Heh. Fakt, trochę zamotałem. Oczywiście że każdy w praktyce zrealizowany filtr sinc() jest filtrem FIR, tylko tak pod innym kątem na niego "spojrzałem" i dlatego wyszło tak jak wyszło.
Sama zaś funkcja sinc(), będąca jądrem przekształcenia przyjmuje argumenty od - do + nieskończoności, przez co jądro jest w zasadzie nieskończone, co z kolei czyni ten filtr filtrem IIR...
Chciałbym nawiązać jeszcze do interpolacji, bo to właśnie miałem cały czas na myśli. Szczególnie zaś przypadek wyświetlania w programach do obróbki dźwięku, bo myślę że tu akrat filtry sinc() są znakomitym rozwiązaniem. Filtry sinc() mają to do siebie, że ich zaprojektowanie nie wymaga praktycznie żadnego "wysiłku", wystarczy znać tylko stosunek jednej częstotliwości próbkowania do drugiej, czyli w tym konkretnym przypadku będzie to odległość między próbkami na ekranie wyrażona w pikselach.
Co do powolności jeszcze, to w zasadzie wynika ona z "doskonałości" tego filtru, a często jest tak, że można iść na pewne ustępstwa, na przykład w kwestii nachylenia charakterystyki, czy tętnień w pasmie zaporowym i przepustowym.
Tak dla przykładu. Jeżeli będziemy przetwarzać próbki sygnału o jakiejś danej rozdzielczości, to w idealnym przypadku jądro powinno być tak długie, aby po tym czasie jego odpowiedź impulsowa stała się mniejsza od poziomu kwantyzacji.