Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Metal Work Pneumatic
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Blokada sterowania silnika trójfazowego 1,1kW 2,7A w podajniku ślimakowym.

janhen 18 Maj 2007 13:29 3181 15
  • #1 18 Maj 2007 13:29
    janhen
    Poziom 21  

    Witam
    Mam zastosować blokadę sterowania silnika 3-faz.1,1kW 2,7A w podajniku ślimakowym materiałów sypkich.Już parę razy zdarzyło się że wpadł przedmiot stalowy do środka i zablokował spiralę stalową podajnika powodując jej ukręcenie.Przekaźnik termiczny ma zbyt długi czas reakcji.Wcześniej następuje ukręcenie spirali niż zadziałanie przekaźnika termicznego.Zamierzam zastosować przekaźnik nadprądowy priorytetowy PPM-01 z regulowanym natężeniem prądu od 2-10A i czasem zadziałania 0,5-20 sekund.Sterowanie stycznika jest załączanie automatycznie programatorem sterującym i czujnikiem poziomu w zbiorniku (bez przycisków).Blokada sterowania ma polegać na tym aby w przypadku zablokowania spirali przekaźnik PPM ma odłączyć sterowanie (ale nie zablokuje go) i nie dopuścić do ponownego samoczynnego uruchomienia się podajnika.Czy ktoś zrobił już podobna blokadę lub ma pomysł jak ja wykonać? Pozdrawiam

    0 15
  • Metal Work Pneumatic
  • #3 18 Maj 2007 16:52
    hitek
    Poziom 17  

    Witam Tak jak mówi kolega Raaf najlepszym rozwiązaniem byłby pomiar obrotów wału ślimaka. Kiedyś stałem przed takim samym problemem. Rozwiązałem go poprzes zastosowanie pradniczki tachometrycznej i prostego układu podłączonego do cewki stycznika. Bardzo proste, a zarazem niezawodne zabezpieczenie silnika i ślimaka
    Pozdrawiam

    0
  • Metal Work Pneumatic
  • #4 18 Maj 2007 16:59
    Los_sandalos
    Poziom 27  

    A nie lepiej jakieś sprzęgło przeciążeniowe "wysmyczyć"? Może coś najprostrzego z przysłowiowym gwoździem, który jest nasłabszym elementem układu i najwyżej on się ukręci. Jeśli motoreduktor ma wystarczająco siły ( a słyszę, że ma) to zabezpieczenie po stronie elektrycznej jest nie wystarczające - po prostu zdąży ukręcić.

    0
  • #5 18 Maj 2007 17:57
    PIXOSTAT
    Poziom 24  

    A ten napęd to właściwie jak jest zasprzęglony? Jak jest na paskach klinowych to wystarczy je zluzować "odrobinę":D
    Ale jeśli chodzi o rozwiązanie wykrywające utyk wału, to proponuję czujnik indukcyjny z wykrywaniem ruchu tzw. czujnik obrotów np. PCR z Selsu, trzeba tylko na wale znaleźć jakiś wystający stalowy element (np. łeb śruby, końcówka tzw. "klina" czyli wpustu, żeberko "szprycha" na kole pasowym lub zębatym, lub nawet otwór w kole lub bok ślimaka - końcówka) które w czasie obracania się ślimaka będzie generowało impulsy na czujniku, a ten zliczając je, po przekroczeniu progu wystawia "1" (próg jest płynnie regulowany). Wystarczy tylko sprawdzać czy czujnik wystawia "1", gdy nie to wyłączyć napęd. Jest tylko jedno "ale", trzeba zrobić zwłokę na rozruch. Takie patenty są standardowym wyposażeniem wszelakich przenośników. W bardziej skomplikowanych przypadkach (czyt. drogich jak diabli technologiach produkcji) stosuje się detekcję elementów metalowych (ferromagnetycznych) w nosiwie.

