Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Szkoła ponadgimnazjalna - technikum łączności

01 Lip 2007 13:55 3430 17
  • Poziom 28  
    Witam chciał bym sie dopytać absolwentów Technikum Łączności Nr 14 http://www.tl.krakow.pl w Krakowie jak jest z podjęciem pracy po tej szkole i jak ze studiami. Nie wiem raczej chce studiować ale różnie to może być

    Wszyscy zachwalają mi ta szkołę i dostałem sie do niej, nawet już potwierdziłem wole nauki na oddziale technik elektronik (złożyłem oryginały świadectwa i zaświadczenia) ale przeraziło mnie to że dostają się na ten wydział ludzie nawet z 111 punktami, ja mam 168 punktów i byłem trzeci na wydziale pod względem punktów.

    Dostałem sie też do
    I Liceum Ogólnokształcące
    im. Tadeusza Kościuszki
    I Liceum Profilowane
    w Myślenicach
    http://www.almalo.edu.pl/index.php
    (Jestem też z Myślenic)

    Do klasy o profilu matematyczno fizycznym (jest to klasa najbardziej oblegana)

    I teraz mam dość duże obawy czy dobrze zrobiłem w razie czego mogę chyba to jeszcze w poniedziałek odkręcić

    Wszyscy mi mówią że w tym technikum w Krakowie więcej się nauczę niż tu w tym liceum. Ale ten poziom punktowy mnie strasznie odstrasza. Chciał bym mieć możliwość pójścia na studia.

    Poziom w tym liceum nie jest powalający ale kolega który miał 152 pkt sie nie dostał do żadnej klasy w tym liceum, więc uczniowie w tym liceum są raczej zdolni.

    Proszę niech ktoś sie wypowie
    najlepiej ktoś kto skończył tą szkołę i studiuje
    albo ktoś kto ma jakieś info na temat tej szkoły

    przepraszam za drugi temat ale tamten gdzieś wsysło

    wasze odpowiedzi są dla mnie bardzo ważne
  • Poziom 17  
    Jestem z Gdańska. Chodziłem do bardzo przeciętnego LO. W tej chwili kończę pisanie dyplomu na PG na Wydziale Elektroniki Telekomunikacji i Informatyki. W Twoim wieku myślałem by związać swoją przyszłość z elektroniką. Teraz uważam że LO to był najlepszy wybór. Na studiach bardzo mało ludzi było po technikum. Ci którzy byli bardzo szybko odpadli na matmie i fizie na 1 roku. Nie mam żadnych problemów ze znalezieniem pracy. Na Twoim miejscu startowałbym do LO i hobbystycznie zajmował się elektroniką - to wielka frajda (jesteś młody - a nóż Ci się zmienią zainteresowania). LO daje lepszy start.
  • Poziom 22  
    LO daje lepszy start? Moim zdaniem bzdura, dlatego że w technikum masz zawód. Ja chodzę do technikum elektronicznego i nie żałuję wyboru. Po za tym coraz więcej ludzi wybiera szkoły techniczne. Mało tego, ja słyszałem że np. na polibudzie to ludzie po LO mają problemy z matmą i fizyką, a o laborkach to niema co wspominać bo oni pierwszy raz na oczy oscyloskop widzą :D także moim zdaniem technikum pod tym względem jest lepsze od LO.
    Pozdrawiam.
  • Poziom 21  
    Z tego co zauważyłem to na pierwszym roku studiów ludzie po technikum mają problemy z matmą i fizyką w porównaniu z kolegami z LO. Jednak szybko nadrabiaja zalegości i na wyższych latach sytuacja się całkowicie odwraca. To ludzie po technikum (oczywiście nie tylko ) w dużej mierze trzymaja poziom.
  • Poziom 20  
    ginar napisał:
    Z tego co zauważyłem to na pierwszym roku studiów ludzie po technikum mają problemy z matmą i fizyką w porównaniu z kolegami z LO. Jednak szybko nadrabiaja zalegości i na wyższych latach sytuacja się całkowicie odwraca. To ludzie po technikum (oczywiście nie tylko ) w dużej mierze trzymaja poziom.


    potwierdzam!! Obecnie zdałem na 3 rok studiów na Politechnice Śląskiej (TR) a jestem po liceum. Z elektroniki jeszcze jestem kiepski ale przynajmniej jeszcze studiuje. Elektronika narazie była na słabym poziomie (zaliczone na 4+) ale jeszcze wszystko przedmną.
  • Poziom 31  
    Petros napisał:
    ginar napisał:
    Z tego co zauważyłem to na pierwszym roku studiów ludzie po technikum mają problemy z matmą i fizyką w porównaniu z kolegami z LO. Jednak szybko nadrabiaja zalegości i na wyższych latach sytuacja się całkowicie odwraca. To ludzie po technikum (oczywiście nie tylko ) w dużej mierze trzymaja poziom.


    potwierdzam!! Obecnie zdałem na 3 rok studiów na Politechnice Śląskiej (TR) a jestem po liceum. Z elektroniki jeszcze jestem kiepski ale przynajmniej jeszcze studiuje. Elektronika narazie była na słabym poziomie (zaliczone na 4+) ale jeszcze wszystko przedmną.


