Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
TermopastyTermopasty
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Zasady prawidłowego montażu instalacji domowej

10 Cze 2007 15:13 5977 10
  • Specjalista od telefonów
    Zetknałem se z następujacym przypadkiem;
    1-nowo wybudowany dom (syna nawiasem mówiąc) instalacja 3-fazowa, wszystkie puszki instalacyjne maja przewody łaczone "na skrętkę" i owinięte czarną tasma izolacyjną, dość ciasno upakowane w puszce ( na wcisk)- czy to zgodne z normami i zasadmi dobrej roboty -watpie..
    2- w kilka miesięcy po zamieszkaniu -awaria -wywaliło bezpieczniki "na słupie" wezwane pogotowie po otwarciu budynkowej tablicy licznikowej znalazło "zero"- przewód dał się wyjać palcami z zacisku bez wysiłku-luzno wsadzony, nie dokręcony. Dali protokół. Poza protokołem szepnęli że dość częste zjawisko..zaciski fazowe dokręcone na "mur" a zero byle jak..sabotaż?? szukanie klienta na dalsze naprawy>>>? Poleciała lodówka ( moduł elktroniki), telewizor i komputer. O innych drobiazgach nie wspomne.. Deweloper zwala na elektryka-wykonawcę, elektryk na odbiór, wszyscy unikają kontaku.
    Dwa pytania
    Ad 1 - czy to dobrze?? a jezeli nie jak zmusić wykonawcę do poprawy
    Ad 2 - kogo i jak "dopaść" o odszkodowanioe za straty??

