Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Multimetr FlukeMultimetr Fluke
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Uziemienie...??

31 May 2007 18:22 17050 23
  • Level 10  
    Witam jestem początkujący w elektryce i chciałbym aby ktoś mi dokładnie wytłumaczył pewną sprawę związana z uziemieniem. Otóż jeśli np. na obudowie mojej lodówki pojawi się napięcie i mam ją podłączone do gniazdka z bolcem(uziemieniem) to czy wówczas na obudowie to napięcie całkowicie zaniknie czy się tylko zmniejszy do napięcia bezpiecznego takiego, które jest nie groźne dla człowieka? Rozumiem, ze jeśli obudowa tego urządzenia jest uziemiona więc cały czas jest potencjał zerowy tak więc jakis prąd przez tą obudowe powinien dalej płynąć. Czy mógłby mi ktoś wytłumaczyć co się z napięciem na obudowie gdy gniazdko jest uziemione?

    Z góry dzięki za jakieś sensowne odpowiedzi.
  • Multimetr FlukeMultimetr Fluke
  • Level 1  
    napięcie zniknie całkowicie
  • Multimetr FlukeMultimetr Fluke
  • Level 22  
    Jest wiele możliwości jeśli skuteczność zerowania jest dobra to niema prawa się pojawić napięcie tylko wybije bezpiecznik i jeśli jest brak uziemienia bądz zrobione z przewodu zerowego jak robiono dawniej a zero się upali wcześniej przed gniazdkiem to pojawi się pełne napięcie na obudowie. To takie podstawowe możliwości można jeszcze wymyślać inne wariantyjakie mogą się pojawić.
  • Level 10  
    ale u mnie w domu np. jest tak, że w kuchni i łazience sa gniazda z bolcami(a więc stara instalacja) i ten przewód ochronny jest chyba zmostkowany z masą(zerem) tak więc co będzie w takiej sytuacji? Wyali bezpiecznik?
  • Level 11  
    Rozkręć gniazdo i sprawdź ile jest przewodów.
    Jeśli są trzy to prawdopodobnie jest któryś
    jest ziemia, dalej faza i zero.
    Przew. fazowy z zerem i ziemią będzie świecił
    Porównaj napięcia.
    Możesz woltomierzem spr. ewentualne napięcie
    (którego nie powinno być) między zerem a uziemieniem.
    Reszta jak wyżej.

    UWAŻAJ , NA GOŁE DRUTY, NIE DOTYKAJ GOŁYMI RĘKAMI!!!
  • Level 16  
    Witam
    Quote:
    Jeśli są trzy to prawdopodobnie jest któryś
    jest ziemia, dalej faza i zero.
    Co to znaczy "prawdopodobnie"??Jeżeli instalacje robił prawdziwy elektryk to czarny/brązowy - faza (L), niebieski - neutralny (N), zółto zielony - ochronny (PE). Chyba że to TN-C to wtedy czarny/brązowy - faza (L), niebieski - neutralno ochronny (PEN)Ale nigdy po kolorach!! do tego służy próbnik neonowy - potoczna "próbówka".
    A po drugie
    Quote:
    w kuchni i łazience sa gniazda z bolcami(a więc stara instalacja)
    dlaczego kolega sądzi że jeżeli są gniazdka z bolcem ochronnym to stara instalacja?? czy w TN-S się ich nie stosuje??
    Pozdrawiam - Maciej
  • Level 10  
    Panowie dziękuje za odpowiedzi ale to oczym piszecie to akurat to wiem. Tam nie chodziło mi o to, że jak z bolcami to stara instalacja co inego miałem na myśli. Ale narazie nie mam odpowiedzi na moje pytanie. Jeżeli mieszkam w bloku i mam starą instalacje(chyba TN-S) to gdzie jest w kuchni faza zero i przewód ochronny zmostkowany do masy to co się stanie z napięciem, kótre pojawi się na obudowie lodówki. Czy w efekcie zwarcia zadziała bezpiecznik?(nie ma oczywiście róźnicówki) i bezpiecznik spowoduje odcięcie zasilania? Czy może lodówka zasilana będzie dalej a nie będzie napięcia na obudowie proszę o ten konkretny przypadek jeśli można i jesli tak to dlaczzego?
  • Level 18  
    Jesli jest zmostkowany bolec z przewodem zerowym i gdy nastąpi przebicie na obudowe lodówki to nastapi zwarcie i wybije bezpiecznik.