    To co kolega napisał rozbawiło mnie. Szczególnie to "przynajmniej jeszcze studiuje" A co to studia to jakiś przymus?? Czy może studiuje się po to aby dobrowolnie nabierać wiedze. Studia to nie podstawówka czy technikum, że nauczyciele wymagają to co przedyktują do zeszytu uczniom. Na studiach trzeba samemu się uczyć.

    A to, że ktoś po technikum ma zaległości z matematyki czy fizyki to świadczy o poziomie szkoły do jakiej uczęszczał. W moim technikum matematyka była na pierwszym miejscu. Liczyliśmy całki czego oczywiście w starym systemie(technikum 5 letnie) nie było w programie.

    Powiem tak na moim roku są studenci którzy sa po liceum. A studiują kierunek tylko dlatego, że nazwa im się podobała. To jest największy błąd jaki mogli zrobić. Jeśli kogoś nie interesuje elektronika to niech nie wybiera sie na takie studia bo będzie tego żałował.
  • Poziom 21  
    Cytat:

    Liczyliśmy całki czego oczywiście w starym systemie(technikum 5 letnie) nie było w programie.


    Ja chodziłem do technikum 5 letniego i też mieliśmy calłki przez 1 semestr.

    Cytat:
    Powiem tak na moim roku są studenci którzy sa po liceum. A studiują kierunek tylko dlatego, że nazwa im się podobała


    Racja.
  • Poziom 25  
    Ja też się wybrałem do technikum elektronicznego. Moim zdaniem technikum jest lepsze od LO, bo po tech. masz zawód. Jeśli chcesz studiować, idziesz studiować, jeśli chcesz pracować, to łapiesz się czego możesz. Co masz po LO? Nic.

    A to, że ludzie nie dają sobie rady z matmą, czy fizyką, to tylko i wyłącznie wina ich (uczniów). Poziom szkoły nie ma nic do tego. Jeśli chcesz się czegoś nauczyć, to i tak się nauczysz, nawet w domu (jak elektronik hobbysta). Jeśli jesteś "tępy i oporny", to nawet profesor ci nie pomoże. :> takie moje zdanie.
  • Poziom 20  
    Prawda jest taka że liceum ułatwia start na studia, ale osoby które nie studiują dlatego bo im mama kazała dają rade nawet po marnych szkołach wieczorowych. Liczy sie żeby studiować to co naprawde nas interesuje a nie kierować sie opiniami "musze studiować to bo tam jest łatwo i prace znajdę". Liczy sie pasja a wtedy nauka zmienia sie w zdobywanie wiedzy :D

    Elektronika jest na tyle specyficzną dziedziną wiedzy że trzeba mieć do niej powołanie.


    Wojtek.ZSE napisał:


    To co kolega napisał rozbawiło mnie. Szczególnie to "przynajmniej jeszcze studiuje" A co to studia to jakiś przymus?? Czy może studiuje się po to aby dobrowolnie nabierać wiedze. Studia to nie podstawówka czy technikum, że nauczyciele wymagają to co przedyktują do zeszytu uczniom. Na studiach trzeba samemu się uczyć.

    [..]



