Witam, problem polega na tym, ze niezaleznie jak zostawie auto na noc (z alarmem, bez, czy na samym zamku) odpalając je rano, alarm
jest aktywny, a dezaktywacje sygnlizuje dziwnym sygnalem. Próbe wyłączenia sygnalizuje dziwnym sygnałem, ale i tak odcina zapłon i wyje. Kolejne włączanie i wyłączanie nic nie daje. Jedyne wyjscie to odłczyć na pare min. akumulator po czym jazda jest mozliwa i alarm działa ok. Zdarza sie to nie zawsze ale okresowo. Najpierw raz na m-c, potem co 2 tyg. a teraz co 2-3 dni. Pomiedzy tymi okresami wszystko dziala ok. Gdy to nastąpi zawsze musze zdjąć klemy i odczekac te kilka min. W alarmie wymieniono juz główny procesor, pamięć a teraz koncentrator (pilot w kluczu). Instalacja auta była sprawdzona i nie ma w niej wahan napiecia czy dziwnych impulsów. Nie było z nią problemów. Auto jest garazowane w suchym pomieszczeniu. Pozdrawiam.
jest aktywny, a dezaktywacje sygnlizuje dziwnym sygnalem. Próbe wyłączenia sygnalizuje dziwnym sygnałem, ale i tak odcina zapłon i wyje. Kolejne włączanie i wyłączanie nic nie daje. Jedyne wyjscie to odłczyć na pare min. akumulator po czym jazda jest mozliwa i alarm działa ok. Zdarza sie to nie zawsze ale okresowo. Najpierw raz na m-c, potem co 2 tyg. a teraz co 2-3 dni. Pomiedzy tymi okresami wszystko dziala ok. Gdy to nastąpi zawsze musze zdjąć klemy i odczekac te kilka min. W alarmie wymieniono juz główny procesor, pamięć a teraz koncentrator (pilot w kluczu). Instalacja auta była sprawdzona i nie ma w niej wahan napiecia czy dziwnych impulsów. Nie było z nią problemów. Auto jest garazowane w suchym pomieszczeniu. Pozdrawiam.