    Jak nie będzie mostka między bolcem a zerem i na obudowei w wyniku jakiejś awari pojawi się napięcie to bezpiecznik nie zadzaiała. Zadziała dopiero gdy dotkniesz lodówki i cały prad rażeniowy popłynie przez ciebie.
  • Level 24  
    Jeżeli będziesz miał szczęście, bezpieczniki zadziałają prawidłowo i nie upali się przewód "zerowy", instalacja jest wykonana prawidłowo, przekroje ok, pętla zwarciowa ma rezystancję taką jak trzeba, to w przypadku zwarcia na obudowę, na niej pojawi się na krótko napięcie bezpieczne (mierzone względem ziemi obok urządzenia), na krótko to znaczy na czas jaki jest potrzebny do wyzwolenia zabezpieczenia zgodnie z jego charakterystyką (gdzieś w okolicach 0,1-0,5s).

    Jeśli jednak z jakiegoś powodu gdziekolwiek po drodze między (w uproszczeniu) licznikiem a Twoją lodówką zostanie przerwana ciągłość przewodu "zerowego" wcześniej nim zadziała zabezpieczenie, to na obudowie będziesz miał ciągle 220(230)V.

    Właśnie z tego powodu wprowadzono nowe typ sieci TNC-S i TN-S, gdzie oddzielona została funkcja ochronna od "zerowej", tak więc zmniejszono ryzyko uszkodzenia połączenia ochronnego spowodowanego ciągłym przepływem prądu roboczego i degradacji połączeń (przepalanie, przegrzewanie luźnych styków, luzowanie połączeń od zmian temperatury złącz itd), dodatkowo zlikwidowano w ten sposób ryzyko zamiany "zera" i "fazy" w połączeniach wtykowych powodujące możliwość podłączenia korpusu urządzeń do "fazy" - znane zwłaszcza w starych urządzeniach lampowych, w nowych układach połączenie ochronne jest zawsze w tym samym miejscu niezależnie od tego jak jest podłączony przewód neutralny i fazowy (znane w przypadku gniazdek podwójnych - nigdy nie wiadomo gdzie "zero" a gdzie "faza" ale kołek jest zawsze w tym samym miejscu :D ).
  • Level 35  
    Co to za sformułowanie problemu "u mnie w bloku jest CHYBA tak a tak" ? Nikt tu nie jest jasnowidzem. Odpowiedź może być tylko taka : Chyba zadziała bezpiecznik.
  • Level 24  
    warbipower wrote:
    Zadziała dopiero gdy dotkniesz lodówki i cały prad rażeniowy popłynie przez ciebie.


    To chyb byłby cud, gdyby ~230mA wyzwoliły zabezpieczenie :D Choćby to było nawet zabezpiecznie o In=1A :D

    bo przecież rocco221 wcześniej napisał:
    Quote:
    nie ma oczywiście róźnicówki


    Tak więc: Nie
    Quote:
    zadziała .... i cały prad rażeniowy popłynie przez ciebie.
    i przez wszystkich innych którzy będą Cię nieudolnie próbowali ratować, dopóki ktoś nie wyłączy zasilania!
  • Level 10  
    Dobrze dziękuje za te odpowiedzi bo pomogliście mi zrozumieć tą sytuacje jaką mam w swoim mieszkaniu. Ale ciekawi mnie jeszcze jedno a mianowicie czytając rózne forum dotyczące uziemień, niektóre osoby mające stare instalacje bez przewodu ochronnego postanowiły połączyć kablem, bolec z gniazdka z kaloryferm albo siecią wodociągową. W jaki sposób tutaj nastąpi ochrona przed niebezpiecznym napięciem na obudowie??
  • Level 24  
    Takie rozwiązania to bardziej należy podciągnąć pod filozofię, niż bezpieczeństwo, to pomieszanie z poplątaniem starych układów sieci z nowymi wymaganiami.

