Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Computer Controls
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Moje świetlówki kompaktowe (przerobilem na lepsze) 10 rok testu trwa.

Kwazor 13 Maj 2012 18:55 511431 1269
  • #631 13 Maj 2012 18:55
    GrandMasterT
    Poziom 23  

    Elementy potrafię mierzyć, ale testuję je zazwyczaj poprzez podmiane na nowe bo to najpewniejsza metoda.
    Te już wylutowane po testach ewentualnie zasilają składnicę części zapasowych.

    Mam kilka płytek w których mimo wymiany wszystkich półprzewodników i części kondensatorów foliowych, nie ma żadnych oznak działania, jest wyprostowane napięcie sieci na elektrolicie i tyle, całość jest jakby zawieszona w jakimś stanie ustalonym. Domyślam się, że brakuje im jakiegoś impulsu początkowego który powoduje start.
    Czekam obecnie na dostawę transformatora separującego, i tak był mi potrzebny a przyda się też przy naprawie kompaktów - nie jestem pewien izolacji swojego oscyloskopu a i pomiary pod napięciem będą bezpieczniejsze.

    Schematy sam bym chciał mieć, zazwyczaj posiłkuję się tymi dostępnymi w sieci, łatwo znaleźć taki na którym różnice są minimalne.
    Jedna z moich najbardziej upierdliwych płytek to prawie w 100% to: http://www.pavouk.org/hw/lamp/index.html#osram21w - praktycznie jedyna różnica to diody wbudowane w tranzystory a diaki to o ile pamiętam DB2.

    Potrafisz napisać podobny artykuł? Wyślij do mnie a otrzymasz kartę SD 64GB.
  • Computer Controls
  • #632 14 Maj 2012 10:22
    John5MM
    Poziom 19  

    Jest rzeczą oczywistą że producent robi żarówkę markową która ma świecić, lecz nie na wiele lat, bo to zapewnia mniejsze zyski, bo gdyby zależało im na jakości to wstawiali by pozystory (one nie drogie), czy wentylowane obudowy, to jest po prostu celowe postarzanie produktu.

  • #633 14 Maj 2012 16:44
    pgoral
    Poziom 25  

    GrantMaterT to pomierz jakie są potencjały na R1, na bazach, etc i podaj je tu.

  • #634 15 Maj 2012 17:36
    mati211p
    Specjalista - HDD i odzyskiwanie danych

    Istnieje tylko możliwość że albo masz uszkodzone tranzystory, transformatorek, albo rurę kompaktu.

  • #635 02 Lip 2012 17:18
    owies
    Poziom 12  

    Witajcie, chciałbym podpiąć się pod ten temat zwłaszcza że nie pierwszy raz tutaj zaglądam a zgromadziliście już troszkę przydatnych informacji.

    Mam dwie sprawne elektroniki których sobie nie opisałem po wyjęciu z oprawek, sprawdzałem je i wydawało mi się że zapamiętam jakiej mocy świetlówki obsługiwały.
    Minęło trochę czasu i klops.
    Pierwsza z kondensatorem 3,3µF/400V i na tranzystorach LB124D (nie znalazłem info o nich:(
    Moje świetlówki kompaktowe (przerobilem na lepsze) 10 rok testu trwa. Moje świetlówki kompaktowe (przerobilem na lepsze) 10 rok testu trwa. Moje świetlówki kompaktowe (przerobilem na lepsze) 10 rok testu trwa. Moje świetlówki kompaktowe (przerobilem na lepsze) 10 rok testu trwa.

    Druga 2,2µF/400V i 13001 (Ic=200mA P=750mW:(
    Moje świetlówki kompaktowe (przerobilem na lepsze) 10 rok testu trwa. Moje świetlówki kompaktowe (przerobilem na lepsze) 10 rok testu trwa. Moje świetlówki kompaktowe (przerobilem na lepsze) 10 rok testu trwa. Moje świetlówki kompaktowe (przerobilem na lepsze) 10 rok testu trwa. Moje świetlówki kompaktowe (przerobilem na lepsze) 10 rok testu trwa.
    Wydaje mi się, że były to 9-11W ale pewny nie jestem. Nie chciałbym ich przeciążać i ryzykować uszkodzenia stąd pytanie do Was czy rozpoznajecie w nich swoje odpowiedniki lub możecie oszacować ich moc ?
    Analizowałem schematy zawarte tutaj i w internecie, jednak żadne nie pasują...

    Źle ze mną, dawniej potrafiłem określić skąd i w jakim czasie wykręciłem każdą śrubkę spośród zgromadzonych w sporym pudelku a teraz...


    Żeby zawsze tak szybko przychodziła pomoc jak moderacja to byłoby to najlepsze polskie forum.
    Pisałem tego posta dwie godziny z pracy, z przedpotopowego komputera na archaicznym łączu. Cud, że w ogóle się zamieścił.
    Przyznaję, hosting zdjęć macie wygodniejszy niż imageshack.


    edit.

    owies napisał:
    Pierwsza z kondensatorem 3,3µF/400V i na tranzystorach LB124D (nie znalazłem info o nich:(

    sam sobie odpowiem, to philips 14W

    druga podłączona pod świetlówkę z ww philipsa (mostek 33Ω) na jednej ze skrętek śmiga aż miło.

