Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Stabilizator napięcia sieciowego do wzmacniacza lampowego

Hadziaj22 10 Jul 2007 21:47 8124 30
Computer Controls
  • #1
    Hadziaj22
    Level 13  
    Witam, potrzebowałbym stabilizator napięcia do mojego wzmacniacza gitarowego. Tam gdzie gram występują dosyć duże spadki napięcia (od 0 do 8V), wynikiem czego są częste wyciszenia wzmacniacza podczas jego pracy, czy ma ktoś może schemat takiego urządzenia.
  • Computer Controls
  • #2
    dual
    Level 21  
    Takie spadki napięcia jak podajesz nie mogą zbytnio wpływać na siłę dźwięku i raczej szukaj powodu wyciszeń gdzie indziej n.p. wypalone lampy lub uszkodzone elementy . Stabilizator napięcia sieciowego poza tym , że chyba nic by nie zmienił byłby też nie praktyczny . Dawniej można było dostać takie stabilizatory magnetyczne lecz były bardzo ciężkie i stosowano je do zasilania telewizorow lampowych . Jeszcze czasem pojawiają się na Allegro . Radzę jednak sprawdzić wzmacniacz .
  • #3
    METALOWIEC
    Level 18  
    tych 8V róznicy nie usłyszysz nawet.
  • #4
    Hadziaj22
    Level 13  
    To wtakim razie jakie elementy mogły ulec uszkodzeniu?, lampy są nowe i sprawdzone,,, teraz albo kondensatory, czy oporniki?
  • #6
    Preskaler
    Level 39  
    Jak możemy pomóc jeśli nawet nie znamy jaka jest nazwa wzmacniacza? Może się dzieje coś z ujemnym napięciem siatkowym (jeśli takie rozwiązanie istnieje w tym wzmacniaczu)? Sprawdż elektrolit w tym (ujemnym) zasilaniu! Co do stabilizatora to zdecydowanie daj sobie z nim spokój! Zauważalny efekt dałby dopiero spadek poniżej 160V.
  • #7
    KaW
    Level 34  
    Przykro mi -ale Hadziaj - ma rację .Mierzę przyrządem P508
    LAMPY i on każe nastawiać dokładnie napięcie żarzenia -wtedy lampy mają swoje -właściwe parametry.
    Stwierdzenia o 160V przemiennego i działaniu -sa szkodliwe.
    Jeśli lampy nie maja nominalnych napięć -to są uszkadzane....źle
    pracują .Wypada mieć swój najprostszy auto trafo -na ta max 10V.

    Nawet samemu dowinąć -albo zrobić to z transf 220/12v.WYSTARCZY.
  • Computer Controls
  • #8
    Preskaler
    Level 39  
    Ale nie było mowy o szkodliwości tylko o "przyciszaniu"! A tego przy takich spadkach nie da się zauważyć.
  • #9
    Hadziaj22
    Level 13  
    jest to preamp typu MV(Master Volume)taki jak w JCM800, 50W,mam możliwość regulacji siatkowego napięcia ujemnego na końcówce...nie mam typowego potencjometru nastawnego Biasu, tylko właśnie potencjometr regulujący warto sc tego napięcia,,ektrolity sprawdziłem i jakoś nie widze wad...
  • #11
    Hadziaj22
    Level 13  
    lampki są w dobrym stanie, od kumpla miałem parkę nowych EL34 i to samo było. Na preampie lampki są nowe. Chodzi o to, że kiedy uderzę w strunę na gitarze zaraz po tym następuje chwilowe wyciszenie i znowu jest głosniej, dzieje sie to za każdym razem kiedy Master volume jest odkręcony od połowy w zwyż, więc myślałem ze chodzi o spadki napięcia sieciowego...
  • #12
    tszczesn
    Old radio specialist
    Hadziaj22 wrote:
    lampki są w dobrym stanie, od kumpla miałem parkę nowych EL34 i to samo było. Na preampie lampki są nowe. Chodzi o to, że kiedy uderzę w strunę na gitarze zaraz po tym następuje chwilowe wyciszenie i znowu jest głosniej, dzieje sie to za każdym razem kiedy Master volume jest odkręcony od połowy w zwyż, więc myślałem ze chodzi o spadki napięcia sieciowego...


