Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Europejski lider sprzedaży techniki i elektroniki.
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

silnik 3-fazowy i nietypowy problem

piotrekmanko 06 Cze 2007 13:44 4916 21
  • #1 06 Cze 2007 13:44
    piotrekmanko
    Poziom 12  

    Witam mam problem i potrzebuje pomocy sam nie jestem w stanie tego rozkminić, mam silnik 3-fazowy 7,4kW i co jakiś czas(około 3 lat) pali się uzwojenie i nie mam zielonego pojęcia dlaczego. silnik pracuje przy śrutowniku(robi mąkę ze zboża), uzwojenie spaliło się już kilka razy w przeciągu jakichś 9 lat, inny silnik o tych samych parametrach chodzi bezproblemowo też przy takim samym śrutowniku odkąd pamiętam (jakieś 20 lat). gdyby to uzwojenie paliło się tylko az na jakiś czas jeszcze bym wytrzymał ale ostatnio jest coraz gorzej, silnik włączam on chodzi parę minut i wybija dwa bezpieczniki na dwóch fazach. uzwojenia mają mniej więcej taką samą rezystancję izolacja uzwojeń jest jakaś ciemna a wirnik po przepracowaniu jakichś 10 min jest tak gorący że go dotknąć nie idzie proszę o pomoc co może być tego winą. zauważyłem że na środku wirnika jest spora szrama biegnąca po jego obwodzie czy to może być przyczyną wybijania zabezpieczeń? jest to silnik 3-fazowy indukcyjny prosze o szybką pomoc. Pozdrawiam.

    0 21
  • #2 06 Cze 2007 16:09
    Elmont
    Poziom 23  

    Najprawdopodobniej przyczyna leży po stronie wirnika tego silnika.
    W wirniku podczas jego produkcji /zalewania ciśnieniowego uzwojenia/
    wystąpiła np:bańka powietrza ,najczęściej gazy z gorącego aluminium co
    powoduje zmianę parametrów uzwojenia a więc jego nagrzewanie się.
    Ja w swojej praktyce wielokrotnie z takim zjawiskiem sie spotkałem a
    naprawa skuteczna polega na wymianie wirnika na nowy,bo ta część tego
    uzwojenia /krutkozwartego/ jest nie naprawialna.Jeżeli jest to typowy silnik
    to bez problemu mozna nabyc nowy wirnik komplety z łożyskami nawet.

    1
  • #3 06 Cze 2007 16:14
    edwaku
    Spec od PLC

    Silnik o takiej mocy powinien mieć przełącznik "gwiazda" - rozruch(ok.3x700V), "trójkąt" - praca(3x400V).

    Dodano po 4 [minuty]:

    Popieram Elmot - może być uszkodzony pakiet wirnika.

    0
  • #4 06 Cze 2007 16:29
    ANDYW6
    Poziom 24  

    A czy przypadkiem nie jest to silnik rumuński.Jeśli tak wywal na złom.

    0
  • #5 06 Cze 2007 19:50
    piotrekmanko
    Poziom 12  

    silnik jest normalny chyba nawet polski 3-fazowy przełącznik gwiazda trójkąt wczoraj montowałem nowiutki kosztował 60zł. jeszcze nie mam pewności co do uzwojenia bo jest jakieś ciemne chyba że jest jakiś ciemny lakier do uzwojeń bo jak jest uzwojenie spalone to widac po lakierze jest chropowaty a to się świeci jakby było niedawno lakierowane ale ciemnym lakierem. rozumiem że w przypadku złego wirnika silnik się grzeje łącznie z wirnikiem i po jakimś czasie pracy wybija zabezpieczenia dobrze zrozumiałem? trzeba teraz wymienić wirnik tak? pozdrawiam

    0
  • #6 06 Cze 2007 21:12
    ANDYW6
    Poziom 24  

    Wstaw na jednej z faz amperomierz i nie przekraczaj prądu znamionowego podczas mielenia.A czy masz zamontowane zabezpieczenie termiczne i dobrze ustawione?

