Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Fax KX-FT 35 po burzy. Czy jest sens naprawiać? Zwrot kosztów od TP?

06 Lip 2007 12:55 1488 8
  • Poziom 28  
    jak w temacie. co zauważyłem narazie : najpierw zgrzany kabelek w gniazdku na ścianie i w faxie, po otwarciu rozerwane dwa iskrowniki i odparowane ścieżki obok, w zasilaczu wywalony bezpiecznik sieciowy. co ciekawe w instalacji budynku wywaliło wyłącznik różnicowo-prądowy. w związku z tym dwa pytania:
    1. czy jest sens naprawiać
    2. czy ktoś uzyskał może zwrot kosztów od TP za takie coś?
  • Pomocny dla użytkowników
    A jak burza uszkodzi ci telewizor to Telewizja Polska zwraca ci jakieś pieniądze za naprawę? Przecież tu i tam płacisz abonament. :D
  • Poziom 28  
    z telewizorem jest odrobinę inaczej, bo (w moim przypadku) może rąbnąć w antenę - wtedy spali przy okazji chałupę - lub w sieć elektryczną, a tą mam dość solidnie zabezpieczoną, zresztą przynajmniej po części przez energetykę. sami dołożyli ( prawda, że na mój koszt) ochronniki na przyłączu, a ja dodałem jeszcze swoje. w przypadku telekomunikacji brak jakichkolwiek zabezpieczeń po stronie abonenta, co potwierdzają ich monterzy! impuls ewidentnie wszedł przez linię TP, a nie energetyczną. moze nie napisałem tego konkretnie, ale zgrzane gniazdka były właśnie na linii telefonicznej, a nie zasilającej.

    w międzyczasie znalazłem taki post https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic407686.html

    zostawmy jednak sprawę TP otwartą. ponawiam pytanie do bardziej doświadczonych w tej materii - czy jest sens naprawiać?
    a może ktoś ma jakiś schemat - już pytałem w odpowiednim dziale, ale nie zawsze ci co mają tam zaglądają ...
  • Pomocny post
    Poziom 33  
    naprawic zawsze mozna sprobowac...... co do schematu masz go wyslanego na pw.
  • Pomocny post
    Poziom 27  
    Z doświadczenia wiem, że w przypadku tak dużego przepięcia od strony linii
    można sobie darować naprawę, chyba że wymiana całego modułu.
    Co do odszkodowania to możesz dochodzić jedynie od ubezpieczyciela, oczywiscie pod warunkiem, że budynek jest ubezpieczony.
    Potrzebna jest wnikliwa ekspertyza. Często takie piszę i klienci otrzymują zwrot należności.
    Co do TPSA to daj sobie spokój. Daremne.
    Pozdrawiam. Lucjan
  • Poziom 28  
    dzięki Lucjan, nigdy nie naprawiałem telefonów, ale po tym co zobaczyłem też mi się wydaje, że naprawa nie ma sensu. tym bardziej, że przy okazji poszedł zasilacz, co sugeruje mi, że nawet wymiana jednego modułu raczej niewiele zmieni, bo impuls po zasilaniu rozlazł się wszędzie. szkoda mi faksu, bo choć stary, to od nowości wydrukował może z 5 rolek papieru i klawiatura działała idealnie... teraz chyba poszukam takiego samego, przynajmniej ze sprawną elektroniką.
  • Poziom 33  
    w kwesti faxu-jesli go nie ubezpieczyłeś jako mienie domowe np w PZU...to tpsa nie zwrócici kasy-zapomnij

    ps
    niema idealnego zabezpieczenia przeciw burzy-wyładowania atmosfertczne -bo jak dostanie blisko to i tak wszystko poleci z dymem i hukiem
  • Poziom 27  
    Odnosnie PZU. Sam nigdy nie miałem z tym do czynienia, ale wiem od klientów, że jeśli mają ubezpieczony dom i mienie od pioruna, to zawsze otrzymywali odszkodowanie. Zdarzało się że nieraz PZU żądało ubezpieczenia konkretnego urządzenia.
  • Poziom 28  
    wiem, że nie ma 100% zabezpieczenia przed burzą, ale wiem również, że jeśli jakiekolwiek występuje, to skutki wyładowania są nieco mniejsze. u mnie nie było żadnego zabezpieczenia i monter z tepsy ( wynajęty, bo oni już nie mają swoich) z dumą pokazał mi całe wiaderko odgromników które powinny być zamontowane w skrzynkach rozdzielczych, ale po co sobie robić robotę... nawet jeśli już są jakieś odgromniki, to żeby działały, każda taka skrzynka powinna mieć uziemienie. widziałem jak to uziemienie wygląda. to jest jakieś 1,5 m drutu zakopanego razem ze słupem lub obok niego. od takiej skrzynki na słupie sieci napowietrznej mam do domu zakopane w ziemi jakieś 50m kabla i właśnie przy kopaniu (na głębokości ok 40 cm) całe to "uziemienie" wylazło z ziemi. nie było gdzie i komu o tym powiedzieć, a teraz mam skutki... no ale 1km od mojego domu obok jakiejś większej studzienki z kablami, gdzie co kilka dni stoi wóz TPSA i panowie coś tam grzebią od roku wisi na kablu spora urwana z drzewa gałąź. tyle, że narazie nic się nie urwało, więc nie ma awarii i nie ma przyczyn, dla których można by było gałąź usunąć.