Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

simson-tuning

dean90 14 Lip 2007 06:19 30535 62
  • #1 14 Lip 2007 06:19
    dean90
    Poziom 1  

    Chce do mojego simsona zmienić tłok i pierścienie ponieważ przy większych obrotach słychać jak pierścienie stukają, nie wiem czy mógłbym kupić przy okazji większy cylinder mianowicie 60cm3?

    A i jeszcze jedno czy od większego cylindru wał nie padnie?

  • #3 10 Wrz 2007 11:13
    galad
    Poziom 18  

    Witam przy duzych obrotach coś słychać nie tak może p[ierścienie ale najprawdopodobniej masz luz na wale i on stuka mam to samo u mnie ale wiem że to wał bo ma luz jak cholera ok 4 mm

  • #4 11 Wrz 2007 20:26
    Marek17
    Poziom 10  

    Witam. Mam pytanie czy można gdzieś kupić wypełniacz do wału?

  • #5 11 Wrz 2007 22:17
    goldwinger
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Nigdy się nie spotkałem z tym w sprzedaży. Pozostaje wykonać własnoręcznie, czynność prosta i przyjemna a jak ktoś robi po raz pierwszy to i ciekawa (opisywane na forum)

  • #6 12 Wrz 2007 00:45
    Moon voyager
    Poziom 21  

    Witam. Ogólnie jestem wielkim przeciwnikiem wprowadzania amatorskich zmian konstrukcyjnych do gotowego już i przetestowanego pojazdu.....a zatem Po kolei: Jeśli zmienisz moc silnika poprzez zastosowanie większego cylindra, tłoka i pierścieni. Musisz również liczyć sie z jego zwiększoną wagą. Zdajesz sobie zapewnie sprawę, że jedną z najbardziej obciążonych części silnika jest korbowód. Przecież przy szybkości pracy układu w cylindrze dochodzącej po szybkości dźwięku, korbowód musi się nagle zatrzymać ( w skrajnych położeniach tłoka) i gwałtownie zmienić kierunek ruchu .Przy dobiegnięciu tłoka do GPZ korbowód będzie ulegał rozciąganiu a przy DPZ korbowód będzie ulegał skracaniu . Przy zwiększeniu masy układu: tłok, pierścienie sworzeń tłokowy, łożysko na sworzniu: zakres zmian wymiarów korbowodu może łatwo przekraczać wyznaczone granice określone w parametrach eksploatacyjnych przez konstruktora. Doprowadzi to na 100% do dużo wcześniejszego zużycia silnika lub do poważnej awarii. Pozostaje jeszcze problem dostrojenia rezonansowego wydechu do częstotliwości pracy powiększonego układu roboczego w cylindrzze. O ile pamiętam w Simsonie zastosowano przepłukiwanie cylindra Schnurfiego a to oznacza bardzo duży wpływ rezonansu wydechu na napełnianie cylindra. W rezultacie zamiast polepszenia parametrów trakcyjnych możesz otrzymać ich spadek ewentualnie przy zwiększonej głośności pracy dojdzie Ci jeszcze znacznie zwiększone zużycie paliwa. Tak więc gra nie warta świeczki.. Silniki Simsonów są wyjątkowo dobrej jakości a odgłosy, które z nich często dochodzą jeśli nie zostały spowodowane niewłaściwą eksploatacją są najczęściej odgłosami mechanizmu dostosowanego do skrajnych warunków temperaturowych a więc do pracy przy znacznych zmianach wymiarów poszczególnych części.. Jeśli stosujesz właściwą eksploatację a w twoim silniku nie grzebał jakiś domorosły mechanik możesz mieć zaufanie do motorka, że nigdy Cię nie zawiedzie. Natomiast wszelkie nielogiczne przeciążanie tego małego silniczka, lub nieprzemyślane zmiany w konstrukcji MUSZĄ doprowadzić do jego poważnego uszkodzenia. Pamiętaj, że przy współczesnej konkurencji na rynku jednośladów ciężko jest amatorowi konkurować z fabrycznymi labolatoriami a uwierz mi, silnik simsona jest świetnie przemyślany i niewiele można w nim zmienić domowym sposobem. Smaruj go dobrze najlepiej olejem najwyższej klasy stosując mieszankę 1:33, często oglądaj świecę czy jest prawidłowo dobrana i czy ma prawidłowe zużycie (polecam Ci platynowe świece Bosch'a, ewentualnie tej samej firmy świece srebrne (są niezawodne), nigdy nie chłodź gwałtownie silnika wjeżdżając np. do zimnej wody (do tego służą motocykle innej konstrukcji). Wyłączaj silnik przy normalnych obrotach. Używaj kasku z atestem i nie maluj go w żadne znaki żadną farbą (niektóre farby wpływają na jakość ochrony jaka daje kask. Stosuj wszelkie możliwe ochraniacze i dobre buty specjalne do jazdy motocyklem. nigdy nie stosuj wysokich pałąków-oparć na tylnej kanapie, bo w razie wywrotki potrafią błyskawicznie zgarnąć i połamać kręgosłup motocyklisty.Trzymaj zawsze jeden palec bezpieczeństwa na sprzęgle i nigdy nie zapominaj o zdrowym rozsądku. Życzę przyjemności z jazdy na zawsze sprawnej maszynce.