    W nowych układach wymagane jest równanie potencjałów pomiędzy wszystkimi elementami przewodzącymi jednocześnie dostępnymi, po to aby zlikwidować możliwość porażenia w przypadku pojawienia się na tych elementach napięcia niebezpiecznego i jednoczesnego dotknięcia przewodzącego elementu np. kaloryfera np. kolanem i np. drzwi lodówki np. ręką, gdyby na obudowie pojawiło się napięcie niebezpieczne z powodu uszkodzenia izolacji i nie zadziałało zabezpieczenie, lub napięcie dotykowe przekroczyło wartość bezpieczną, wtedy istniało by zagrożenie porażenia, a gdy kaloryfer i lodówka byłyby połączone połączeniem wyrównawczym, wówczas nie byłoby różnicy potencjałów pomiędzy kolanem i ręką, a facet nawet nie wiedziałby że mu coś mogło zagrażać, dodatkowo takie połączenie doprowadza od drugiej strony do lodówki połączenie ochronne (bo w wymaganiach nowych instalacji, jest że należy stosować zbiorczą szynę wyrównawczą i do niej podłączać wszystkie instalacje przewodzące -np. w piwnicy co, wodociąg, antena itd oraz dodatkowo tam gdzie to możliwe lokalne połączenia wyrównawcze, czyli nasz kaloryfer i lodówkę) i w przypadku uszkodzenia połączenia normalnego pomiędzy główną szyną wyrównawczą a lodówką nadal jest takie połączenie poprzez kaloryfer i nastąpi zwarcie i wyłączenie bezpiecznika.

    A w starej instalacji takie połączenie może mieć jakieś znaczenie, dopóki istnieje połączenie pomiędzy tym kołkiem w gniazdku a (w uproszczeniu) licznikiem, ale gdy nastąpi przerwa w tym połączeniu to kaput, nic nie zadziała a kaloryfer też zrobi się niebezpieczny, bo wg starych instalacji z drugiej strony kalafiora nie ma głównej szyny wyrównawczej. :D

    Szybko to pisałem, ale chyba załapiesz o co chodzi - najlepiej byłoby zrobić obrazki ale chwilowo nie mam czasu.

    Dochodzę do wniosku, że chyba trzeba będzie napisać grubszy poradnik na te tematy, często się pojawiają, a herezje czasem przy tym takie...
  • Level 33  
    Dobrze Kolega pisze, a poradników w tym temacie jest sporo. Ja mogę polecić te:
    http://www.wnt.pl/product.php?action=0&prod_id=488&hot=1
    http://www.wnt.pl/product.php?action=0&prod_id=767&hot=1
    http://www.ewa.bytom.pl/ksiazka/102245/bezpieczenstwo_w_elektroenergetyce.html

    Chociaż w każdym skrypcie przygotowującym do egzaminów na uprawnienia elektroenergetyczne te zagadnienia są elegancko i prosto opisane.
  • Level 24  
    Witamy krótkofalowców jak mniemam.

    73 de SP6UXM

    I poradniki same się znalazły... :D
  • Level 10  
    no dobra przyznam, że trochę zamieszałeś i nie bardzo Cie rozumiem. Bo gdy jest to połączenie wyrównawcze to np. jak na obudowie lodówki pojawi się napięcie to wówczas na lodówce będzie 0 Volt? Czy poprostu na lodówce i kaloryferze będzie 220V i potencjały się zrównają i dlatego nie odczujemy porażenia. No ale gdy na lodówce by było 220 to mimo wszystko przy dotknięciu nas porazi... nie rozumiem troche tego wyrównania potencjałów..
  • Level 24  
    Chciałem Ci to wyjaśnić w słowach, ale widzę że będę musiał narysować... a to potrwa :cry: Niebój nic, Bob Budowniczy zawsze da radę :D Uzbrój się w cierpliwość...
  • Level 11  
    Z zawodu jestem elektrykiem. W zawodzie przepracowałem 35 lat.
    Dlatego napisałem -prawdopodobnie-, że w swojej praktyce spotkałem się z różnymi "uziemieniami".
    Zwłaszcza w starym budown. kiedy jeszcze niewiele ludzi miało np. pralki, że o lodówkach nie wspomnę.
    Otóż -uziemienie- "podłączało" się do donicy z kwiatem (radio Pionier na lampach serii U). Faza na masie - 220 na gn. uziem.
    Od kranu do pokoju było trudno ciągnąć przewód.
    Kiedy pracowałem w Zarz. Bud. Mieszk. spotkałem się z przypadkami mostkowania kołka uziem. z zabezpieczonym zerem.
    Pytałem, kto to robił? - Ano sąsiad zna sie na prądzie - to nam zrobił.
    Albo inna wersja uziemienia.
    Od tablicy pociągnięty 3-ci przewód, ale po bezpieczniku "zerowym".
    Pytam - sąsiad? - Nie szwagier syna koleżanki brata wujek.
    Jeszcze inaczej. Jest 3-ci przew. Leci od licznika, a jakże, ale okręcony na bergmance.
    Świeci - jasne! Ale tylko jak mu się zachce. Zwłaszcza przy drganiach budynku.
    Tradycyjna próbówka ( tzn 2 * 15 W świeciła na ful).
    A te płonące tablice w instalacjach z przewodami AL.
    A te spalone, (z powodu luźnego przew. za tabl.) gniazda bezp.
    Kiedyś wystarczał bezp. 10 A, ale stopa życiowa rosła,
    i ludziom "żyło się dostatniej", a odb. przybywało.Prąd rósł.
    Autentycze. Dochodziłem do awarii, rozmowa na korytarzu.

