Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Zabezpieczenie przedlicznikowe

03 Cze 2007 01:24 8747 30
  • Poziom 10  
    Witam!
    Na samym początku mówię ,że jestem laikiem. Nie znam fachowych nazw wiec proszę o wyrozumiałość.
    Mam pytanie odnośnie zabezpieczenia przedlicznikowego. Mieszkam w budynku czterorodzinnym. Są cztery liczniki i jedno zabezpieczenie przedlicznikowe (3 bezpieczniki/korki topikowe 25 A) . Chcę się dowiedzieć czy jest możliwość rozdzielenia zabezpieczenia przedlicznikowego tak by każdy licznik miał swoje zabezpieczenie?

    Z góry dzięki za odpowiedzi
  • Poziom 21  
    Jeżeli jesteś tak jak piszesz laikiem to po prostu lepiej tam nie grzeb i zleć pracę doświadczonemu elektrykowi. Mówie na serio!
  • Poziom 10  
    Ja nawet nie mam zamiaru się za to brać. Nic z tych rzeczy. Jedyne co umiem zrobić to podłączyć gniazdko i nic poza tym. Chodzi mi tylko o to czy istnieje taka mozliwość? Nie chcę na darmo zawracać głowy elektrykowi.
  • Poziom 21  
    Oczywiscie, że można każdy licznik zabezpieczyc osobno. Zreszta z tego co piszesz można pomyśleć, że takie zabezpieczenie juz tam jest.
  • Poziom 17  
    Moon Vojager ja nie rozumiem Twojej odpowiedzi. Czy celowo tak pisałeś aby nie był do końca jasne. Z pytaniem zwracał sie kolega ariess który zaznaczył że nie jest biegłym elektrykiem. Wyraźnie napisał, że jest jedno zabezpieczenie a Ty udzielając odpowiedzi chciałeś mu pomóc czy tylko pokazać jaki jesteś mądry?
    Wygląda na to że każdy licznik ( jednofazowy) już ma swoje zabezpieczenie tylko we wspólnej obudowie. Niemniej skoro są 4 liczniki i 3 "korki" to dwa liczniki są na wspólnym. Problem jest zapewne w tym, ze gdy ktoś "przewatuje" swoje bezpieczniki zalicznikowe to potem grzebie we wspólnym zabezpieczeniu. Oczywiście, że można zrobić rozdzielenie bezpieczników tylko trzeba to załatwić drogą oficjalną.
  • Poziom 10  
    Narek 1 napisał:
    Problem jest zapewne w tym, ze gdy ktoś "przewatuje" swoje bezpieczniki zalicznikowe to potem grzebie we wspólnym zabezpieczeniu.


    No właśnie w tym probelm. W zimie można dostać nerwicy. Korek wybija średnio raz na tydzień z winy jednego sąsiada ponieważ ma on w domu grzejnik "własnej roboty" . I podejrzewam ,ze to właśnie z winy tego grzejnika dochodzi do częstego wybijania korka. Dlatego chce rozdzielić to zabezpieczenie.
  • Poziom 32  
    No to może zgłoś to do ZE ? Za przedlicznikowe to chyba oni odpowiadają... zapytać się nie zaszkodzi, powiedz, że podejrzewasz sąsiada, że ma taki grzejnik i sie po prostu zapytaj czy istniałaby taka możliwość rozdzielenia zabezpieczeń. Nawet telefonicznie powinni udzielić Ci jako takich informacji, chociaż lepiej osobiście się tam udać :)
  • Poziom 22  
    Cytat:
    Chcę się dowiedzieć czy jest możliwość rozdzielenia zabezpieczenia przedlicznikowego tak by każdy licznik miał swoje zabezpieczenie?