  • #7 12 Wrz 2007 07:22
    goldwinger
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Trochę prawdy na początku wypowiedzi u kolegi później już teoria nie poparta praktyką ale w momencie gdy przeczytałem o mieszance 1:33 to się trochę zdziwiłem myślałem że kolega wie o czym pisze. Z całym szacunkiem ale mija się to trochę z rzeczywistością

  • #8 14 Wrz 2007 02:02
    Moon voyager
    Poziom 21  

    To spróbuj kolego przejechac Simsonem 1800 km w lipcowy upał bez przerwy z maksymalną jego prędkościa mając załadowane bagaże po obu jego stronach i robiąc odpoczynki tylko dla zatankowania. wtedy przekonasz się jaka mieszanka jest najlepsza na autostradę. Pozdrawiam.

    Dodano po 2 [godziny] 11 [minuty]:

    Jednak postanowiłem koledze obszerniej dopisać kilka danych. Otóż kolega pisze, że ".... na początku trochę prawdy..... a później sama teoria....." więc ja pytam ile tej prawdy? i co jest nieprawdą? dalej sama teoria?. Sama teoria, więc proszę aby kolega dokładniej podał zasady zwrotnego przepłukiwania cylindra dwusuwowego silnika Simsona systemem Schnurfiego oraz DLACZEGO właśnie w tym modelu jest to takie ważne. Proszę także wyjaśnić w jaki sposób są smarowane łożyska igiełkowe silnika oraz łożyska wału korbowego i dlaczego WŁAŚCIWY skład mieszanki ma takie decydujące znaczenie dla bezpieczeństwa jazdy, oraz trwałości silnika. Wyraził kolega zdziwienie i zapytał mnie czy wiem o czym piszę, więc ja chcę zapytać czy kolega wie o co pyta? W każdym bądź razie proszę podać zakres mieszanki smarującej silnik Simsona w zależności od obciążenia silnika i temperatury zewnętrznej. Chodzi mi o podanie przynajmniej trzech najczęściej spotykanych parametrów. Jestem pewny, że wtedy nabiorę przekonania, że dyskutuję z człowiekiem, który WIE O CZYM ROZMAWIA. Dyskusja dotyczy przeróbek motoroweru Simson z silnikiem dwusuwowym proszę więc odpowiedzieć na moje pytanie, dlaczego dopasowanie rezonansu wydechu jest w tym silniku aż tak istotne? Miło mi będzie jeśli kolega uwzględni dokładnie z czym ma rezonować wydech tego silnika. Podkreślam tylko, że dyskutujemy nie o CZTEROSUWOWYM silniku Simsona , ale o DWUSUWOWYM. Jeśli zaś chodzi o moją praktyką, to proszę pozostać bez obaw. Przejechałem motocyklami około 500 000 km i zajmowałem się właśnie przedsprzedażnym szybkim docieraniem silników motocyklowych. Mój kontakt z motocyklami trwał 25 lat i wydaje mi się, że mogę zabrać głos w dyskusji na temat motocykli i sportu motocyklowego. Na zakończenie jeśli kolega pozwoli to spytam się kolegi, ale tylko tak pro forma, na wszelki wypadek, aby upewnić kolegę w przekonaniu o jego wiedzy na temat silników motocyklowych. Co kolega sądzi o zakupie licencji od firmy Ducatti systemu desmodronicznego dla zastosowania go właśnie w nowoczesnych motorowerkach z silnikiem DWUSUWOWYM marki Simson??? W dalszym ciągu nadal odradzam domowe przeróbki silniczka Simsona przez osoby nie mające PODSTAWOWEJ wiedzy o zasadzie i teorii ruchu jednośladów, oraz działania ich napędu. Jeszcze raz pozdrawiam.

