Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Ładowanie superkondensatora 600F. Jak to zrobić? Pomocy!

Jan G. 23 Cze 2007 22:37 11732 37
  • #1 23 Cze 2007 22:37
    Jan G.
    Poziom 14  

    Buduję zgrzewarkę kondensatorową. Chcę do tego celu wykorzystać superkondensator o pojemności 600F/2,5V. Zastanawiam się jak zbudować układ ładowania tego potwora. Na razie wymyśliłem układ składający się z autotransformatora regulacyjnego 2,5kVA regulacja 0-230V, za nim transformator 230/3V, jedna dioda prostownicza 200A/400V i rezystor 0,1om kilka watów. Co wy na to?

    0 29
  • #2 24 Cze 2007 00:12
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Rezystor ma i za duży opór, i za małą moc - z 3V ograniczy prąd do 30A, więc po co dioda na 200A/400V?
    A poza tym, czy zamierzasz ręcznie przestawiać napięcie na autotransformatorze w miarę ładowania?
    I tak przy okazji: gdzie i za ile sprzedają takie superkondensatory (no, może trochę mniejsze)?

    0
  • #3 24 Cze 2007 14:21
    528649
    Użytkownik usunął konto  
  • #4 24 Cze 2007 16:11
    Los_sandalos
    Poziom 27  

    A zadam pytanie jeszcze z innej beczki: czy kondensator jest przystosowany do pracy w zgrzewarce? Z tego co wiem, bardzo duże kondensatory pracują raczej jako podtrzymujące zasilanie np. zegarów, pamięci i nie mogą być ładowane/rozładowane prądami większymi niż kilka A (zależnie od typu).
    A w sprawie samego ladowania to chyba nic prostrzego - trafo z kilkoma zwojami drutu jako uzw. wtórne, mostek graetz`a, rezystor ograniczający wyliczony z podstawowych wzorów (nie wiem jak szybko ma się ładować - musisz przyjąć jakąś stałą czasową.

    0
  • #5 24 Cze 2007 23:16
    Jan G.
    Poziom 14  

    _jta_ napisał:
    Rezystor ma i za duży opór, i za małą moc - z 3V ograniczy prąd do 30A, więc po co dioda na 200A/400V?
    A poza tym, czy zamierzasz ręcznie przestawiać napięcie na autotransformatorze w miarę ładowania?
    I tak przy okazji: gdzie i za ile sprzedają takie superkondensatory (no, może trochę mniejsze)?


    Nie rozumiem pierwszego zdania :( Diody mam takie jakie dostałem, ładować chciałem ten kondensator prądem o natężeniu około 100A.
    Podobnie z rozładowaniem (zgrzewaniem).
    Autotransformatorem mam zamiar regulować napięcie na kondensatorze a tym samym ilość zgromadzonej energii która przekłada się na natężenie prądu rozładowania.
    Kondensator dostałem jako próbkę od dystrybutora i nie wiem ile kosztuje. Więcej informacji o tych kondensatorach na stronach:
    http://www.maxwell.com/ultracapacitors/products/large-cell/bcap0650.asp
    http://www.maxwell.com/pdf/uc/datasheets/MC_Cell_Energy_1009323_rev6.pdf
    Gdyby ktoś chciał kupić taki kondensator to podam kontakt do tego pana na priva.

    Dodano po 44 [minuty]:

    Los_sandalos napisał:
    A zadam pytanie jeszcze z innej beczki: czy kondensator jest przystosowany do pracy w zgrzewarce?

