Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

prosty układ odcięcia zapłonu - czy jest poprawny?

23 Maj 2007 12:37 4511 9
  • Poziom 10  
    Witam.
    Przeglądałem forum w celu znalezienia jakiegoś prostego układu odcinającego zapłon ale najczęsciej są to uwagi, że taki a taki sklep sprzedaje multibloki, terminatory i tego typu gotowe układy. Ja jednak wolę pokombinować (zawsze można się czegoś nowego nauczyć)
    Wrzucam prosty schemat układu odcinającego zapłon czy cokolwiek innego (coś tam mi się we łbie urodziło). Liczę na konstruktywną krytykę i uwagi czy taki układ jest poprawny, czy może coś przeoczyłem, błędnie podłączyłem i doprowadzę do spalenia auta.
    Układ ma za zadanie, po chwilowym przyciśnięciu ukrytego styku, utrzywywać połączenie aż do wyłączenia stacyjki. Oczywiście na diodę trzeba dodać opornik, chyba że są jakieś na 12V. Może ma ktoś pomysł jak w prosty sposób rozbudować go o funkcję antynapadową
    Może niczego nowego nie wymyśliłem i taki schemat już był lecz ja nie znalazłem.
    Ten plus na dole schematu (do stycznika) można go nie podłączać wtedy dioda będzie się świecić tylko po przekręceniu kluczyka do momentu wciśnięcia stycznika (czy jak to zwał)
    Temat kieruje do osób, których interesuje jak coś działa. Osobom chcącym mnie poinformować o możliwości kupienia gotowców za 25PLN serdecznie dziękuję.
  • Poziom 38  
    uklad jest mniej wiecej poprawny . Ja jednak bym wstawil diode pomiedzy przewodem uklad zaplonowy a przekaznik-- powod zauwaz ze jak nacisniesz ukryty mikrostyk to caly prad przez moment ktory idzie na uklad zaplonowy przeplynie przez jego styki. Nie wroze mu w takim ukladzie dlugiego zycia. Dioda zalatwi problem zwykla prostownicza 1A. Katoda do przekaznika a Anoda do styku przekaznika z ktorego wychodzi przewod do ukladu zaplonowego. Nie zapomnij o zastosowaniu przekaznika motoryzacyjnego 30A
  • Poziom 23  
    Ja bym umieścił ten mikrostyk na przewodzie minusowym do przekażnika bo tak jak wcześniej napisał kolega może Ci go stopić ,nie rozumię po co Ci LEd ?
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Witam.


    Moje pierwsze wrażenie - układ zmniejszający bezpieczeństwo jazdy np. awaria przekaźnika i odcięcie zapłonu podczas wyprzedzania. Lepiej stosować przekaźniki bistabilne.

    Dodatkowo w układzie brakuje diody separującej obwód zapłonowy (załączany stacyjką) od obwodu stale zasilanego.