    0
  • #6 18 Maj 2007 18:06
    atlantel
    Specjalista Automatyk

    Witam!
    Profesjonalnie takie urządzenia zabezpiecza się bezpiecznikiem mechanicznym (tak jak sugeruje Los sadanos) czyli sworzniem o odpowiedniej wytrzymałości - podczas normalnej pracy układu zasprzęgla on wał przekładni z ślimakiem a gdy następuje zablokowanie układu bezpiecznik ten jest zrywany, po odblokowaniu zakłada się nowy i ponownie załącza urządzenie. Dodatkowo w urządzeniach bez dozoru albo oddalonych lub pracujących w określonej sekwencji np. przed ślimakiem jest podajnik i wyłączenie ślimaka powoduje zatrzymanie linii w sterowanie elektryczne (tam gdzie termik lub stop) wstawia się czujnik obrotów fizycznie umieszczony na przeciwległej stronie ślimaka (koło impulsowe), gdy nastąpi zerwanie bezpiecznika po odliczeniu ustawionego czasu (przy brakujących impulsach pochodzących od obrotu) następuje wyłączenie napędu.
    Tu masz przykład:

    0
  • #7 18 Maj 2007 18:18
    PIXOSTAT
    Poziom 24  

    Pozwolę sobie troszkę polemizować Atlantel - w praktyce profesjonalnej stosuje się wiele przeróżnych układów zabezpieczających mechanicznych, elektronicznych aż po elektryczne i wszelkaie kombinacje powyższych - jeżeli w jakimś procesie są częste przypadki blokowania takiego napędu to do szewskiej pasji doprowadzono by dział utrzymania ruchu ciągłym wymienianiem sworzni - a czułe patenty elektroniczne natychmiast wychwytują żelastwo i albo zatrzymują cały proces jeszcze przed ukręceniem wałka albo ograniczając moment napędu w taki sposób aby nie mógł ukręcić tego nieszczęśliwego wałka:D
    Dobrym rozwiązaniem są wszelakie sprzęgła elektromagnetyczne z regulowanym momentem lub naprawdę odpowiednio napięte paski klinowe - przekładnia pasowa to podstawowe sprzęgło przeciążeniowe - wszystko zależy od mocy... i kasy oczywiście. Często stosuje się również magnetyczne separatory nosiwa w celu wyłapania wszelakiego żelastwa - od małych magnesów neodymowych do chwytników elektromagnetycznych o mocy dziesiątek kw. Oczywiście są również całe stada wykrywaczy (detektorów) żelastwa dających sygnał na wyłącz lub włączających mechanizm usuwający złom.
    W swojej praktyce stosowałem wszystkie które wymieniłem z dobrym skutkiem - trzeba tylko dobrać właściwy do konkretnego przypadku nie bankrutując przy okazji..:D
    Swoją drogą, wszelkie rozwiązania typu "jeżeli już coś ma się ukręcić to nich to będzie sworzeń" są oczywiście stosowane ale na zasadzie ostatniej deski ratunku - są wstawiane do układu jako zabezpieczenie ostateczne, (czasem pozostawiaane jako jedyne gdy nie przewiduje sią takich zdarzeń), jeżeli jednak z praktyki wiadoma że zdarzają się one często wówczas wstawia się jeszcze układy wyłączające wcześniej.

    0
  • #8 18 Maj 2007 18:45
    atlantel
    Specjalista Automatyk

    Witam!
    Ma rację PIXOSTAT ; tylko te koszty sam wykorzystuje różne urządzenia łącznie z tak zwaną pułapką magnetyczną i dźwiękową (ta wykrywa kamienie) i steruje otwarciem klapy która usuwa zanieczyszczenia surowca przy pomocy falownika SEV i silnika (300Hz) aby reakcja była tak szybka aby zanieczyszczenie nie przedostało sie dalej i nie marnować materiałów. Rozwiązanie które wcześniej podałem jest tanie czujnik około 500 + sworznie wytoczone z przewężeniem.
    Pozdrawiam

    0
  • #9 18 Maj 2007 19:00
    PIXOSTAT
    Poziom 24  

    W kwestii czujnika to dla "opornych finansowo klientów" czyli kamieniarzy robiłem czujniki low cost - czujnik indukcyjny - 80PLN + czasówka 120PLN razem 200PLN - i patent taki miał zwłokę na rozruch!