    Ja też się nad tym zastanawiam. Wyczytałem na stronie: http://www.maxwell.com/pdf/uc/datasheets/MC_Cell_Energy_1009323_rev6.pdf , że natężenie prądu zwarcia dla tego kondensatora wynosi 3500A o ile dobrze rozumiem sformułowanie: "lsc = short circuit current (maximum peak current)" Dlatego wydaje mi się, że powinien wytrzymać 100A prądu rozładowania.
    Wybaczcie ale nie wiem co to jest stała czasowa, ani jak ją wyznaczyć, nie jestem na tyle oblatany w elektryce. Cały projekt robię pod okiem pewnego doktora z Wydziału Elektrycznego Politechniki Warszawskiej. Gość jest oblatany w dużych prądach bo realizuje różne projekty dla Tramwai Warszawskich. Zamiast mostka Gretza proponuje mi jedną diodę. Dla mnie to trochę mało ale on upiera się, że wystarczy. Drugą diodę chce dać za kondensatorem, coby w przypadku pojawienia się cofnięcia pradu czy czegoś takiego zabezpieczyć kondensator, gdyż ten nie lubi innej polaryzacji niż zaleconej. Pytam was co o tym sądzicie bo co kilka głów to nie jedna.

    1
  • #6 25 Cze 2007 00:21
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Jedna dioda oznacza ładowanie prądem pulsującym - większe nagrzewanie się oporności dla takiego samego prądu średniego.

    A nawet prąd stały 100A na oporniku 0.1 oma da napięcie 10V i moc 1kW. Więc chyba wypada dać dużo mniejszy - 0R01/100W?

    Mam wrażenie, że ta dioda między kondensatorem a zgrzewarką to niezbyt sensowny pomysł - przede wszystkim napięcie
    masz i tak niskie, a jeszcze je obniżasz o spadek napięcia na diodzie. A przy tym nie chroni przed skutkami indukcyjności
    połączeń, która może powodować odwrotne naładowanie kondensatora... za to chroni przed tym drugi opornik, i nawet
    jest do tego dużo za duży, chyba że ten kondensator ma znaczącą indukcyjność wewnętrzną - masz jego dane?

    Aha, 600F do 2.5V można naładować prądem 100A w ciągu 15 sekund - czy taki czas ci odpowiada? Ale warunkiem jest,
    żeby taki prąd był przez cały czas, a nie tak, że na początku jest duży, a potem mały - a tak wyjdzie w prostym układzie.

    0
  • #7 25 Cze 2007 08:32
    Jan G.
    Poziom 14  

    _jta_ napisał:
    A nawet prąd stały 100A na oporniku 0.1 oma da napięcie 10V i moc 1kW. Więc chyba wypada dać dużo mniejszy - 0R01/100W?

    Pamiętaj, że napięcie ładowania nie może przekroczyć 2,5 V gdyż wówczas zacznie zachodzić elektroliza i kondensator do wyrzucenia. Tak więc nie ma mowy o 10V :)
    _jta_ napisał:
    Mam wrażenie, że ta dioda między kondensatorem a zgrzewarką to niezbyt sensowny pomysł - przede wszystkim napięcie
    masz i tak niskie, a jeszcze je obniżasz o spadek napięcia na diodzie.

    Niestety muszę się z toba zgodzić :( Napięcie mam cholernie niskie a ta dioda to już zupełnie je stłamsi. Prawdopodobnie będę musiał zastosować jeszcze jeden kondensator szeregowo z pierwszym by podnieść napięcie do 5V, lub kolejny transformator :(
    _jta_ napisał:
    A przy tym nie chroni przed skutkami indukcyjności
    połączeń, która może powodować odwrotne naładowanie kondensatora...

    Mozesz napisac pare słów o tych skutkach indukcyjności połączeń? O co chodzi?
    _jta_ napisał:
    Chyba że ten kondensator ma znaczącą indukcyjność wewnętrzną - masz jego dane?

    Na tych stronach są dane o kondensatorze, patrz na BCAP0650 E270
    http://www.maxwell.com/pdf/uc/datasheets/MC_Cell_Energy_1009323_rev6.pdf
    http://www.maxwell.com/pdf/uc/datasheets/MC_Cell_Power_1009361_rev8.pdf
    _jta_ napisał:
    Aha, 600F do 2.5V można naładować prądem 100A w ciągu 15 sekund - czy taki czas ci odpowiada?