  • #9 14 Wrz 2007 10:11
    goldwinger
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Moon voyager napisał:
    To spróbuj kolego przejechac Simsonem 1800 km w lipcowy upał bez przerwy

    Jeździłem
    Moon voyager napisał:
    więc ja pytam ile tej prawdy? i co jest nieprawdą? dalej sama teoria?. Sama teoria, więc proszę aby kolega dokładniej podał zasady zwrotnego przepłukiwania cylindra dwusuwowego silnika Simsona systemem Schnurfiego oraz DLACZEGO właśnie w tym modelu jest to takie ważne. Proszę także wyjaśnić w jaki sposób są smarowane łożyska igiełkowe silnika oraz łożyska wału korbowego i dlaczego WŁAŚCIWY skład mieszanki ma takie decydujące znaczenie dla bezpieczeństwa jazdy, oraz trwałości silnika. Wyraził kolega zdziwienie i zapytał mnie czy wiem o czym piszę, więc ja chcę zapytać czy kolega wie o co pyta? W każdym bądź razie proszę podać zakres mieszanki smarującej silnik Simsona w zależności od obciążenia silnika i temperatury zewnętrznej..

    Też jestem przeciwnikiem wprowadzanaia AMATORSKICH zmian. Nie powiedziałem że cokolwiek napisane przez kolegę jest nieprawdą.
    Co do zasady działania silnika to nie będe się wypowiadał bo po pierwsze nie to forum do poruszania takich problemów a po drugie już raz się narozpisywałem na ten temat to jeden z użytkowników forum stwierdziłe że się naczytałem i teraz się przechwalam, nie zamierzam się znów bez sensu rozpisywać. Każdy kto zna zasadę działania takiego silnika dobrze wie jaką rolę spełnia wydech i jak powiązane z tym jest przepłukiwanie cylindra. Pisząc o teorii miałem na myśli poruszoną przez kolegę kwestię korbowodu, łożysk... teoretycznie to jest sama prawda ale praktycznie te części wytrzymują to obciążenie bez problemów.
    Ja też wczoraj się nie urodziłem i trochę motorami jeździłem i nadal jeżdżę, więc przy tej okazji pozdrawiam kolegę motocyklistę.
    Co do systemu desmodromicznego to nie bardzo wiem co ten układ ma do silników dwusuwowych, przecież on steruje pracą zaworów i dotyczy silników 4-suwowych, stosowany był już w silnikach mercedesa. Ogólnie uważam to za bardzo dobry system nie wiem dlaczego praktycznie nie stosowany w dzisiejszych silnikach (mówie tu o autach seryjnych) Jedynie właśnie ducati ten system stosuje (przynajmniej o innych firmach nie wiem)