    Oczywiście że jest.Najlepiej przed każdym z liczników zastosować zabezpieczenie typu "s".Skończą się wtedy Twoje kłopoty z sąsiadem.Będzie tylko załączał swoje zabezpieczenie.Do ZE trzeba zgłosić tylko w przypadku gdy będzie potrzeba zerwania plomb.Ale to już elektryk ,który Ci to zrobi, będzie wiedział.
  • Poziom 20  
    poproś jakiegoś elektryka żeby przepiął twój licznik na inną fazę
  • Poziom 10  
    Dziękuje wszystkim za odpowiedzi. Elektryk ma przyjść w przyszłym tygodniu, zobaczę co doradzi. W sumie wszystkie porady rozwiązują problem
  • Poziom 21  
    Kol. Narek 1 ty nie rozumiesz o co mi chodzi a ja nie rozumiem co tam jest do rozumienia. Sprawa jest tak prosta, że właściwie szkoda prądu na odpowiedź. Napisałem to tak jasno jak tylko można jasno napisać dla człowieka , który nie ma pojęcia o elektryce (i to jego prawo ) Jeśli uważasz, że cos jest nie tak to popraw i koniec. Wystarczy, że nie będziesz powtarzał tego samego co ja.
  • Poziom 13  
    Witam panów!
    O ile ja jestem zorientowany to żaden elektryk sam nie włoży rączek przed licznik. Instalacja za licznikiem jest własnością użytkownika i tam ingeruje elektryk. Przed to sprawa energetyków. Chyba że elektryk jest pracownikiem zakładu ale to już osobna historia. Nie mniej zabezpieczenia powinny być rozdzielone. Zresztą. O ile mnie pamięć nie myli, bo i ja raz wzywałem chłopców do wymiany tegoż bezpiecznika, płaciłem 20 zł. Zerwanie plomby jest kosztem nieco wyższym. Więc jeśli zdarza sie często w Waszym przypadku to kto ponosi koszt? Według mnie zakład powinien rozwiązać problem po zgłoszeniu.
  • Poziom 26  
    ariess napisał:
    Witam!
    Na samym początku mówię ,że jestem laikiem. Nie znam fachowych nazw wiec proszę o wyrozumiałość.
    Mam pytanie odnośnie zabezpieczenia przedlicznikowego. Mieszkam w budynku czterorodzinnym. Są cztery liczniki i jedno zabezpieczenie przedlicznikowe (3 bezpieczniki/korki topikowe 25 A) . Chcę się dowiedzieć czy jest możliwość rozdzielenia zabezpieczenia przedlicznikowego tak by każdy licznik miał swoje zabezpieczenie?

    Z góry dzięki za odpowiedzi


    WItam.Oczywiście istnieje możliwość rozdzielenia zabezpieczeń na każdy licznik ;z tym musisz "pogadac "ze swym ZE.
  • Poziom 10  
    Paulsky napisał:
    Zerwanie plomby jest kosztem nieco wyższym. Więc jeśli zdarza sie często w Waszym przypadku to kto ponosi koszt?


    Ja ponoszę koszt , bo w przypadku spalenia się tego jednego bezpiecznika tylko ja z całego budynku nie mam prądu. pozostali sąsiedzi mają prąd. Dziwne jest to ,ze nie u nikogo nie wywala w liczniku tylko w zabezpieczeniu przedlicznikowym? Mam pewność ,że to nie moja wina bo gdy ja zrobie spięcie, to najpierw wywala w liczniku. A tak na marginesie to korek po spaleniu jest fioletowy i taki gorący ,ze w gołych rękach trudno go utrzymać.
  • Poziom 35  
    Skoro tylko ty nie masz prądu to znaczy że zabezpieczenie jest tylko na twoją instalację. Podejrzewam że albo gniazdo bezpiecznika jest do wymiany (skoro bezpiecznik jest fioletowy znaczyć może słaby styk) albo sąsiad podłączył się na lewo do twojej instalacji przed albo i za licznikiem. Jak bezpiecznik wywali to sąsiad rżnie głupa i czeka zebyś wezwał dostawcę, zapłacił i żeby mu znowu grzejnik działał. W obu przypadkach zadanie dla uprawnionego elektryka.
  • Poziom 10  
    stomat napisał:
    Podejrzewam że albo gniazdo bezpiecznika jest do wymiany (skoro bezpiecznik jest fioletowy znaczyć może słaby styk) albo sąsiad podłączył się na lewo do twojej instalacji przed albo i za licznikiem.

