Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

[Rozwiązano] Kilka pytani o ogniwa Peltiera ( chłodziarka do flaszek )

19 Cze 2007 17:22 9138 28
  • Poziom 37  
    Witam.
    W związku ze zbliżającymi się upałami, a co za tym idzie grillami, chciałbym stworzyć na podstawie ogniwa peltiera małą chłodziarkę do flaszki ;) dokładnie o pojemności 0,7l lub 0,5. Ktoś może zapytać dlaczego, ano dlatego, że siedząc sobie czasem na działce i mając z sobą wódkę, człowiek by się jej napił. Jednak wódka o temperaturze 28 st jest nie do przełknięcia. Trzymanie wódki w lodzie itp jest nieciekawe-butelka ocieka woda, odpadają etykiety itp.

    Chciałem wiec, jak już wspominałem, zrobić małą chłodziarkę z ogniwa. Ale, że za bardzo nie mam praktyki w tym sektorze, mam do was pytania:
    1-jakie powinno być ogniwo aby schłodziło dość mocno butelkę 0,7 - tzn. ile wat powinno mieć?

    2-czy ogniwo można zasilić zasilaczem impulsowym do halogenów?-zasilacz komputerowy jest za duży.

    3-jak widzicie miejsce styku butelki z ogniwem, bo z radiatorem to najmniejszy kłopot...

    4-taki projekt według was jest wart świeczki?

    Obudowę myślałem wykonać z plastikowej rury, często używanej w instalacjach wodnych, a środek wyłożyć pianką do ocieplania rur. Na samym dole radiator z wentylatorem - z kompa no i dalej jakoś brak mi pomysłu - jak najlepiej rozprowadzić zimno po butelce...hmmm. Jak ktoś ma jakąś sugestię proszę o informacje, sugestie itp.
  • Poziom 17  
    a nie prościej w domku sobie wódeczkę schłodzić i przelać do termosu? :) A co do ogniwa peltiera to ja niestety nic nie powiem bo wiem o nim tyle co ty :)
  • Poziom 37  
    flashrider1989 napisał:
    a nie prościej w domku sobie wódeczkę schłodzić i przelać do termosu? :) A co do ogniwa peltiera to ja niestety nic nie powiem bo wiem o nim tyle co ty :)


    Powiedział co wiedział...chłopie,lanie flaszki z termosu to wiesz,to tak samo jakbyś pił jakieś mega wino z plastikowego kubka...weź przestań z takimi pomysłami,szkoda gadać.
  • Pomocny post
    Poziom 13  
    Witam.

    Od razu chciałem zaznaczyć, że ogniwa peltiera nie są znowu takim cudownym urządzeniem. Wymagają sporego prądu i grzeją się niemiłosiernie. Odpowiadam na pytania:
    ad 1) To zależy jak szybko i jak dobre chłodzenie im zapewnisz, ale rozsądnym minimum to 100W (płyny ogólnie mają dużą pojemność cieplną). Takie ogniwa wytwarzają różnicę temperatur przy przepływie prądu stałego, a jeśli się nie odprowadza ciepła z drugiej strony to szybko przestają pełnić swoją funkcję.
    ad 2) Nie ma przeciwskazań co do stosowania zasilaczy impulsowych. Trzeba pamiętać jednak że takie ogniwa w zasadzie traktuje się jako rezystor o małej oporności (można sobie zmierzyć omomierzem).
    ad 3) Albo trzeba zastosować jakąś przekładkę np. z aluminium (najlepiej od spodu), albo zrobić rodzaj termosu do którego wsadzałoby się butelkę (tak jak podrzewacze do butelek dla niemowlaków tylko zamiast podgrzewać trzeba oczywiście schładzać).
    ad 4) Nie za bardzo. Może tylko tyle żeby się pobawić. Kwota za takie ogniwa + zasilacz + pozostałe elementy będzie dorównywać (o ile nie przekroczy) cen gotowych rozwiązań sprzedawanych na rynku (np. chłodziarki samochowe).

