Witam,
wraz ze wzrastająca liczbą urządzeń elektronicznych zasilanych z gniazda zapalniczki (u mnie na wakacjach zestaw minimalny to CB, PDA, i ładowarka akumulatorowa) powstaje problem właściwego (czyli "bezprzerwowego") ich zasilania. Większość wtyczek zapalniczkowych ma tendencję do bujania sie w gnieździe wywołującego przerwy w zasilaniu.
Dlatego szukam rozwiązania pozbawionego tych wad, a dającego się zastosować w każdym samochodzie (nie zawsze człowiek jedzie swoim autem na wakacje).
Wydaje się że ideałem byłby kątowy wtyk zapalniczkowy, bardzo ciasny lub z jakąś blokadą oraz potrójny lub poczwórny rozgałęźnik z blokadami. Kątowy dlatego że zwykle gniazdo jest w pobliżu dźwigni biegów co powoduje że bardzo łatwo wetknięta wtyczkę poruszyć.
Blokada w rozgałęźniku to chyba mniejszy problem. Wystarczy np. dać po jednym lub dwu wkrętach osadzonych poprzecznie w obudowie gniazda i dociskanych promieniowo do obudowy wetkniętej wtyczki.
Problem widzę w właściwym wtyku do fabrycznego (dowolnego!) gniazda zapalniczkowego, które zgodnie z założeniem nie będzie przerabiane. Myślałem o przeróbce zapalniczki (ma swoisty system zaciskowy) ale nie wiem czy jest jakaś norma na te zapalniczki, czy tez do każdego samochodu trzeba by zdobywać i przerabiać firmową zapalniczkę.
Z góry dziękuje za wszelki rady i uwagi.
wraz ze wzrastająca liczbą urządzeń elektronicznych zasilanych z gniazda zapalniczki (u mnie na wakacjach zestaw minimalny to CB, PDA, i ładowarka akumulatorowa) powstaje problem właściwego (czyli "bezprzerwowego") ich zasilania. Większość wtyczek zapalniczkowych ma tendencję do bujania sie w gnieździe wywołującego przerwy w zasilaniu.
Dlatego szukam rozwiązania pozbawionego tych wad, a dającego się zastosować w każdym samochodzie (nie zawsze człowiek jedzie swoim autem na wakacje).
Wydaje się że ideałem byłby kątowy wtyk zapalniczkowy, bardzo ciasny lub z jakąś blokadą oraz potrójny lub poczwórny rozgałęźnik z blokadami. Kątowy dlatego że zwykle gniazdo jest w pobliżu dźwigni biegów co powoduje że bardzo łatwo wetknięta wtyczkę poruszyć.
Blokada w rozgałęźniku to chyba mniejszy problem. Wystarczy np. dać po jednym lub dwu wkrętach osadzonych poprzecznie w obudowie gniazda i dociskanych promieniowo do obudowy wetkniętej wtyczki.
Problem widzę w właściwym wtyku do fabrycznego (dowolnego!) gniazda zapalniczkowego, które zgodnie z założeniem nie będzie przerabiane. Myślałem o przeróbce zapalniczki (ma swoisty system zaciskowy) ale nie wiem czy jest jakaś norma na te zapalniczki, czy tez do każdego samochodu trzeba by zdobywać i przerabiać firmową zapalniczkę.
Z góry dziękuje za wszelki rady i uwagi.
