Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol przekaźniki
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Wzm. audio a ilość pcb. Czy są jakieś konkretne zalecenia?

07 Lip 2007 00:56 819 3
  • Poziom 10  
    Witam,
    w dziale DIY znalazłem kilka wzmacniaczy audio sterowanych mikrokontrolerem. W każdym mikrokontroler był na oddzielnej płytce, końcówka na oddzielnej i jeszcze jakieś przekaźniki czy inne rzeczy też na oddzielnych.
    Czy jest tego jakiś powód czy tylko widzimisię konstruktora?

    A więc czy można wykonać wszystko na jednej dużej płytce? Czy może poszczególne układy będą źle na siebie wpływały i lepiej je oddalić od siebie na oddzielnych pcb?
    Skoro już projektuje własną płytkę to wolałbym zrobić jedną dużą i nie męczyć się z kabelkami, żeby to wszystko połączyć.
  • Relpol przekaźniki
  • Specjalista techniki cyfrowej
    Powody widzę conajmniej dwa.
    Po pierwsze modułowość konstrukcji - w razie potrzeby można zmodyfikować część układu bez potrzeby przeprojektowania całośći.
    Po drugie - względy praktyczne - mniejsze płytki są łatwiejsze w "obróbce", szczególnie jeżeli chodzi o trawienie.

    Na kilku płytkach łatwiej jest zachować zasadę łączenia masy w gwiazdę (do wspólnego punktu), ale z drugiej strony gorzej wypada to w wypadku pętli masy. Nieraz widziałem sygnał analogowy poprowadzony z jednej płytki na drugą ekranowanym kablem. Niby w porządku, ale problem w tym, że ekran przylutowany był do masy na obu płytkach i pętla masy gotowa.

    Przeciwwskazań do montażu wszystkiego na jednej płytce jako takich nie ma, po warunkiem że zachowane zostaną podstawowe zasady, ze szczególnym uwzględnieniem połączeń masy, zasilania i prowadzenia ścieżek sygnałowych.
    Najlepiej elementy cyfrowe, a zwłaszcza mikrokontrolery, które mają to do siebie że strasznie "śmiecą" zostaną umieszczone w jednym miejscu na płytce, z dala od sygnałów analogowych o niskich napięciach (obwody wejściowe). Dobrze (a właściwie koniecznie) było by też zrobić osobne obwody masy, w części cyfrowej nawet płaszczyznę masy, mnóstwo kondensatorków odsprzęgających, dławiki, krótki połączenia i powinno być dobrze.
  • Relpol przekaźniki
  • Poziom 31  
    Cześć
    Jak powiedział shg powody mogą być różne. Najczęstrzym (też w moim przypadku) jest chyba sama specyfika diy. Robimy wzmacniacz, okazuje się, że dobrze gra, robimy więc zabezpieczenia, potem stwierdzamy, że przydało by się zdalne, i mamy kolejny układ.
    Oczywiście lepiej byłoby podczas projektu uwzględnić od razu wszystko, i zrobić to zgrabniej.
    I tu znów kłania się specyfika diy. Jeśli masz wszystko osobno i gdieś popełniłeś błąd, to masz trochę roboty z przerobieniem jednego modułu, a jeśli masz wszystko razem??? :)
  • Poziom 31  
    Jeszcze innym względem praktycznym jest "mechanika". Końcówkę mocy mocujemy mechanicznie do radiatora, przedwzmacniacz do jakiejś płytki z gniazdkami, sterownik może mieć na płytce od razu przyciski itd. Taki podział logiczny akurat daje małą ilość połączeń pomiędzy płytkami. Nawet sprzęt fabryczny na ogół posiada podział na "przód" czyli sterowanie + wyświetlacze i "tył" czyli zasilacz + końcówka mocy + wejścia.