Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Ile żyją akumulatory NiMH ładowane w 15min

dawidj 28 Cze 2007 13:53 5920 19
  • #2 30 Cze 2007 15:06
    DrobnyCiulacz
    Poziom 17  

    dawidj napisał:
    Chcę sobie kupić tą o ta ładowarkę http://www.allegro.pl/show_item.php?item=2085...sg=Tw%C3%B3j+e-mail+zosta%C5%82+wys%C5%82any..
    i ładować nią zwykłe akumulatory 2050mAh NiMH. Moje pytanie brzmi czy takowe akumulatory pożyją 100 cykli i zachowają 50% pojemności po ładowaniu ?

    Jest do konstrukcja fabryczna http://www.consumer.philips.com/consumer/cata...e=CONSUMER&productId=SCB7075CB_12_PL_CONSUMER
    W zamieszczonych materiałach na stronie producenta nie ma słowa o tym że żywotność akumulatorków jest mniejsza przy wykorzystaniu tej ładowarki. Urządzenie te przerywa ładowanie po :
    PHILIPS napisał:

    Specjalny czujnik wykrywa stan pełnego naładowania akumulatorów i przełącza ładowarkę w tryb powolnego ładowania, co pozwala utrzymać całkowicie naładowane akumulatory w gotowości do użycia. Ochrona przed przeładowaniem zwiększa żywotność akumulatorów i zapobiega ich uszkodzeniu.

    Również nic nie pisze o tym że muszą to być specjalne akumulatorki (czyli tylko Philipsa :D). Z opisu samych akumulatorków dołączonych do tej ładowarki nie wynika że są to jakieś specjalne NiMH.
    W razie dodatkowych pytań i wątpliwości skorzystaj z pomocy technicznej na stronie Philipsa :lol:
    Pozdrawiam :smoke:

  • #3 30 Cze 2007 16:04
    Paulsky
    Poziom 12  

    Nie chcę nic mówić, ale jeśli dobrze pamiętam, to producenci telefonów komórkowych nie zalecali zbyt częstego ładowania baterii tak zwanymi ładowarkami podróżnymi. Przynajmniej na przemian. Jednak jeśli chodzi o ładowarki "szybkie" to nie widzę spadku wytrzymałości. Gorzej reagują na zbyt długie leżakowanie jeśli nie są naładowane "do pełna". Poza tym Należy
    co trzeci raz baterię NiMH rozładować do minimum aby zminimalizować efekt "pamięci". No i można jeszcze regenerować poprzez zamrażanie (schładzanie) co w znacznym stopniu przywraca początkową wydajność.:D

  • #4 06 Lip 2007 21:57
    dawidj
    Poziom 13  

    Nie nie. Specjalne akumulatorki to takie co mogą być naładowane / rozładowane w 15 min. I nie tylko philips je produkuje, zazwyczaj są one oznaczone symbolem 15min.
    Na innych forach słyszałem opinię że taki akumulatorek naładowany w 15min nie osiąga pełnej pojemności. Poza tym ciepło bardzo źle wpływa na aku NiMH

  • #5 06 Lip 2007 22:14
    Paulsky
    Poziom 12  

    Czy to na pewno dotyczy NiMH? nie litowych? Zaskoczony jestem, nie spotkałem. Cóż, może po prostu nigdy nie było mi potrzeba..:D

  • #6 06 Lip 2007 22:30
    dawidj
    Poziom 13  

    To na 100% NiMH. GP, philips pentagram i chyba jeszcze paru innych klepią takie aku, są one zwykle 2 droższe od zwykłych. Dla tego zaciekawiła mnie możliwość wpakowania tam standardowego NiMH

  • #7 06 Lip 2007 22:44
    Paulsky
    Poziom 12  

    Chyba rozwiązanie dobre. Ładowarka, dwa komplety baterii i ładowanie na zmianę. Należy tylko odpowiednio amperki dobrać. Im więcej, tym oczywiście drożej. I rozładowywać zawsze do końca. Można użyć do tego celu dodatkowego odbiornika, latarki na przykład..