  • #10 15 Wrz 2007 23:21
    Moon voyager
    Poziom 21  

    Witaj kolego Goldwinger. Przede wszystkim gratuluję wiedzy, bo jestem pewny, że dziewięciu na dziesięciu młodych motocyklistów nie wie co to jest ten system desmodroniczny. Doskonale ominąłeś tą pułapkę (wybacz mi) udowodniając mi, że rzeczywiście interesujesz się motocyklami. OCZYWIŚCIE system desmodroniczny opracowany prze firmę Mercedes jest systemem rozrządu w silniku czterotaktowym. Polega m.in. na sterowaniu zaworami przy pomocy wałków królewskich i jest praktycznie niezawodny Licencję kupiła firma Ducatti i stosuje go w swoich lepszych modelach. Nie jest on popularny i ze względu na swoja cenę i być może na to, że z czasem jakość i wytrzymałość poszczególnych elementów często osiągnęła perfekcję i już zaczęła wystarczać konwencjonalna konstrukcja. Jednak co ciekawostka, to ciekawostka. Wrócę tylko na moment w który trochę wątpisz a mianowicie, że rozważania na temat zmiany wymiaru korbowodu maja li tylko teoretyczne znaczenie. OTÓŻ NIE. Słyszałeś zapewnie o przypadkach, że ktoś zatarł silnik po np. 50 000 km. i wszyscy się dziwią dlaczego i czy to jest możliwe. Otóż ma to ścisły związek ze sposobem docierania i użytkowania motocykla (i nie tylko motocykla). Załóżmy, że odkupiłeś motocykl w idealnym stanie (dotarty) od np. pięknej pani, która jeździła nim co niedzielę na , no np. na mszę do kościoła. Pięknie, powoli i dostojnie. Po jakimś czasie , powiedzmy 30 000 km znudzona sprzedała swój wehikuł np. Tobie. Ty jako dobry i doświadczony motocyklista widząc znakomity stan pojazdu i jego niezawodne działanie ruszasz na NORMALNĄ jazdę i po przejechaniu kilku km pełnym gazem zacierasz silnik. Pytanie dlaczego? Przecież był dobrze dotarty przez ta ostrożną i piękną panią. Ano, odpowiedź jest prosta. Ponieważ uważasz zmianę wymiarów wyłącznie za teorię nie wziąłeś pod uwagę, że silnik tej maszyny przy takim "dotarciu" ma już wyszlifowany prożek w cylindrze w miejscu gdzie tłok kończył normalnie swój ruch. Tak na górze jak i na dole. Kiedyś oglądałem taki cylinder i łatwo było poznać kto na nim parę lat jeździł.. Wystarczyło teraz abyś wymusił ostrzejszą jazdą większą zmianę rozmiarów korbowodów, aby pierścienie (raz górny a raz dolny) uderzyły o ten "prożek i.......Szkoda pisać. Twój wymarzony "Gold Wing" ląduje w warsztacie a Ty jak dobrze pójdzie to w rowie. Mam nadzieję, że teraz już nie powiesz, iż jest to tylko teoria. Ma to ścisłe zastosowanie w praktyce. Dlatego np. nigdy nie należy GŁUPIO oszczędzać silnik. Przyniesie to więcej szkody niż pożytku. Moja teoria mówi mi, że po to pracowały nad konstrukcją całe sztaby specjalistów, aby maszyna była eksploatowana normalnie w ZAŁOZONYCH warunkach. Sam proces docierania nowego motocykla musi przebiegać z uwzględnieniem wszystkich możliwych procesów, aby otrzymać produkt końcowy niezawodny w każdej sytuacji i przy każdym stylu jazdy. Od siebie dodam, że na prawidłowe dotarcie silnika nie potrzeba jeździć tysiące km i przepalać setki litrów paliwa. Można to zrobić bardzo szybko i bardzo dobrze. Jednak ze względu na to, że nasze forum czyta duża liczba młodych często bardzo niedoświadczonych kierowców ze względu na ich bezpieczeństwo nie opiszę tego publicznie. Powiem tylko, że Może to robić tylko kierowca po kilkuletnim stażu i kilkudziesięciu tysiącach przejechanych km w różnych warunkach. Uwierz mi.

  • #11 16 Wrz 2007 11:17
    galad
    Poziom 18  

    Witam nie spotkał się pan z takim oto przypadkiem: mam simsona sr2 z 1959 roku ale za pięknych czasów ery pana Edwarda:) nie wiem kto i jak ale splanował cylinder w simsonku, o dobre 5-7mm i wsadził zamiast orginalnego tłoka, tłok z komara nie muszę pisać jaka jest różnica w budowie tłoka simsonowskiego do komarowskiego(inne denko), teraz po włożeniu orginalnego simsonowskiego tłoku wychodzi on ponad cylinder wspomniane już 5-7mm, a cilindra orginalnego ciężko zdobyć, i teraz mój simek osiąga na drugim biegu jakieś 30km/h i zaraz się dusi ma małą moc, czy spotkał pan się z takim przypadkiem? i czy oprócz kupna nowego dobrego cilindra da się coś z tym zrobić? proszę o pomoc bo widzę że pan jest specjalistą w sprawach motocykli. gorąco pozdrawiam GALAD acha muszę dodać że owy cilinder jest po szlifie i pracuje w nim komarowski tłok pierwszy nadwymiar.

