Witam !
Różnica jest ogromna, pracowałem na polskim vagu, na vagu com firmy ross-tech i na fabrycznych testerach Vw VAG i VAS. Vag com ma funkcje, adresy, dopasowania, masswerte bloki, baze usterek oparte na fabrycznych danych Vw, praktycznie cały program oparty jest na profesjonalnych fabrycznych testerach, któtko mówiąc można na nim polegać w 100 %. Natomiast tak nie jest w przypadku polskiego vaga. Moim zdaniem nadaje sie tylko do odpytania i skasowania pamieci usterek, chociaz nie do konca. Niby wszystko przetlumaczone jest na jezyk polski, ale to bardzo latwo wyprowadzi nas w pole. Np błąd określany przez tester fabryczny mówi "Przerwa lub zwarcie z masą zawor N75 " tymczasem polski vag tlumaczy usterke "bład niezwiazany ze sprzetem" czeski film. Podobnie jest z parametrami bieżacymi, w silniku Diesla pokazuje np kat wyprzedzenia zapłonu. Oblsuguje on w najnowszych wersjach magistrale CAN. Ale naprawde polecam Vag com.
Pozdrawiam!
gka3