  • #9 08 Lip 2007 08:01
    Paulsky
    Poziom 12  

    Bo tak kadmówki jak niklówki mają tak zwaną "pamięć". Choć niklowe w znacznie mniejszym stopniu, to jednak. Powinny być zawsze rozładowane do minimum, ale nie do takiego stanu ze nawet miernik bez obciążenia napięcia nie pokarze bo to też szkodliwe. I ładowane zawsze do pełna. Ale, jak już wspomniałem, metodą sprawdzoną (również przeze mnie) na regenerację jest zamrażanie.:D Zawsze coś.:D:D

  • #10 09 Lip 2007 12:07
    dawidj
    Poziom 13  

    Cytat:
    Ale, jak już wspomniałem, metodą sprawdzoną (również przeze mnie) na regenerację jest zamrażanie


    Mógł byś napisać coś więcej ? Jakiego typu ogniw to dotyczy ? Do tej pory czytałem tylko o zamrażaniu dla Li-jon, rezultat znikomy a ryzyko duże (wilgoć + lit = bum)

  • #11 09 Lip 2007 15:11
    Paulsky
    Poziom 12  

    Ryzyko jest duże dla każdego typu baterii. Wilgoć nie sprzyja żadnym ogniwom. Ja o metodzie tej wiem z "PC Format". Sprawdziłem dla NiCd oraz NiMH. I dla tych dwóch typów należy ogniwo rozładować przed procesem. Dla litowych odwrotnie- idą naładowane. Bardzo ważne, wręcz najważniejsze jest izolowanie takiego ogniwa. Owijam raz w ręcznik jednorazowy(papierowy) i dwa razy w gazetę- papier bowiem absorbuje wodę, nie dopuszcza więc do zaparowania baterii. Potem w folię, żeby to było szczelne. Folia ma być owinięta możliwie jak najszczelniej- im mniej powietrza wewnątrz tym ryzyko mniejsze,bo przecież mniej pary.Papier ma za zadanie pochłonąć tylko tyle ile dostało sie do środka w trakcie pakowania (dlatego tez najlepiej nie przenosić baterii do pakowania do innego pomieszczenia aby nie wywoływać różnic temp. z otoczeniem. Szczelnie owinięte do pudełka które będzie wiarygodne dla żony(moja akurat sama mi ten artykuł pokazała, dała pudełeczko które według niej było wystarczające) i do zamrażalnika na 3 dni. Ponoć wystarczy nawet lodówka, nie sprawdzałem. Po 3 dniach wyjąć, rozpakować z kokonów i położyć w suchym miejscu w temperaturze pokojowej na 2 dni do obeschnięcia. Potem to już tylko ładowarka i POSTĘPUJEMY JAK Z NOWĄ BATERIĄ. Dla mnie jak dotychczas 100% skuteczności. Jeśli Tylko bateria nie była po wylewie (taka nie ląduje w zamrażalce lecz w odpowiednich pojemnikach dla starych ogniw) odzyskuje jakieś80% sprawności (minimum).
    To byłoby tyle. Życzę udanych prób:D[/b]

  • #12 10 Lip 2007 17:12
    dawidj
    Poziom 13  

    A jeżeli takie ogniwo NiCd rozładowało się samo od leżenia. Wsadzić do zamrażarki czy naładować i rozładować wpierw ?

  • #13 10 Lip 2007 18:29
    Paulsky
    Poziom 12  

    No oto dobre jest. Powiem szczerze, że nie analizowałem problemu. Warte chemika. Ale... Producenci zalecają żeby baterię przechowywać naładowaną, w pustej zachodzą jakieś nieodwracalne procesy chemiczne.I fakt, aż do wylania. Sam, gdy postanowiłem popróbować ostro poszukiwałem w starociach i z tego co znalazłem niewiele było jeszcze w dobrym stanie nawet wizualnym. Resztę od razu mroziłem. Skutek nawet niezły. Próbę zresztą przeprowadziłem raz nawet z takimi ze śladami "wylewu". Niewielkie plamy wokół czołowych płytek. I była też próba ładowania przed mrożeniem- totalne zero. Ogniwo nie ładowało się w ogóle. Po zamrażaniu, o dziwo, baterie się ładowały, ale szybko traciły napięcie- samoczynne rozładowanie się trwało ok. 3-4 dni! Ale puszczone z miejsca w walkmana całkiem dobrze sobie radziły. :boss:

  • #14 10 Lip 2007 19:05
    trol.six
    Poziom 30  

    Mi zdawało sie zawsze ze naładowane przechowuje sie tylko ołowiowe, Nicd NiMh w stanie 20% a li-ion 30-40%.