    Robiłem kiedyś komorę klimatyczną do własnych prototypów. Zastosowałem 4 ogniwa 80W i dwa bardzo wydajne miedziane radiatory. O ekonomii tego typu rozwiązań można zapomnieć. Całość ciągnie ponad 250W i komorę o pojemności około 4 litrów schładza do maksymalnie -5 stopni celcjusza, a zajmuje mu to ponad 30 minut. Oczywiście jako izolacja zastosowałem specjalny styropian do komór chłodniczych i lodówek oraz folię aluminiową. Ogniwa były oczywiście smarowane pastą odprowadzającą ciepło.
    Trzeba pamiętać o dobrym chłodzeniu bo bez niego ten kawałek ceramiki ze spiekami metali jakim jest ogniwo peltiera i przy odkładanej mocy kilkudziesięciu wat szybko zamieni się w bezwartościowy szmelc.

    Mam nadzieję że nikogo nie zniechęciłem tym postem. Nie zapomnę jak pierwszy raz uruchamiałem swoją komorę na ogniwach peltiera - zaraz po włączeniu prądu do części chłodządzej przyłożyłem paluch i momentalnie... przymarzł (niezłe zdziwienie musiało się wtedy malować na mojej twarzy, bo przyglądałem się temu dłuższą chwilę :D)

    Pozdrawiam,
    Spuki
  • Poziom 20  
    Prosciej i chyba lepiej bedzie zrobic jakis pojemnik na flaszke i schladzac wkladem z lodowki turystycznej proste, tanie no i chyba skuteczne (w porownaniu do ogniw Peltiera.
  • Poziom 37  
    dasko napisał:
    Prosciej i chyba lepiej bedzie zrobic jakis pojemnik na flaszke i schladzac wkladem z lodowki turystycznej proste, tanie no i chyba skuteczne (w porownaniu do ogniw Peltiera.


    Kolejny...ja chciałem się pobawić i tyle...czasem niektóre bajery robi się dla siebie, i tylko dla siebie

    spuki napisał:

    ad 4) Nie za bardzo. Może tylko tyle żeby się pobawić. Kwota za takie ogniwa + zasilacz + pozostałe elementy będzie dorównywać (o ile nie przekroczy) cen gotowych rozwiązań sprzedawanych na rynku (np. chłodziarki samochowe).


    Zasilacz 100W do halogenów ok 10 zł,ogniwo ok 70 W za 30 zł,reszte mam. Cena podstawowa lodówki - ok 100 zl
  • Specjalista elektronik
    Problemem będzie kontakt cieplny - może wentylator, który będzie dmuchał tak, by powietrze przepływało
    najpierw po radiatorze założonym na zimną stronę ogniwa Peltiera, a potem opływało to, co ma chłodzić?
  • Użytkownik usunął konto  
  • Specjalista elektronik
    To jeszcze trzeba by posmarować smarem termoprzewodzącym, inaczej skuteczność będzie prawie zerowa...
  • Poziom 20  
    To moze zrobic maly pojemniczek taki wysokosci ok 4cm i szerokosci troche wiekszej niz butelka i wlac do niego troche wody i w to wstawiac flaszke to wtedy chlodzenie powinno sie poprawic.
  • Poziom 34  
    Albo jakiś pojemnik z dnem z ogniwa peltiera (szczelny) albo flaszka pływa w wodzie chłodzonej ogniwem. Samo położenie butelki na ogniwo da tyle co dmuchanie na nią.
  • Specjalista elektronik
    Zdaje się, że olej (a może oliwa) przewodzi ciepło dużo lepiej, niż woda... ale wyciągać butelkę "naolejoną"?