    Nie. Raczej coś ci pracuje z prądem siatki przy większych sygnałach ładując jakiś kondensator. Zmierz napięcia (stałe) na siatkach przy ciszy i w momencie głosnego grania z tym przytkaniem, może uda ci się zidentyfikować winny stopień.
  • #13
    Hadziaj22
    Level 13  
    Podczas grania na elektrolitach filtrujących na preampie i na elektrolicie od odwracacza fazy spada mi napięcie o ok 20-25V, a kiedy nie gram napięcie jest na stałym poziomie. Może być to powód mojego problemu?
  • #14
    tszczesn
    Old radio specialist
    Hadziaj22 wrote:
    Podczas grania na elektrolitach filtrujących na preampie i na elektrolicie od odwracacza fazy spada mi napięcie o ok 20-25V, a kiedy nie gram napięcie jest na stałym poziomie. Może być to powód mojego problemu?


    Jest to dość dziwne, prąd pobierany przez te stopnie powinien być stały, i w związku z tym napięcie też. Ale sprawdź, czy nie spada też napięcie przed opornikiem filtrującym zasilanie tych stopni, spowodowane więskzym poborem prądu przez końcówkę.
  • #16
    jdubowski
    Tube devices specialist
    Hadziaj22 wrote:
    Podczas grania na elektrolitach filtrujących na preampie i na elektrolicie od odwracacza fazy spada mi napięcie o ok 20-25V, a kiedy nie gram napięcie jest na stałym poziomie. Może być to powód mojego problemu?


    Może to powód, a może to skutek...
    Ten wzmacniacz to jest produkt "samoróbny" czy fabryczny? Czy transformator sieciowy nie jest aby za mały?
  • #17
    jacekpa
    Level 2  
    Witam. mam ten sam problem z Marshallem JCM2000 TSL602. Spadek napięcia działa jak potencjometr siły głosu. Sprawdziłęm to na autotrafo. Przy 190V żegnam się z graniem. Przy 210V już słychać, że traci moc. Był u serwisantów- speców - którzy wymieniali lampy, ale jest to samo. Podobno słabe trafo jest przyczyną klęknięć pieca. Ale to niemożliwe, żeby wszystkie egzemplarze się tak zachowywały. 2 na cztery grania mam sp........ przez te spadki napięć. szczególnie , że prawie na wszystkich scenach są spadki. Ostatnio w klubie namierzyłem niecałe 190V. I musiałem włączyć się w linię. Piec odmówił współpracy. Chyba jednak coś z moim jest nie tak.
  • #18
    woytomas
    Level 15  
    jacekpa wrote:
    Spadek napięcia działa jak potencjometr siły głosu. Sprawdziłęm to na autotrafo. Przy 190V żegnam się z graniem.

    - pewnie Kol. Furman załatwił by sprawę.
  • #19
    Hadziaj22
    Level 13  
    mój produkt to samoróbka tyle że na oryginalnych trafach wyciągniętych z głowy pt "Faner",elektrolity są nowe, za wyjątkiem filtrującego na preampie, jednak ten chodził w innym wzmacniaczu i nie było wcześniej z nim problemów.Spróbuje najpierw zmienić ten elektrolit bo może on jest przyczyną tego falowania, chociaż ciekawostką jest to że trafo sieciowe dosyć mocno i szybko się nagrzewa do ok 50stopni, więc to jest druga opcja problemu...mogę wystawić sposób połączenia zasilacza jeśli to pomoże...
  • #20
    jacekpa
    Level 2  
    Prędzej furmana z furmanką (byłby tańszy) podobno(!). A tak poważnie - najtańszy stabilizator widziałem gdzieś za 550 - i tak za drogo. Nie zajmuję się elektroniką fachowo, jestem użytkownikiem wzmacniacza, co nieco wiem na ten temat, i nadal szukam drogi wyjścia z tej sytuacji. To niemożliwe, żeby marshall wypuszczał seryjnie takie gnioty. Coś w moim piecu poszło i chciałbym w przybliżeniu dowiedzieć się, co.
  • #21
    Hadziaj22
    Level 13  
    Mam swój własny stabilizator wreszcie, u dziadka ze strychu ściągnąłem:), był przy starym telewizorze lampowym. Wyglądem przypomina taką dosyć wielką cewkę z gniazdkiem. Po podłączeniu ustabilizowało mi się napięcie na 226V, niestety mojego problemu ze wzmacniaczem to nie rozwiązało.Co do napięcia przed opornikiem filtrującym to szczerze mówiąc spada mi napięcie na całej linii zasilającej anody, nawet na zasilaczu(na filtrach)
  • #22
    jdubowski
    Tube devices specialist
    Hadziaj22 wrote:
    Po podłączeniu ustabilizowało mi się napięcie na 226V, niestety mojego problemu ze wzmacniaczem to nie rozwiązało.Co do napięcia przed opornikiem filtrującym to szczerze mówiąc spada mi napięcie na całej linii zasilającej anody, nawet na zasilaczu(na filtrach)


