Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Padł dysk DK23BA-10 Hitachi w laptopie - da się go ożywić?

30 Cze 2007 00:07 7549 30
  • Poziom 23  
    Witam! Jak w temacie.
    Dysk DK23BA-10 Hitachi. Odmówił współpracy podczas pracy laptopa. Może to przypadek a może nie, że stało się to po podłączeniu ładowarki gdy bateria już padała. Pojawiło się okno "niemożliwy zapis na C". Po ponownym włączeniu komunikat "nie wykryto dysku". Nie słychać startu dysku ani ruchów ramienia (wcześniej słyszalne). Na przejściówce Uniteka też nie rusza, ani nie jest wykrywany. Wygląda mi to na elektronikę. Jest cień nadziei na jego podniesienie?
  • Pomocny post
    Poziom 20  
    Jeśli wymienisz ją na dokładnie taką samą elektronikę to możliwe że ruszy. Ale nie jestem pewny na 100%.
  • Pomocny post
    Specjalista - HDD i odzyskiwanie danych
    Można , a nawet należy naprawić elektronikę i powinno być ok .

    Pozdrawiam .
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 23  
    Witam Kolegów i serdecznie dziękuję za podpowiedzi! Kupiłem przed chwilą taki dysk z badsektorami i czekam na przesyłkę. Pozwolę sobie jeszcze niepokoić w razie jakiś problemów w tym temacie. Spotkałem się z opinią, że ten typ dysku jest oporny na wymianę elektroniki-czy to prawda?
  • Pomocny post
    Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 23  
    Kolego Okzo-"oporność", którą miałem na myśli, polegać miała właśnie na konieczności podmiany adaptyw. A ja nie wiem, czy przypadkiem ten właśnie procek nie padł. Ale uspokoiłeś mnie stwierdzeniem, że dk23ba-10 powinien pójść bez dodatkowych komplikacji.
  • Poziom 23  
    Jestem po eksperymentach. Jednak to chyba nie elektronika. Po przelutowaniu płytki ruszył. Ale strasznie opornie. Puściłem HDDscan. Bardzo powoli to idzie. Pokazuje 50% badsektorów, ok. 25%<500ms i 25%<150ms. Czyli wyniki tragiczne. Stało się to nagle, więc nie przupuszczam, żeby w jednej chwili tyle się wysypało powierzchni dysku. Jest coś, co mogę z nim zrobić? Może jakiś link do strony z informacjami na ten temat?
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 23  
    Dzięki Okzo za odpowiedź! Właśnie zbierałem się dopisać pewną obserwację. Otóż badsektory występują w blokach po 137 przedzielonych sektorami "dobrymi" po 135 sztuk. Zauważyłem powtarzanie się tej kombinacji.
  • Specjalista - HDD i odzyskiwanie danych
    Bruum napisał:
    Otóż badsektory występują w blokach po 137 przedzielonych sektorami "dobrymi" po 135 sztuk. Zauważyłem powtarzanie się tej kombinacji.


    W takim razie uszkodzona jest jedna z głowic . Jeśli liczysz na odzysk danych , to co najmniej wymiana głowic cię czeka . Piszę co najmniej , bo uszkodzeniu mógł ulec również firmware . Czego niestety w takim wypadku wykluczyć nie można .