    Postawienie butelki na zimnym prawie nic nie da - szkło słabo przewodzi ciepło, i mała powierzchnia styku
    spowoduje, że kontakt będzie prawie żaden. Może trzeba poszukać płynu, który dobrze przewodzi ciepło,
    i dobrze spływa ze szkła po wyjęciu butelki z płynu, tak żeby odrobinę przetrzeć i mieć suchą.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 37  
    Ja myślalem żeby to było tego typu jak na tej aukcji:

    http://allegro.pl/item204940105_chlodziarka_do_butelki_na_imrezke.html

    Czyli da się zrobić.

    Podejrzewam że butelka jest po prostu wkładana do aluminiowego cylindra który od dołu lub może z boku ma ogniwo.

    A jak z zasilaniem-bo w końcu nie wiem czy można zasilać zasilaczami do halogenów (ompulsowe) czy nie...
  • Specjalista elektronik
    Zetknięcie szklanej butelki z ciekłym azotem to prawie gwarancja, że pęknie; poza tym ciekły azot ciężko się przechowuje.

    Chyba jednak Peltier + wentylator. Wentylator raczej wyciągający powietrze od góry - żeby nie podgrzewał. Do schłodzenia

    0.7l wody o 30 stopni trzeba jej odebrać 21kcal, czyli 88kJ - byłoby to pół godziny pracy małego ogniwa Peltiera, gdyby całe
    ciepło przechodzące przez nie było zabierane z butelki - wydajność 100% - tyle się na pewno nie uzyska. Myślę, że jak
    starannie dobierzesz szybkość i trasę przepływu powietrza, zrobisz dobrą izolację cieplną, to możesz dojść do 50%.
  • Poziom 37  
    Prawdą jest że korci mnie żeby takie cudo zrobić,ale powoli zastanawiam się czy nie dać sobie spokoju i kupić coś gotowego...
  • Poziom 10  
    Prawdę mówiąc zasilacz impulsowy jest chyba najgorszą z możliwych opcji jeśli chodzi o zasilanie ogniwa Peltiera, ponieważ sprawność jego w największym stopniu zależy właśnie od jakości podanego zasilania... przy prostowaniu mostkiem Graetza bez żadnej filtracji na wejściu masz już sprawność ok 50 % (samego układu zasilania).

    W ogóle ogniwa Peltiera są mało sprawne, zakładając że będziesz chciał uzyskać różnicę temperatur 25 stopni (między ciepłym i zimnym biegunem) z takim zasilaniem będziesz miał sprawność ok 20%... tylko że... jak nie zapewnisz dobrego chłodzenia to różnica temperatur wzrośnie i sprawność zmaleje.

    Teraz sprawa najważniejsza - wymiana ciepła. Żebyś chłodził wódkę a nie otoczenie to musisz mieć dobrą izolację termiczną.... nie myśl że postawisz sobie butelkę na ogniwie i finito... zimna wódeczka - nie ma tak różowo. Butelka koniecznie musi znajdować się w czymś rodzaju termosu... w domu go raczej nie zrobisz... bynajmniej nie taniej niż kosztuje gotowe urządzenia do oziębiania butelek, a jak zrobisz to raczej nie będzie to obiekt którym mógłbyś się pochwalić przed gośćmi.

    Teraz kwestia wymiany ciepła pomiędzy zimnym biegunem ogniwa a chłodzonym płynem - wódką. Najlepiej byłoby to zrobić za pośrednictwem jakiejś cieczy... ponieważ nie będziesz ochładzał do temperatur poniżej 0 st. C to wystarczy woda. Dlaczego ciecz? Ano odpowiedź raczej prosta - byłoby to najbardziej efektywne rozwiązanie - ciecz zawsze zostaje w pojemniku do którego została nalana i ma dużo większą pojemność cieplną niż gaz. Jak będziesz miał dużo gości i będziesz często wódeczkę wyjmował ze zbiornika to docenisz te zalety.... a kwestia mokrej butelki... hmmm to już fanaberie.

    No i ostatnie zagadnienie do rozpatrzenia - chłodzenie bieguna gorącego ogniwa Peltiera. no cóż można radiatorkiem na pastę termoprzewodzącą można też dodać wentylatorek.... można też wodą chłodzić... a chłodzić będzie co... zapewniam.

    Więc na koniec taka myśl... szkoda Twojej pracy a przede wszystkim czasu na zabawę w obliczanie i konstruowanie tego urządzenia bo ktoś już to zrobił. Jeśli chcesz mieś jedno takie urządzenie to najprościej je po prostu kupić.... jak chcesz je produkować w tysiącach sztuk aby na tym zarobić to już co innego i można na rozważenie tej kwestii poświęcić więcej czasu.

    Nie lepiej zamiast - kupować polską normę o połączeniach gwintowych, kupować pręt w centrostalu, zatrudniać tokarza - iść po prostu do sklepu metalowego i poprosić o 1 śrubkę ?

    DIY to wspaniała sprawa ale jeśli przyświeca temu jakiś wyższy cel. Natomiast robienie "śrubek" home-made dla zasady to już profanacja.

    A teraz kompilacja tego wszystkiego powyżej w 5 słowach :
    - kup ten ochładzacz z allegro :)

    Pozdrawiam :)
  • Poziom 12  
    Odświeżę stary temat ale mam pewien pomysł wykonania lodówki:

    Zdjęcie mojego projektu: http://img192.imageshack.us/i/projektpm.jpg/


    Myślał bym o umiejscowieniu radiatora chłodzącego wewnątrz lodówki( niebieski radiator), do radiatora częścią chłodzącą przymocowujemy ogniwo(zielony kolor), do ogniwa z drugiej strony radiator odprowadzający ciepło(czerwony kolor), a na niego wiatrak. Między ściankami izolacja, pomijając fabryczną lodówki, między radiatorami powinna być mocniejsza, aby nie wymieniały ze sobą ciepła. Myślałem aby zastosować coś takiego dwa razy po dwóch stronach. Oczywiście szczelne wieko, co by nic nie uciekało nie potrzebnie gaz itp i na dole kranik do napojów. Lodówka miała by być w pełni wypełniana cieczą.

    Stąd teraz pytanie do elektroników czy te ogniwa mają taką wydajność by po schłodzeniu utrzymywać niską temp napojów wewnątrz? Czy może przydałby się jeszcze coś co by nadawało ruch cieczy wewnątrz aby szybciej się chłodziło?
    Jakiej mocy powinny być ogniwa aby chłodzić ciecz gdzieś o te 20- 25 stopni?
    Bo na allegro można znaleźć ogniwa o mocy od 40 do 270? To znaczy że te pobierające więcej mocy będą lepiej chłodzić?
    Czy może powiększyć ilość ogniw?
  • Poziom 28  
    skaktus napisał:

    Powiedział co wiedział...chłopie,lanie flaszki z termosu to wiesz,to tak samo jakbyś pił jakieś mega wino z plastikowego kubka...weź przestań z takimi pomysłami,szkoda gadać.


    Juz nie udawaj takiego konesera, mozesz kupic sobie finlandie i podejrzewam ze jakbym ci tam nalal absolwenta to bys i tak nie poczul. Pozatym termos jest w srodku szklany, flaszka tez szklana, jak nakretka od termosu jest plastikowa to tez mozna ja wymienic na szklana.

    A tak na powaznie to na krotka mete mozesz sobie wlozyc flaszke do wiadra z lodem (jak nie pasuje ze etykieta odpadnie to owin ja w folie i wsadz do lodu), a jak flaszka ma byc caly czas zimna to nie kombinuj z peltierami tylko kup sobie stara lodowke lub zamrazarke i tam flaszki mozesz chlodzic. Nie odkrywaj ameryki na nowo z peltierami, jezeli to by bylo takie dobre to w lodowkach juz dawno by to stosowano
  • Specjalista elektronik
    Dobra lodówka (klasa A++) zużywa 500-600 Wh na dobę, i potrafi przez ten czas zamrozić np. 4 kg wody zawartej w produktach.
    Wychodzi mi, że chłodzenie jest jakieś 1.7 MJ, a z sieci pobiera ze 2 MJ. Lepsze wyniki dają klimatyzatory: miewają EER około 3,
    czyli np. moc chłodzenia 12 kW, a z sieci pobierają 4 kW. Trzeba by sprawdzić dane jakiegoś ogniwa Peltiera, jak się porównują...
  • Poziom 12  
    A co myślicie o moim pomyśle? Bo jak na razie odpowiedzieliście kolesiowi sprzed 3 lat...
  • Poziom 32  
    Troche za prosty , tzn jesli caly czas bedziesz dostarczal prad to bedzie dzialac ale pozre niezle , te 270W to moc pobrana , "zimna" uzyskasz 27W przy takiej roznicy temp. Przegladnij oferte z linku ktory podalem wczesniej i zobacz konstrukcje , powinny tez byc specyfikacje. Radiatora do cieczy nie musisz uzywac wystarczy metalowa plytka=Al aby przenisc to cieplo , woda conajmniej 1000razy lepiej odbiera cieplo od powierza wiec i radiator moze byc 1000 razy mniejszy.
  • Specjalista elektronik
    Mam wrażenie, że z tymi ogniwami Peltiera to jest tak, że jak jest różnica temperatur 70°, to już wcale nie chłodzą, a podana moc chłodzenia
    dotyczy zerowej różnicy; sensowna jest różnica temperatur ze 30°, i wtedy pewnie będzie chłodzenie do 40% zużywanej mocy - dobra lodówka
    ma ponad 80%, więc konkurencją dla niej to nie będzie, najwyżej dla kiepskiej o dużo większym zużyciu energii.
    Ale zaletą ogniw Peltiera jest to, że mogą działać na małą skalę, i są dużo tańsze od miniaturowego agregatu do lodówki. Jeśli masz chłodzić
    1÷2 butelki, to ogniwo Peltiera może się okazać bardziej opłacalne od lodówki, a na pewno jest dużo lżejsze i taniej od niej kosztuje.
  • Specjalista elektronik
    Przeliczyłem, i wyszło, że: moc zasilania = 72W (+ straty na stabilizatorze); moc chłodzenia przy zerowej różnicy temperatur = 27W.
  • Poziom 37  
    wowka napisał:
    skaktus napisał:

    Powiedział co wiedział...chłopie,lanie flaszki z termosu to wiesz,to tak samo jakbyś pił jakieś mega wino z plastikowego kubka...weź przestań z takimi pomysłami,szkoda gadać.


    Juz nie udawaj takiego konesera, mozesz kupic sobie finlandie i podejrzewam ze jakbym ci tam nalal absolwenta to bys i tak nie poczul. Pozatym termos jest w srodku szklany, flaszka tez szklana, jak nakretka od termosu jest plastikowa to tez mozna ja wymienic na szklana.

    A tak na powaznie to na krotka mete mozesz sobie wlozyc flaszke do wiadra z lodem (jak nie pasuje ze etykieta odpadnie to owin ja w folie i wsadz do lodu), a jak flaszka ma byc caly czas zimna to nie kombinuj z peltierami tylko kup sobie stara lodowke lub zamrazarke i tam flaszki mozesz chlodzic. Nie odkrywaj ameryki na nowo z peltierami, jezeli to by bylo takie dobre to w lodowkach juz dawno by to stosowano


    Ludzie,ten temat jest martwy od 3 lat ...
  • Poziom 11  
    Patent stary jak świat a daje radę.Moczymy ręcznik czy inną szmatę,zawijamy w to butelkę i stawiamy na słońce.Parująca woda z ręcznika odbiera temperaturę płynu w butelce i mamy chłodną zawartość do konsumpcji:)