Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Latarki z Chin - uszkadzają się po ładowaniu napięciem 230V.

Misbond 27 Cze 2007 17:59 3565 7
  • #1 27 Cze 2007 17:59
    Misbond
    Poziom 14  

    Otóż tak jak w temacie mam problem z latarkami proszt z Chin, no coż chodzi o to że za bardzo nie wiem co i jak z tym badziewiem zrobić, mam ponad 100 sztuk i wszystkie mają identyczną usterke.

    Po podłączeniu do ładowania (220V) chwile świecą a póżniej śmierdzi i już po niej, nie wiem co z tym zrobić więc prosze o pomoc, myśle iż jest coś nie tak z podłączeniem tego wszytkiego w środku, poniżej zamieszczam schemat tego jak to jest polutowane. za wszelką pomoc z góry wielkie dzięki

    1 7
  • #2 27 Cze 2007 18:17
    daduszeryf
    Poziom 28  

    Cześć.Przewód niebieski powinien być podpięty tylko do czerwonego i do bolca wywal jedną diodę i zmień diody na większe napięcie.

    0
  • #3 27 Cze 2007 18:34
    Misbond
    Poziom 14  

    dody nie zmieniłem ale niestety nic się nie dzieje, latarka się nie odzywa

    0
  • #4 27 Cze 2007 18:41
    Mariusz Ch.
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Witam.

    Trochę słabo widać, ale prawdopodobnie czerwony z kołkiem (ten z prawej) i niebieski mają być połączone razem i to do drugiego wyprowadzenia akumulatora. W tej chwili akumulator ma podłączone tylko jedno wyprowadzenie. Drugiego nie widzę :shocked!: albo jestem ślepy :lol: :twisted:

    Pzdr.

    0
  • #5 27 Cze 2007 18:44
    Misbond
    Poziom 14  

    nie niebieski idzie do aku tz. przechodzi na kolor czerwony. Fizycznie jest plus i minus ale mi to wygląda na zwarcie bo diody są zlutowane razem nie wiem jak to rozegrać, plus jest już taki ze po radzie daduszeryf latarka po podłączeniu do sieci już się nie pali ale i tak się nie odzywa.

    0
  • #6 27 Cze 2007 19:08
    Mariusz Ch.
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Witam.

    Z tego co udało się rozrysować z plątaniny kabelków wychodzi poprawny zasilacz beztransformatorowy.
    Latarki z Chin - uszkadzają się po ładowaniu napięciem 230V.
    Sprawdź polaryzację podłączenia LED i akumulatora. Jest prawdopodobne głębokie rozładowanie.


    Pzdr.

    0
  • #7 27 Cze 2007 19:38
    Misbond
    Poziom 14  

    polaryzacje sprawdzałem i jest ok ale nie wiem czemu się te latarki palą po podłączeniu do sieci. walcze z nimi dzieki waszym podpowiedzią ale nic z tego nie wychodzi. co do rozładowania to masz racje mają niecałe 0,5 wolta, ale pod siecią nawed nie mrugną. kombinuje i ładuje dwie sztuki w tej chwili

    0
  • #8 27 Gru 2008 13:05
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Pewnie na podobne latarki jeszcze nieraz ktoś trafi, więc choć minęło półtora roku, to chyba warto coś napisać.

    Mianowicie, urządzenia sprowadzane z Chin - w tym latarki - często są zrobione tak, że łatwo się psują - układ
    nie jest bezpieczny pod takim względem, że usterka w działaniu jednego elementu powoduje spalenie całości.
    Producent stara się ograniczyć koszt produkcji kosztem tego, że urządzenie psuje się bardzo szybko.

    W szczególności, jeśli są wbudowane akumulatory, to nie ma żadnego układu sterującego ładowaniem,
    ani tym bardziej zapobiegającemu nadmiernemu rozładowaniu - więc łatwo zniszczyć akumulator.

    W tym przypadku akumulatory rozładowały się, przypuszczalnie na skutek długiego przechowywania (dobrze
    zrobione akumulatory mogą leżeć nieładowane ze dwa lata, ale chińskie są zrobione byle jak, i dość szybko
    się rozładowują); w tym stanie mają duży opór wewnętrzny, i ładowanie zasilaczem beztransformatorowym,
    który nie ma ograniczenia napięcia, powoduje pojawienie się wysokiego napięcia, które je niszczy.
    Jeśli akumulatory nie były długo przechowywane w stanie rozładowanym, to napięcie jest niższe, i udaje się
    taki akumulator naładować, i on potem jakoś działa - ale sam niedawno kupiłem chyba 10 podobnych latarek,
    udało się uruchomić dwie, pozostałe już się nie dały ładować. Większe szanse odratowania akumulatora daje
    ładowanie z ograniczeniem napięcia do 2.25-2.30V/ogniwo (jeśli to jest akumulator kwasowy - w chińskich
    latarkach najczęściej są właśnie takie), przez długi czas (liczony w tygodniach). Ale to sporo roboty... może
    przy setce to ma sens, mi do tych dziesięciu nie chciało się montować układu zasilającego.

    Drugi częsty problem, to sposób podłączania LED-ów w latarkach z LED-ami - brak ograniczenia prądu -
    więc jak się dobrze naładuje, to przez krótki czas świecą jasno, a potem dużo słabiej, albo już wcale.

    0