    Stawiam na trafo sieciowe lub błędny sposób jego podłączenia - np. wpięcie dodatkowego uzwojenia polaryzacji nawinętego cienkim drutem w szereg z anodowym.

    Zapnij woltomierz napięcia przemiennego na punkty zasilające prostownik, zobacz ile tam jest i czy również spada.

    Hadziaj22 wrote:
    mogę wystawić sposób połączenia zasilacza jeśli to pomoże...


    Wystaw schemat zasilacza w takiej postaci w jakiej go zrealizowałeś.
  • #23
    skywalker
    Level 22  
    Hadziaj22 wrote:
    Podczas grania na elektrolitach filtrujących na preampie i na elektrolicie od odwracacza fazy spada mi napięcie o ok 20-25V, a kiedy nie gram napięcie jest na stałym poziomie. Może być to powód mojego problemu?

    Taki spadek napięcia spowoduje tylko lekką kompresję (jak końcówka dobrze zrobiona dla gitarowca)
    Polecam przeczytać to:
    http://www.aikenamps.com/BlockingDistortion.html
    oraz to:
    http://www.aikenamps.com/Sag.html
    ew stronę pewnego Pana T. (www.tubeamps.prv.pl)
    Informacje z jego strony bardzo mi pomogły (może kiedyś uda mi się mu podziękować ;)).

    Mogę się mylić ,ale należałoby zwiększyć rezystory siatkowe (te które są w szeregu z siatką lampy mocy na np 5.6k albo 10k warto eksperymentować .) i ew zmienić bias bardziej w stronę klasy B. Dużo zależy czy wzmacniacz ma polaryzację stałą czy katodową.
    jacekpa wrote:

    Witam. mam ten sam problem z Marshallem JCM2000 TSL602. Spadek napięcia działa jak potencjometr siły głosu. Sprawdziłęm to na autotrafo. Przy 190V żegnam się z graniem. Przy 210V już słychać, że traci moc. Był u serwisantów- speców - którzy wymieniali lampy, ale jest to samo. Podobno słabe trafo jest przyczyną klęknięć pieca. Ale to niemożliwe, żeby wszystkie egzemplarze się tak zachowywały. 2 na cztery grania mam sp........ przez te spadki napięć. szczególnie , że prawie na wszystkich scenach są spadki. Ostatnio w klubie namierzyłem niecałe 190V. I musiałem włączyć się w linię. Piec odmówił współpracy. Chyba jednak coś z moim jest nie tak.

    Radzę zmienić fachowców ;) , przy 190V napięcie żarzenia będzie stanowczo za niskie !
    warto rzucić okiem na katalogową kartę np ecc83 albo el34 to wszystko wyjaśni.
    pozdrawiam
    Łukasz( ps mogę nie mieć racji )
  • #24
    jdubowski
    Tube devices specialist
    [quote="skywalker"]
    Hadziaj22 wrote:
    Taki spadek napięcia spowoduje tylko lekką kompresję (jak końcówka dobrze zrobiona dla gitarowca)


