Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Relpol przekaźniki
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

2 lampy błyskowe, 1 fotocela - problem i rozwiązanie

17 Maj 2007 20:29 8329 18
  • Poziom 11  
    Witam. mam 2 lampy błyskowej chciałem je wyzwalać za pomocą jednej fotoceli. zrobiłem rozdzielenie poprzez zwykły trójnik jack>2xjack jaki jest np. do słuchawek audio i niestety bez rezultatu. Działa tylko jedna lampa, druga nie błyska. Po odłączeniu jednej, ta druga działa bez problemu.

    Podłączenie było takie


    2 lampy błyskowe, 1 fotocela - problem i rozwiązanie
    F-fotocela
    T-Trójnik
    L-lampa

    czy problem tkwi w niewłaściwym połączeniu? może jakoś inaczej podłączać? polaryzacja była zachowana. czy może w różnych napięciach na stopkach?

    Lampy to Revue c35s - napięcie na stopce około 10V
    i stara rosyjska Norma Fil-46 - napięcie na stopce podejrzewam, że powyżej 100V. to właśnie Norma nie błyska razem z Revue
  • Relpol przekaźniki
  • Poziom 11  
    nikt nie ma pomysłu?

    to może choć ktoś podrzuci jakąś poradę, jak obniżyć napięcie na stopce do około 10V, wtedy może zadziałają obie na raz, bez kupna drugiej fotoceli
  • Relpol przekaźniki
  • Poziom 15  
    Proponuje oddzielić galwanicznie obie lampy stosując np. optotriaki (po jednym na lampę) lub jakieś tranzystory. Przekaźnik raczej odpada ze względu na zwłokę przy zwieraniu styków ale możesz pokombinować i zobaczyć czy zdjęcia są dobrze doświetlone. Moim zdaniem probrem tkwi w tym, że obie lampy nie mogą pracować w jednym obwodzie (połączenie równoległe).
  • Poziom 11  
    czy lepiej nie kombinować, bo nie wiadomo czy zadziała i od razu w drugą fotocelę zainwestować?
  • Poziom 11  
    Za radą Goleckiego o odzieleniu lamp zastosowałem taki separator. można wyzwalać tym więcej niż 2 lampy. wystarczy dorobić układ do każdej dołączanej lampy.

    koszt części na 2 lampy - 5,40 + 2 baterie zasilające. taniej niż fotocela ;-)

    Może komuś się przyda - pozdrawiam. A i zastosowałem MOC 3021 (3051 ciężko dostać, a 3021 wytrzymuje 400V więc w większości wypadków starczy - nawet w bardzo starych lampach)
  • Poziom 15  
    I po problemie. Zrób jakieś fotki układziku i pochwal się, pokrytykujemy ;) troche przydługawo już tu nie zaglądałem.
  • Poziom 12  
    Postaram się znaleźć i zamieścić zdjęcia mojego cuda zrobionego w latach osiemdziesiątych do wyzwalania odległościowego lampy doświetlającej fotografowany obiekt. Schemat zamieszczony był w "radioelektroniku". Układ rewelacja, oparty na fototranzystorach i bardzo prosty. Zasilany z trzech baterii 1,5V. Osobiście zastosowałem baterie do zasilania światłomierza w Zenicie. Z tego co pamiętam autor podawał opóźnienie zadziałania lampy w tysięcznych sekundy - dlatego go wykonałem. Wykorzystywałem go przez wiele lat.
  • Poziom 10  
    a czy jest opcja zbudowania podobnego układu ale bez użycia dodatkowego zasilania? mam prostą fotocelę bez baterii i w sumie fajnie by było nie musieć takowych dodatkowo instalować :)
  • Poziom 12  
    Zgodnie z obietnicą zamieszczam zdjęcie mojego wyzwalacza lampy. Z tego co pamiętam to też kombinowałem z rozgałęźnikami i nigdy nie chciały mi błyskać dwie lampy jednocześnie i wówczas poszukałem innego rozwiazania.
  • Poziom 15  
    To ciekawe.... W fotoceli bez zasilania rolę czujnika pelnić będzie pewnie jakies proste ogniwo fotoelektryczne, prościej mówiąc bateria słoneczna ale co jest elementem wykonawczym? Urządzenie HenioGd też pewnie jest proste wnioskując po gabarytach. Podajcie jakieś szczegóły kontrukcyjne elektroniki swoich fotocel, może uda nam się zrobić coś bardziej uniwersalnego ;) Kolejne nurtujące mnie pytanie to: Czy da się czymś zastąpić optotriaka? Przekaźnik odpada ze względu na długi czas zwierania styków.