    Co do samorozładowania to też mam takie "zmęczone" aku. Nawet nie jest źle z pojemnościa jak na dość wyeksploatowane, ale po kilku dniach sporo tracą.

    Metod zamrażania nie próbowałem. Za mało mam do czynienia z akumulatorami i nie mam co testować.

  • #15 11 Lip 2007 00:23
    Paulsky
    Poziom 12  

    No ja raczej do użytku domowego, a jest trochę tego. Szczególnie przy dzieciach. No, dobra. Jak w tamtym roku siadła ładowarka od wkrętarki metabo (akcja działa się w Italii), poszła do serwisu, po miesiącu wróciła w stanie nienaruszonym z komentarzem, że nie da się naprawić, feta ściągnąłem dopiero z Polski bo długie poszukiwania tam nic nie dały a i w Polsce nie było łatwo, to start był po 5 miesiącach i zaraz zamrażanie bo nie było czym pracować. Jedna, fakt, już po wylewie była i ta niewiele lepiej pracuje, ale ta dobra ciągnie prawie jak nowa. A nowszy nieco model tej wkrętarki, kompletny, kosztował, bagatela, 130 euro.Więc chyba było warto.
    Co do przechowywania, to jeśli się nie mylę podane wartości będą minimalne poniżej których uwalniają się zgubne reakcje. Zaś co do efektu "pamięci", tak mi się przypomniało, występuje również dla NiMH, choć w znacznie słabszym stopniu. Dlatego producenci baterii do telefonów komórkowych zalecali rozładowywanie do minimum co trzy kolejne ładowania. :sm9:

    Dodano po 4 [godziny] 43 [minuty]:

    Sorki, muszę się przyznać do błędu. Mówię że nie znam akumulatorków ładowanych w 15 min a przecież właśnie ładowarka o której pisałem tyle czasu potrzebuje :Fade-color Kolejny przykład to wiertarka udarowa bateryjna Berner. Te baterie potrzebują raptem 10-15min. Ładowarki grzeją sie solidnie, zaopatrzone w czujniki temperatur. Nie załącza na chłodzie jak i przy zbyt rozgrzanej baterii. Przyznaję się do błędu. I żywotność baterii w ciągłym użyciu to min 3-4 lata. Przynajmniej te z którymi styczność miałem. I kadmówki w obu przypadkach. :oops:

  • #16 12 Lip 2007 03:55
    shg
    Specjalista techniki cyfrowej

    Prawidłowo ładowane tak dużym prądem akumulatory, nawet zwykłe, przystosowane do ładowania prądem 1C, powinny 100 cykli wytrzymać. Z tym że z tą pojemnością to trochę nieprecyzyjnie zapytałeś, bo wraz ze wzrostem prądu rozładowania pojemność maleje (straty na rezystancji wewnętrznej). Pojemność mierzona standardowo (jakiś dokument IEC, numeru nie pamiętam: ładowanie prądem 0.1C przez 16 godzin i rozładowanie prądem 0.2C do napięcia 1.0V/ogniwo), będzie na pewno dużo wyższa od 50%. Gorzej za to może przedstawiać się przy rozładowaniu większym prądem, ale myślę, że i tak będzie na przyzwoitym poziomie.

