Witam!
Taki luźny temacik-zapewne wielu z nas zdarza się,że klient zakładający u nas alarm,dzwoni po jakimś czasie,oczywiście w okresie lub przed końcem gwarancji,że jest coś...
Niedawno miałem cwaniaka-montowany Seo Concerto do Astry 2 kombi,że teraz
sam się mu alarm załącza.Myślę,Seo mało prawdobne ale dawaj-przyjedź sprawdzimy,no i lecimy krańcówka maski,ultra drzwi niby nic auto zostało u mnie i co jakiś czas się włącza-doszedłem ,że od maski-a dokładnie od przelotu na podszybiu,jak się potem okazało,auto zostało dobrze dmuchnięte(chyba czołg)bo zmieniali mu lewą ćwiartkę wraz z podszybiem,i oczywiście kabel się jakoś odizolował a izolacja przetarła.
Dzwonię do gościa,że auto zrobione,ten hura hura dzięki i co gwarancja itp,itd,ja mu na to: blacharze ciarachy zdmuchały temat,gdzie to bylo robione u jakiego flejtucha-a on na to:no bo miał taki przypadek ,że przysnał,a autko robili mu w ASO Opla.No to mówię,że musi za to zapłacić,a on na to,że to wina blacharzy,że nie wiedział-wkurzyłem się i myślę,jedź dziadu i nie wracaj-nie chę Cię widzieć,pojechał tryumfalnie,że na mnie zarobił.
Dzisiaj przyjechał,że mu szyby nie działają,że to pewnie od alarmu-myślę,odbiję się na dupku-ok. nie ma sprawy wolne terminy za 2 tygodnie-zrobiłeś mnie w jajo no to lekcja dobrego wychowania się przyda-mało się borok nie rozpłakał,że to niby na wczasy jedzie za 3 tygodnie i pierwsze pytanie a ile to będzie kosztować-no pędzel jakich mało.
Pewnie każdy z Was miał jakieś ciekawe przypadki-napiszcie pośmiejemy się.........
Pozdrawiam
Maro
Taki luźny temacik-zapewne wielu z nas zdarza się,że klient zakładający u nas alarm,dzwoni po jakimś czasie,oczywiście w okresie lub przed końcem gwarancji,że jest coś...
Niedawno miałem cwaniaka-montowany Seo Concerto do Astry 2 kombi,że teraz
sam się mu alarm załącza.Myślę,Seo mało prawdobne ale dawaj-przyjedź sprawdzimy,no i lecimy krańcówka maski,ultra drzwi niby nic auto zostało u mnie i co jakiś czas się włącza-doszedłem ,że od maski-a dokładnie od przelotu na podszybiu,jak się potem okazało,auto zostało dobrze dmuchnięte(chyba czołg)bo zmieniali mu lewą ćwiartkę wraz z podszybiem,i oczywiście kabel się jakoś odizolował a izolacja przetarła.
Dzwonię do gościa,że auto zrobione,ten hura hura dzięki i co gwarancja itp,itd,ja mu na to: blacharze ciarachy zdmuchały temat,gdzie to bylo robione u jakiego flejtucha-a on na to:no bo miał taki przypadek ,że przysnał,a autko robili mu w ASO Opla.No to mówię,że musi za to zapłacić,a on na to,że to wina blacharzy,że nie wiedział-wkurzyłem się i myślę,jedź dziadu i nie wracaj-nie chę Cię widzieć,pojechał tryumfalnie,że na mnie zarobił.
Dzisiaj przyjechał,że mu szyby nie działają,że to pewnie od alarmu-myślę,odbiję się na dupku-ok. nie ma sprawy wolne terminy za 2 tygodnie-zrobiłeś mnie w jajo no to lekcja dobrego wychowania się przyda-mało się borok nie rozpłakał,że to niby na wczasy jedzie za 3 tygodnie i pierwsze pytanie a ile to będzie kosztować-no pędzel jakich mało.
Pewnie każdy z Was miał jakieś ciekawe przypadki-napiszcie pośmiejemy się.........
Pozdrawiam
Maro