    Padło światło?
    Acha!
    Nie ma bezp. w domu?
    No.
    No to dajcie spinacz - taki biurowy, albo gwóźdź i będzie.

    I było. Ale po drutach.

    Ale ja się napatrzyłem! Te mostki, lewe instalacje, te uziemienia
    działające tylko w czasie deszczu, albo podpięte do odgromów.
    A te spawarki po piwnicach.
    Trochę mam pojęcia o zaradności Polaków. Historia PRL.
    Pozdr
  • Level 24  
    Obiecałem, że narysuję i oto I część obrazków:

    W normalnej sieci TNC (starej) masz dwa przewody zasilające czynny (fazowy) oraz neutralno-ochronny (zerowy). Zasadą w tej sieci jest połączenie dostępnych części przewodzących, które w normalnych warunkach nie znajdują się pod napięciem sieciowym, ale w warunkach awarii mogą się znaleźć, z uziemionym punktem neutralnym sieci (najczęściej punktem gwiazdowym transformatora). Połączenie z tym punktem możliwe jest za pomocą przewodu neutralnego (zerowego) doprowadzonego wraz z czynnym (fazowym) do odbiornika, gdyż ten przewód jest właśnie bezpośrednio połączony z punktem gwiazdowym transformatora.
    Uziemienie...??
    W normalnych warunkach pracy prąd płynie w obwodzie: uzwojenie transformatora, linia zasilająca - przewód czynny (faza), złącze w budynku, zabezpieczenie przed licznikiem, licznik, zabezpieczenie za licznikiem, złącze gniazdo-wtyk, zacisk wejściowy odbiornika, odbiornik, zacisk wyjściowy odbiornika, złącze wtyk-gniazdo, licznik, złącze powrotne w budynku, linię zasilającą - przewód neutralny (zerowy), punkt gwiazdowy transformatora i zamyka się ponownie w uzwojeniu transformatora. W takich warunkach dotknięcie obudowy lodówki lub kaloryfera stojąc na posadzce nie powoduje żadnych skutków - delikwent jest uśmiechnięty, bo różnica potencjałów pomiędzy tymi punktami jest niezauważalna dla niego i spokojnie może wziąć kiełbaskę z lodówki, drugą ręką opierając się o kaloryfer. :D Wynika to z faktu, że wszystkie obwody są dobrze izolowane, a prądy upływu jakie się tu pojawiają są tak małe, że spadki napięcia występujące od przepływu tych prądów nie powodują powstania różnicy potencjałów niebezpiecznych czy wręcz nawet odczuwalnych dla organizmu człowieka.