    Nie napisałem że studia to przymus :) poprostu jestem zadowolony że jeszcze mnie nie wurzycili i mogę studiować to co mi sie podoba. Z elektroniki dokształcam sie hobbystycznie
  • Poziom 25  
    To tak jak mój kolega, poszedłem na technika elektronika, a on za mną na do tej samej szkoły na technika mechatronika, choć nie ma o tym pojęcia. Ale mówi: "jeśli się dostanę, to zacznę się interesować" :/ i jak myślicie, osoba bez żadnego zacięcia kontruktora, czy zwykłego majsterkowicza ma jakieś szanse na tak specyficznym profilu? Nawet najlepsza szkoła mu nie pomoże, jeśli nie będzie starał się zrozumieć "nabywanej" wiedzy.
  • Poziom 2  
    Nie no może sobie poradzi...:) Ale lepiej żeby przemyślał co chce robic bo później raczej tego nie odwoła :/
  • Poziom 25  
    DudiVanX, no tak, poradzi sobie. Wyjdzie z technikum na dwójach i co potem? Co będzie robił całe życie? Pracował jako elektronik, choć sam tego nie lubi? Ale znając życie i polskie realia, to i tak dostanie pracę lepszą niż mgr inżynier elektroniki ;]
  • Poziom 17  
    Jest cały szereg firm które nie rozmawiają z Tobą jeśli nie masz skończonych studiów: Elektronika i Telekomunikacja na Polibudzie. Są to tak naprawdę wiodące firmy w Polsce i za granicą w których można zarabiać sensowne pieniądze. Jak chcesz się przekonać - zadzwoń do jakiejś firmy i zapytaj jakie trzeba mieć kwalifikacje by zostać przyjętym jako projektant. Zadzwoń do SIEMENS we Wrocku, INTEL, ChipIdea, Alatek w Gdańsku, Motorla w Krakowie, albo ADB w Zielonej Górze. To tylko przykłady.

    Praca po technikum to z tego co obserwuję w większości przypadków montaż i serwisowanie. Ciężko jest dostać się do dobrej firmy jako projektant bez dyplomu. Studia są dość pracochłonne - ale myślę że warto. Mam kolegów po LO którzy w czasie studiów chobbystycznie zajmowali się elektroniką i teraz na studiach są znacznie lepsi niż ci po technikum. Kwestia osoby. Niestety pracodawcy na poziomie CV odrzucają dobre osoby po technikum w ogóle nie czytając dalej.
  • Poziom 25  
    technikum do którego uczęszczam co roku organizuje wyjazdy do niemiec do siemensa na praktyki. Najlepsi z roku mają szansę na wyjazd do chin na specjalne szkolenia... hmm, jeśli nie w polsce, to może za granicą uda się coś złapać :>
  • Poziom 11  
    Nie tylko do Siemensa, ale i do Bosha, do Hiszpanii. Co roku dochodzi jakaś wymiana czy praktyki. Jestem na kierunku mechatronicznym i powiem krótko zaraziłem się zainteresowaniem do tego dzięki moim nauczycielom. Na tym kierunku na prawdę nie jest trudno znaleźć jakiegoś "konika" dla siebie ponieważ łączy on wiele dziedzin techniki (automatyka, mechanika, elektryka, elektronika). Polecam dla wytrwałych!!
  • Poziom 15  
    widze, ze temat plynie mimo uplywu czasu... :) a wiec, nawiazujac do tematu... mialem podobny dylemat juz w czerwcu... zastanawialem sie, czy isc do LO czy tech.... wybralem technikum i nie zaluje:) wszystko zalezy od tego jakie masz nastawienie... z wlasnego doswiadczenia widze, ze w tech jest o wiele trudniej, niz u znajomych ktorzy chodza do LO. Jezeli sie nie interesujesz danym zagadnieniem, a masz zamiar zaczac sie interesowac dopiero jak pojdziesz do szkoly, to moze byc ciezko... ja zaczynalem od czytania definicji z dziedziny elektroniki na wikipedii. troche mi to pomoglo. uwazam tez, ze powinienes sie pobawic troche w lutowanie itp... jezeli cie to nie bedzie krecilo, to chyba nie co w to dalej brnac. co do nauki, to w pierwszej klasie jest praktycznie sama nuda... sama teoria... prawdziwe zycie zaczyna sie w drugiej klasie, kiedy przychodza zajecia praktyczne i pracownia:) ja sie juz nie moge doczekac... pozdrawiam
  • Poziom 11  
    Niestety u mnie zajęcia praktyczne zaczną się dopiero w klasie 3(obecnie jestem w 2) jeśli znajdą się środki na pełne wyposarzenie sal. Na razie mechatronicy w mojej szkole mają do dyspozycji kilka sówmiarek, troszkę elektronicznego i elektrycznego sprzętu. Mam jednak to szczęście, że teorii uczą dobrzy nauczyciele, a praktyki w części zagadnień nabieram samemu dzięki wiedzy wyniesionej z zajęć. Pozdrawiam WTK123
  • Poziom 15  
    W mojej szkole na szczescie nie ma problemow ze sprzetem. Jestem ciekawy, jak to wszystko bedzie wygladalo z praktycznego punktu widzenia... coz, nie pozostaje mi nic innego jak tylko czekac... pozdrawiam