    No i nowy temat
    w nowo wybudowanym mieszkaniu (adaptacja jakiegoś hotelu pracowniczego) nie ma puszek instalacyjnych -
    rolę tę pełnią puszki w przełacznikach oświetlenia -nieprawdopodobny galimatias, zacisk w przełaczniku ma po 3-4 przewody, zasilanie światła w łazience rozdziela prąd do gniazdka na lodówke, pralkę..
    połowa ścian to gipsy, z oględzin w gniazdkach widać że przewody idą najkrótsza trasą -ukosem, poziomo w połowie ściany.
    Czy to dopuszczalne i zgodne z obecnymi normami i zasadami dobrej praktyki?? (bardzo w to wątpię..) Jeżeli nie to co robić???
    WW
  • TermopastyTermopasty
  • Poziom 14  
    Myślę, że winny jest ten kto wziął pieniądze.
    Jeśli deweloper zatrudnił elektryka, to jest odpowiedzialny za stan robót.
    Jeśli deweloper nie zna sie na prądzie to mógł sobie wynająć inspektora nadzoru.
    Jestem elektrykiem (ale nie instalatorem) z 25 letnim stażem i oczywiście połączenia wykonane na skrętkę nie są poprawne. Można chyba iść z tym do sądu, gdyż takie wykonanie instalacji naraża mieszkańców na porażenie, a sam budynek na pożar.
    O ile wiem, odbiorca płaci za każdy punkt (gniazdo, puszka, wyłącznik), więc elektryk-instalator powinien dążyć do umieszczenia jak największej liczby punktów.
    W przypadku instalacji byłego hotelu sprawa jest prosta. Puszki i kable zostały sprzedane na lewo, a instalacja została wykonana z tego co zostało. Przyznać trzeba, że artystycznie.
    Jeśli jest to możliwe, proponuję wykonanie nowej instalacji w mieszkaniu. Miedzianej, trzyprzewodowej, z wyłącznikiem różnicowoprądowym.
    A synowi proszę poradzić (jeśli sądy i reklamacje nie pomogą) montaż listew zaciskowych w puszkach w których są skręcone przewody.
    Zakładam oczywiście, że są to przewody miedziane i zakładam, że są osobne obwody oświetlenia, gniazd zasilających, kuchni i łazienki. Jeśli wszystko połączone jest na kupę, czyli np. gniazda i oświetlenie, to i tak trzeba to rozdzielać.
  • Specjalista od telefonów
    Wszystkie puszki i tak przerobimy na prawidłowe, (u syna) ale mi chodzi o to czy jest jakis przepis nakazujący jednoznacznie sposób łączenia w puszkach - lub określający niedopuszczalne sposoby-(chłpcy zaoszczędzili na złaczkach Vago) Poza tym instalacja w porzadku-miedż 3 przewody, rozdzielobne obwody, róznicówka itp. Co do odszkodowania za szkody w wyniku nieprawidłowego montażu ("zero" na tablicy) instalacji to spawa pójdzie chyba do sądu.(kilka tysięcy (serwer i trochę drobiazgu komputerowego, TV LCD,-za naprawę szkód piechota nie chodzi..)
    W drugim przypadku ( instalacja nowa, 3 przewody, róznicówka, jakaś rozdzielność ale niejasna-dwa obwody oświetlenia -(mieszkanie ma salono-kuchnię, łażnię i sypalnię) jakieś gniazdka ale niejasne-nie da się określić podziału..) trwają próby uruchomienia instalacji-każda próba włączenia czegokolwiek powoduje albo wywalenie jakiegoś bezpiecznika albo róznicówki i bezpiecznika jednocześnie, często z zabezpieczeniem budynkowym!!!!! (50 A/faza)
    Były juz trzy wizyty elektryka, robimy fotografie puszek, tablicy i co tam jeszcze..
    Jak nic się nie włączy do gniazdka i nie ma żadnej żarówki w oprawkach to nic się nie dzieje...
    ( to dla odmiany brat kupił dla córki..)
  • TermopastyTermopasty
  • Poziom 15  
    Witam.
    Montaż przewodów na skrętkę jest dopuszczalny, i gdzie niegdzie jeszcze stosowany - jak kto woli. Instalacja bez puszek rozgałęźnych także prawidłowa. Rolę puszek przejmują puszki pod osprzęt (głębokie). Prowadzenie przewodów musi być w liniach prostych pion i poziom z zachowaniem odstępów od krawędzi - sufit, podłoga, ościeżnica drzwi, okien itp.
    A co do odszkodowania to chyba nie da rady - sprawa awaryjna - poluzowane zero. Można u właścieciela(dewelopera) starać się o jakąś kasę za zły montaż lub brak kontroli. Ja po montażu nowej instalacji zawsze dojeżdżam do klienta po pół roku podokręcać połączenia. Nowe lubią się poluzować w pierwszym okresie eksploatacji :-) Do tego należało zamontować ochronę przepięciową i zabezpieczyć drogie sprzęta.
    Pozdrawiam.
  • Poziom 22  
    żadne zabezpieczenie nie jest w stanie wyłączyć napięcia które pojawiło się przy braku "zera", niektórzy myślą ze zero to nic a tu niestety jest najważniejsze bo gdyby fazy nie było nie było by szkód
  • Poziom 18  
    Wszystkie instalacje muszą być wykonane zgodnie z zasadami sztuki / hehe ładnie brzmi/i muszą być zgodne z Polskimi Normami które określają co i jak ponadto elektryk musi posiadać uprawnienia SEP do tych czynności które tam wykonał powinien być protokół pomiarów instalacji po wykonaniu prac no i odbiór energetyki /ktoś to blombował /.A co do nie dokręconego "zera" to kiepska sprawa nie udowodnisz.Ale nowoczesna instalacja powinna zabezpieczyć was przed takimi zdarzeniami więc idzie twierdzić że coś jest zrobione nie zgodnie z zasadami sztuki i na tym się opierać/dokładne pomiary szczególnie zabezpieczeń,rachunki za zniszczony sprzęt no i walka w sądzie/.
  • Specjalista od telefonów
    Zabezpieczenie przeciwpięciowe jest-na budynek (domek mały) na tablicy wewnątrz i na urządzenia-listwy z prawidłowym uziemieniem.czyli trzystopniowe. Liczone przez projektanta -takie było życzenie.. (trochę wiem o tym, a syn ma małą firme informatyczna i o to dbamy zawsze...) Mamy nawet odrębne uziemienie-własny uziom wbity na ok 4 metryi pomiar wykazał że aż za dobre -poniżej połowy wymaganej normy.. (piaski pod Warszawą-Białołęka)
    A awaria nastąpiła ok 3 miesiące po zasiedleniu.
    Wszystkie złącza dokręcaliśmy jeszcze raz w miesiąc po zasiedleniu-zeszło pół dnia. A do podłaczeń w zasilaniu budynku (szafka na granicy działki) nie mamy dostępu. No i dlaczego na 4 przewody poluzowało tylko zerowy???
  • Poziom 12  
    Za stan techniczny wszelkich instalacji i ogólny stan techniczny budynku odpowiada właściciel lub zarządca.
    Jest to określone dokładnie w prawie budowlanym.
  • Specjalista od telefonów
    Za stan techniczy owszem, ale kto odpowiada i jak za spartolony montaż i póżniej odbiór takiej instalacji?? Co ma zrobić właściciel mając protokoły odbioru z pieczątkami z uprawnieniami i po fakcie przekonujacy sie że coś mimo stwierdzenia zgodności z normami jest spartolone??
    Jak dopaść takiego wykonawcę i tego kto to odbierał??
    Są jakieś insytucjie do kontroli jakoiści robót i weryfikujące uprawnienia??
    WW
  • Pomocny post
    Poziom 24  
    Tak normalnie to procedura powinna wyglądać mniej więcej tak:
    1. Wysyłasz poleconym do wykonawcy/dostawcy/dewelopera - tego z kim podpisałeś (z kim zawarłeś) umowę na wykonanie instalacji, zlecenie wykonania budynku pod klucz czy też od kogo kupiłeś budynek reklamację w której jasno opisujesz usterki które wykryłeś podczas eksploatacji
    2. Jeśli brak odpowiedzi wysyłasz w ciągu 2-3 tygodni jeszcze jedno i jeszcze jedno znów po podobnym czasie ale dopisując w drugim i następnych uwagę, że w przypadku braku odpowiedzi skierujesz sprawę do sądu (trzeba gościa/-ści postraszyć - może zaskoczą).
    3. Jeśli nadal brak informacji od wykonawcy kierujesz pozew do sądu, przedstawiając w pozwie jako dowody Twoje pisma świadczące o bezskuteczności Twojej reklamacji. Jeśli wykonawca się odezwał, ale neguje Twoją rację co do wad ukrytych również kierujesz sprawę do sądu załączając do pozwu te pisma oraz odpowiedzi od wykonawcy jako dowody w sprawie
    4. Ważne, żebyś miał jakieś dowody na to co faktycznie wykryto - najlepiej zdjęcia, protokoły pomiarów, rachunki za naprawy wraz z opinią zakładów co do rodzaju uszkodzeń - wszystko po to aby łatwiej było udowodnić co faktycznie się zdarzyło...
    5. Sąd najpewniej powoła biegłego (biegłych) - takie prawo masz również Ty sam - jako strona w postępowaniu, ale wykonawca też ma takie prawo - i pewnie będzie chciał z niego skorzystać... a każdy biegły to nawet kilka tys. wydatku za opinię. :cry:
    6. Sąd zazwyczaj proponuje zawarcie ugody na wstępie...
    7. A może po pierwsze idź do dobrego prawnika po poradę - to wydatek jakichś 70÷200 PLN (tyle było w moim przypadku :D)