    po raz kolejny nikt nie pomógł i poradziłem sobie sam.
    dzięki

  • #636 08 Lip 2012 15:25
    Świetlówka kompaktowa
    Poziom 14  

    Ja ostatnio naprawiłem sobie starą świetlówkę kompaktową Philips (typu SL), z dławikiem zamiast elektroniki (egzemplarz z listopada 1998 roku). Po prostu wymieniłem w niej rurkę wyładowczą i zamiast oryginalnej, zastosowałem rurkę 3U, świecącą dziennym światłem, z taniego kompakta 20w marki Max-Lux. Elektronika z Max-luxa była przepalona, mam ją nadal na działce, ale stwierdziłem, że wykorzystam rurkę jako zamienną, bo widać było, że jest sprawna. I w ten sposób mój dławikowy kompakt o nominalnej mocy 21w działa mi już z miesiąc czasu na nowej rurce :)
    Zaletą jest tutaj fakt, że przez mleczny klosz nie widać rurki i daje w miarę równomierny rozsył światła. Zapłonnik, jaki jej przymocowałem, wydłubałem z jakiegoś PL-Sa, bo oryginalny znajduje się pod dławikiem. Widać, zwłaszcza przy zapłonie, że rurka ta zdecydowanie nie jest przeciążona.

    Znajdujecie czasem w pojemnikach takie dławikowe kompakty (były w formie kuli lub z podłużnym kloszem)?

  • #637 14 Lip 2012 11:20
    mati211p
    Specjalista - HDD i odzyskiwanie danych

    Mnie sie wydaje że jeżeli podasz wartość kondensatora zapłonowego a nie filtrującego to będzie można bezproblemowo zgadnąć moc świetlówki.
    Dla przykładu spotkałem się z tym że w świetlówkach około 30 W są one około 4,7-5,6nF a w tych około 15W to są 2,7nF.

  • Computer Controls
  • #638 16 Lip 2012 19:35
    owies
    Poziom 12  

    2.2nF w obu. Bezproblemowo zasilają 13W świetlówki liniowe.

    Mam natomiast problem z elektroniką 18W philips genie, niby półprzewodniki ok, wymieniłem dwa oporniki 5 paskowe (niestety tak dokładnych nie miałem, może tu problem) i dalej nic. Jedynie co to potrafi rozbłysnać delikatnie już bez napięcia sieciowego, jak dotknę palcem płytki... Nie widziałem tutaj schematu do niej a kilku użytkowników wspominało że posiada takowe.

    Dostałem też Osram`a serii dulux el 23W który najwyraźniej pracował na powietrzu ponieważ płytka jest mocno zaśniedziała, przepływający prąd szukał alternatywnych dróg gotując delikatnie ścieżki i elementy. Niestety z pozystora zostały jedynie jego nóżki... nie możliwe aby odczytać jego parametry. Po oczyszczeniu i podłączeniu nowej rury okazało się mimo to pracuje świetnie.

    ciekawostka:

    Link

    Powiedzcie mi proszę co jest powodem takiego zachowania rury, zamieszkała tam jakaś elektronowa dżdżownica ?
    Nie są to typowe "obrączki" przesuwające się wzdłuż, efekt występuje przy zasilaniu tradycyjnym statecznikiem jak i elektroniką z kompaktu. Nie zawsze, ale w 80% zapaleń, zaczyna się przy jednej ze skrętek i stopniowo zajmuje całą rurę.

  • #640 09 Sie 2012 23:10
    borys24so
    Poziom 9  

    Witam. Rozebrałem moją żarówkę gdyż praktycznie od nowości nie świeciła. Gdy wkręciłem do klosza taką wyciągniętą do połowy i nią obracałem to przez przypadek zwarłem dwa z czterech drucików wychodzących od nóżek z płytki i przechodzących przez szklaną rurkę. Żarówka w tym momencie zapaliła się wiec zlutowalem te preciki do siebie. Nóżki od, których idą pręciki są oznaczone 1,2,3,4 .Nóżki, które zwarłem to 3 i 4. Mam w związku z tym pytanie czy tak oryginalnie powinny być połączone i czy trzeba jeszcze zewrzeć nóżki 1 i 2. Czy ta żarówka nie zżera mi czasem teraz dużo prądu? Wydawało mi się że te 4 pręciki nie powinny się stykać ale skoro przez przypadek się zwarły i żarówk zapaliła się to tak też to zlutowałem.

  • #641 11 Sie 2012 13:07
    SowerOfWind
    Poziom 17  

    Witam, trochę siędzę w temacie i chciałbym dowiedzieć się jakim napięciem żarzone są "rury". Mówiąc prościej co przetwornica daje na wyjściu? Jaka częstotliwość? Wydajność prądowa przetwornicy.

  • #642 11 Sie 2012 13:43
    komatssu
    Poziom 29  

    SowerOfWind napisał:
    Witam, trochę siędzę w temacie i chciałbym dowiedzieć się jakim napięciem żarzone są "rury". Mówiąc prościej co przetwornica daje na wyjściu? Jaka częstotliwość? Wydajność prądowa przetwornicy.

    Kolego poczytaj sobie to: http://ep.com.pl/files/6138.pdf

  • #643 12 Sie 2012 21:20
    mati211p
    Specjalista - HDD i odzyskiwanie danych

    borys24so napisał:
    Witam. Rozebrałem moją żarówkę gdyż praktycznie od nowości nie świeciła. Gdy wkręciłem do klosza taką wyciągniętą do połowy i nią obracałem to przez przypadek zwarłem dwa z czterech drucików wychodzących od nóżek z płytki i przechodzących przez szklaną rurkę. Żarówka w tym momencie zapaliła się wiec zlutowalem te preciki do siebie. Nóżki od, których idą pręciki są oznaczone 1,2,3,4 .Nóżki, które zwarłem to 3 i 4. Mam w związku z tym pytanie czy tak oryginalnie powinny być połączone i czy trzeba jeszcze zewrzeć nóżki 1 i 2. Czy ta żarówka nie zżera mi czasem teraz dużo prądu? Wydawało mi się że te 4 pręciki nie powinny się stykać ale skoro przez przypadek się zwarły i żarówk zapaliła się to tak też to zlutowałem.