    Coś chodzi mi już po głowie ale przedstawie swój pomysł dopiero na końcu ;)

    Pozdro.
  • Poziom 12  
    Schemat postaram zamieścić pod koniec tygodnia. Wcześniej nie dam rady - brak czasu.
    Pozdrawiam Wszystkich
  • Poziom 34  
    Muszą być dwa oddzielne wyzwalacze -jeden na te 10v,drugi na te 100v-
    laczene obydwu urzadzen .Oba są z różnych światów elektronicznych -
    i lączne sterowanie może tylko coś popsuć -bądż porazic pradem...

    Dodano po 25 [sekundy]:
  • Poziom 2  
    Miałem taki problem. Mam 2 stare lampy jedna na stopce ma ok10v, a druga na stopce miała napięcie prawie takie jak na kondensatorze ok200v. U mnie wystarczyło wstawić szeregowo w przewód wyzwalania (tej lampy z napięciem stopki ok 200v) kondensator ceramiczny jakieś 50nF i wszystko podłączyłem do fotoceli (zbudowanej na przekaźniku kontaktronowym)
  • Poziom 11  
    GOLECKI napisał:
    I po problemie. Zrób jakieś fotki układziku i pochwal się, pokrytykujemy ;) troche przydługawo już tu nie zaglądałem.


    Ja również tu nie zaglądałem kawałeczek czasu. Co do zdjęć to jest to prowizorka, głównie po to by zobaczyć czy działa, a że tak jest, to nie robiłem nowej wersji. Całość zapakowana w pudełko po pinezkach ;)

    Układ w akcji oraz sama konstrukcja.
  • Poziom 11  
    Pojawił się jednak mały problem z separatorem, którego schemat podawałem powyżej. Mianowicie chodzi o to, że muszę po każdym wyzwoleniu lamp odłączyć kabelek od fotoceli, żeby móc ponownie błyskać.

    Po podłączeniu można wyzwolić lampy, ale tylko raz. Aby ponownie zrobić zdjęcie muszę odłączyć i ponownie podłączyć fotocelę, albo wyjąć baterie z separatora.

    Ma ktoś pomysł czemu zawiesza się to po jednym wyzwoleniu lamp?
  • Poziom 9  
    Witam szanownych praktyków i teoretyków.

    Chciałbym odświeżyć wątek, aby być może rozwiązać mój problem.

    Moim celem jest wyzwolenie do 3 lamp błyskowych jednocześnie. Zbudowałem układ jak na 2 załączniku niniejszego wątka (ten na MOC 3051) - 3 niezależne kanały. Zasilany 2 paluszkami, rezystorki 27ohm.

    Na wejściu albo fotocela albo gorąca stopka z aparatu.
    Podczas uruchamiania miałem tylko jedną lampę błyskową, prosty radziecki FOTON zasilany z sieci 230V. Napięcie na stopce lampy podczas załadowania i czuwania - ok 170V.

    Test 1. Przykładam omomierz na styki 4 i 6. Omomierz analogowy, zakres ustawiony na 10 ohm. Opór nieskończony - czyli OK.

    Test 2. Dodatkowo zwieram wejście układu i omomierz wskazuje ok 50ohm. Zmieniam zakres omomierza na 1kohm i wskazania to ok. 5kohm między 4 i 6 optotriaka. Czy to OK?

    Test 3. Jak się domyślacie po wpięciu lampy w układ, zwarcie wejścia nie powoduje błysku. Badam zatem napięcie na wyjściu (4, 6). Przed zwarciem wynosi ok 170V. Zwarcie powoduje POWOLNE obniżanie napięcia (ok. 1-2 sek), ale nie dochodzi do 0V. Nie wiem na jakim poziomie się utrzymuje (szacuje, że gdzieś 40-50V). Rozwarcie wejścia powoduje powrót do 170.

    Pytanie - z czym mamy do czynienia i jak to rozwiązać.

    P. S. Jak widać z powyższego, nie jestem zaawansowanym elektronikiem ale lutwonicą potrafię operować.
  • Poziom 10  
    Strongholder - przyłączam się do problemu.
    układ podpinam do stopki w aparacie i również muszę rozłączać obwód aby wyzwolić kolejne błyski. podejrzewam że to tyrystor w aparacie nie schodzi ze stanu przewodzenia ale nie nie nie znam się na tym jakoś bardziej więc nie wiem na pewno. za rozwiązanie problemu niespodzianka - mogę nawet wysłać poczta :P