  • #12 16 Wrz 2007 17:42
    goldwinger
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Przykład z piękną panią to 100% prawdy, teraz zrozumiałem że doszło do nieporozumienia między nami, myślałem że kolega ma na myśli eksploataję silnika od jego nowości. Większość właśnie pisze o obciążeniu korbowodu itd. mając na myśli to że nie wytrzyma on przeróbki na większą pojemność

  • #13 18 Wrz 2007 01:40
    Moon voyager
    Poziom 21  

    Kolego Galad. Nic z tego programu nie rozumiem. DWA RAZY napisałem Ci odpowiedź i dwa razy przy próbie sprawdzania pisowni włączało mi sie ponowne logowanie a po zalogowaniu powrót do stanu wyjściowego (teksty gdzieś znikały). Więc teraz krótko. NIE nie opłaca Ci sie naprawiać tego silnika. (Wymagałoby to dużej wiedzy, warsztatu z dobrym oprzyrządowaniem i pieniędzy, Polecam Ci nabyć komplet naprawczy tzn. Cylinder wraz z głowicą dopasowany tłok wraz ze spasowanym sworzniem i łożyskiem igiełkowym oraz korbowód ( z łożyskami) koszty podobne do naprawy.. Po złożeniu Twój simek powinien jeździć jak nowy gdyż ze względu na obniżoną poprzez przeróbkę moc prawdopodobnie część przenosząca napęd nie uległa zniszczeniu..

  • #14 18 Wrz 2007 09:56
    galad
    Poziom 18  

    Dzięki za odpowiedź, ale jest to stary model szukałem na allegro i innych stronach i wszędzie są części ale tylko do nowszych modeli, a mój to 1959 rocznik nawet na giełdach ludzie pytają skąd to wytrzasnołem, więc jeśli mógł by mi kolega poradzić w jakim sklepie ewentualnie można kupić części do tak starego modelu, lub ewentualnnie jakie części z młodszych bu podeszły do niego z góry dziękuję.

  • #15 19 Wrz 2007 22:01
    Moon voyager
    Poziom 21  

    No tak. Kolego Galad jeśli ma to być rekonstrukcja jakiegoś fajnego starego modelu to sprawa jest trudniejsza. W tym przypadku z powodu braku części musimy pójść na kompromis, ale nie drogą ponowej budowy jakiejś komarko-simsonowej hybrydy. W tym wyjątkowym przypadku kosztem expresyjnej eksploatacji możemy poświęcic więcej miejsca na jak najbliższe prawdy odtworzenie oryginału. Na pewno błędem i to nie do wybaczenia byłoby zastąpić części oryginalne jakimiś częściami od np. komarka czy innego wynalazku. Ja na Twoim miejscu kupiłbym (na Allegro, z prasy niemieckiej, na złomowisku od jakiegoś innego hobbysty jeden czy dwa lub nawet kilka sztuk nawet zupełnie zniszczonych egzemplarzy. Ty masz, z tego co rozumiem mało zniszczoną "karoserję" a do wyrzucenia silnik. Może ktoś np. w wyniku wypadku połamał ramę, kierownicę i wszystko inne oprócz właśnie silnika? Mój kolega złożył ze złomu "junaka" jak z fabryki. Nawet nie wiesz ile radości daję oglądanie jak z kawałka zardzewiałej blaszki wyłania się dawna świetność maszyny. To nie ważne, że bedziesz nią jeździł tylko na paradach i pokazach, sprężanie, że szybkość itd. Ważne, że nikt inny nie bedzie miał tak daleko zrekonstruowanego oryginału. Do jazdy kup sobie w takim razie coś innego a swoje hobby demonstruj za kilka lub kilkanaście lat swoim dzieciom. Zobaczysz jaka będzie zazdrocha. Nie reanimuj trupa. Daj mu nowe życie. To lepsze niż ryzykowna jazda na np. skrzywionym korbowodzie maszynką, którą nie masz peności czy dojedziesz do kiosku po papierosy. Powodzenia.

  • #16 20 Wrz 2007 09:53
    galad
    Poziom 18  

    Masz rację tylko że posiadam w sumie dwa silniki do tego modelu i z tych dwóch dało się złożyć jeden porządny (oprócz tego cholernego cylindra) w karterach wymienione zostały łożyska, nowe linki ze sprzęgła i z biegów wszystko wchodzi sprzęgło prawie nowe, gaźnik nowy(znaczy stary ale nie był używany 150 zł mnie on kosztował) a do szczęścia brak mi już tylko orginalnego cylindra, karoseria jak nówka(dziadek starej daty człowiek 84 lata wszystko na potengę oliwił więc nie ma na nim ani grama rdzy) niestety musiał być malowany ponieważ zatłuszczony on był i olej czy coś takiego źle wpłyneło na lakier (coś za coś) dołączam zdjęcie mojego simsona
    ps lampa z tyłu jest nieorginalna bo do orginału brak szkiełka


    simson-tuning

  • #17 20 Wrz 2007 11:33
    goldwinger
    VIP Zasłużony dla elektroda

    mam do niego lampę przednią, licznik, sygnał, i całkiem możliwe że i tylna lampa się znajdzie muszę poszukać

  • #18 21 Wrz 2007 11:19
    galad
    Poziom 18  

    zapytam tak czy niw było by możliwości sprzedania samego przęłącznika z lampy przedniej i najważniejsze w dobrym stanie korby n i oraz cylinder jak co to proszę na e-maila galad(malpa)poczta.onet.pl

  • #19 21 Wrz 2007 21:33
    Moon voyager
    Poziom 21  

    Powiem Ci, że po obejrzeniu zdjęcia jestem mile zaskoczony. Motorek wygląda wspaniale. Najwyzszej jakości Diamond-owskie pedały wygladają jakby prosto ze sklepu . Świetnie prezentujący się lakier. Doskonałe utrzymanie całości. Tylko pogratulować. Tymi kilkoma brakującymi częściami za bardzo się nie przejmuj. Na pewno z czasem je dostaniesz. Polecam rynek dawnego NRD (DDR). MOże daj tam jakieś ogłoszenie> Wiem z własnego doświadczenia, że jest tam mnóstwo różnego sprzętu zadekowanego przez różnych dziadków, którzy tak naprawdę tylko tym sie różnią od naszych, że służyli kiedyś w Wermachcie, ale o swoje hobby dbali tak samo jak nasi dziadkowie. Może spotkasz tam życzliwą duszę, która pozbędzie sie swojego "skarbu" za bezcen lub wręcz za darmo. Trzeba tylko umieć z nimi pogadać. Najlepiej szczerze, że chcesz sobie złozyć na pamiątkę stary niemiecki motorek. Oni to rozumieją i chyba Ci za parę groszy pomogą. W Polsce raczej trudno znależć jeszcze tego typu egzemplarze. Acha i jeszcze jedno. Jeśli chcesz,aby rura wydechowa wyglądała zawsze jak nowa, to odcinek od cylindra zawsze utrzymuj w czystości a szcególnie starannie wycieraj wszelkie ślady oliwy, olejów jak również benzyny ( z mieszankę czy bez ) wtedy rurka co najwyżej lekko zażółknie, ale nie będzi miała koloru niebieskiego lub granatowego, co nienajlepiej świadczy o posiadaczu motocykla. Chociaż niektórzy uważają to za szpan, ja raczej sądzę, że jest to oznaką błędnej eksploatacji silnika no i przede wszystkim brak zamiłowania do częstego mycia swojego pojazdu.

  • #20 21 Wrz 2007 21:52
    Błażej
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Są przecież "Weteran Bazary", "Oldtimer Bazary", czyli cyklicznie odbywające sie giełdy z gratami do starych motocykli i samochodów. Najbliższa taka impreza odbędzie się w tą niedzielę we Wrocławiu. Największa odbywa się w Łodzi. Tam na pewno dostanie sie części do tego motorowerka...

    Z innych uwag: to, czy rozrząd jest napędzany wałkiem królewskim NIE DECYDUJE, ze jest on desmodromiczny!!! Autora tej opinii proszę o wytłumaczenie! Bo jeśli tak uważa, to tkwi w głębokim błędzie!
    Swoją drogą, co rozrząd typu desmo miałby robić w dwusuwie?