    Nie trzeba a nawet nie powinieneś bo zapewne polecą tranzystory, świetlówka działa bo zapewne od nowości miała uszkodzoną jedną z dwu skrętek, przerwany drucik wolframowy, jeżeli byś zmierzył omomierzem to ma tam być około 7-15R a nie nieskończoność, jak zwarłeś zamknąłeś obwód i kompakt zaświecił, co oznacza że jeżeli skrętka się nie grzeje ta co zwarłeś po 1 minucie to będzie działać, ja dla pewności dołączam tam pomiędzy nie rezystor 2W/70R, penie jest tylko przerwana a nie upalona w całości i nawet się nie zagrzeje, niektóre małe świetlówki te w lampkach nocnych są pozwierane od nowości by działać nawet po przepaleniu ale też ze względu na oszczędność części i elementów.

    SowerOfWind napisał:
    Witam, trochę siędzę w temacie i chciałbym dowiedzieć się jakim napięciem żarzone są "rury". Mówiąc prościej co przetwornica daje na wyjściu? Jaka częstotliwość? Wydajność prądowa przetwornicy.


    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic219149.html
    Dokładnie opisane wartości zapłonu świetlówek i napięcie znamionowe pracy, częstotliwośc pracy za generatorem 30-50kHz.

  • #644 17 Sie 2012 21:29
    SowerOfWind
    Poziom 17  

    Jak wiadomo zapłon odbywa się poprzez termisotr, który po rozgrzaniu zmienia swoją rezystancje tak aby napięcie (i prąd?) wyjściowe miały wartość do pracy ciagłej.

    30-50kHz może nie powala, ale wystarczająca do np. LED'ów. I teraz pytanie, czy świetlówka pracuje jako źródło prądowe? Tzn. czy prąd jest ograniczony?

  • #645 09 Wrz 2012 20:50
    Świetlówka kompaktowa
    Poziom 14  

    Co do "węża" w świetlówce, to jest po prostu widoczny łuk elektryczny, który niekiedy potrafi w ten sposób wyginać się i zmieniać kształt, przy okazji "ocierając się" o ścianki rury (stąd widoczny pasek). Czasem pulsuje on bardzo szybko, a czasem powoli, zmieniając kształty. Spokojnie, to jest nieszkodliwe zjawisko, także dla trwałości, występuje często u wszystkich typów rurowych lamp wyładowczych (także u wysokoprężnych). Jedynie u metalohalogenów u których prąd pracy i ciśnienie gazów są bardzo wysokie, położenie się łuku na ściance jarznika może powodować jego termiczne uszkodzenie. U świetlówek, u których prąd pracy jest bardzo mały, nie nastąpi to jednak nigdy.

    Ja przerobiłem ostatnio znów kompakta - tym razem kołowy Osram Circolux EL, rocznik 1996. Po prostu wymieniłem w niej rurkę wyładowczą na nową :D

    Tak więc jesli macie takie kołowe Circoluxy, z grubszą rurką (T8), to wiedzcie, że można ją bardzo łatwo wymienić (naprawić) i świetlówka będzie działać dalej :!: :!:

    Ostatnio w pojemniku znalazłem takiego kołowego kompakta, który przez całe 12 lat działał wlaśnie z wymienną rurką (sam kompakt z 1993 roku, a rurka z 1999) :D

  • #646 13 Wrz 2012 21:24
    owies
    Poziom 12  

    Świetlówka kompaktowa napisał:
    Co do "węża" w świetlówce, to jest po prostu widoczny łuk elektryczny

    Dzięki za odp, do tej pory w pracy już trochę świetlówek wymieniłem, jednak to było dla mnie prawdziwe zaskoczenie :)
    Świetlówka kompaktowa napisał:
    który przez całe 12 lat działał wlaśnie z wymienną rurką
    ostatnio bodaj firma EMOS stosuje takie patenty, widziałem dzisiaj kilka sztuk samych trzonków jak i rur. Ciekawe ile lat mają zamiar utrzymać ten sam standard.

    Czytałem ten wątek nie raz, a mimo to wciąż zastanawiam się jakie kompakty na prawdę warto kupić :) Przydało by się podsumowanie, chodź odpowiedź wydaje się prosta: "jakiekolwiek" byle barwa i cena odpowiadała, bo praktycznie większość da się przerobić na ciepły start.

  • #647 14 Wrz 2012 20:08
    Świetlówka kompaktowa
    Poziom 14  

    owies napisał:
    ostatnio bodaj firma EMOS stosuje takie patenty, widziałem dzisiaj kilka sztuk samych trzonków jak i rur. Ciekawe ile lat mają zamiar utrzymać ten sam standard.


    W tych Osramach kołowych, rurka nie była wymienna fabrycznie, ale bardzo łatwo można ją rozebrać i wymienić, przez co taka lampa pożyje jeszcze latami :D Elektronika ze starych kompaktów Osram, Philips, GE była naprawdę najlepsza.

    Ponoć ta elektronika, np. z Philips PL*E/T lub PL*E/C dostosowywała się mocą do świetlówek, że np. podłączona rurka 8w także nie była przeciążona i świeciła w ten sposób latami.