    Rozmyślając o tym ślimaku zastanawiałem się z czego jest zrobiona rura w której obraca się ten ślimak?
    Może dało by się tam założyć dużego neodyma?
    Mam taką maszynę włókienniczą, w której na szerokości ~2m całego podajnika (prawie pionowego z igłami zabierającymi włókno) jest umieszczona listwa z magnesami, która bez wielkiego problemu w locie z tych igieł (a raczej gwoździ) zdejmuje klucz płaski "19-22" podnosząc go w górę (zgodnie z ruchem przenośnika tylko dużo szybciej) - bo igły są pochylone w górę!

    0
  • #10 19 Maj 2007 21:11
    janhen
    Poziom 21  

    Witam
    Dzięki za duże i szybkie zainteresowanie tematem.Na razie pobieżnie z uwagi na brak czasu przeczytałem posty .
    Uzupełniając informacje o podajniku podaję że jest to podajnik paszy rurowy dług.ok.20 m .Rura PVC o średnicy ok.18cm z ,12 szt.wstawek (trójników rurowych stalowych.Spirala wykonana z pręta stalowego o przekroju prostokątnym 15x10mm bez wału giętkiego.Silnik 3-faz.1,5kW kołnierzowo sprzężony z przekładnią mechaniczną zębatą.Koniec spiralni mocowany.śrubami na końcu wału przekładni mechaniczne.Dostęp przez niewielki otwór do miejsca mocowania.Brak miejsca na sprzęgło i czujniki obrotów.Drugi koniec spirali pod silosami na wysokości ok.50 cm. nad podłożem.Brak miejsca pod silosami na separatory,sita itp.Właściciel "oporny "na większe wydatki"Myślałem raczej wykorzystaniu przekaźnika nadprądowego priorytetowego o regulowanym natężeniu prądu i czasie zadziałania oraz przekaźniku lub układzie blokującym sterowanie,uniemożliwiającym ponowne załączenie sterowania podajnika.Może przerzutnik Schmitta na tranzystorach spełniłby takie zadanie.A więc w miarę prosty ale skuteczny układ blokady.Może jest produkowany taki przekaźnik który może zostać wykorzystany do tego celu.

    0
  • #11 19 Maj 2007 21:20
    Los_sandalos
    Poziom 27  

    A nie wydaje Ci się, że działanie w postaci wyłączenie silnika spowodowane wzrostem prądu silnika jest zbyt późne - wzrost prądu jest sprawą wtórną - zanim układ zdąży go wykryć i wyłączyć silnik to wał już się zacznie ukręcać.

    0
  • #12 19 Maj 2007 21:25
    PIXOSTAT
    Poziom 24  

    Przez rurę PCV da się wyczuć obracający ślimak! A raczej to że przestał się obracać - oczywiście na końcu przeciwległym do napędu - a tu to już możesz robić patenty z przerzutnikami - prąd to tak jak zauważył kolega sprawa wtórna - jak już jest duży to zazwyczaj jest za póżno - próbowałem kiedyś mierzyć prąd w takim napędzie - obciążenie silnika zmienia się bardzo w funkcji obrotu ślimaka podajnika.

    A jak szybko kręci się ten ślimak?
    Co dzieje się z ślimakiem gdy się zablokuje - tzn. jaka jest "strefa" sprężystości ślimaka - jak się zablokuje to jaki wykonuje kąt obrotu zanim się zacznie ukręcać na stałe? Robiłeś próbę blokując go z jednej strony i (ręcznie) napędzając z drugiej?
    W którym miejscu najczęściej blokuje się ślimak?

    A przerzutnik Schmitta to jak miałby działać? Od prądu?
    Sprawa zablokowania napędu, aby go ponownie nie załączyć to pestka - wystarczy po wykryciu stanu awaryjnego załączyć samopodtrzymujący się przekaźnik (choćby nieśmiertelny R15) tak aby jeden styk blokował "załącz" i dać w obwodzie cewki rozwierny przycisk "reset".

    Może na biernym końcu ślimaka w pręcie (do pręta) dało by się przymocować malutkiego neodymka? - wtedy można by łatwo wykryć zablokowanie ślimaka.

    Piszesz że pod silosem masz 50cm pionu (zasypu ślimaka) ja bym w tym miejscu (jak najwyżej pod silosem) założył wykrywacz metalu.
    Ale zasadniczo to może łatwiej kontrolować zasypywanie silosa, tak żeby żelastwo do niego nie wpadało?

    Trochę chaotycznie tu piszę, ale robię to z doskoku - przepraszam:|

    0
  • #13 19 Maj 2007 21:52
    Los_sandalos
    Poziom 27  

    Moja propozycja jest taka - zamienić śruby którymi jest skręcony ślimak z napędem na np. mosiężne i o mniejszej średnicy - jakie to już kolega musi pomyśleć. Można je też dodatkowo osłabić lekko nacinając. prostrzego rozwiązania problemu chyba nie ma. Lepiej powymieniać parę śrubek niż ślimak.

    0
  • #14 19 Maj 2007 22:02
    PIXOSTAT
    Poziom 24  

    Co do realizacji samej blokady to tak na szybko z jednym przekaźnikiem - tak "fizolsko":
    Blokada sterowania silnika trójfazowego 1,1kW 2,7A w podajniku ślimakowym.

    Ajć - oczywiście w drugiej kolumnie pierwszy zwierny od góry ma być "załącz" a nie "wyłącz"! :oops:

    0
  • #15 21 Maj 2007 11:46
    janhen
    Poziom 21  

    Witam
    Dzięki kolegom za dodatkowe informacje.Los ..Sandalos.Chyba masz rację szczególnie z uwagi na to że spirala jest z pręta a rura zagięta łagodnym łukiem podchodząc do 2 silosów ustawionych równolegle na zewnątrz obiektu.A spirala (ślimak)nie jest na wale sztywnym.Zablokowanie następuje najczęściej na końcu spirali ok.20m od napędu ,pod silosami.Ukręcenie przy napędzie.Tak że moment zwiększnai natęż.prądu może wystąpić później.Na razie nie wiem jaka jest prędkość obrotowa spirali ani przełożenie przekładni ponieważ o tym problemie powiedział mi właściciel tuż przed odjazdem Jest to problem do rozwiązania a nie chciałbym tego robić metodą prób i błędów.Dlatego zwróciłem się do kolegów na forum gdyż nie wykonywałem jeszcze takiej blokady.Rura PVC podwieszona na linkach na wysokości ok.3m podczas pracy podajnika nieznacznie się porusza.ńapęd także jest podwieszony do stropu.Na zewnątrz rura jest zagięta,opada do wysokości 0,5m pod silosami.Spirala za silosami chyba nie ma żadnego prowadzenia lub ułożyskowania.Do rury jest wsuwana od strony silosów.Zmierzony prąd silnika w połowie cyklu pracy wynosi 2,1A znamionowy 2,7AMyślałem o układzie przerzutnika na 2 tranzystorach oraz tranzystor .z przekaźnikiem blokującym sterowanie .Dodatkowe zabezpieczenie mechaniczne też może pomóc.Za pewien czas tam będę to obejrzę dokładnie ten podajnik albo zrobię fotki.Jak odszukam schemat tego sterowania to prześlę na forum.Pozdrawiam

    0
  • #16 22 Maj 2007 22:16
    numerek12
    Poziom 21  

    hmmm czy to koniecznie musi być zabezpieczane elektrycznie ?

    jest taki prosty acz skuteczny patent
    sprzęgło kłowe
    istoto polega na tym że kły są zrobione "schodkowo" dociskane sprężyną z jakąś regulacją docisku
    zablokowanie wału czymkolwiek spowoduje przeskakiwanie sprzęgła
    slimak stoi w miejscu silnik się obraca - wowczas można założyć jakiś alarm,buczek czy coś co powiadomi o awari
    slimak bezpieczny silnik też -problem rozwiązany

    0