    Ładowanie zwykłych akumulatorków prądem 4C może skończyć się niepełnym naładowaniem na przykład z powodu nadmiernego wzrostu temperatury (który taka ładowarka bezwzględnie MUSI wykrywać). Ponadto napięcie na ogniwie nieco spada po przekroczeniu temperatury ok. 40°C, dodatkowo maleje rezystancja wewnętrzna, co może być przyczyną błędnego zadziałania detekcji -dV/dt.
    Nie pamiętam, czy chodziło o akumulatorki ładowane w 15, czy w 5 minut, ale procedura polegała na tym, że dużym prądem ładowane były do 90% pojemności, a do pełna "dobijane" już prądem 1C, żeby ograniczyć przegrzewanie i wzrost ciśnienia wewnątrz ogniw.
    Najważniejszą przyczyną utraty pojemności przy ładowaniu dużym prądem jest przeładowanie ogniwa, które prowadzi do stopniowego utlenienia ujemnej elektrody. W normalnych warunkach na tej elektrodzie zaadsorbowany jest wodór, który reaguje z wydzielanym na dodatniej elektrodzie tlenem (tlen dyfunduje sobie do elektrody ujemnej przez warstwę separatora). Przeładowanie ogniwa powoduje wydzielanie tlenu w nadmiernych ilościach, co może między innymi spowodować rozszczelnienie ogniwa, ale akurat nie o tym tu mowa. Szybkość reakcji wydzielania tlenu musi być mniejsza od szybkości reakcji rekombinacji (z wodorem), żeby zapewnić zużywanie nadmiarowego tlenu na bieżąco. W przeciwnym wypadku utlenianiu będzie ulegał stop z którego wykonana jest elektroda ujemna. W podwyższonej temperaturze wszystkie reakcje przyspieszają. Teraz tylko pytanie, która bardziej...
    Tlen zaczyna sie wydzielać gdy ogniwo jest już bliskie pełnemu naładowaniu.
    Wykryć to można pośrednio dzięki efektowi cieplnemu reakcji rekombinacji (jak by nie było, jest to spalanie wodoru). Ta reakcja jest przyczyną gwałtownego wzrostu temperatury ogniwa pod koniec ładowania i to właśnie wykrywanie szybkiego wzrostu temperatury powinno być kryterium końca ładowania akumulatorów Ni-MH.
    Jeżeli ładowarka ma funkcję zakończenia ładowania na podstawie warunku -dT/dt, to należy jej używać. Ponadto nie powinno się dopuszczać do zbyt dużego wzrostu temperatury ogniw, jak widzę, ta ładowarka ma wentylator, to dobrze.
    nie widzę natomiast na zdjęciu czujników temperatury (dla każdego ogniwa z osobna), a to źle.
    Ogólnie jeżeli podczas ładowania akumulatory nie będą się nadmiernie przegrzewały, to trwałość będzie na przyzwoitym poziomie.
    Nie będę próbował ubierać tego w słowa, w zamian obrazek:
    Ile żyją akumulatory NiMH ładowane w 15min
    OT: A miniatury w PNG 3 razy większe od oryginału jak były tak są...

  • #17 12 Lip 2007 13:30
    dawidj
    Poziom 13  

    Co do czujników temperatury, mam ładowarkę gdzie czujniki są umieszczone po drugiej stronie obudowy (w środku pod plastykiem na którym leżą akumulatory. 4 po jednym dla każdej z osobna. Są dodatkowo nasmarowane pastą którą się stykają z obudową
    ---
    Sprawdziłem metodę na akumulatorkach, które same się rozładowały i nie dawały się ładować (ładowarka szybko kończyła proces ładowania)
    Regenerowałem akumulatory NiCd (tak takie jeszcze istnieją ).

    Ładowarka ładuje akumulatorki wyraźnie dłużej niż przedtem, proces rozładowania także trwa dłużej. Ale akumulatorki nie trzymają napięcia. Przy rozładowywaniu wskaźnik spada szybko do do 1/3 i przy takiej wartości wskaźnika się rozładowują. Sprawne aku. zdecydowanie dłużej się utrzymują przy wyższych wartościach tego wskaźnika.

    Ponawiam proces mrożenia po 3 krotnym naładowaniu / rozładowaniu
    ---
    hmm po drugim mrożeniu przy pierwszym ładowaniu wskaźnik szybko skoczył z 1/3 do 2/3 czyli to samo co przedtem. Zobaczymy co będzie za 3 razem po formatowaniu

    Scalono 3 posty, używaj przycisku "zmień"!
    Następnym razem będzie za to ostrzeżenie!
    [_P_]

  • #18 01 Maj 2008 18:41
    403563
    Usunięty  
  • #19 03 Maj 2008 14:47
    Fyszo
    Spec od GSM

    Pakiety z laptopów mają zintegrowana elektronikę 'smart battery'. I częstą praktyką jest licznik ładowań - po przekroczeniu pewnego limitu bateria jest blokowana. Również prawdopodobne jest uszkodzenie jednego ogniwa. Czasem uszkodzeniu elegają wewnętrze ustawienia (eeprom) 'smart battery' i bateria oszukuje - na prądzie łądowania, na pojemności itp. Jest metoda regeneracji takich baterii przez wgranie 'odświerzonego' backupa do eepromu. Oczywiście trzeba się upewnić co do jakości ogniw. Odpowiednie tematy o regenerowaniu baterii z laptopów są w dziale komputery-hardware.

  • #20 04 Maj 2008 09:26
    _PREDATOR_

    VIP Zasłużony dla elektroda

    Wykopaliska zamykam.

 Szukaj w ofercie
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME