Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Europejski lider sprzedaży techniki i elektroniki.
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Diora podświetlanie tarczy

nbt_gno 20 Maj 2007 04:52 1150 10
  • #1 20 Maj 2007 04:52
    nbt_gno
    Poziom 11  

    Witam, chciałbym wymienić podsietlanie w moim wzmacniaczyku ws 442, ale nie wiem jai rezystor zastosować, tam na byłe żarówki idzie napięcie ponad 40V. nie chce spalić diodek, a dając za duży rezystor nie będą efektownie świecić. proszę o w miare szybką pomoc

    0 10
  • #2 20 Maj 2007 05:32
    PAWEŁ74
    Poziom 27  

    Witam

    40 Volt ?? O ile pamiętam były tam żaróweczki na 12 Volt... Możliwe że są połączone szeregowo bo tego nie pamiętam. Ale załóżmy że chcesz dać przynajmniej 4 diody. Spadek na diodach w połączeniu szeregowym wyniesie około 6-12V ( w zależności od koloru niebieskie i białe mają największy spadek) przyjmujemy 10V zostaje Ci jakieś 30 wolt, bezpieczny prąd dla zwykłej diody to 20-25 mA, R=U/I czyli 30/0,025 co równa się 1200 ohm (1,2 kohm) A moc wydzielona w oporniku to P=I*U czyli 0,025 razy 30 P=0,75W

    Reasumując 1,2 kOhm o mocy 1W powinien być odpowiedni ...

    Powodzenia

    0
  • #3 20 Maj 2007 06:41
    Artur k.
    Admin grupy audio

    Witam

    Po pierwsze w tym wzmacniaczu (dwie) żarówki zasilane są napięciem 27V prądu przemiennego przez rezystor 130Ω.
    Po drugie, diody niebieskie i białe pracują przy napięciu 3V, a nie 10V. Jeśli chcielibyśmy zastąpić oryginalne żarówki diodami i połączyli diody szeregowo to byłoby 6V, a nie 10V, pomijam już to że każda żarówka zasilana jest z innego uzwojenia transformatora.
    Po trzecie temat "jak wyliczyć opornik do diody" był wałkowany setki razy i nawet jest podwieszony w stosownym dla tego pytania dziale - wystarczy poszukać !!.

    Reasumując, należy zasilić diody przez prostownik (może być jednopołówkowy) należy także zastosować niewielkiej pojemności kondensator do wygładzania napięcia (żeby diody nie mrugały), na koniec należy użyć wyszukiwarki, znaleźć podwieszony temat i zastosować się do porad w nim zawartych.
    Dla ułatwienia dodam, że takie obliczenia wykonuje się z wykorzystaniem prawa ohma, czyli wiedzy z zakresu Szkoły Podstawowej.

    Pozdrawiam

    0
  • #4 20 Maj 2007 06:51
    hefid
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Post był raportowany.
    Przeniosłem z: Audio

    0
  • #5 20 Maj 2007 19:19
    PAWEŁ74
    Poziom 27  

    Do Artur k.

    Przeczytałeś cały mój post czy tylko cyferki, wczytałeś się w niego czy przeleciałeś pobieżnie...

    Nie napisałem że diody niebieskie i białe pracują na napięciu 10V tylko że możemy przyjąć spadek 10V na 4 takich diodach w połączeniu szeregowym...

    Zresztą podałem wzory i spadki na pojedynczej diodzie więc każdy może sobie sam dopasować opornik do ilości diod i napięcia zasilania...

    Moje wyliczenie dotyczy 4 białych lub niebieskich diod przy napięciu zasilania 40V i jest obarczone tolerancją dopuszczalną bo uśredniłem spadek napięcia który wystąpi przy zastosowaniu różnych diod. A przy tak wysokim zasilaniu różnice płynącego prądu przez diody różnego koloru jest pomijalny i nie ma większego znaczenia...

    Nie wiem jak TY ale ja w moim poście widzę dwa wzory z prawa Ohma...

    Nie pamiętam tego wzmacniacza więc wartości napięcia podstawiłem opierając się na tym co pisze nbt_gno... A w ogóle odnoszę wrażenie czytając Twojego posta że chcesz mi udowodnić iż moja wiedza kończy się na nie pełnej podstawówce...

    Kolega nbt_gno może wykożystać zasilanie z końcówek mocy, nie będzie musiał robić mostka i dodawać kondensatora. Co pewnie uprości mu przeróbkę... Coć diody przy dużym wysterowaniu mogą nieco przygasać... Ale to tylko moja propozycja i proszę jej nie traktować jako jedyne słuszne rozwiązanie...

    Pozdrawiam i życzę powodzenia...

    0
  • #6 21 Maj 2007 00:48
    Artur k.
    Admin grupy audio

    PAWEŁ74 napisał:
    Do Artur k.

    Przeczytałeś cały mój post czy tylko cyferki, wczytałeś się w niego czy przeleciałeś pobieżnie...

    Nie napisałem że diody niebieskie i białe pracują na napięciu 10V tylko że możemy przyjąć spadek 10V na 4 takich diodach w połączeniu szeregowym...

    Tylko, że diody sterujemy prądowo, a nie napięciowo, przy 4 diodach będziesz miał spadek napięcia ok. 12V, a w praktyce nieco większy !! (według katalogu firmy Kingbright 3.8V przy prądzie 20mA)
    http://www.farnell.com/datasheets/46295.pdf

    Nadal uważasz że niedokładnie przeczytałem ?
    PAWEŁ74 napisał:

    Zresztą podałem wzory i spadki na pojedynczej diodzie więc każdy może sobie sam dopasować opornik do ilości diod i napięcia zasilania...

    Jak wyżej
    PAWEŁ74 napisał:

    Moje wyliczenie dotyczy 4 białych lub niebieskich diod przy napięciu zasilania 40V i jest obarczone tolerancją dopuszczalną bo uśredniłem spadek napięcia który wystąpi przy zastosowaniu różnych diod. A przy tak wysokim zasilaniu różnice płynącego prądu przez diody różnego koloru jest pomijalny i nie ma większego znaczenia...

    Właśnie, że ma znaczenie, szczególnie w połączeniu szeregowym (ze względu na właściwości tego połączenia), dlatego właśnie diody najlepiej łączyć równolegle. W połączeniu szeregowym może się zdarzyć że jedna dioda będzie świeciła mocniej, a druga słabiej (prąd będzie ustalony przez diodę posiadającą największą rezystancję wewnętrzną).
    PAWEŁ74 napisał:

    Nie wiem jak TY ale ja w moim poście widzę dwa wzory z prawa Ohma...

    Ja też je widzę, a moje "ale" było skierowane do autora tematu.
    PAWEŁ74 napisał:

    Nie pamiętam tego wzmacniacza więc wartości napięcia podstawiłem opierając się na tym co pisze nbt_gno... A w ogóle odnoszę wrażenie czytając Twojego posta że chcesz mi udowodnić iż moja wiedza kończy się na nie pełnej podstawówce...

    Ja też nie pamiętam ale spojrzałem na schemat i wszystko widać jak na dłoni (wystarczyło tylko poszukać).
    Nie chcę nikomu niczego udowadniać, poza tym że jest coś takiego jak "google" oraz wszelkiego rodzaju wyszukiwarki. Temat doboru rezystora był wałkowany już setki razy.
    PAWEŁ74 napisał:

    Kolega nbt_gno może wykożystać zasilanie z końcówek mocy, nie będzie musiał robić mostka i dodawać kondensatora. Co pewnie uprości mu przeróbkę... Coć diody przy dużym wysterowaniu mogą nieco przygasać... Ale to tylko moja propozycja i proszę jej nie traktować jako jedyne słuszne rozwiązanie...

    Ja także nie proponuję mostka, a PROSTOWNIK JEDNO POŁÓWKOWY - widzisz różnicę ?, przy prądzie nawet 30mA taki prostownik z niewielkim kondensatorem da sobie radę i diody na pewno nie będą przygasały !!.

    Pozdrawiam

    0
  • #7 21 Maj 2007 22:23
    PAWEŁ74
    Poziom 27  

    Podchodzisz do wysterowania diod jak do prądu spoczynkowego jakiegoś wzm.


    W połączeniu szeregowym prąd płynący przez wszystkie elementy jest TAKI SAM natomiast spadki napięcia mogą być różne, w przeciwieństwie do połączenia równoległego, tam napięcie jest takie same natomiast prądy są różne i uzależnione od impedencji poszczególnych obciążeń...

    Zgadzam się z Tobą jedno połówkowe prostowanie z jakimś filtrowaniem będzie wystarczające do zasilania tych diod... I nie potrzebnie się tak irytujesz, wszyscy kiedyś byliśmy "zieloni" a diody LED naprawdę są dość elastyczne o ile drastycznie nie przekroczy się ich parametrów katalogowych... Pozatym przecież można dyskutować a nie negować czyjeś propozycje ( nie zawsze oczywiście najlepsze ale i nie najgorsze czy nie dorzeczne) i prawie że narzucać swoje uważając że są jedyne słuszne...