    Pod elektronikę z kompakta, świetlówki można też łączyć szeregowo. Wystarczy do 4 wyprowadzeń podłączyć po jednej elektrodzie z każdej rurki i zwyczajnie złączyć je z drugiej strony przewodem, aby stanowiły obwód. I działa. Jedynie trzeba pilnować, że gdy świetlówce zużyje się jedna z połączonych ze sobą elektrod, to należy jak najszybciej ją wyłączyć, ponieważ po przerwaniu żarnika nie zgaśnie, a będzie dalej się zużywać.

    Ja ostatnio buduję zwyczajne oprawki dla świetlówek małych mocy, z wykorzystaniem elektroniki. Testuję elektroniki z różnych świetlówek, obecnie np. z taniego Power-Luxa z Carrefoura.

  • #648 17 Wrz 2012 22:54
    owies
    Poziom 12  

    Świetlówka kompaktowa napisał:
    rurka nie była wymienna fabrycznie, ale bardzo łatwo można ją rozebrać i wymienić

    Faktycznie, spotkałem się z takimi. Starsze miały nawet sprężynujące kontakty na każdej z elektrod.
    Świetlówka kompaktowa napisał:
    Wystarczy do 4 wyprowadzeń podłączyć po jednej elektrodzie z każdej rurki i zwyczajnie złączyć je z drugiej strony przewodem, aby stanowiły obwód

    Uparcie próbuję, ale jednak nie potrafię sobie tego wyobrazić.

    Na znanym portalu aukcyjnym zamówiłem dziś kilka sztuk z możliwością ściemniania marki govena - cena śmieszna, 16,50 szt. wiec skusiłem się. Naczytałem się też o firmie Megaman (też niedrogie) i przeglądając ofertę chyba zamówię kilka różnych modeli na próbę. Na papierze wszystko wygląda cacy, zdam relację jak przyjdą.

  • #649 20 Wrz 2012 20:48
    Świetlówka kompaktowa
    Poziom 14  

    owies napisał:
    Świetlówka kompaktowa napisał:
    Wystarczy do 4 wyprowadzeń podłączyć po jednej elektrodzie z każdej rurki i zwyczajnie złączyć je z drugiej strony przewodem, aby stanowiły obwód

    Uparcie próbuję, ale jednak nie potrafię sobie tego wyobrazić.


    W elektronice są po 2 wyprowadzenia, aby podłączyć układ do elektrod świetlówki - do obu końców żarnika w każdej z elektrod. Należy więc wziąć dwie świetlówki, u których suma mocy nie będzie przekraczać mocy znamionowej danego kompakta. Następnie dwa wyprowadzenia z układu należy podpiąć do wyprowadzeń ("bolców") z jednej elektrody u pierwszej świetlówki oraz drugie 2 wyprowadzenia z układu, do wyprowadzeń jednej elektrody w drugiej świetlówce. A teraz wystarczy już tylko połączyć wyprowadzenia elektrod na drugim końcu świetlówek przewodem. I gotowe. Świetlówki są połączone ze sobą szeregowo. Prosta sprawa ;)

  • #650 20 Wrz 2012 23:11
    kondensator
    Poziom 36  

    Duże podziękowania za wkład w eksperymenty, zachętę do prawdziwie ekologicznego postępowania i porady - dla wielu Kolegów którzy pisali w tym wątku.
    -----------------------------------------------------------------------

    Chciałbym dodać kilka ważnych uwag związanych z bezpieczeństwem przy CFL:

    1. Przy otwieraniu nigdy się nie spieszyć, czasami obudowy są np. zaklejone i/lub mocno zatrzaśnięte (trzeba po trochu podważać systematycznie na obwodzie), bywają powiązane w wyprowadzeniami żarnika (zwł. duże z kwadratowym korpusem) lub doprowadzeniami zasilania (trzeba najpierw odlutować środkowe wyprowadzenie oprawki, niestety czasami jest spawane i nie do rozwiercenia bez zniszczenia). Zawsze postępować tak aby nie uszkodzić szklanej lampy (z rtęcią !) - a jest to niestety łatwe, traktować lampę jak rozbrajany nieznany pakunek a siebie jak sapera, w wielu przypadkach lepiej zrezygnować lub otworzyć niszcząc plastik bez użycia siły (np. lutownicą).
    Nigdy nie manipulować z gorącą a nawet ciepłą lampą !
    Jak już otworzymy (choćby trochę) - trzeba zmniejszyć (zeskrobać) częściowo zaczepy blokujące - otwierać trzeba zwykle kilka razy.
    Po częściowym otwarciu nieraz widać co blokuje i jak uwolnić doprowadzenia lampy (bywają wciskane w zaciski nożowe i przyda się np. zagięta pęseta.
    Lampy z dużą kwadratową obudową przeważnie mają zaczepy na rogach.
    W przypadku gdy próby otwierania się nie powiodły - lepiej następne wykonywać na dworze (ryzyko uszkodzenia szklanej lampy z rtęcią !), ale w wygodnej pozycji z możliwością oparcia rąk, siedzenia).

    2. Próby naprawy FL z przepaloną skrętką (oczywiście z rezystorem szeregowo ze zwartymi resztkami żarnika) :
    Koniecznie trzeba kontrolować temperaturę w okolicach obu skrętek dokładnie punkt po punkcie - bywa że świecenie jest OK, ale temperatura rośnie do wartości niebezpiecznych znacznie >120st C i to punktowo (np. 1cm dalej jest temperatura niższa o 10...30 st C !) ! - kontrola przesuwaniem dotykowym i szukaniem najcieplejszych miejsc, trzeba uważać gdyż próba wpychania sondy termometru między rurki grozi zniszczeniem lampy. Temperatura i szybkość jej zmian i wahań - w zależności od położenia lampy, jej budowy, mocy. Nie dotykać ręką lampy, gdyż część ciepła lampy pochłonie mierzący i zaniży wynik.
    Druga ręka cały czas na wyłączniku, aby móc natychmiast wyłączyć zasilanie, szybkość zmian temperatury nieraz od pewnego momentu rośnie lawinowo.
    Lampy gdzie temperatura najgorętszego punktu szkła jest rzędu 110...130st C raczej tylko gwintem w dół i bez klosza, 140...150st C tylko na dworze daleko od ludzi i na własne ryzyko, ponad 150 st C - natychmiast wyłączyć i do utylizacji.
    Temperatury mierzone dołączoną do multimetru sondą "kulkową" (chyba typu K) - możliwe że profesjonalne pomiary temperatury dadzą inne wyniki.
    Temperatury w okolicach obu skrętek potrafią się znacznie różnić (nawet w sprawnej lampie) - trzeba dokładnie sprawdzać.
    CFL "spiralne" często mają skrętki o R rzędu 3ohm (pozostałe typu "n razy U" zwykle 7...15ohm) i często się uszkadzają, nawet z fabrycznym ciepłym startem (obserwacje wielu egzemplarzy), IMHO jest znacznie większe ryzyko reanimacji takich FL i włączaniu ich w innym niż oryginalnym układzie zapłonowym.
    Bywa też nieraz jak z urwanym żarnikiem w żarówce: ściśle w określonym położeniu lampa będzie działać (choć niestety w FL nie widać co się dzieje z żarnikami i trzeba "na ślepo"), zdarza się że żarnik zetknie się "na skróty" i będzie miał znacznie mniejszą oporność np. 2 ohm zamiast 12 ohm...

    3. Chłodzenie
    Jest b. ważne dla trwałości: trzeba wykonać 100...200 otworów w plastykowym korpusie (chyba że jest to CFL dostępna dla pomysłowych dzieci...) co ok. 3...5mm, muszą być małe (0.5...0.8mm) aby nie obniżyć stopnia ochrony (IP) i aby do środka nie dostawały się owady. Jest to pracochłonne i ryzykowne, najlepiej na zdemontowanej elektronice i lampie - choć tu trzeba uważać na łatwość ułamania doprowadzeń lampy. Wiercenie otworów w pokrywce z lampą: trzeba bardzo uważać na łatwość uszkodzenia lampy nie tylko wiertlem ale i od za mocnego trzymania, czasami lepiej zrezygnować. Otworów nie należy wykonywać w części gdzie korpus łączy się z pokrywą z FL (ok. 1cm od góry) i ok. 1 cm od gwintu. Wibracje od wiercenia i manipulacje czasami niszczą słaby żarnik starej FL - to też trzeba brać pod uwagę

    4. Doprowadzenia zasilania - są często w starych CFL ze skruszałą izolacją - trzeba wymienić na nowe, najlepiej na przewody nałożyć izolację z włókna szklanego lub użyć przewodów w PTFE ew. w silikonie, długość i ułożenie musi być przemyślane (wewnątrz gorące elementy)

    5. Bezpiecznik - bywa szklany lub R rzędu 1...5ohm w rurce termokurczliwej - jak brak (choć czasem jest na PCB albo miał być a jest kropla lutowia) to warto dorobić samemu

    6. Próby, uruchamianie - przynajmniej przez szeregową zwykłą żarówkę 230V, w zasadzie dowolną, ale przy CFL >15W moc żarówki nie mniejsza niż 6 razy większa od mocy CFL

    7. Oddzielenie samych FL z dekla plastykowego (aby oddać do recyklingu osobno część szklaną...) - ryzykowne w zależności od zalewy, czasami niezbyt trudny("pumex", silikon, miękki gips w małej ilości) ale wymaga powolności i cierpliwości, w większości przypadków lepiej tego zaniechać (a zawsze w przypadku "spiral FL") - ryzyko ułamania, rozszczelnienia FL.

    8. Zamykanie obudów - w przypadku za luźnego zatrzaśnięcia, prób połączenia różnych polówek od innych modeli pasujących z luzem - nie stosować taśm klejących (chyba że na chwilę podczas prób), kleju z klejarki, tylko zgrzewanie punktowe (np. lutownicą - wycierać zaraz grot...) ew. z wykorzystaniem dodatkowego materiału z podobnych obudów.

    9. Odklejona lampa od dekla - można zastosować gips, a jeżeli klej to tylko odporny na wysoką temperasturę (na pewno nie z klejarki), ew. nie przyklejać końców ze skrętkami, można też próbować z silikonami.

    Inne uwagi:
    10. Doprowadzenia FL czasami są nielutowalne - pozostaje owijanie cieńszym drutem na nich (Uwaga na łatwość ułamania/ ukręcenia przy szkle, nawet lutowalne są często utlenione - trzeba oczyścić nawet do owijania)

    11. Zbierać osobno z niesprawnych CFL koszulki szklane na izolację doprowadzeń FL, głównego C prostownika, czasami pozystora - fabrycznie są nieraz za krótkie (a nóżki za długie), zmontowane na krzyż - grozi zwarcie), rurki termokurczliwe są w tym miejscu nieodpowiednie (za gorąco, UV - przy doprowadzeniach brak luminoforu)

    12. Trzeba mierzyć pojemność C prostownika zarówno w nowych jak i używanych CFL - potrafi być znacznie mniejsza niż opisana, a z czasem pracy dalej maleje - jak jest miejsce (problem przy modelach z gwintem E14 lub super skróconych) to wstawiać nowy dobry C o trochę większej pojemności oczywiście na min. 105st C i na min. takie same napięcie jak w oryginale

    13. Pozorne uszkodzenia: bywa że "awaria" polega na złym styku:
    a. gwintu z elektroniką - zwł. aluminiowego (da się rozgiąć, wyczyścić, zagnieść wokół ponownie
    b. gwintu z oprawką - za dużo lutowia na stopce i kontakty nie łączą z gwintem
    c. gwintu lub stopki z oprawą - na skutek wypalenia przez używanie wcześniej żarówek dużej mocy...
    d. w niektórych modelach gdzie doprowadzenia FL są na sprężystych i/lub wciskanych stykach.
    (Bywa że właśnie takie egzemplarze się znajduje...)

    14. Przy rozbieraniu wydrapać moc ballastu na wolnym miejscu PCB i opisać przy rurkach FL z zewnątrz i wewnątrz "dekla" - podobnie oporności skrętek, zaznaczać na PCB +/- przy C elektrolitycznym przed wylutowaniem, opisać na części plastykowej (ale nie tuż przy gwincie) datę początku eksploatacji / uszkodzenia/ przeróbki (ołówek automatyczny lub b. cienki foliopis)

    15. PTC czyli pozystor musi być montowany absolutnie bez naprężeń doprowadzeń i bez dotykania obudowy lub innych elementów, raczej elastycznie (choć długość wyprowadzeń nieraz wpływa na czas zapłonu).
    Bywają PTC fabrycznie z szeregową pojemnością - "na omomierz" są "popsute". Czasami można samemu próbować dobrać połączenia (C+PTC)/C, (C/PTC)+C szeregowo-równoległe do posiadanych/dostępnych elementów i czasu zapłonu (Uwaga na napięcia kondensatorów, pojedynczy zapłonowy min. 1200V).
    Zużyte PTC mało reagują (o czym świadczy zwykle przegrzany laminat wokół), a nawet przeobrażają się w NTC.

    16. W każdym przypadku dobrze się trzeba zastanowić nad stosowaniem CFL o mocy P>11...13W, a zwłaszcza P>15W (chłodzenie, zakłócenia/EMC, trwałość/cena)

    17. Osobno zbierać opisane (!) ballasty sprawne i niesprawne w obudowach - czasami jest możliwość zamiany, modyfikacji mechanicznych.

    [Może jeszcze coś się przypomni, spróbuję wtedy dopisać].

  • #651 21 Wrz 2012 09:42
    Paraclitus
    Poziom 15  

    Świetlówka kompaktowa napisał:
    owies napisał:
    Świetlówka kompaktowa napisał:
    Wystarczy do 4 wyprowadzeń podłączyć po jednej elektrodzie z każdej rurki i zwyczajnie złączyć je z drugiej strony przewodem, aby stanowiły obwód

    Uparcie próbuję, ale jednak nie potrafię sobie tego wyobrazić.


    W elektronice są po 2 wyprowadzenia, aby podłączyć układ do elektrod świetlówki - do obu końców żarnika w każdej z elektrod. Należy więc wziąć dwie świetlówki, u których suma mocy nie będzie przekraczać mocy znamionowej danego kompakta. Następnie dwa wyprowadzenia z układu należy podpiąć do wyprowadzeń ("bolców") z jednej elektrody u pierwszej świetlówki oraz drugie 2 wyprowadzenia z układu, do wyprowadzeń jednej elektrody w drugiej świetlówce. A teraz wystarczy już tylko połączyć wyprowadzenia elektrod na drugim końcu świetlówek przewodem. I gotowe. Świetlówki są połączone ze sobą szeregowo. Prosta sprawa ;)


    Zapewne chodziło Ci o to, że świetlówki połączone są rownolegle, a ich żarniki szeregowo :)

    Moje świetlówki kompaktowe (przerobilem na lepsze) 10 rok testu trwa.

  • #652 21 Wrz 2012 22:55
    maniek72
    Poziom 10  

    Pozwole wtrącić
    rozebrałem trzy sztuki osram duluxstar 24w ,we wszystkich schematach widze pozystor ,czyli temperatura w góre i opór w góre a w tych świetlówkach co rozebrałem są elementy oznaczone jako PTC ,równolegle z 4,7n i szeregowo z 10n identycznie jak na schematach ,lecz po podgrzaniu ich oporność spada ze 170 om do prawie zera ,czyżby błąd fabryczny ?Dostawca pomylił elementy ?
    Oznaczenia na PTC to 04N r175 .Dodam iż wszystkie świetlówki padły po 2 latach

    edit: rozebrałem czwartą sztukę sprawną i tu pozystor jest ok ,ma kolor niebieski (poprzednie miały szary) ,oporność rośnie ,schemat identyczny ,czyli chyba błąd dostawcy ?

  • #653 22 Wrz 2012 20:51
    Świetlówka kompaktowa
    Poziom 14  

    W przypadku szeregowego łączenia świetlówek w tym układzie nie do końca o to mi chodziło akurat ;) Tzn. drugie elektrody każdej ze świetlówek nie łączone są tak samo szeregowo, tylko zwyczajnie są połączone drutem, jak w powielaczach napięcia, zimnego startu, z prostownikiem.

    Choć wiem, że takie połączenie jak na rysunku byłoby lepsze i tak w praktyce realizuje się podobne układy ;)

  • #655 25 Wrz 2012 12:59
    mati211p
    Specjalista - HDD i odzyskiwanie danych

    U mnie zazwyczaj padają kondensatory zapłonowe, koszt wymiany to grosze a kompakt dalej świeci i to długo bo zdarza się że kondensatory padały już po 6 miesiącach lub roku. Chyba to był skutek napięcia w sieci na bardzo obciążonej fazie dochodziło na małym obciążeniu do 256V.Przełączyłem na mało używaną fazę i mam 244V. Co do skrętek to zależy ile działała świetlówka, miałem taki przypadek że skrętka tak się dziwnie przepalała że zwarła się w środku i rezystancja wynosiła 0R, świetlówka pracowała dopóki się druga skrętka nie przepaliła z tym że strasznie się grzała o czym nie wiedziałem gdyż działała. Zdarzało się, że te którym zostało trochę drucika w skrętce świeciły ok, czasami mrugały lub uszkadzały tranzystory bo miały takie do IC max 100mA. Co do otwierania, to niektóre się łatwo otwiera innych bezproblemowe otwarcie jest praktycznie niemożliwe.
    Co do rezystancji skrętek to się zgodzę, spirale które mierzyłem miały rezystancje 3R a 2U 15R.

  • #656 26 Wrz 2012 23:10
    Świetlówka kompaktowa
    Poziom 14  

    Koniecznie napisz, jakich firm spotkałeś te sztuki, które zużywały się tak, że rezystancja ich żarników zaczynała wynosić 0 ohm :?: (jestem ciekaw)

    Jak dla mnie, to na ogół jeśli opór jest zerowy, to zwarcie nastąpiło przy wyprowadzeniach elektrody na zewnątrz, chociaż miałem raz kompakta nizintegrowanego typu PL-S, która to migała mi przez kilka tygodni, do czasu, aż zwarł się jej zapłonnik na stałe i przez ten czas zużyty żarnik świecił jej coraz słabiej, aż w końcu przestał się prawie nagrzewać. Dopiero po zmianie pozycji działania, znów zaczął świecić mocniej, to zależało, jak się ją ustawiło.

    Jeśli chodzi o przepalanie się kondensatora zapłonowego, to często powoduje to sama świetlówka. Często owe przepalenie się go ma miejsce akurat po podobnym okresie działania, gdy także skrętki innych świetlówek z tej samej serii się uszkadzają. Parę razy byłem świadkiem momentu, gdy następowało takie zwarcie, że potem jarzyły się same żarniki. Np. po włączeniu świetlówka zamrugała dziwnie z bzyczeniem i już tylko żarniki na pomarańczowo zostały przy świeceniu. Kilka razy też miało to miejsce u zużytych migających świetlówek kompaktowych. Trafiła mi się też sztuka, która reagowała na stukanie i można było ją z tego stanu świecenia samych skrętek "wybudzić" do normalnej pracy. Potem wręcz przestała już się zwierać i przez cały czas działała normalnie, aż zupełnie wysiadły jej elektrody.

  • #657 26 Wrz 2012 23:17
    mati211p
    Specjalista - HDD i odzyskiwanie danych

    Te świetlówki co miałem taki przypadek to kompakt Lumax z biedronki do dziś jej elektronika świeci z rurką Dulux D przerobioną na E-27. Działała 3 lata więc miała prawo tak się przepalić, potem używałem jej w warsztacie , rozświetlała się 10 minut a później dopóki nie padła druga skrętka w ten sam sposób świeciła ok, potem jak 5W żarówka samochodowa. Działała dobre pół roku grzejąc się do 80 stopni, a skrętka ponad 90 - 100.
    Zapłonowe kondensatory padały po miesiącu a teraz działa 6 miesięcy ok.

  • #658 28 Wrz 2012 20:35
    Świetlówka kompaktowa
    Poziom 14  

    Lumaxy, to znana biedronkowa marka ;) Sam takich kilka miałem w użyciu, jedna nadal działa u babci, z tej pierwszej serii o bardziej "mięsnej" barwie. Raz trafiłem z recyklingu na Lumaxa, któremu też świeciła tylko jedna skrętka, miała do tego duże zaciemnienie nie świecącej skrętki i zwarty kondensator zapłonowy.
    Kiedy kupiłeś tego Lumaxa (w którym roku)? Jakiej był mocy?
    Masz gdzieś jeszcze tą dziwnie zepsutą rurkę z niego, czy już ją wywaliłeś?

    Na ogół kompakty, którym zużyta skrętka, gdy się zwierała, to elektronika padała bardzo szybko ze względu na prąd pracy. Tylko widywałem czasami elektroniczne kompakty ze starszych serii Philipsa, które potrafiły świecić słabo i brzęczeć tygodniami, przy czym nie była to awaria elektroniki.
    Często jednak u rurkowych kompaktów marki Ikea, u serii produkowanych przez Philipsa (od 2007 roku), widuję takie, którym świeci tylko jeden żarnik, a drugi sprawia wrażenie, jakby był zwarty. Nie wspominając już o tym, że te Ikee prawie zawsze kończą trwałość zwarciem na kondku zapłonowym i świeceniu samych żarników.
    Możesz też jakoś szczegółowo i dokładnie opisać jej działanie, bo mnie to ciekawi, a także jak ściemniały jej końcówki itd. Tylko postaraj się w swoich wypowiedziach używać interpunkcji, bo czasem trochę ciężko się rozczytać ;)

  • #659 28 Wrz 2012 21:43
    mati211p
    Specjalista - HDD i odzyskiwanie danych

    Wszystkie Lumaxy moje to 15W. Kupiony chyba około 2006 -2007.Ostatni raz mierzyłem tą rurę od niego jak zamieniałem je, filmik wstawiłem tutaj. Skrętka uszkodzona zaciemniona na długości 2,5cm(tak jak w normalnych przepalonych skrętkach), w momencie kiedy sie totalnie zwarła, wcześniej było to 2,1cm. Mam także filmik z pomiarów dobrej i tej dziwnie uszkodzonej jak tak działała. Później jak mierzyłem tą rurę to nie było przejścia na skrętce, a jeszcze wcześniej mrugała ciemnym światłem na sprawnej elektronice. Jej zachowanie było na tyle nieoczekiwane, że zamieniłem elektronikę od sprawnej a wynik taki sam. Pomiary wykonane w czerwcu 2010 prawdopodobnie, dokładnie nie pamiętam, wskazują, że pobierała 2-4 razy więcej mocy od sprawnego kompakta świecąc przy tym 10 razy słabiej. Przy czym miernik szalał. Uz niesprawnego kompakta wynosiło niby 330V a sprawnego 240V. Tranzystory tam zastosowane były na wyższe Ic=500mA, natomiast późniejsze modele miały tranzystory na Ic=100mA. W najstarszym modelu bez tych szpilek do zakręcania na nich wyprowadzeń skrętek był MJE13001.
    Do dziś zatrzymałem tę rurę sobie, oraz rurę od lumaxa 32W. Z tymi Lumaxami dziwna historia, co partia kupowałem dwie i analizowałem elektronikę.Za każdym razem były inne tranzystory i kondensator zapłonowy. W starszym modelu nie było tych szpilek tylko wyprowadzenia skrętek były wpuszczone w izolacje termiczną jak w żelazkach jest, następnie wlutowane w płytkę. Wartości kondensatorów filtrujących zmieniały się od 4,7uF do 3,3uF. Kondensatory zapłonowe były czasem na 1200V, a czasem na 630V. W nowszych modelach oprawa została bardziej wyprofilowana. Mam w domu 3 modele lumaxów z Biedronki różniących się wewnątrz, a na zewnątrz jednakowych i 4 nieco inny z zewnątrz także. Mogę poszukać filmu z pomiarów mocy lumaxa uszkodzonego i dobrego.

    Dokonałem pomiarów tego dziwnie uszkodzonego i tam gdzie było 0 jest przekroczony zakres pomiarowy a na drugiej 12R(choć i ona wydaje się być uszkodzona). Być może aż ta skrętka się upaliła od temperatury całkowicie bo ostatnim razem jak świeciła to temperatura tej skrętki wyniosła około 100 stopni po 1 minucie a jak świeciła widać było przez luminofor rozżarzone do czerwoności metalowe elementy skrętki na których powinien być drucik wolframowy. Może uruchomię ją na elektronice wstawiając rezystor 68R w tą uszkodzoną i zwiększając Ic tranzystorów poprzez wlutowanie MJE13003, zobaczymy co z tego wyniknie.

    Pomiar tej drugiej skrętki dziś to 8,7R, miałem lekko uszkodzone przewody od miernika i dlatego.
    Zasiliłem rurkę z innego układu, pobór mocy przy zwarciu skrętki rezystorem 68R/2W wyniósł 1,5 razy tyle ile na dobrej. Napięcie wyniosło 240V. Skrętka grzała się do 80 stopni po 2 minutach a rezystor także prawie płonął. Dalej świeciła jak 5W żarówka.
    Mam za to problem z jedną świetlówką kompaktową i nie wiem co się dzieje. Najpierw po dwóch tygodniach padł mostek i bezpiecznik, wymieniłem, następnie po dwóch latach wybuchła cewka na zasilaniu i bezpiecznik, tranzystory ok(MJE13003), mostek ok, skrętki ok(obie po 3R). Teraz po podłączeniu tej cewki cały czas wywala bezpiecznik i wybucha cewka, nie wiem skąd tam taki duży prąd, po naprawieniu, za każdym razem świeci 2 sekundy a potem wybucha bezpiecznik a czasmi i cewka z bezpiecznikiem.

  • #660 29 Wrz 2012 22:28
    Świetlówka kompaktowa
    Poziom 14  

    Skrętki świetlówki, to właśnie są druciki wolframowe, trzymają się one na dwóch drutach wsporczych (jak w żarówce). Może się zdarzyć, że dojdzie do stopienia tych drutów i przez to nastąpi połączenie pomiędzy nimi, już bez żarnika. Podobnie w wysokoprężnych lampach rtęciowych, gdy dojdzie do połączenia pomiędzy elektrodą główną i zapłonową przez odparowany wolfram, to nie ma możliwości nawiązać się wyładowanie wstępne i dlatego rtęciówki wtedy nie odpalają (ewentualnie po dołączeniu zapłonnika).
    Takie rurki, to rzeczywiście dobrze sobie zostawiać w kolekcji, a nie wywalać, bo to w sumie nieczęste przypadki, tylko dosłownie parę razy spotkałem taką sytuację, żeby wewnątrz świetlówki nastąpiło podobne połączenie w elektrodzie, jak tutaj.
    Ja dziś zmontowałem sobie bezdławikowy układ dla świetlówek - same kondensatory, mostek prostowniczy i rezystor dla zbocznikowania kondensatora głównego. Muszę tylko poszukać gdzieś bezpiecznika, tego miniaturowego, bo tak, to podłączyłem dla bezpieczeństwa ten układ poprzez żarówkę 200w (na której straty mocy i tak są małe - ledwie się nagrzewa) :D
    Zastanawia mnie tylko, czy można tam dać w szereg jakiś rezystor zamiast tego bezpiecznika - próbowałem 47 ohm 2w, bo gdzieś wyczytałem, że tak można, ale po chwili już był ciepły...