    Teraz następny przypadek - mamy awarię w układzie - uszkodzona zostaje izolacja przewodu łączącego silnik z zaciskami wewnątrz lodówki - czyli powstaje tzw. przebicie izolacji i połączenie przewodu czynnego (fazowego) wewnątrz lodówki z jej korpusem.
    Uziemienie...??
    Prąd w tym stanie płynie podobnie jak poprzednio: uzwojenie transformatora, linia zasilająca - przewód czynny (faza), złącze w budynku, zabezpieczenie przed licznikiem, licznik, zabezpieczenie za licznikiem, złącze gniazdo-wtyk, zacisk wejściowy odbiornika, ale tu jest przebicie na obudowę czyli zamiast odbiornika - jego obudowa, która jest porządnie połączona z przewodem ochronnym w kablu zasilającym, czyli poprzez obudowę do zacisku ochronnego, następnie bolec ochronny w gniazdku, tutaj znowu jest prawidłowe połączenie z przewodem neutralnym czyli dalej znów normalnie, licznik, złącze powrotne w budynku, linię zasilającą - przewód neutralny (zerowy), punkt gwiazdowy transformatora i zamyka się ponownie w uzwojeniu transformatora. Jest tylko jedno ale, obwód w takim przypadku zamiast być obciążony odbiornikiem, jest obciążony odcinkiem przewodu ochronnego oraz obudową lodówki, tak więc znów: w normalnych warunkach takie obciążenie ma znikomą rezystancję, czyli prąd płynący w obwodzie ograniczony jest jedynie parametrami sieci - jeśli są prawidłowe musi zadziałać zabezpieczenie i rozłączyć ten obwód. W takich warunkach dotknięcie obudowy lodówki lub kaloryfera stojąc na posadzce nie powoduje żadnych skutków - delikwent jest uśmiechnięty, bo różnica potencjałów pomiędzy tymi punktami jest niezauważalna dla niego i spokojnie może wziąć kiełbaskę z lodówki, drugą ręką opierając się o kaloryfer. :D Wynika to z faktu, że prąd zwarciowy jaki popłynął w obwodzie, po pierwsze: nie wywołał różnicy potencjałów niebezpiecznych dla życia a po drugie został wyłączony tak szybko, że nic nie spodziewający się delikwent nawet tego nie zauważył.

    Teraz trzeci przypadek, podobnie jak w poprzednim uszkodzona zostaje izolacja - przebicie na obudowę lodówki, ale jakiś "fachowiec" spaprał robotę i nie podłączył prawidłowo "bolca" w gniazdku lub też lodówka jest podłączona przez "złodzieja".
    Uziemienie...??
    Prąd w tym stanie płynie podobnie jak poprzednio: uzwojenie transformatora, linia zasilająca - przewód czynny (faza), złącze w budynku, zabezpieczenie przed licznikiem, licznik, zabezpieczenie za licznikiem, złącze gniazdo-wtyk, zacisk wejściowy odbiornika, odbiornik, zacisk wyjściowy odbiornika, złącze wtyk-gniazdo, licznik, złącze powrotne w budynku, linię zasilającą - przewód neutralny (zerowy), punkt gwiazdowy transformatora i zamyka się ponownie w uzwojeniu transformatora. Jest tylko jedno ale, obwód w takim przypadku dodatkowo ma połączenie przewodu czynnego z obudową lodówki i w przypadku gdy delikwent dotknie obudowy stojąc na posadzce, lub dotykając kaloryfera drugą ręką spowoduje powstanie dodatkowego obwodu od przewodu czynnego poprzez delikwenta i podłoże lub instalację CO do punktu zerowego transformatora - owszem prąd płynący w tym obwodzie jest ograniczony rezystancjami i reaktancjami tego obwodu, jednak może być dostatecznie duży aby wywołać skurcz mięśni ręki na klamce lodówki nie pozwalający na oderwanie jej od klamki, migotanie komór serca lub nawet przy długotrwałym działaniu śmierć amatora kiełbaski. Uratować może go tylko szybkie odłączenie od napięcia bądź rozłączenie obwodu zasilającego - ale prąd tu płynący jest za mały aby zadziałało zabezpieczenie, połączenia ochronnego, które mogło by spowodować przepływ dostatecznie dużego prądu nie ma - pozostaje liczyć na łut szczęścia, albo inny przypadek. :cry: Oczywiście ktoś zapyta czy prąd nie płynie pomiędzy obudową lodówki a punktem zerowym transformatora - płynie! Ale jaka jest jego wartość i spowodowany nim spadek napięcia i różnica potencjałów pomiędzy obudową lodówki a kaloryferem czy też posadzką nie można przewidzieć - zakłada się najgorszy przypadek, np. lodówka stoi na gumowych nóżkach amortyzujących a delikwent na betonowej, wilgotnej posadzce - różnica potencjałów jaka tu wystąpi może być zabójcza! Ale nie musi - to jest ten łut szczęścia! :D

    Pytanie zasadnicze było: Co daje dodatkowe połączenie pomiędzy bolcem w gniazdku a kaloryferem?

    Zatem przedstawiam i taki przypadek - podobnie jak w poprzednim uszkodzona zostaje izolacja - przebicie na obudowę lodówki, reszta instalacji jest wykonana prawidłowo i dodatkowo wykonano połączenie wyrównawcze pomiędzy bolcem w gniazdku a kaloryferem.
    Odpowiedź jest tylko jedna - nic się nie dzieje. Połączenie wyrównawcze elementów o zbliżonych potencjałach nic nie daje! Może tylko lepsze samopoczucie. :D Rysunku nawet nie robiłem, bo wyglądałby on tak jak pierwszy z tym że było by narysowane te dodatkowe połączenie - nic więcej i żadnych innych zmian!