    Przyszło mi to do głowy,że sąsiad mógł się podłączyć na lewo, bo korek wywala tylko jak sąsiad jest w domu i głównie w zimie jak jest okres grzewczy. Napewno nie ciągnie na mnie bo każdego dnia spisuje ilość zużytych kw.
    W jaki sposób to zgłosić? Bo jeśli kontrola przyjdzie w dzień to i tak niczego nie wykryje. Więc to nic nie da.
  • Poziom 13  
    Witam ponownie.
    Jeśli zgłosi kolega podejrzenie o ten proceder panowie z zakładu wymienią odcinek pomiędzy liczniczkiem i bezpieczniczkiem. Może kolega zażądać również wymiany argumentując to zbyt starymi, czyli cienkimi kabelkami na tym właśnie odcinku. Również to może być przyczyną takich zachowań instalacji. Kabelki się grzeją a to może być niebezpieczne. Jeśli panowie energetycy nie będą ryli ściany to może się nie zorientują. Tak możnaby pominąć kłótnie z rozjuszonym sąsiadem. A nawet zgłoszone podejrzenie o "lewiznę" będą musieli dokładnie skontrolować zanim podejmą odpowiednie kroki prawne. Samodzielnie zaś dla upewnienia można zerknąć samemu.Bo, jeśli zrozumiałem dobrze, plomby już tam nie ma. Proponuje w czasie gdy sąsiad "korzysta" wykręcić bezpiecznik przy wyłączonej własnej instalacji. Jeśli występuje pobór prądu, a w przypadku grzejnika elektrycznego jest nie byle jaki, to zauważalny będzie łuk przy wkręcaniu i wykręcaniu.
  • Poziom 12  
    Witam.
    Tak sie składa że jestem elektrykiem i posiadam uprawnienia i zaświadczenia do prowadzenia tego typu robót więc wyjaśniam:
    1.Rozdział energii - udać sie do ZE przedstawić problem.Zazwyczaj żę
    proponuje złożenie wniosku o warunki zasilania w których odbiorca
    energii określa tylko wysokość mocy.W tych warunkach jest napisane
    co i kto ma co zrobić, a co za tym idzie komu i za co płacimy.
    Ostrzeżenie! Wszelkie prace przed licznikiem można wykonywać za
    zgodą i na polecenie ZE.
    2.Zerwanie plomby
    a bezpieczniki - powiadomić ZE o przepaleniu bezpiecznika i
    zastosować się do wydanych poleceń można telefonicznie.
    b, licznik - powiadomić ZE o takiej konieczności zazwyczaj sa to
    upalone lub poluzowane przewody.To powinien zgłosić i naprawić
    uprawniony elektryk.
    Za samowolne zerwanie plomby grozi nam kara.
    3.Jak sprawdzić czy sąsiad nie podkrada nam prądu - wykręcić
    wszystkie bezpieczniki u siebie i obserwować licznik jak się nie
    kręci nikt nie kradnie jeżeli by sie kręcił zgłosić do ZE niech
    szukają nic na własną rękę nie ruszać!
    4. Jeżeli po wybiciu bezpiecznika tylko u jednego odbiorcy brak
    prądu to zakładając że nikt nam nie podkrada prądu to dany odbiorca
    ma coś nie tak,
    a, za mała wartość bezpiecznika do zainstalowanych urządzeń w tym
    przypadku radze dać u siebie tz. za licznikiem mniejszą wartość
    bezpiecznika niż jest przed licznikiem
    b, wadliwa instalacja,zła jakość styków.
    Z praktyki wiem że dokupujemy coraz to więcej urządzeń i tej energii zaczyna nam brakować i zaczynają sie kłopoty.
    Samowolnie nie mażemy zwiększać bezpieczników bo grozi nam to pożarem!
  • Poziom 32  
    Nasunęła mi się pewna myśl - sąsiad podpiął się za zabezpieczenie przedlicznikowe. Na niczyj licznik nie nabija kWh, natomiast jeśli Pan dajmy na to włączy odbiorniki - przepala się bezpiecznik.