    Może być, nie spieszy mi się, to nie będzie urządzenie do pracy ciągłej.

    0
  • #8 25 Cze 2007 08:45
    Narek 1
    Poziom 17  

    Czy przypadkiem ta dioda za kondensatorem nie ma być równolegle aby zwierała ewentualne przeciwne napięcie?

    0
  • #9 25 Cze 2007 08:52
    Jan G.
    Poziom 14  

    technics6 napisał:
    Przyłączam się do pytania - gdzie go zdobyłeś?

    Dystrybutorem kondensatorów Maxwell na polskę jest firma OEM Electronics/Automatic
    http://www.oemautomatic.com.pl/
    technics6 napisał:
    Ja bym kombinował z tyrystorami i transformatorem 230/3-4V.

    Masz na myśli regulację napięcia tyrystorami poprzez zmianę wypełnienia wykresu (czy jakoś tak, obiło się o uszy)? Podobno z autotransformatorem regulacja napięcia jest łatwiejsza. No tyle że zajmuje sporo miejsca i waży małe co nieco (ze 12kg). Z chęcią dowiem się więcej na ten temat.

    Dodano po 2 [minuty]:

    Narek 1 napisał:
    Czy przypadkiem ta dioda za kondensatorem nie ma być równolegle aby zwierała ewentualne przeciwne napięcie?

    Z tego co wiem to ma działać jak zawór zwrotny to jest ma przepuszczać prąd tylko w jednym kierunku a blokowac w drugim i wówczas połączenie równoległe odpada.

    0
  • #10 25 Cze 2007 13:00
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Osobną sprawą jest napięcie, jakie daje prostownik, i napięcie na kondensatorze, zwłaszcza przy takiej pojemności.

    Mam wrażenie, że najlepiej byłoby zrobić transformator ograniczający prąd (na takiej zasadzie, jak spawalnicze) do
    wartości bezpiecznej dla diód prostownika i dla transformatora nawet przy zwarciu, i wyłączać go bądź po stronie
    pierwotnej (bo mniejsze prądy), bądź po wtórnej (i wtedy można przez zwieranie uzwojenia wtórnego, skoro ma być
    na to odporny), kiedy napięcie na kondensatorze osiągnie 2.5V (czy inne jakiego sobie zażyczymy), przecież ono
    rośnie o 3.3mV na jeden okres 50Hz (przyjmując prąd ładowania 100A), i chyba taka dokładność nam wystarczy.

    Przy wyłączaniu metodą inną niż zwieranie uwaga na indukcyjność - energia zmagazynowana w niej może spalić to,
    co rozłącza, więc trzeba wyłączać w zerze prądu. To najłatwiej przy użyciu tyrystora. Wyłączanie przez zwieranie -
    wymaga dodatkowej diody na te 100A, żeby zewrzeć wyjście prostownika, ale nie ładowany kondensator.

    Co do indukcyjności - przy dużym prądzie rozładowania kondensatora gromadzi się w niej energia, która kiedy napięcie
    na kondensatorze spadnie do zera zaczyna go ładować w przeciwną stronę. Niby indukcyjność samych przewodów
    jest mała, ale energia jest proporcjonalna do indukcyjności i kwadratu prądu, więc przy dużym prądzie może być duża.

    Indukcyjność wewnętrzna kondensatora - nie widzę, żeby producent cokolwiek o niej pisał, ale skoro jego oporność
    jest około milioma, to rozładowanie potrwa z pół sekundy, producent podaje oporność przy 1000Hz... więc z tego mam
    wrażenie, że jego indukcyjność jest zaniedbywalnie mała. Indukcyjność przewodów - zwykle jest kilka uH/m, z tego
    można policzyć impedancję obwodu rezonansowego - jest rzędu 0.1 milioma, dla 1-2 metra przewodu, to jeszcze nie
    spowoduje problemów, bo oporność wewnętrzna kondensatora jest większa ale przy dłuższym kablu warto policzyć
    to dokładniej, i ewentualnie zadbać o to, by jego indukcyjność była mniejsza (np. kilka kabli równolegle, a nie jeden),
    alternatywą jest dołączenie diody równolegle do kondensatora - to ograniczy wielkość przeciwnego napięcia.

    0
  • #11 25 Cze 2007 14:46
    Jan G.
    Poziom 14  

    Przewody (35mm2) będą jak najkrótsze, myślę że maksymalnie 0,5m pomiędzy kondensatorem a elektrodami. W związku z tym myslę, że skoro indukcyjność kondensatora jest znikomo mała a przewody krótkie to indukcyjność mam z głowy. Co do tyrystorów i transformatora jak w spawarkach to na razie odpada, gdyż zgromadziłem już 2 styczniki na 320A prądu stałego a transformator właśnie zamówiłem (taki najzwyklejszy z trzema odczepami 3,0/4,5/6,0V). Tak więc prądy ładowania i rozładowania ograniczać muszę rezystorami. Może ma ktoś pomysł jakie rezystory zastosować? Dalej nie rozumiem o co chodzi z napięciem na prostowniku i z napięciem na kondensatorze. Proszę o kilka słów wyjaśnienia.

    0
  • #12 25 Cze 2007 23:28
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Żarówkę 500W po stronie pierwotnej (o ile trafo jest na 500W, bo jak nie to odpowiednio mniejszą).
    To oznacza, że można przerwać ładowanie przez zwarcie uzwojenia pierwotnego transformatora,
    można i wtórnego, jak chcesz użyć stycznika na duży prąd i niskie napięcie. Rozłączanie połączenia,
    przez które płynie prąd z transformatora, spowoduje iskrzenie styków (energia w indukcyjności), więc
    trzeba by coś z tym zrobić - jakiś układ tłumiący przepięcia, choćby włączyć transil czy kilka diód...

    0
  • #13 26 Cze 2007 10:34
    Jan G.
    Poziom 14  

    _jta_ napisał:
    Rozłączanie połączenia, przez które płynie prąd z transformatora, spowoduje iskrzenie styków (energia w indukcyjności)

    Chciałem rozłączać obwód ładowania w momencie, gdy kondensator będzie już naładowany do danego napięcia. Myślałem, że wówczas prąd już nie będzie płynął. Ale nie wiem czy istotnie tak jest?

    0
  • #15 26 Cze 2007 15:26
    _jta_
    Specjalista elektronik

    A może dobrym pomysłem byłoby zmierzenie oporności tego, co chcemy nagrzewać?
    Można przepuścić przez to jakiś prąd, zmierzyć spadek napięcia, i z tego wyliczyć oporność (połączenie z użyciem
    4-ch przewodów - tak, by do prądu i napięcia były oddzielne kontakty, inaczej doda się oporność kontaktów).

    Co do kondensatora 600F, to on ma oporność wewnętrzną około 1 miliom, i to jest, jak na jego pojemność, dość dużo -
    rozładowanie tego kondensatora przy zupełnym zwarciu potrwa 0.6 sekundy, przez sensowne obciążenie parę sekund.
    Obciążenie (to, co mamy nagrzewać) musiałoby mieć opór parę miliomów, i czas ostygania co najmniej tych parę sekund.

    0
  • #16 26 Cze 2007 21:14
    Jan G.
    Poziom 14  

    _jta_ napisał:
    A może dobrym pomysłem byłoby zmierzenie oporności tego, co chcemy nagrzewać?
    Można przepuścić przez to jakiś prąd, zmierzyć spadek napięcia, i z tego wyliczyć oporność (połączenie z użyciem
    4-ch przewodów - tak, by do prądu i napięcia były oddzielne kontakty, inaczej doda się oporność kontaktów).

    Zastanawiałem się nad tym, ale to nie takie proste bo musiałbym mieć wysokiej klasy miernik najlepiej ze złoconymi stykami (załóżmy że miałbym do niego dostęp). Zastanawiam się jak połączyć końcówki kabli od miernika z mierzonym przedmiotem. Można je przylutować? Ale cyna też ma jakąś rezystancję. Rezystancja styku zgrzewanych blaszek zależy również od siły docisku, no ale zakładam że nastawiłbym na regulatorze ciśnienie na wlocie do siłownika, co po uwzględnieniu powierzchni tłoczyska dałoby stosowny (dobrany z tablic) docisk i dopiero po wywarciu tego docisku rozpocząłbym pomiar.
    _jta_ napisał:
    Co do kondensatora 600F, to on ma oporność wewnętrzną około 1 miliom, i to jest, jak na jego pojemność, dość dużo -
    rozładowanie tego kondensatora przy zupełnym zwarciu potrwa 0.6 sekundy, przez sensowne obciążenie parę sekund.
    Obciążenie (to, co mamy nagrzewać) musiałoby mieć opór parę miliomów, i czas ostygania co najmniej tych parę sekund.

    No więc tu mam problem bo nie wiem co zastosować na to obciążenie. Wydaje mi się, że kilka miliomów to chyba będą miały same przewody i dioda? Napiszcie co o tym sądzicie.

    0
  • #17 26 Cze 2007 22:05
    Narek 1
    Poziom 17  

    Jestem przekonany, że twój prowadzący mówiąc o diodzie za kondensatorem miał na myśli diodę równoległą z kondensatorem bo to ma sens. Na jaki prąd by miała być dioda szeregowa w układzie zwarciowym tak wielkiego kondensatora który by się miał rozładować w 0,6s? Myślę, że dioda na 3000 A była by za mała.

    0
  • #18 26 Cze 2007 23:17
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Nie musisz mieć miernika wysokiej klasy, tylko zasilacz dający określony prąd (i wytrzymujący zwarcie, może
    być prostownik + żarówka) i miliwoltomierz (jakikolwiek tani miernik uniwersalny cyfrowy będzie aż za dobry).
    Ważne jest tylko to, żeby końcówki od miernika dotykały do tych blaszek, między którymi chcesz zmierzyć
    opór, a nie dotykały do przewodów, którymi doprowadzasz prąd do tych blaszek.

    Dwa przewody miedziane 35mm2 o długości 0.5m każdy będą razem miały opór 0.5 milioma.

    0
  • #19 27 Cze 2007 08:34
    Jan G.
    Poziom 14  

    Narek 1 napisał:
    Jestem przekonany, że twój prowadzący mówiąc o diodzie za kondensatorem miał na myśli diodę równoległą z kondensatorem bo to ma sens. Na jaki prąd by miała być dioda szeregowa w układzie zwarciowym tak wielkiego kondensatora który by się miał rozładować w 0,6s? Myślę, że dioda na 3000 A była by za mała.

    Przecież równoległe połączenie kondensatora z diodą spowodowałoby przepływ prądu bezpośrednio przez diodę a nie przez zgrzewane blaszki bo dioda ma mniejszą rezystancję. Tak mi się wydaje. Nie chcę rozładować kondensatora w 0,6s lecz w dłuższym czasie (i do tego potrzebny mi jkiś opornik) gdyż:
    1. kondensator by się zepsuł (nie jest wytrzymały na takie natężenie prądu),
    2. przy tym natężeniu prądu i małej powierzchni elektrody (fi 0,6mm) miałbym taką gęstość prądu, że wypaliłbym dziurę w materiale.
    Diodę mam na 200A a zgrzewać chcę prądem około 100-150A. A co do projektu to w przyszłym tygodniu będę składał całość do kupy. Na niedzielę mam zamówione transformatory, resztę już mam, wczoraj polutowałem końcówki do kabli, dzisiaj biorę się za sterowanie to jest za przekaźniki sterujące pracą styczników. Chętnie wysłuchm jeszcze jakiś uwag.

    Dodano po 10 [minuty]:

    _jta_ napisał:
    Nie musisz mieć miernika wysokiej klasy, tylko zasilacz dający określony prąd (i wytrzymujący zwarcie, może
    być prostownik + żarówka) i miliwoltomierz (jakikolwiek tani miernik uniwersalny cyfrowy będzie aż za dobry).

    Tak miałoby to wyglądać?

    0
  • #20 27 Cze 2007 14:02
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Tak, w takim układzie możesz zmierzyć opór między blaszkami (rozumiem, że ta pozioma kreska to te dwie blaszki).

    Co do diody połączonej równolegle do kondensatora, to chodzi o to, żeby ona nie przewodziła dla normalnego kierunku
    napięcia na kondensatorze - ma przewodzić, kiedy rozładowanie przez indukcyjność spowoduje zmianę znaku napięcia.

    A jakim prądem trzeba będzie zgrzewać to można będzie oszacować, jak będzie wiadomo, jaka jest oporność styku;
    dokładniejsze ustalenie prądu i tak da się zrobić tylko doświadczalnie - zbyt wiele czynników na to wpłynie, by można
    było wszystko przewidzieć, chociażby trudno ocenić szybkość odpływu ciepła, rozmiary nagrzewanego obszaru...
    Oprócz oporności styku dobrze byłoby wiedzieć, jaki to materiał, i do jakiej temperatury trzeba go nagrzać.

    0
  • #21 27 Cze 2007 14:56
    Jan G.
    Poziom 14  

    _jta_ napisał:
    Co do diody połączonej równolegle do kondensatora, to chodzi o to, żeby ona nie przewodziła dla normalnego kierunku
    napięcia na kondensatorze - ma przewodzić, kiedy rozładowanie przez indukcyjność spowoduje zmianę znaku napięcia.

    Albo czegoś nie rozumiem albo po zmianie znaku napięcia kondensator padnie. Przed tym zjawiskiem miała chronić dioda włączona szeregowo.
    _jta_ napisał:
    A jakim prądem trzeba będzie zgrzewać to można będzie oszacować, jak będzie wiadomo, jaka jest oporność styku;
    dokładniejsze ustalenie prądu i tak da się zrobić tylko doświadczalnie - zbyt wiele czynników na to wpłynie, by można
    było wszystko przewidzieć

    Zgadzam się. Po złożeniu układu w całość mam zamiar podłączyć go poprzez bocznik do oscyloskopu i dokonać pomiarów.
    _jta_ napisał:
    Trudno ocenić szybkość odpływu ciepła, rozmiary nagrzewanego obszaru...Oprócz oporności styku dobrze byłoby wiedzieć, jaki to materiał, i do jakiej temperatury trzeba go nagrzać.

    Tu już wkraczamy w obszar termodynamiki. Wprawdzie zaliczyłem ten przedmiot na studiach ale jakoś mnie doń nie ciągnie. Bedę sprawdzać doświadczalnie. Zacznę od małego prądu zgrzewania i stopniowo będe go zwiększać. Mam zamiar wykonać serię zgrzein i badać ich wytrzymałość na zrywanie i znaleźć optymalne parametry dla tego procesu. Co do materiału to blaszki wykonane są z jakiegoś stopu niklu. Nie jest czysty nikiel bo za dużo by to kosztowało ale myślę, że jest go sporo. Byćmoże uda mi się sprawdzić stop na spektrometrze (czy jakoś tak) w zaprzyjaźnionej z uczelnią odlewni.

    0
  • #22 27 Cze 2007 15:15
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Dioda włączona szeregowo nie pomoże - przecież prąd rozładowujący kondensator przy zgrzewaniu,
    i prąd ładujący go w przeciwną stronę płynie w tym samym kierunku. Natomiast połączona równolegle
    zacznie przepuszczać prąd, kiedy pojawi się napięcie w niewłaściwym kierunku.