    Pozdrawiam .
  • Poziom 23  
    Dzięki za odpowiedź Bigolsen. Firmware to jak się domyślam oprogramowanie? Jeśli tak, to gdzie siedzi? We flashu czy na dysku. Bo jeśli w procesorku, to podmieniałem elektronikę i zachowuje się tak samo, więc zostałaby głowica, głowice. Czy może mieć coś wspólnego z rzeczywistością myśl, że dla każdej strony talerza istnieje coś na kształt tablicy z układem sektorów (ścieżek)? Jeśli takie coś się "zgubi" to czy zachowywałoby się podobnie, bo głowice nie trafiają gdzie trzeba? Czy brak odczytu z jednej z głowic może mieć źródło w złym kontakcie między płytką elektroniki a złączem dysku, czy też jeśli jest w ogóle komunikacja z dyskiem, to wszystkie styki są ok?
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 23  
    Witam! Czyli objawy świadczą albo o uszkodzeniu jednej z głowic, albo o utracie obu zapisanych adaptyw, tak? Następne pytanie-czy brak odczytu z jednej z głowic może być spowodowany złym kontaktem między elektroniką a złączem "mechaniki" dysku? Konkretniej-czy ja sam w domowych warunkach mogę go odpalić, mając już drugi taki sam dysk do eksperymentów?
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 23  
    Ok-przyjmujemy głowice. Jak widzicie dalsze działanie-otworzyć dysk, wyjąć ramię z głowicami, wsadzić drugie, zakręcić pokrywę i heya? Czy coś pominąłem?
  • Poziom 23  
    Właśnie o to mi chodziło! Wielkie dzięki Kolego Okzo. Pierwszy kłopot-czysta komora-jak to wygląda? Wyobrażam sobie coś na kształt inkubatora-może po szpitalach poszukać? Jakie filtry powietrza się stosuje-samochodowy może być?
  • Pomocny post
    Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 23  
    Czy prawdą jest, że czasami dyski napełniane są gazem obojętnym? Takie chodzą słuchy. I że z tego powodu zerwanie którejkolwiek naklejki zabezpieczającej otwory w pokrywie/obudowie dysku skutkuje jego bliższym lub dalszym uszkodzeniem?
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 23  
    Ok-ale w wielu dyskach nie ma otworów wentylacyjnych-przed chwilą kilka obejrzałem. No chyba, że są jakoś zamaskowane. A wracając do tematu-czy jest możliwe, że jednak nie jest kłopot z głowicą, ale odczytaniem adaptyw w tym przypadku, czy też Kolega odrzuca taką możliwość po analizie moich opisów? A jeśli problem jest z adaptywami to czy za pomocą jakiegoś oprogramowania można dysk na nowo skalibrować?
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 23  
    Postąpiłem z płytką elektroniki jak z telefonem gsm-pasta i gorące powietrze. Dodałem też trochę cyny na pola kontaktowe. Czyli z dyskiem współpracuje teraz jego własna elektronika. Z płytką elektroniki z drugiego dysku zachowywał się na ucho tak samo (nie sprawdzałem hddscanem). Przypomnę może historię. Laptop chodził, robiłem z nim eksperymenty z użyciem karty adaptera scsi na pcmcia adaptec 1460. Zaczęła "głęboko" padać bateria więc podłączyłem ładowarkę. Przez chwilę nic z nim nie robiłem. Pojawił się napis-"niemożliwy zapis na dysku c" i laptop przestał reagować. Wyłączyłem go i próbowałem włączyć-pojawił się napis-"nie znaleziono dysku twardego". Jednocześnie nie słychać było charakterystycznego dźwięku tego hdd-start talerzy i krótka praca ramienia z puźniejszym zaparkowaniem. Kilkakrotne próby dawały ten sam wynik. W ogóle laptop dysku nie wykrywał. Po paru dniach dostałem drugi taki sam dysk. Przełożyłem elektronikę i też nic. Jednocześnie drugi dysk z elektroniką z mojego, ruszał normalnie. Wziąłem więc swoją elektronikę, dołożyłem trochę cyny na pola kontaktowe, przegrzałem stacją lutowniczą hot air i założyłem do swojego dysku a dysk do laptopa. Laptop go wykrył ale systemu nie znalazł. Jednocześnie dźwięki z dysku odbiegały od normalnych. Znacznie dłuższa praca głowic-słychać jakby kilkakrotnie czegoś szukały. Próbowałem co pokaże fdisk-napisał błąd dysku. Podłączyłem dysk do dużego komputera przez przejściówkę ide/usb i w ten sposób udało mi się sprawdzić go hddscanem. Wynik taki, że 137 badsektorów, potem 136 sektorów z niską prędkością odczytu, potem 137 badsów i znowu 136 niby dobrych. I na tym stanąłem.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 23  
    Niestety nie jestem przekonany, ale wydaje mi się że nie. Na pewno nie stukało ramię głowic o zderzak-normalnie było to słychać, po uszkodzeniu nic.
  • Pomocny post
    Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 23  
    Czyli że ruszył dopiero gdy nim trochę potrząsłem i głowice zeszły z talerzy? Ale dlaczego laptop nie wykrywał w ogóle dysku? Jego procesor powinien coś odpowiedzieć. I jeszcze raz wielkie dzięki za poświęcony czas i celne uwagi-może tego dysku nie uratuję, ale będę bardziej świadom pracy innych. Czy Kolega mógłby polecić jakiś dostępny program do pracy z dyskami?
  • Poziom 23  
    Serdeczne dzięki za wszystko! Czy wolno mi będzie niepokoić Kolegę na prv w razie dalszych bojów z tym dyskiem? Potrzeba będzie trochę przygotowań. Co do parkowania na talerzach-na stronie było napisane, że są dyski, które parkują przy osi. ponadto powinny być chyba jakoś przystosowane do nagłego zaniku zasilania.