Witajcie. Mam nastepujcy problem, otoz moj router przezyl wyladowanie atmosferyczne podczas burzy i nie do konca teraz chce dzialac...
Po wlaczeniu przez jakies 2-3 sekundy wszystko jest OK, lampki sie pala itd, jednak po tym czasie wszystko powoli gasnie i zaczyna "piszczec, syczec". Prawdopodobnie cos sie uszkodzilo... Co to moze byc? Moze kondensatorek jakis padl i nie trzyma napiecia?
Dodam, ze po wylaczeniu i ponownym wlaczeniu jest tak samo, chwilke dziala po czym gasnie i syczy...
Po wlaczeniu przez jakies 2-3 sekundy wszystko jest OK, lampki sie pala itd, jednak po tym czasie wszystko powoli gasnie i zaczyna "piszczec, syczec". Prawdopodobnie cos sie uszkodzilo... Co to moze byc? Moze kondensatorek jakis padl i nie trzyma napiecia?
Dodam, ze po wylaczeniu i ponownym wlaczeniu jest tak samo, chwilke dziala po czym gasnie i syczy...