    Pozdrawiam

    0
  • #8 21 Maj 2007 23:43
    Artur k.
    Admin grupy audio

    PAWEŁ74 napisał:

    W połączeniu szeregowym prąd płynący przez wszystkie elementy jest TAKI SAM natomiast spadki napięcia mogą być różne, w przeciwieństwie do połączenia równoległego, tam napięcie jest takie same natomiast prądy są różne i uzależnione od impedencji poszczególnych obciążeń...

    Ano właśnie, prąd w połączeniu szeregowym jest stały za to napięcie na jednej diodzie może wynosić 3V, na drugiej 4V, a na trzeciej 2V co spowoduje nierówną jasność świecenia. Optymalnie byłoby dać do każdej diody osobny rezystor.

    PAWEŁ74 napisał:

    Zgadzam się z Tobą jedno połówkowe prostowanie z jakimś filtrowaniem będzie wystarczające do zasilania tych diod... I nie potrzebnie się tak irytujesz, wszyscy kiedyś byliśmy "zieloni" a diody LED naprawdę są dość elastyczne o ile drastycznie nie przekroczy się ich parametrów katalogowych...

    Ja się wcale nie irytuję :), a tylko wyjaśniam, ponieważ sam przyznasz, że powstało trochę bałaganu. Piszemy tylko my dwaj i do tego mamy nieco inne zdanie.
    Każdy kiedyś był zielony, dlatego teraz tym zielonym należy wyjaśnić istotę sprawy, żeby się nauczyli. Diody (i nie tylko) są elastyczne ale oczywiście w pewnych granicach i właśnie dlatego należy zwrócić uwagę na szczegóły, jak to się mówi "diabeł tkwi w szczegółach"

    PAWEŁ74 napisał:

    Pozatym przecież można dyskutować a nie negować czyjeś propozycje ( nie zawsze oczywiście najlepsze ale i nie najgorsze czy nie dorzeczne) i prawie że narzucać swoje uważając że są jedyne słuszne...


    Nie miałem zamiaru negować Twoich propozycji, a jedynie ukazać ich wady. Jeśli widzisz wady mojej koncepcji to również napisz, przecież chodzi (jak sam napisałeś) o dyskutowanie i wybranie najlepszej propozycji.

    Pozdrawiam

    0
  • #9 22 Maj 2007 22:58
    PAWEŁ74
    Poziom 27  

    Wydaje mi się że każda dioda, LED oczywiście, świeci pod wpływem przepływającego przez nią prądu. I to że na jednej występuje inny spadek niż na drugiej nie ma znaczenia bo w połączeniu szeregowym i tak przez nie płynie ten sam prąd. Jeśli połączymy szeregowo dwie diody, jedną czerwoną a drugą białą i załóżmy że na czerwonej spadek wyniesie 1,5V a na białej nawet 3,5V, to i tak płynie ten sam prąd przez te diody tylko spadki napięcia na nich są różne. Każda dioda LED przy znamionowych prądach płynących przez nią świeci ze znamionową intensywnościa, a napięcie jakie podają producenci to inaczej spadek napięcia jaki występuje na złączu tej diody przy nominalnym prądzie płynącym przez nią. Dioda biała, czerwona czy każda inna LED może być zasilana z praktycznie każdym napięciem, byle by miała w szereg podłączony ogranicznik prądu płynącego przez nią. A połączenie każdej diody z osobnym ogranicznikiem prądu ( opornikiem ), moim zdaniem, ma jedynie uzasadnienie jeśli napięcie zasilania jest zbyt niskie by wysterować daną liczbę diod albo gdy mają różne parametry, a chcemy uzyskać mniej więcej tę samą intensywność świecenia. Jeśli dysponujemy wystarczającym napięciem, co w dyskutowanym problemie ma miejsce, i jeśli zastosujemy te same diody ( ten sam producent, typ i linia produkcyjna ), to łączenie równoległe przez osobny opornik dla każdej diody jest nie potrzebnym komplikowaniem ...

