Hadziaj22 napisał: Podczas grania na elektrolitach filtrujących na preampie i na elektrolicie od odwracacza fazy spada mi napięcie o ok 20-25V, a kiedy nie gram napięcie jest na stałym poziomie. Może być to powód mojego problemu?
Taki spadek napięcia spowoduje tylko lekką kompresję (jak końcówka dobrze zrobiona dla gitarowca)
Polecam przeczytać to:
http://www.aikenamps.com/BlockingDistortion.html
oraz to:
http://www.aikenamps.com/Sag.html
ew stronę pewnego Pana T. (www.tubeamps.prv.pl)
Informacje z jego strony bardzo mi pomogły (może kiedyś uda mi się mu podziękować

).
Mogę się mylić ,ale należałoby zwiększyć rezystory siatkowe (te które są w szeregu z siatką lampy mocy na np 5.6k albo 10k warto eksperymentować .) i ew zmienić bias bardziej w stronę klasy B. Dużo zależy czy wzmacniacz ma polaryzację stałą czy katodową.
jacekpa napisał:
Witam. mam ten sam problem z Marshallem JCM2000 TSL602. Spadek napięcia działa jak potencjometr siły głosu. Sprawdziłęm to na autotrafo. Przy 190V żegnam się z graniem. Przy 210V już słychać, że traci moc. Był u serwisantów- speców - którzy wymieniali lampy, ale jest to samo. Podobno słabe trafo jest przyczyną klęknięć pieca. Ale to niemożliwe, żeby wszystkie egzemplarze się tak zachowywały. 2 na cztery grania mam sp........ przez te spadki napięć. szczególnie , że prawie na wszystkich scenach są spadki. Ostatnio w klubie namierzyłem niecałe 190V. I musiałem włączyć się w linię. Piec odmówił współpracy. Chyba jednak coś z moim jest nie tak.
Radzę zmienić fachowców

, przy 190V napięcie żarzenia będzie stanowczo za niskie !
warto rzucić okiem na katalogową kartę np ecc83 albo el34 to wszystko wyjaśni.
pozdrawiam
Łukasz( ps mogę nie mieć racji )