    0
  • #7 07 Cze 2007 07:50
    piotrekmanko
    Poziom 12  

    przy silniku nie ma żadnych zabezpieczeń jest tylko przełącznik rozrucz-praca nic więcej jedyne zabezpieczenie to w domu pod licznikiem wkładki topikowe i nic więcej. a jeżeli chodzi o amperomierz to nie mam takiego dużedo jedynie multimetry dwa ale takie prawie "rynkowe" (strasznie mizerne)

    0
  • #8 07 Cze 2007 09:26
    kortyleski
    Poziom 40  

    A czy maszyna w której pracuje silnik nie generuje jakichś dodatkowych oporów?
    Czy przyłącze elektryczne nie powoduje zasilania silnika obniżonym napięciem (cienkie przewody, zaśniedziałe złącza)Wrzuć zdjęcie wirnika i tej"szramy"

    0
  • #9 07 Cze 2007 11:05
    piotrekmanko
    Poziom 12  

    aktualnie nie mogę wrzucić zdjęcia bo nie mam czym zrobić a silnik jest chyba u elektryka w zakładzie (dokładnie mówiąc jest to silnik wuja) ale elektryk mówił że są silniki z oryginalnie robioną taką szramą wygląda ona tak akby coś większego i twardszego dostało się między wirnik a stojan do tej szczeliny powietrznej tyle że na stojanie niema nawet najmniejszego zadrapania

    0
  • #10 08 Cze 2007 00:30
    neo_dc
    Poziom 31  

    A sprawdzales lozyska silnika ? Moze juz zuzyte i za duze luzy są ?

    A stan tego śrutownika sprawdzałeś ? Nic sie nie zacina, ciezko chodzi itp ?

    0
  • #11 08 Cze 2007 01:28
    otomeko
    Poziom 15  

    jak już silnik jest w naprawie proponuję w takiej sytuacji wrzucić przynajmniej 1 wyłącznik termiczny w uzwojenie. czy wirnik ma naturalny kolor czy sie przebarwił na fiolet, to samo ze stojanem. emalia drudu nawojowego jest jasno brązwa, lakiery najczęściej prawie bezbarwne, wiec jeśli kolor uzwojenia jest ciemny silnik kolejnego wysiłku moze nie przeżyć.

    0
  • #12 08 Cze 2007 21:05
    piotrekmanko
    Poziom 12  

    śrutownik i łożyska są w bardzo dobrym stanie. wirnik się już przebarwił na fioletowo a uzwojenia są ciemne a więc i tak chyba silnik pójdzie do przezwojenia narazie ma zastępstwo a póżniej nowy śrutownik i nowy silnik

    0
  • #13 08 Cze 2007 22:54
    Topolski Mirosław
    Specjalista AGD

    otomeko napisał:
    emalia drudu nawojowego jest jasno brązwa,

    Kolego nie wypisuj bzdur.

    0
  • #14 08 Cze 2007 23:02
    robokop
    Moderator Samochody

    Spalony silnik w srutowniku to norma, ciezki rozruch robi swoje w silnikach. Moze tez byc oczywiscie przerwa w klatce wirnika, ale wtedy silnik robi sie szybko goracy i ma lekko brzeczacy dzwiek, no i oczywiscie jest sporo slabszy. Proponuje zrobic pomiar napiecia poszczegolnych faz podczas pracy silnika pod obciazeniem, mierzone bezposrednio na tabliczce zaciskowej silnika. Jesli wystapi znaczna asymetria, to nie ma sie co dziwic szybkiemu niszczeniu uzwojen silnika.

    0
  • #15 08 Cze 2007 23:14
    młotek
    Poziom 10  

    Grzebałem w czymś takim. Oryginalne rozwiązanie zawiera wyłącznik silnikowy oraz przełącznik gwiazda-trójkąt. Zastosuj elemenciki i po problemie wszak zabezpieczenia są od tego by zadziałały zanim silnik padnie. Dla pewności podczas pracy sprawdź cęgami prądy fazowe.

    0
  • #16 09 Cze 2007 11:34
    PIXOSTAT
    Poziom 24  

    Ej Panowie - jak się wirnik "zaniebieścił" to go trzeba wymienić!

    A teraz konkretnie - jak dostaniesz silnik z przezwojenia zamontuj go ale nie zakładaj pasków i koła pasowego - włącz go i niech popracuje na luzie z pół godziny-godzinę. Potem wyłącz go i natychmiast (jak się zatrzyma oczywiście :D) obejmij ręką wał i sprawdź czy jest ciepły-gorący - jak jest to go wywal i załatw nowy przynajmniej wirnik a najlepiej cały silnik. :D Wirnik może się mocno grzać tylko wtedy gdy ma zbyt dużą rezystancję (wadę) lub jest wymuszony zbyt duży poślizg (przeciążony) lub zbyt częste są rozruchy napędu. Jak znam pracę śrutowników to zbyt częste rozruchy z góry można wykluczyć - przeciążenia już nie można tak łatwo odpuścić - trzeba to zweryfikować mierząc prąd.