    Reszta zależy od sądu i adwokatów... dlatego poszukaj dobrego :D

    I zastanów się czy wielkość poniesionych strat jest adekwatna do kosztów postępowania jakie mogą Ci zostać do opłacenia gdy (hipotetycznie zakładając oczywiście) byś przegrał?

    Jeśli właściciel (użytkownik) obiektu wadliwego jest osobą prywatną (budynek jest na kogoś a nie firmę) zacznij od wizyty u rzecznika praw konsumenta - jest taki przy każdym powiecie - goście zazwyczaj są obryci w takich reklamacyjnych sprawach, znają paragrafy i wiedzą jak ich używać (ich porady i pomoc są całkowicie bezpłatne - nieraz korzystałem :D )

    Szukanie odpowiedzialności za posiadane uprawnienia i podpisane protokoły sobie odpuść - to jest w 100% nieweryfikowalne - nie ma takich instytucji odwoławczych, nie udowodnisz facetowi że w momencie podpisywania protokołu nie wszystko było OK i facet o tym wiedział. Protokoły podpisuje się w wyniku wykonania pomiarów - pomiary nie wskazują pewnych niuansów - przykład może nie do końca na temat ale obrazuje ograniczenie odpowiedzialności za wynik pomiaru: kładziesz dwa przewody na krzyż i mierzysz rezystancję przejścia - nowe przewody, czyste i pomiar OK - czekasz dwa dni, obciążasz w tym czasie czajnikiem i po dwóch dniach mierzysz - wynik jest tragiczny! Podobnie jest z uziomem - koledzy z branży dobrze wiedzą co trzeba zrobić żeby pomiar "wyszedł" - a że uziom po roku nadaje się do wymiany - to już problem właściciela - pomiar wyszedł, a najważniejszy jest protokół - i każdy kto był przy pomiarze pod przysięgą i z czystym sumieniem potwierdzi że wynik był OK.


    A zacisk zerowy mógł się poluzować od obciążenia - jeśli masz dużo obciążenia jednofazowego (a na pewno masz), to przewód neutralny (zacisk na tablicy licznikowej zwłaszcza) jest najbardziej obciążony termicznie - polecam zaciski sprężynowe typu WAGO lub pochodne - nie ma prawa się poluzować.
    I dobrze piszą koledzy, że po pół roku jadą do klienta dokręcać co się da... praktyka i jeszcze raz praktyka a w efekcie solidność usługi. :D:D:D
  • Specjalista od telefonów
    To jest TO!
    Temat zamykam.