    Czekamy na wieści jak tam walka z ZE :)
  • Poziom 13  
    A co ja pisałem (próbowałem napisać:cry:). Jeśli namotał sąsiad między zabezpieczeniem a licznikiem to pomoże zwykła wymiana kabli. Ja może zawodowym układaczem kabli nie jestem ale instaluję to i owo (jeno że poza granicami naszego pięknego kraju i to już od kilku lat) i coś niecoś wiem. Pan, który zawodowo zajmuje się elektryką dla ZE sugeruje, że jeśli licznik się nie kręci to nikt nie podkrada. Tak, nie podkrada na licznik. A zabezpieczenia pali. Oczywiście mogłaby być to zbyt słaba bądź już nie sprawna instalacja, ale przyjęliśmy założenie że sąsiad ma podpięcie i staramy sie je zlokalizować. A sterować linią "dodatkową" można na wiele sposobów. Możemy ją załączyć wraz z bezpiecznikiem, z oświetleniem ogrodowym bądź przy użyciu (tu już trochę abstrakcji :D) pilota. Jak chcę to potrafię:idea:. Nie ma rzeczy niemożliwych, czasem są tylko ograniczone nasze możliwości- Myśl z książki którą czytałem gdy byłem piękny i młody.
  • Poziom 35  
    Jeszcze tylko wyjaśnienie : Przewody od zabezpieczenia głównego do licznika są częścią budynku i wymienić je powinien właściciel budynku. Oczywiście nie sam, powinien do tego zatrudnić elektryka z uprawnieniami. Dostawca jest zainteresowany jedynie zlikwidowaniem ewentualnego nielegalnego poboru.
  • Poziom 13  
    Sorki, ale sie pogubiłem. Zabezpieczenie główne, czyli przedlicznikowe? Linia do licznika jest własnością dostawcy. Za licznikiem "róbta co chceta"
    oczywiście przy aktywnym współdziałaniu elektryka. A powiem Wam że u mnie na tymże właśnie zabezpieczeniu jest taka sobie mała plombka. Ona może mała, ale jak ją tknąć to koszt duży. I jak sobie zrobiłem porządnie kabelki i zabezpieczenia, z różnicowym włącznie i testowałem całość to właśnie mi przed licznikiem wybiło i za usługę zapłaciłem. 20 złociszy, jak babcię kocham!!
    (Ale zrobiliśmy odskok od tematu a główny zainteresowany już chyba nie jest zainteresowany.):D:!:
  • Poziom 10  
    Czuwam nad tematem :D Dokladnie czytam wszystkie wypowiedzi i tak:
    1.Sąsiad napewno nie ciągnie na mój licznik. To zostało sprawdzone. Po wyłączeniu wszystkich urządzeń u mnie w domu licznik stoi. Poza tym co dzień spisuje ilość pobranych kWh. I zawsze jest to samo. Gdyby ktokolwiek ciągnął na mój licznik byłyby różnice w poborze prądu.
    2. Kable od licznika do zabezpieczenia przedlicznikowego zostały wymienione jakieś trzy lata temu na grube miedziane. Zostało to zrobione przez elektryka z uprawnieniami. Po tej wymianie przyszedł pracownik z ZE wszystko posprawdzał i zalożył plomby. Dodatkowo też mam też wymienioną całą instalacje elektryczna w mieszkaniu.
    3. Mam wyłączniki różnicowe osobne na pokój, kuchnię , łazienkę, i oświetlenie oraz na gniazdo do którego podłączony jest komputer. Trzy to są po 20 A (kuchnia, pokoj i łazienka) i dwa po 16 A (oświetlenie i gniazdko komputerowe). W zabezpieczeniu przedlicznikowym są trzy korki topikowe po 25A.
    4. Kiedyś przez wadliwą żarówkę zrobiło się spiecie i wyskoczył wyłącznik różnicowy, a korka w zabezpieczeniu nie ruszyło. Więc nie wiem od czego tak często wybja korki w zabezpieczeniu przedlicznikowym? I jeszcze jedno korek czasem wybija gdy nie ma mnie w domu i nic nie mam włączone do prądu poza lodówką, która napewno nie powoduje spiecia.
  • Poziom 12  
    Paulsky napisał:
    Zabezpieczenie główne, czyli przedlicznikowe? Linia do licznika jest własnością dostawcy.


