Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
TestoTesto
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

[Polonez caro 1.6gli] kłopoty z ładowaniem

18 Cze 2007 16:41 2324 17
  • Poziom 10  
    Witam i proszę o poradę.Samochód gdy dostanie trochę wody lub wilgoci szybko rozładowuje się akumulator.Czy jest to jakieś zwarcie?Przejechałem około 10 km po deszczu wyłączyłem silnik po kilkunastu minutach zapalił.Ruszyłem i po 3 km akumulator rozładował się do zera.Kontrolka ładowania się nie zapala.Dzieje się tak tylko gdy jest wilgotno.
    Dzięki z góry:cry:

    Temat poprawiłem. <Błażej>
  • TestoTesto
  • Poziom 34  
    Być może ginie ci ładowanie jak złapie wilgoci.
  • Poziom 22  
    Moim zdaniem nie ma jednoznacznej odpowiedzi (to bedzie TO)
    proponuje w tekiej sytuacji (po przejażdżce po deszczu) wypiąc kleme - właczyć w obwód miernik/amperomierz (powyłączać odbirniki / radio inne) i sprawdzić pobór prądu - powinien byc minimalny rzędu mA - jeśli bedzie większy to znaczy ze jest przyczyna w instalacji i trzeba ją sprawdzić - można zacząć od kolejnego wyciągania bezpieczników, jeśli to nie pomoze odłączyc kolejno kable od alternatora - aha to jeśli się aku rozładowuje też na postoju. Jeśli tylko w trakcie jazdy to moim zdaniem wina ładowania -alternatora/regulatora/połaczenia
  • TestoTesto
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 10  
    Na postoju się nie rozładowuje tylko w czsie jazdy w deszcu lub po mokrej nawierzchni.Pasek jest nowy.
  • Poziom 39  
    jeśli nowy to może nie naciągnięty albo koło pasowe na alternatorze już straciło klin i jak dostanie wody to się ślizga - to chyba najbardziej prawdopodobne
    można jeszcze sprawdzić połączenia regulatora napięcia a zwłaszcza połączenie z masą ale to raczej koło pasowe albo pasek ( te za 10zł trzeba naciągać co 500km - taką tandetę produkują)
  • Poziom 22  
    to w takim razie sprawdź (po deszczu) miernikiem napięcie ładowania oraz dodatkowo amperomierzem (właczonym tak jak pisałem poprzednio) "w którą stronę płynie prąd" - trzeba ustalić czy wilgoć/woda powoduje gdzieś zwarcie czy tak jak piszą poprzednicy alternator przestaje ładować.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 16  
    uszkony jest alternator należy wymienić wszystkie elementy typu mostek regulator diody wzbudzenia szczotkotrzymacz komutator koszt ok 300zł i załatwione
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 15  
    No faktycznie kolega ma fantazję , a za 100zł kupi się dobry sprawny bez rozbierania i papraniny :D . A tak na poważnie to w pierwszej kolejności należy sprawdzić tak jak już napisano napięcie ładowania , Prąd ładowania i naciąg paska klinowego, chociaż wiem że w tych alternatorach padały regulatory. Pozdrawiam.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 30  
    W moim przypadku już dwa razy zawieszała mi się szczotka - kontrolka wtedy nie świeci bo mimo braku napięcia wzbudzenia jej obwód się nie zamyka - kontrolka jest włączona pomiędzy wyjście prostownika wzbudzenia a + akumulatora, jej obwód zamyka się od + przez regulator napięcia i uzwojenie wzbudzenia.
    Szczotki ze szczotkotrzymaczem są przykręcone jednym wkrętem (krótki wkrętak PH2).
    Ślizgający sie pasek słychać, piszczy po wjechaniu w kałużę.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 30  
    Tego nie wiedziałem... człowiek wciąż się uczy.

    Miałem jeszcze jedną przygodę z alternatorem: po uszkodzeniu akumulatora (czasowe zwieranie jednego ogniwa) padł mi regulator a objawami były skoki napięcia w instalacji - od około 12 do 16 V. Widać to było po żarówkach podświetlenia wskaźników. Prawdopodobnie regulator próbował wymusić właściwe napięcie w instalacji podczas zwarć i przegrzał tranzystor załączający wzbudzenie.

    Jak już napisano - przy wszelkich problemach z ładowaniem zaczynamy od sprawdzenia naciągu paska i napięcia w instalacji (około 14,2 V) - na wolnych obrotach i przy lekkkim podgazowaniu. Następną próbą może być pomiar prądu pobieranego z akumulatora przy wyłączonym kluczyku - powinno być praktycznie zero, o ile nie ma autoalarmu. A także pomiar prądu ładowania - ale do tego trzeba by włączyć w szereg z akumulatorem bocznik na min. 100A. Odłączanie akumulatora przy pracującym silniku jest ryzykowne dla elektroniki, a trochę jej w tym modelu jest. No i oczywiście pamiętać że po odpięciu akumulatora komputer wtrysku musi sobie od nowa zebrać dane, powinno się zostawić odpalony silnik do osiągnięcia normalnej temperatury płynu chłodzącego (około 90 stopni).

    Spotkałem też krzywo przykręcony szczotkotrzymacz (przez mechanika) - objawy: marne ładowanie (przerywane - skoki napięcia 12 - 14,2 V), kontrolka ładowania się nie zaświeca, skośnie starta jedna szczotka. Dostęp tam nieco trudny a plastik się ugina, łatwo o taki błąd.
  • Poziom 13  
    Witam Panów!!
    Dzięki za wspomnienia! Jak to było pięknie jak omawiany przez was motor "załatwił" mnie i to bez mydła!! W środku nocy ni stąd ni zowąd zdechł. Pod górkę. NA gazie. Po przełączeniu na benzynkę udało mi się cofnąć kawałek, w zabudowania wjechać. Naturalnie bez świateł. Okazało się że fiknął właśnie regulator i szukaj wiatru w polu, kontrolka nie dała znać że się pierze bateria.
    A wyjąc alternator to jeszcze jak cię mogę, tylko troszkę rączki poobijane. Wrzucić go potem na prawidłowe miejsce to już sztuka.
  • Poziom 28  
    Jeżeli rozładowuje się akumulator w ciągu jazdy kilkukilometrowej to w grę wchodzą duże prądy rozladowania rzędu kilkudziesięciu amperow.Coś musi się mocno grzać.Polecam ciągłą kontrolę napięcia ładowania w czasie jazdy.Woltomierz można przyłączyć np.do gniazda zapalniczki.
  • Poziom 10  
    Dzięki za wszystkie porady.Wymieniłem regulator wraz ze szczotkami,wyczyściłem raz jeszcze połączenia,kupiłem nowy akumulator 45Ah.Tak polecił mi mechanik,stary miał 65Ah prąd ładowania to 13,5V i dalej nie idzie.Podobno może być przegrzane uzwojenie?
    Pozdrawiam