz doładowywać akumulator mając pod obciążeniem 13.3V.P

    0
  • #25 16 Maj 2007 11:53
    sliver1
    Poziom 22  

    viper555 napisał:
    I sam sobie odpowiedziałeś na pytanie dlaczego musisz doładowywać akumulator mając pod obciążeniem 13.3V.P

    mam 13.3V pod max obciazeniem ale nie musze doladowywac aku(pisalem wyzej). jak dotad z zapaleniem nie mialem problemu tylko martwi mnie niskie napiecie spoczynkowe - 12.1V

    0
  • #26 16 Maj 2007 12:08
    tzok
    Moderator Samochody

    robokop napisał:
    Hmmm, to też za dobrze nie jest, pomijając kwestię możliwej niedokładności miernika, dolna granica przyjętej wartości. A sprawdzał kolega jak zmienia się napięcie po włączeniu większej ilości odbiorników ?Ogrzewanie tylnej szyby, światła, dmuchawa ogrzewania?. Może pasek jest zbyt luźny , bądź zużyty ?
    Przynajmniej żarówki się nie palą... auto ma silnik 2.0 DTL i nie ma problemów z odpalaniem, więc nie ma co sprawdzać, bo wszystko jest ok. Na pewno szczotki są na wykończeniu bo na wolnych obrotach lekko pulsują światła ale przy przebiego ponad 200 kkm to nic dziwnego. Napięcie "spoczynkowe" jest 12,7V i to przy włączonym zapłonie czyli wszystko ok.

    Jakiekolwiek uszkodzenie mostka objawiało by się silnym pulsowaniem świateł. Napięcie nawet na poziomie 12.8V pod pełnym obciążeniem na wolnych obrotach jest akceptowalne.

    0
  • #27 16 Maj 2007 12:53
    robokop
    Moderator Samochody

    tzok napisał:

    Jakiekolwiek uszkodzenie mostka objawiało by się silnym pulsowaniem świateł. Napięcie nawet na poziomie 12.8V pod pełnym obciążeniem na wolnych obrotach jest akceptowalne.

    A to niby dlaczego ?. Światła byłyby żółte zamiast białych (powiedzmy) ale widoczne pulsowanie?A ponadto przy 12,8V to już się kontrolka ładowania zwykle pali :)

    0
  • #28 16 Maj 2007 13:43
    tzok
    Moderator Samochody

    Kontrolka ładowania się pali jak prąd płynie z akumulatora do alternatora a akumulator raczej nie ma więcej niż 12,8V.

    Pulsowanie było by dlatego, że brakowało by jednej z 3 faz i obrazowo przez 1/3 obrotu alternator nie wytwarzał by prądu.

    0
  • #29 16 Maj 2007 15:39
    robokop
    Moderator Samochody

    tzok napisał:
    Kontrolka ładowania się pali jak prąd płynie z akumulatora do alternatora a akumulator raczej nie ma więcej niż 12,8V.

    Pulsowanie było by dlatego, że brakowało by jednej z 3 faz i obrazowo przez 1/3 obrotu alternator nie wytwarzał by prądu.

    Uuuu, kolego, podstawy się kłaniają; prąd z akumulatora do alternatora nie płynie nigdy, to nie prądnica prądu stałego, kontrolka zapala się przeważnie wówczas gdy napięcie generowane przez alternator jest niższe niż napięcie akumulatora ( do sterowania kontrolką służa trzy malutkie diody połączone w gwiazdę i podłączone do uzwojeń stojana, a także z nich brany jest prąd wzbudzenia ).Ponadto wirnik alternatora kręci się z prędkością przeważnie 2, 3 razy wyższą niż wał silnika, na fazę wypadają także więcej niż dwa bieguny
    magnetyczne, tak że częstotliwość generowanego prądu ma kilka kHz, a nie sądze żeby kolega miał tak małą bezwładnośc wzroku ( wrażenie pulsowania znika powyżej 50 - 100Hz u większości ludzi). Dające się zaobserwować pulsowanie jest wynikiem pracy regulatora napięcia, na przemian załączającego i odłączającego obwód wzbudzenia alternatora.

    0
  • #30 16 Maj 2007 18:50
    tzok
    Moderator Samochody

    Użyłem pewnych uproszczeń - w kwestii płynięcia prądu, kiedy świeci żarówka to znaczy, że prąd płynie z akumulatora, przez żarówkę do uzwojenia wzbudzającego (w starszych konstrukcjach w razie braku żarówki alternator w ogóle się nie wzbudzi), przez uzwojenie główne oczywiście nie płynie bo są diody. Może nie jestem elektromechanikiem tylko elektronikiem ale trochę się na tym znam...

    Rzeczywiście powolne przygasanie i rozjaśnianie świateł jest objawem zużycia szczotek i utraty swoich własności magnetycznych przez blachy stalowe, z których zbudowany jest alternator - radą na to jest zastosowanie regulatora o pracy ciągłej a nie przełączającego.

    Może koniec dyskusji - ja mówię, że w kilkuletnim samochodzie takie napięcia są normalne, a przyczyny niedoładowania akumulatora szukał bym w słabej masie. Podkreślam też, że autor mierzył to napięcie na _wolnych obrotach_ co nie jest prawidłową metodą.

    0