    I tu się kolgo myliś. Mam przyjemność być pracownikiem jednego z krajowych dostawców i zajmuje się określaniem warunków przyłączenia. Majątek dostawcy kończy się na miejscu dostarczania energi, które każdy ma określone również w umowie na dostawę energii. W przypadku budynków wielolokalowych zazwyczaj są to "zaciski prądowe przewodów przy zabezpieczeniach w złączu głównym"- w przypadku zasilania budynku przyłączem kablowym (czyli np. skrzynka przy klatce w bloku), lub "zaciski prądowe przewodów przy izolatorach stojaka dachowego lub konstrukcji wsporczej w ścianie budynku" - przy przyłączu napowietrznym, a cała reszta należy do właściciela budynku i on za nią odpowiada. ZE jest jedynie (jak któryś z kolegów wspomniał już wcześniej) zainteresowany ewentualną "wcinką" przed licznikiem, a za licznikiem to napewno nie będą się interesować sprawą.
    Zabezpieczenie główne nie musi być przedlicznikowym, zależy to od ZE jakie przyjmuje standarty.
  • Poziom 35  
    Cytat:
    korek czasem wybija gdy nie ma mnie w domu i nic nie mam włączone do prądu poza lodówką, która napewno nie powoduje spiecia.

    Jak nic sąsiad podłączył się do twojego "grubego kabla" między licznikiem a zabezpieczeniem przedlicznikowym. Albo ktoś wieszał portret pradziadka i kabelek uszkodził.
  • Poziom 10  
    stomat napisał:
    Cytat:
    korek czasem wybija gdy nie ma mnie w domu i nic nie mam włączone do prądu poza lodówką, która napewno nie powoduje spiecia.

    Jak nic sąsiad podłączył się do twojego "grubego kabla" między licznikiem a zabezpieczeniem przedlicznikowym.


    To jest całkiem możliwe.
  • Poziom 13  
    Sorki, troszkę mnie nie było. Czy temat zamknięty?
    Jeśli nie, to czemu nikt się nie odzywa?
    Ciekawość mnie zabija- jak stoją sprawy? Czy coś sprawdzone?
    Przeprosić też chciałem za pomyłkę- ja łapki w kable od 3 lat we Włoszech wpycham, tam nie ma zabezpieczeń przedlicznikowych a same liczniki są elektroniczne Kontrolowane za pomocą komunikacji sieciowej i nawet już nikt nie chodzi spisywać liczników bo robi to komputer. I tam mogę dotykać kabli od licznika do domu.:D
  • Poziom 10  
    Mogę powiedzieć tyle,że w końcu jutro przychodzi elektryk i ma rozdzielić zabezpieczenie przedlicznikowe tak aby moj licznik był na osobnej linii czy jakoś tak. W każdym razie nie będzie juz ciągle wybijać korka. Poza tym mają byc automaty, więc jeśli juz sie zdarzy ,ze coś wybije to nie bedzie trzeba zrywać plomby i wymieniać korka. Biorąc pod uwagę dość częste wybijanie to będzie dla mnie spora oszczędność.
    Robota którą ma wykonać elektryk ma mnie kosztować okolo 600 zł.
  • Poziom 13  
    Wybacz, ale wcześniej wspominałeś, że gdy wybije korek to brak prądu tylko u Ciebie. Więc ta wymiana to tylko kolejne unowocześnienie. Szkoda tylko że nie nastąpiło to te 3 lata temu kiedy ktoś wymieniał przewody. A interes się kręci. Niezły koszt!!
    Cóż, z niecierpliwością oczekuję na kolejne informacje. Sam też sie przy tym dokształcam.
    Powodzenia!!!
  • Poziom 17  
    "Jak sprawdzić czy sąsiad nie podkrada nam prądu - wykręcić
    wszystkie bezpieczniki u siebie i obserwować licznik jak się nie
    kręci nikt nie kradnie jeżeli by sie kręcił zgłosić do ZE niech
    szukają nic na własną rękę nie ruszać! "
    :)
    Jak wykrecimy bezpieczniki to i u nas nie bedzie pradu i u "kradzieja" :)
    Poprostu wszystkie odbiorniki prradu u nas powylanczac i dopiero spojzec .
    Jestem ciekawy co tam elektryk za 600 zl zrobi . Jestescie chyba pod jedna faza skoro tylko u ciebie nie ma ale i tez powinno nie byc u sasiada z grzejnikiem .