mam aparat od pol roku..dzialal bez szwanku..w pewnym momecie z niewiadomej przyczyny zaczely sie zdecia same kasowac..nie po kazdym wylaczeniu aparatu..czasmi po jednym dniu czasami odrazu a czasem po tygodniu..przewznie zdjecia nie wytrzymuja jednego dnia ..napewno nie jest to wna karty poniewaz specialnie kupilam nowa by to sprawdzic..i dzieje sie to samo..przy wlaczeniu apoaratu czesto pojawie saie komunikat ..memory card error..albo no image...najsmieszniejsze jest to ze w pamieci karty ciagle cos jest tylko aparat ani komputer tego nie czyta..czy ma ktos jakies pomysl co mu odwalilo..bo niemozliwe zeby sie zepsol tak odnieczego..moze jakies styki z karta nie łacza..ile naprawa moglaby kosztowac..czy najlepiej wziasc duzy zamach i patrzec jak daleko leci
)))..pozdrawiam..