Witam!
Mam nurtujący już od dłuższego czasu problem. Mianowicie : nieznośne brzęczenie w głośnikach. Wzmacniacz (na tranzystorach) to samoróba, więc nie zdziwiłem się zbytnio, ale jest to o tyle irytujące, że to nie jest "sieciowe" 50Hz. Słychać to dużo wyraźniej przez głośnik wysokotonowy niż niskotonowy.
Problem nie jest w źródle dźwięku bo bez podłączonych źródeł brzęczenie wciąż jest obecne. Na dodatek w jednym kanale brzęczenie jest głośniejsze niż w drugim
.
Co zrobiłem:
Próbowałem ekranować (fragmentem ekranu z monitora CRT) końcówki mocy - odgradzając je od trafa. Efektów brak.
Nie mam bladego pojęcia co może być przyczyną takiego zachowania. Końcówka mocy zwalona ? Elektrolit w kondensatorach powysychał (a wzmacniacz ciut latek już ma) ?
Z góry dziękuję za odpowiedź i dobre rady!
Mam nurtujący już od dłuższego czasu problem. Mianowicie : nieznośne brzęczenie w głośnikach. Wzmacniacz (na tranzystorach) to samoróba, więc nie zdziwiłem się zbytnio, ale jest to o tyle irytujące, że to nie jest "sieciowe" 50Hz. Słychać to dużo wyraźniej przez głośnik wysokotonowy niż niskotonowy.
Problem nie jest w źródle dźwięku bo bez podłączonych źródeł brzęczenie wciąż jest obecne. Na dodatek w jednym kanale brzęczenie jest głośniejsze niż w drugim
Co zrobiłem:
Próbowałem ekranować (fragmentem ekranu z monitora CRT) końcówki mocy - odgradzając je od trafa. Efektów brak.
Nie mam bladego pojęcia co może być przyczyną takiego zachowania. Końcówka mocy zwalona ? Elektrolit w kondensatorach powysychał (a wzmacniacz ciut latek już ma) ?
Z góry dziękuję za odpowiedź i dobre rady!