    Jeśli Hadziaj ma stabilizowane napięcie polaryzacji to takie siadanie napięcia anodowego może powodować przejście lamp końcówki do zatkania.
  • #25
    skywalker
    Level 22  
    Witam ponownie
    mogę jeszcze dodać ,że we wzm. gitarowych często celowo doprowadza się do przesterowania lamp mocy , "wtedy wzmacniacz brzmi ;) lepiej" .
    Jest sporo wzmacniaczy gitarowych i z polaryzacją stałą (fixed) i "automatyczną" katodową (cathode bias) robionych przez znane firmy i tam również występują spore wahania napięcia anodowego , zwłaszcza przy prostowniku lampowym i nie ma tam żadnego zatykania . Często w gitarowym wzmacniaczu lampy mocy są znacznie przesterowane , o ile się nie mylę to zachodzi obcinanie siatkowe i płynie prąd siatki s1 .
    Jedyne co mogę polecić autorowi tematu to obejrzenie kilku 'prawdziwych" schematów marshalli ze strony np drtube , po co wymyślać coś co zostało już wymyślone :).
    http://www.drtube.com/schematics/marshall/3203pwr.gif
    http://www.drtube.com/marshall.htm
  • #26
    Hadziaj22
    Level 13  
    Bawiąc się biasem, doszedłem do wniosku że to przez niego dzieje się tak, po wyprostowaniu mam -40V.Dalej jest kondensator o pojemności 470uF/50V i później rezystory 220k, co powoduje że na siatce mam -32V, podczas gry to napięcie też spada...a wiem że nie powinno więc spróbuje dać mniejszą pojemność bo sądzę, że jest jednak za duża i może mi prąd nie wypełniać całego kondziora
  • #28
    skywalker
    Level 22  
    Hadziaj22 wrote:
    Bawiąc się biasem, doszedłem do wniosku że to przez niego dzieje się tak, po wyprostowaniu mam -40V.Dalej jest kondensator o pojemności 470uF/50V i później rezystory 220k, co powoduje że na siatce mam -32V, podczas gry to napięcie też spada...a wiem że nie powinno więc spróbuje dać mniejszą pojemność bo sądzę, że jest jednak za duża i może mi prąd nie wypełniać całego kondziora

    Proszę spojrzeć na schemat
    http://www.drtube.com/schematics/marshall/3203pwr.gif
    napięcia biasu nie mierzymy na siatce ! tylko na punkcie łączącym oba rezystory 220k.
    proszę sprawdzić czy "rezystory szeregowe" są wartości 10k . Im większe pojemności filtrujące tym bardziej stabilne napięcie. W oryginale bias jest uzyskiwany z napięcia anodowego co widoczne jest na załączonym schemacie. W kolejnych modelach np TSL jest dodana regulacja biasu.
    Jeśli zmienisz kondensator na mniejszy napięcie na nim będzie bardziej podążać za spadkami napięcia anodowego ,może warto spróbować ?
    ew doprowadzić końcówkę z układem biasu do postaci identycznej ze schematami marshalla jcm800.
  • #29
    Hadziaj22
    Level 13  
    W swoim trafie zasilającym mam osobne uzwojenie do biasu i z niego właśnie korzystam, ale faktycznie warto spróbować pociągnąć je od anodowego. Do tego zamówiłem 5 kondensatorów 47uF/450V, żeby zmienić trochę zasilacz. W tej chwili mam w sumie tylko 4 kondensatory.
    Mam nadzieje, że poprawi to jakość dźwięku, gdyż oprócz podanego problemu po kilkuminutowej pracy wzmacniacza, nawet po wyciągnięciu JACKA gitary słychać pulsację sieci. Myślę, że więcej elektrolitów w zasilaczu rozwiąże problem...?
  • #30
    skywalker
    Level 22  
    Witam :) ponownie
    Warto spojrzeć (znowu ) jak to robią profesjonaliści :) , jak już sobie dłubiesz w piecyku to obejrzyj schematy kilku marshalli ,jakiejś mesy, mniej więcej określisz jakie pojemności są w zasilaczach oraz jak uzyskiwany jest bias zbuduj ze 2 różne układy do biasu , poznasz wady i zalety :) i wybierzesz najbardziej Ci odpowiadające.Patrząc na schematy wzmacniaczy 50W to kondensatory "anodowe" powinny mieć łącznie 100-150u a kondensator dla s2 47u.
    Trzeba pamiętać ,że napięcie s2 ma znaczny wpływ na wzmocnienie lampy więc nieduże tętnienia na siatkach dają większy brum niż większe na anodzie.
    A jeśli bias masz z osobnego uzwojenia to może zrób tak jak jest w slo100
    np tak :
    http://www.shinrock.com/Plaene/slo-100_psu_shinrock_1_0.pdf