    Często zdarza się wada wirnika, ale możliwe jest też że po pierwszym uszkodzeniu (zwykłym przegrzaniu), każde następne uszkodzenie to już sprawa wtórna - albo pierwszy raz źle przezwojony albo tak przegrzany że i stojan i wirnik zmieniły parametry (zrobiły się niebieskie - potrafią się wtedy tak wyżarzyć że zachowują się jak zwykła blacha - spróbuj do ognia włożyć blachę z transformatora - zobaczysz efekt jak spróbujesz ją zgiąć po ochłodzeniu i porównasz z taką samą blachą nie wrzuconą do ognia). Swoją drogą śrutownik to piekielna maszyna i jak się go nie przypilnuje to potrafi ugotować wszystko i sam się zapalić.

    Polecam też zabudować szeregowo z zasilaniem silnika wyłącznik silnikowy M250 Faela czy też PKZ Moellera dobrany do prądu znamionowego silnika z nastawą 1,1÷1,2In. Jak będzie przeciążony silnik to wybije zabezpieczenie zamiast uzwojenia.

    P.S. Jak nie masz amperomierza o odpowiednim zakresie to nie jest to problem! Zawsze można pożyczyć :D - a tak na serio jak masz chęci i trochę czasu możesz sobie zrobić przekładnik - wystarczy trochę drutu nawojowego i rdzeń od małego transformatora lub jeszcze lepiej rdzeń toroidalny z filtra zasilacza od PC-ta. Jak będziesz zainteresowany to daj znać.

    1
  • #17 10 Cze 2007 10:13
    piotrekmanko
    Poziom 12  

    silnik raczej nie ma cięzkiego rozruchu, podczas startu śrutownik jest pusty a jego wałem można ręką kręcić, silnik chyba pójdzie w odstawkę bo juz jest nowy teraz tylko robi sie nowy śrutownik i po kłopocie. jestem zainteresowany tym przekładnikiem jak go zrobić bo mam troche drutu ze starych transformatorów. oraz posiadam kilka zasilaczy komputerowych.

    0
  • #18 10 Cze 2007 10:56
    piter
    Poziom 14  

    PIXOSTAT dobrze radzi,zwłaszcza,że nowy silnik.Zabezpieczenie termiczne (np. IR3/1),konieczne.

    0
  • #19 10 Cze 2007 16:21
    PIXOSTAT
    Poziom 24  

    No to na temat przekładnika - to tylko zwykły transformator pracujący w szczególnych warunkach - uzwojenie wtórne na zwarciu a pierwotne to 1 zwój! Żeby dużo nie pisać i nie udziwniać narysuję:
    silnik 3-fazowy i nietypowy problem
    Podstawowa zależność z jakiej będziemy korzystać to wzorek na dole rysunku - dla prostych pomiarów (mało dokładnych, ale wystarczających dla zastosowań amatorskich - przybliżenie tutaj podane będzie zapewne wystarczające.
    Zakładam (dane przykładowe - podstaw takie jakie będziesz potrzebować), że miliamperomierzem AC (dla prądów przemiennych) o zakresie 20mA chcemy zmierzyć prąd silnika (spodziewany rzędu 7÷8A - dla wygody odczytu przyjmę zakres maksymalny 20A, wtedy odczyt 20mA=20A).
    Podstawiając do wzoru:
    20mA/20A=1/x
    -> 20mA*x=20A*1
    -> 20A/20mA=x
    -> x=1000zwojów
    Tu pojawia się pytanie czy na rdzeniu zmieści się tyle zwojów? I czy będzie Ci się chciało tyle nawinąć? A może zmienić zakres miernika na 200mA wtedy wystarczy 100 zwojów? Decyzję pozostawiam Tobie.
    Pamiętaj tylko, że im grubszy drut i więcej zwojów tym lepiej. Jest jeszcze pewien trik - jeśli przewód pomiarowy przewiniesz n razy przez przekładnik, to uzyskasz n-krotne zwiększenie prądu I1 - tu jest pewne pole do manewru...
    silnik 3-fazowy i nietypowy problem

    Pozostaje jeszcze kilka uwag:

    1. Nie należy pozostawiać rozwartego uzwojenia wtórnego przekładnika - należy najpierw załączyć obciążenie (amperomierz), a dopiero później prąd pierwotny (włączyć silnik), inaczej przekładnik może uszkodzić sam siebie, a na zaciskach może powstać bardzo wysokie napięcie, bo przekładnik będzie chciał koniecznie wywołać przepływ tego prądu wtórnego... :D

    2. Dokładność pomiaru - jak już napisałem to pewne przybliżenie, najlepiej wyskalować taki przekładnik znanym prądem pierwotnym (np. opornica i inny amperomierz lub wręcz żarówka np. 100W/230V - 434mA, 75W/230V - 326mA, 60W/230V - 260mA, 15W/230V - 65mA), jeśli Twój amperomierz pozwoli bezpośrednio zmierzyć taki prąd, wtedy możesz go przewinąć np. 10 razy przez Twój przekładnik aby uzyskać prąd 10x większy, a wtedy zmierzyć co wskaże amperomierz podłączony do uzwojenia wtórnego. Jeśli wskazanie będzie różniło się zbyt dużo od takiego jakie powinno być (np. 10x260mA=2,6A - 10z przewinięty przewód zasilający żarówkę 60W/230V - ale pamiętaj że prąd w obwodzie żarówki trzeba zmierzyć, bo wartości które tu podałem są bardzo przybliżone ~±30% :D) - musisz skorygować uzwojenie wtórne odwijając lub dowijając zwojów (ile możesz obliczyć z podanych wzorów). Dla wygody zalecam wstępne zwiększenie ilości zwojów o 10÷20% - wtedy trzeba tylko odwijać, a to jest o wiele prostsze od dowijania :D




    Aha, i pamiętaj że skalowanie najlepiej przeprowadzić prądem o wartości pomiędzy 25 a 75% zakresu max lub najbardziej zbliżonym do najczęściej mierzonej wartości (to tylko w przypadku włączenia na stałe do jakiegoś konkretnego odbiornika). No i oczywiście im bardziej Twój rzeczywisty prąd w układzie pomiarowym będzie się różnił od wartości przy jakiej go skalowałeś, tym błąd takiego pomiaru będzie większy :D :D. Jeszcze dochodzi sprawa charakteru odbiornika - skalując przekładnik żarówką czy grzejnikiem największą dokładność uzyskasz dla pomiarów prądów sinusoidalnych, wszelkie odkształcenia powodują zwiększenie błędu pomiaru. Tak jak napisałem - wykonanie przekładnika jest proste, ale jego wykorzystanie jest możliwe raczej tylko w zastosowaniach amatorskich.

    3. Rdzeń proponuję odzyskać z dławika zasilacza PC - średnicę należy dobrać z posiadanych tak aby optymalnie zmieściło się uzwojenie wtórne i pierwotny przewód obwodu pomiarowego.

    4.Zamiast rdzenia toroidalnego może być inny np. El czy CI.

    P.S. Wszelkie pytania i dyskusja mile widziana - to rozważania bardzo teoretyczne, ale ciekawskich informuję, że w najbliższym czasie dla celów czysto poznawczych zrobię taki przekładnik i go tutaj pokażę wraz z wynikami pomiarów - jeśli zadziała :D:D:D - a liczę że tak.

    Tak więc zrobiłem próby praktyczne z własnym przekładnikiem :D.
    Efekty są zachęcające, choć na razie jeszcze dalekie od oczekiwanych.