    0
  • #23 27 Cze 2007 16:08
    Jan G.
    Poziom 14  

    To ja proszę o schemacik :)

    0
  • #25 27 Cze 2007 23:00
    Narek 1
    Poziom 17  

    No właśnie, tak włączona dioda nie ma znaczenia dla normalnej pracy układu tylko czeka na coś nienormalnego aby zabezpieczać kondensator. Typowy układ. Z podobnej przyczyny daje sie równolegle z diodami prostowniczymi połączonymi szeregowo oporniki dla wyrównania spadków napięcia na nich.

    0
  • #26 28 Cze 2007 09:06
    Jan G.
    Poziom 14  

    Ciężko mi to szło ale w końcu zrozumiałem :) Mam jednak pytanie: czy cały prąd nazwijmy go wsteczny popłynie przez diodę czy może jednak coś dopłynie do kondensatora? I pytanie z innej beczki: czym różni się zwykła dioda prostownicza od diody Zenera i czy wogóle można je ze soba porównywać?

    0
  • #27 28 Cze 2007 10:47
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Zwykła dioda (lepsza byłaby Schottky, albo germanowa DMG) przewodzi duże prądy przy spadku napięcia około 1V (Schottky
    lub germanowa około 0.5V), i takie napięcie w przeciwną stronę dostanie kondensator, jeśli popłynie duży prąd "wsteczny".
    Kondensatory elektrolityczne wytrzymują takie napięcie nawet przez długi czas, pytanie jak ten, trochę mu pomoże to,
    że napięcie, jakie kondensator "poczuje", jest zmniejszone o spadek napięcia na jego oporze wewnętrznym.

    0
  • #28 28 Cze 2007 23:29
    Narek 1
    Poziom 17  

    Ja znam troche inne dane dla diod. Krzemowa 0.6 V, germanowa 0,2 V. Do bardzo małych parametrów można zastosować diodę ostrzową (czy się je jeszcze robi?) Taka dioda przewodzi w kierunku przewodzenia już od 0V. Dioda Zenera to taka która w kierunku zaporowym zaczyna przewodzić przy określonym konstrukcyjnie napięciu, przeważnie kilka V.

    0
  • #29 29 Cze 2007 12:05
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Spadek napięcia na diodzie zależy od właściwości materiału (np. jakie domieszkowanie, jaka grubość złącza) i od prądu.
    Dioda krzemowa na duże prądy przy małym prądzie miewa napięcie przewodzenia nawet poniżej 0.5V, germanowa 0.1V.

    Ale przy dużych prądach napięcie jest takie, jak podałem. I nie ma przewodzenia od 0V - to wynika z termodynamiki - jak
    dioda przewodzi przy niskich napięciach, to przepuszcza duży prąd w kierunku zaporowym, jakby przewodziła od 0V, to
    byłoby to po prostu zwarcie w obie strony. Wyjątkiem są diody ze zjawiskiem tunelowym, które przewodzą "do tyłu" od
    0V, "do przodu" też od 0V, a mają zakres zmniejszonego prądu w kierunku "do przodu" przy nieco wyższym napięciu.

    0
  • #30 29 Cze 2007 23:29
    Narek 1
    Poziom 17  

    Wydaje mi się, że nie ma o co kruszyć kopi, to nie ten poziom dyskusji ale jeśli dioda przewodzi w kierunku przewodzenia od 0 to chyba nie znaczy, że musi dużo puszczać w kierunku zaporowym. Może w zaporowym nie puszczać nic. Napisałem, że chodzi o diodę ostrzową. Może i nie przepuszcza zupełnie od 0 ale od kilku µV. Takie diody w odbiornikach detektorowych potrafiły puszczać w jedna stronę prąd od napięcia wyindukowanego w.... antenie odbiorczej. Więc chyba można mówić, że od 0.
    Ale faktycznie temat dotyczy potężnych prądów i diod, i ciekawostka w postaci diody ostrzowej jest tu nie na miejscu.

    0