Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Przedwzmacniacz dla 2xEL34 PP

kamil556 05 Cze 2007 00:52 1428 3
  • #1 05 Cze 2007 00:52
    kamil556
    Poziom 9  

    Witam!

    Chciałby się zapytać czy taki układ przedwzmacniacza z inwerterem fazy zadziała a praktyce. Symulacja w pspice pokazuje, że układ działa pięknie ale wiadomo, że nie koniecznie musi działać w rzeczywistości :P
    Założenie jest takie, że pierwsza trioda wzmacnia sygnał z 0,5V do około 1,7V a następnie wzmacniacz-inwerter różnicowy podwyższa wartość sygnału do 21V, bo taki jest zakładany sygnał sterowania stopnia końcowego. Regulująć wartościami R5 i R6 można oczywiście zmieniać poziom do jakiego będzie wzmocniony ten sygnał - dopasować do konkretnego punktu pracy lamp wyjściowych EL34 ( AB - 21V lub B - 27V, dane z karty katalogowej). Według symulacji przy tym poziomie sygnał jest praktycznie idealny (sin 1kHz)
    PS. Transformator na schemacie nie dał się zasymulować, więc nie wiem jak ukłąd działa ostatecznie, czy stopień końcowy nie obciąża za bardzo inwertera itp.

    0 3
  • #2 06 Cze 2007 22:28
    Ostry23
    Poziom 18  

    Witam!
    Schemat wygląda sensownie. Jakich modeli lamp używasz? Jeśli Normana Korena to można od razu zapomnieć o miarodajnych wynikach. Polecam model Charlesa Rydla, ale trzeba do niego dorobić symbol, ew. wykorzystać te z biblioteki Korena. Model Rydla uwzględnia nawet prąd siatki oraz bardzo dobrze aproksymuje ch-ki anodowe. Da się całkiem szybko wklepać w tej wersji spice'a którą używasz (MicroSim PSpice, nie mylę się?).

    0
  • #3 07 Cze 2007 02:32
    kamil556
    Poziom 9  

    Modele lamp inne mam od tych wymienionych, Gotową bibliotekę ściągnąłem, nie pamiętam z jakiej strony, bo sam nie umiem stworzyć modelu, nie wiem za bardzo jak to się robi. A symulację robiłem w PSpice schematics, wersja standardowa. Nie działa mi tylko model transformatora głośnikowego więc ostatecznie nie wiem jak wygląda sygnał na wyjściu. Masz może model trafa z odczepami ultralinearnymi? Byłbym wdzięczny, zwłaszcza jak by to była gotowa biblioteka :D

    Ale dowiedziałem się, że to rozwiązanie ma kilka mankamentów, mianowicie przy jednakowych wartościach R35 i R36 (Ra) są różne amplitudy sygnałów wyjściowych, gdyż suma prądów obu triod nie jest stała z powodu dużej niedoskonałości rezystora jako źródła prądowego. Na schemacie wartości są różne, dobrane tak aby wyszły równe amplitudy. Podobno wstawienie w katody tego stopnia źródła prądowego rozwiąże problem i będą równe amplitudy przy równych Ra...
    Tylko nie bardzo wiem teraz jak mają wyglądać te źródła...

    0
  • #4 07 Cze 2007 08:04
    jdubowski
    Specjalista - urządzenia lampowe

    kamil556 napisał:
    Chciałby się zapytać czy taki układ przedwzmacniacza z inwerterem fazy zadziała a praktyce. Symulacja w pspice pokazuje, że układ działa pięknie ale wiadomo, że nie koniecznie musi działać w rzeczywistości :P
    Założenie jest takie, że pierwsza trioda wzmacnia sygnał z 0,5V do około 1,7V a następnie wzmacniacz-inwerter różnicowy podwyższa wartość sygnału do 21V, bo taki jest zakładany sygnał sterowania stopnia końcowego.


    Rezystor 2k2 w anodzie pierwszej triody to wartość raczej niewielka i nie spotykana w praktyce. Zamiast robić symulację na przypadkowych wartościach lepiej zajrzyj do kart katalogowych Philipsa czy Mullarda - tam masz piękną rozpiskę przykładowych konfiguracji (nie zaszkodzi zasymulować tych przykładów).

    Dalej - jeśli potrzebujesz wzmocnienia rzędu kilku razy to nie stosuj 12AX7 (ECC83) ale raczej 12AU7 (ECC82).

    0