    0
  • #10 23 Maj 2007 14:36
    Artur k.
    Admin grupy audio

    Masz rację tylko, że z tymi spadkami napięć kłania nam się Prawo Kirchhoffa :). Chodzi o to, że suma spadków napięć na odbiornikach (w ty wypadku diodach) musi być równa napięciu zasilającemu (prawo brzmi nieco inaczej ale nie wiem jak to mądrze przekształcić w tym przypadku).
    Tak więc jeśli według katalogu spadek napięcia na jednej diodzie wynosi 3.8V, to na rezystorze musi się odłożyć napięcie Uz-3.8V (gdzie Uz - napięcie zasilacza).

    Tak czy inaczej czepiamy się szczegółów :).
    Szeregowe połączenie ma tą zaletę, że mniej mocy zostanie wytracone na rezystorze szeregowym, za to może zaistnieć nierównomierne świecenie diod.
    Zaś równoległe połączenie wyklucza sytuację nierównomiernego świecenia ale przy zasilaniu 40V (tak jak chce to zrobić autor) trzeba będzie rezystor o większej mocy. Dlatego zaproponowałem prostownik jednopołówkowy i niewielki kondensator. Przy okazji wyeliminujemy problem przygasania diod w rytm muzyki.

    Pozdrawiam

    0
  • #11 27 Maj 2007 00:00
    PAWEŁ74
    Poziom 27  

    Nie wiem co mają do tego spadki napięć ? Przecież diodę nie interesuje jakie napięcie do niej jest doprowadzone ( byle nie niższe niż napięcie złącza i nie wyższe niż napięcie wsteczne przy zasilaniu prądem zmiennym) tylko jaki prąd przez nią płynie... jeśli zasilanie ma np: owe 40V a na 4 diodach spadek napięcia będzie 12V to reszta napięcia "zgubi" się na oporniku. I w takim układzie przez wszystkie elementy płynie ten sam prąd ( natężenie) przez opornik też. Przy połączeniu równoległym gdy do każdej diody zastosujemy osobny opornik też przecież będziemy dążyć do tego by przez daną diodę płynął ten sam prąd (25mA). Napięcie złącza które podaje producent jest tylko informacją jakie minimalne napięcie musimy mieć by wysterować diodę, dla diod świecących najważniejszym parametrem w praktyce to prąd jaki może przez nią płynąć, i właśnie podstawowym wykładnikiem obliczeń opornika jaki musimy zastosować do zasilania diod jest właśnie znamionowy prąd jaki przez te diody powinien płynąć... A skoro wiemy jaki jest spadek napięcia na danej diodzie to przy obliczaniu opornika ograniczającego prąd wystarczy dodać spadki napięć na wszystkich diodach, obojętnie czy 2,3 czy 5 albo 10, odjąć od napięcia jakim będziemy zasilać kaskadę diod i obliczyć opornik dla pozostałego napięcia U = Uz - (UD1 + UD2 + UD3 + ...UDn) a R=U:I ; Więc jeśli mamy owe 40V i 4 diody na których spadek wynosi powiedzmy 3V to napięcie jakie przyjmujemy do obliczenia opornika = Uz - ( 3-3-3-3) czyli U=40-12=28V a po podstawieniu danych R=28V / 0,025A = 1120Ohm, przyjmujemy katalogową wartość 12kOhm( prąd 23mA ) albo 10kOhm( prąd 28mA ).


    Mam zrobione tz. nocne światełko z 10 diod ( białych )połączonych szeregowo zasilanych prosto z sieci (230V) po przez ogranicznik prądu typu RC ( jest też mostek i kondensator ) i wież mi wszystkie świecą jednakowo chyba że ja nie widzę różnicy...

    Teoretycznie przy zasilaniu równoległym musielibyśmy zmierzyć spadek napięcia na każdej diodzie z osobna i do poszczególnych diod obliczyć indywidualny opornik ... przy szeregowym przyjmujemy przybliżony spadek na wszystkich diodach i obliczamy opornik do tego zsumowanego spadku, unikamy w tym przypadku różnicy prądów płynących przez poszczególne diody. Będą wszystkie świecić jednakowo niezależnie od indywidualnych, zresztą bardzo nie wielkich, różnic spadków napięcia za złączu. Nawet jeśli przyjęty spadek będzie się różnić od założonego do obliczenia opornika, to ta różnica będzie nie wielka i jeśli będzie miała wpływ na intensywność świecenia (nie wielką) to i tak dotyczyć to będzie wszystkich diod naraz, więc wizualnie wszystkie będą świecić jednakowo intensywnie ( zakładając że są takie same )

    Pozdrawiam

    0
TME logo Szukaj w ofercie
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
TME Logo