    Pzdr.
  • Poziom 38  
    O to przeoczylem prawda jest taka ze ten + do mikrostyku wydaje sie zbedny. Przekrecasz kluczyk masz +po przekreceniu wiec po co ten drugi? Chyba ze ma to dzialac rowniez bez kluczyka :)
  • Poziom 10  
    Dzięki wielkie za wszystkie uwagi.
    Faktycznie nie zauważyłem, że podłączając (+) na sam stycznik, puszczam go na przekaźnik ale także bezpośrednio na zapłon. Welki błąd z mojej strony i dziękuję janek1815 za zwrócenie na to uwagi.
    Mariusz Ch. rozwiń temat z tymi przekaźnikami bistabilnymi. Jaka jest ich przewaga w porównaniu do zwykłego przekaźnika. Wychodzenie z założenia że coś się może zepsuć doprowadzi Cię do obłędu. Nie obraź się, bo nie o to mi chodzi. Wyobraź sobie np., że podczas tego wyprzedzania, o którym piszesz, urywa Ci się koło. Znaczy co? Mam nie zakładać kół do samochodu???
    waldo LED-a dałem żeby sygnalizował, że zapomniało się wcisnąć mikrostyk. Sterowanie plusami czy minusami można zmienić. Ja zrobiłem na plusie bo w samochodzie miałem rozłączany przez alarm (+) na cewce. Jeżeli układ miałby być sterowany (-) to trzeba dodać jeszcze jeden przekaźnik zamieniający (-) na (+). Chyba że aparat zapłonowy można też zablokować (-).
    Aktualizuję schemat i proszę o dalsze pomysły. janek1815 czy o to chodziło ze wstawieniem diody?
    "Co dwie głowy to nie jedna" a co dopiero tyle "głów"
    Pozdrawiam
  • Poziom 38  
    Teraz wydaje sie jak najbardziej poprawne. Zauwaz ze jesli auto zgasnie podczas jazdy i bedziesz odpalal kluczykiem to po ponownym przekreceniu bedziesz musial nacisnac mikrostyk. Chyba ze stacyjka pozwala na ponowne zakrecenie rozrusznikiem bez cofania w pozycje 0
  • Poziom 10  
    janek1815 napisał:
    Teraz wydaje sie jak najbardziej poprawne. Zauwaz ze jesli auto zgasnie podczas jazdy i bedziesz odpalal kluczykiem to po ponownym przekreceniu bedziesz musial nacisnac mikrostyk. Chyba ze stacyjka pozwala na ponowne zakrecenie rozrusznikiem bez cofania w pozycje 0


    I o to właśnie mi chodziło. Przydałby się jeszcze jakiś prosty sposób rozłączania zapłonu, oczywiście z opóźnieniem i jakimś ostrzeżeniem, po otwarciu drzwi. Jednak to już chyba nie będzie aż tak proste. Znalazłem schemat z wykorzystaniem układu, chyba CMOS4060, ale to już dla mnie jako laika trochę skomplikowane. Może są jakieś prostsze sposoby w stylu: połącz kabelek tu i tam, weź przekaźnik i gotowe.
    Mariusz Ch. poczytałem sobie trochę o tych przekaźnikach bipolarnych. Ciekawe urządzonka, może jakiś pomysł na immobilizer. Faktycznie zgodzę się z tobą, że jeśli można zrobić coś bardziej bezpiecznym, to należy to tak zrobić. Lepiej by było, żeby przekaźnik po wciśnięciu mikrostyka zwalniał swoje styki i układ pracował w sposób pasywny. Powiem krótko, nie wiem jak to rozwiązać (na zwykłych przekaźnikach)
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Witam.

    Przepraszam, że nie pisałem wcześniej. Nie zauważyłem odnośnika. Kilka lat temu opracowałem układ prostego zabezpieczenia z funkcją antynapadową i dodatkowym blokowaniem. Niestety jest tam trochę układów scalonych.

    Pomyślę jak to zrobić na zwykłych przekaźnikach.

    Mam pytanie uzupełniające: instalacja zapłonowa tego samochodu jest klasyczna? tzn. wyłącznik zapłonu -> cewka -> przerywacz. I jeszcze jedno: mikroprzełącznik musi być zwierny, czy może być rozwierny?

    Być może idziemy w złym kierunku. Nie ma sensu odcinać zasilania cewki zapłonowej jeśli jest do dyspozycji bezstykowy aparat zapłonowy, zawór odcinający dopływ paliwa, itp.


    Pzdr.
  • Poziom 10  
    Dobrze napisałeś - zapłon->cewka->przerywacz. A co do mikroprzełącznika. Mnie chodzi o taki, jak jest w pilotach a to są chyba (nie wiem jak się to fachowo nazywa) styczniki, czyli zwierają tylko na czas naciśnięcia. Przełącznika nie chcę z tego względu, że trzeba pamiętać przy wychodzeniu z samochodu aby go włączyć, uruchamiając tym samym blokadę.
    Co to są te bezstykowe aparaty i w jaki sposób wtedy blokować zapłon. Miałem chyba kiedyś taki aparat w Fieście.