    Czyli od początku:
    1.Znalazłem stary zasilacz od PC-ta, w którym był dławik na rdzeniu toroidalnym - ten się będzie nadawał - pomyślałem:
    silnik 3-fazowy i nietypowy problem
    2.Postanowiłem go wylutować:
    silnik 3-fazowy i nietypowy problem
    3.Po wylutowaniu trzeba go "rozwinąć" aby odzyskać rdzeń (wbrew pozorom denerwująca robota bo drut był dość gruby):
    silnik 3-fazowy i nietypowy problem
    4.Tak więc można go już nawijać - tu trzeba wyjaśnić kilka pomocniczych szczegółów:
    - ja nawijałem drutem z odzysku, takim jaki mi akurat wpadł w rękę około Φ0,3mm
    - dla ułatwienia nawinąłem 1 zwój i po rozwinięciu zmierzyłem jego długość a następnie przemnożyłem wynik pomiaru przez 100 (tyle zwojów dla wygody postanowiłem nawinąć) - w ten sposób uzyskałem długość drutu potrzebną do nawinięcia - do tej długości dodałem 0,5m "na wszelki wypadek" i taką długość odciąłem z "kłębka"
    - znów dla ułatwienia z kawałka laminatu odciąłem pasek o szerokości umożliwiającej łatwe przekładanie go przez otwór w rdzeniu, zrobiłem łukowe podcięcia w krótszych bokach i w ten sposób uzyskałem "czółenko" na które nawinąłem odmierzony wcześniej odcinek drutu nawojowego, którego początek umocowałem wcześniej taśmą izolacyjną do czółenka aby nie "uciekł" mi :D
    - początek uzwojenia (około 10÷20mm) również umocowałem aby mi nie "uciekł" taśmą izolacyjną do rdzenia
    - rozpocząłem nawijanie:
    silnik 3-fazowy i nietypowy problem
    5. I i nawijać ... i nawijać do "bólu" :D - UWAGA! nie obcinać tego drutu, który pozostał - może się jeszcze przydać aby dowinąć zwojów!
    silnik 3-fazowy i nietypowy problemsilnik 3-fazowy i nietypowy problem
    6. W efekcie uzyskać można coś w tym "stylu" (nie kłamię - akurat wyszła jedna warstwa zwojów choć wcale tego nie kalkulowałem :D):
    silnik 3-fazowy i nietypowy problem
    7. Parametry elektryczne tego uzwojenia wyszły mi takie (fot.1 - duże cyfry - indukcyjność, małe cyfry - dobroć) (fot.2 rezystancja):
    silnik 3-fazowy i nietypowy problemsilnik 3-fazowy i nietypowy problem
    8. Nadejszła więc wiekopomna chwila próby! Zmontowałem układ wg schematu poniżej:
    silnik 3-fazowy i nietypowy problemsilnik 3-fazowy i nietypowy problemsilnik 3-fazowy i nietypowy problemsilnik 3-fazowy i nietypowy problemsilnik 3-fazowy i nietypowy problemsilnik 3-fazowy i nietypowy problem
    9. Pierwsze wnioski:
    - wynik pomiaru bardzo zależy od rezystancji obciążenia przekładnika (wewnętrznej miernika) - im mniejsza tym bliżej prawdy - co jest całkowicie zgodne z teorią, bo przekładnik "najdokładniej" pracuje w przypadku zwarcia obwodu obciążenia (zwarcia uzwojenia wtórnego).
    - wynik pomiaru powinien też zależeć od ilości zwojów uzwojenia wtórnego, bo im więcej tych zwojów, tym większą rezystancją można obciążyć przekładnik (tym większą SEM może przekładnik wytworzyć)
    - aby przekonać się o trafności wcześniejszego wniosku należałoby dowinąć jeszcze 900 zwojów :D (chwilowo nie mam czasu)
    10. Próbowałem triku z kilkukrotnym przewinięciem przewodu od obciążenia przez otwór przekładnika - zrobiłem próbę z 3-ma zwojami i wynik był bliższy prawdy (4,4mA na zakresie 200mA co dawało 1,46 po przeliczeniu - a powinno być 1,85).
    11. Postanowiłem przeprowadzić dalsze eksperymenty w kierunku zwiększania liczby zwojów pierwotnych i nawinąłem dodatkowe pierwotne uzwojenie przekładnika w postaci 10zwojów przewodu izolowanego - co w efekcie końcowym wygląda tak:
    silnik 3-fazowy i nietypowy problem

    Na tym chwilowo zakończyłem z powodu bardzo dużej ochoty na sen (była to godzina 3 w nocy :D) - jak dokończę pomiary dopiszę ciąg dalszy.

    0
  • #20 25 Cze 2007 18:02
    PIXOSTAT
    Poziom 24  

    Zawartość tego postu przeniosłem do postu powyżej :D

    0
  • #21 25 Cze 2007 20:27
    kortyleski
    Poziom 40  

    jaj już takie eksperymenty to trzeba by spróbować przełamać rdzeń na pół...Po pierwsze latwiej nawijać po drugie otrzymamy proste cęgi, ciekawe tylko jak z dokładnością..

    0
  • #22 25 Cze 2007 20:35
    PIXOSTAT
    Poziom 24  

    Łamanie zostawiam na później - a dokładność jest w trakcie... j.w. :D :D :D

    0
TME logo Szukaj w ofercie
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
TME Logo