    Ale sprawa zasadniczo robi się nieciekawa, gdy nie będzie połączenia bolca w gniazdku z przewodem neutralno-ochronnym (zerem) - bo się upali albo będzie w ogóle nie podłączone.
    Uziemienie...??
    W takich warunkach wszystko dzieje się podobnie jak w przypadku trzecim - ale powstaje zagrożenie wtórne - cała instalacja CO znajdzie się pod napięciem sieciowym - i znów w skrajnie niekorzystnym przypadku może porazić innych zupełnie niezainteresowanych kiełbaską delikwentów w zupełnie nieoczekiwanych miejscach. I znów ktoś zapyta czy prąd pomiędzy instalacją CO a konstrukcją budynku i dalej punktem zerowym trafa nie popłynie - popłynie! Ale znów nie wiadomo ile, którędy i jakie będą tego skutki! A dlaczego ryzykować życie np. teściowej na Ipiętrze :D:D:D

    Jeżeli będą chętni to c.d.n. :D

    P.S. Zastosowałem tu kilka skrótów myślowych i uproszczeń - mam nadzieję że koledzy lepiej znający zagadnienie mnie usprawiedliwią lub wręcz sprostują. :bye:
  • Level 11  
    Znakomicie przedstawione i opisane przykłady instalacji.
    Szkoda że nie podałeś przypadku (rysunku),
    z którym ja się zetknąłem.
    Chodzi o umieszczany bezpiecznik na przewodzie "zerowym".
    W przypadku przepalenia bezp. "zerowego",
    zamiast "fazowego",
    napięcie utrzymuje się cały czas na 'masie', (obudowie).
    I żadne mostkowanie kołka (bolca) z zerem nic nie daje.
    Jeśli spotkałem taki przyp. zwierałem zero na krótko,
    mostkując "zerowe" gniazdo bezpiecznikowe.
    Bezpiecznik był już zbędny.
    To były czasy wczesnych pralek i lodówek,
    kiedy w mieszkaniach nie było gniazd z kołkami.
    Wtedy były zabezpieczane, i zero i faza.
    Pozdrowienia
  • Level 24  
    Jak znajdę chwilę to namaluję :D - Swoją drogą ja nie pamiętam tamtych czasów - wszystko co dotychczas spotkałem było bez tego feralnego bezpiecznika na "zerze". A może to specyfika regionu?
  • User removed account  
  • Level 10  
    Wszystko OK i ładnie przedstawione.
    Ale ja przytoczę przykład kiedy zmostkowanie PEN i bolca ochronnego
    w gniazdku przy układzie zasilania TN-C (starym ) stało sie powodem
    lekkiego porażenia ale na szczęście nic złego sie nie stało.
    Instalacja stara, przewody aluminiowe i zmostkowanie PEN i bolca zerującego w gniazdku i następuje przerwa w przewodzie PEN wewnątrz instalacji, zmostkowanie przeniosło napięcie fazowe na metalową obudowę i załatwione.
    Nie neguję mostkowania w tym układzie i pewnie znacznie częściej nastąpi przebicie w urządzeniu odbiorczym niż opisany przeze mnie przypadek, tylko zaznaczam że nie ma róży bez kolców(przynajmniej w tym przypadku)
  • Level 28  
    A ja jakoś nie mogę rozgryźć tego 4 rysunku. Wg mnie taka sytuacja będzie tylko wtedy gdy instalacja CO nie będzie uziemiona. A Ty wg 3 rysunku zakładasz że jest uziemiona. A skoro jest to cały prąd który dostanie się na obudowę popłynie przewodem do kaloryfera a z niego do ziemi. Chyba że instalacja CO nie jest uziemiona? Wtedy również na 3 rysunku nie będzie napięcia na ludku między lodówką a kaloryferem i nie popłynie przez niego prąd do kaloryfera. Popłynie tylko przez posadzkę (chyba że podłoga będzie z kafelek a ludek będzie miał założone czyste :) skarpetki i do tego np kapcie z gumowymi podeszwami).
    W czym rysowałeś te rysunki :)?
    Pozdrawiam :).