  • #21 22 Wrz 2007 10:56
    galad
    Poziom 18  

    Postaram się nagrać jakiś filmik jak on pracuje i jeździ, wrzucę to później na youtube, bo ktoś mi powiedział kiedyś że po odgłosie silnika idzie rozpoznać jego kondycję.:)

  • #22 24 Wrz 2007 01:55
    Moon voyager
    Poziom 21  

    Hej kol. Błażej. przeczytaj uważnie mój post i bedziesz miał wszystko wyjasnione. Co rozrząd miałby robić w dwusuwie? Oczywiście NIC.. po prostu w dyskusji z kol. Goldwingiem w odpowiedzi na temat mieszanki paliwowej padło "podchwytliwe" pytanie. Kol Goldwing (z całym szacunkiem.Zauważył prowokację i nie dał sie wciągnąć w głupotę) Ty natomiast bzdurę przyjąłeś za dobrą monetę. Zatem Więcej zaufania do innych. Najpierw zastanów się czy w ogóle istnieje ktoś, kto mógłby sugerować to, o co Ty zapytałeś. W rozrządzie desmo pracuje nie wałek a wałki. i nie jest to element decydujący, ale charakterystyczny dla konstrukcji Mercedesa. To tak na marginesie.

  • #24 27 Wrz 2007 22:37
    Moon voyager
    Poziom 21  

    Obejrzałem sobie ten filmik o Simsonku i wiem, że dzisiaj wielki Galileusz powiedziałby znowu: "...a jednak sie kręci...hmmm... przepraszam a jednak jeździ...." po czym spaliliby go na stosie za głoszenie prawdy, której nikt nie dawał wiary.

  • #25 28 Wrz 2007 23:38
    motomis
    Poziom 15  

    Pozdrawiam,czytałem jak ksiażke,wrażenie i w pewnym sensie satysfakcja.Mój serdeczny(jesli tak moge pisac kol. Goldwinger,i wielce szanowny kol. z Koszalina.Jeżdże duo(kol. Goldwinger wie)20 lat na wózku inwal. przejechałem ok. albo ponad 100tys.km,ale wiekszosc ok.70tys.km.na silniku od s51--żadnych tuningów,typowa ddr,wszystko uwazam ten silnik mimo upływu lat za znakomity,na 1 zestawie przejeżdżam ok. 30tys. km.Swiat jest przez to dla mnie otwarty,mam nurtujace mnie pytanie,wiem że tematy podobne były ale koledzy jesli mozecie,poruszyliscie ostatnio nurtujacy mnie problem,moze odpowiedz jest banalnie prosta ale prosze o jedno słowo tak,albo nie.Otóż obecnie rzadko naprawiam silnik,czy simsona(zdrowie,lata48,sił mniej,chociaz na rybki jeszcze wyskocze)kol. ma simsona cyl. po szlifie ddr,wał nowy ma tylko albo aż 1 szczegół który winie za jego kłopoty(stosumkowo słaby,max 60km,duze spalanie)tłumnik ma całkowicie pusty--czy ten element ważny należy winic za te kłopoty i czekam na 1 magiczne ale z własciwych ust słowo.Bardzo pozdrawiam.Michał.

    Dodano po 8 [minuty]:

    Jeżeli uda mi sie namówic Was do odpowiedzi,prosze o kilka zdan(no teraz to juz chyba przesadzam,pytam kol. z górnej półki)na temat dlaczego pierscien dzwoni,(nie chodzi mi o to ze zuzyty,cyl,pierscien)nowy cylinder i dzwoni(u mnie nie dzwoni a mam obecnie25tys.km)chodzi mi o powód co takiego sie dzieje ze tak jest,bo czytałem że simson niby tak ma co uwżam za bzdure.Kol. prosze oswieccie mnie(jutro mam imieniny i urodziny zróbcie mi przezent prosze),raz jeszcze nadal jestem pod wielkim wrazeniem moon voyagera i goldwingera,i was wszystkich.Duże czesc.

    Dodano po 8 [minuty]:

    ale jestem naparty do tematu co kupiłem tego simsona od pieknej pani--co sie zatrze tłok,czy wał nie wytrzyma uderzen progów górnego i dolnego?wielkie hołdy.michał.

  • #26 28 Wrz 2007 23:45
    Błażej
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Panie Moon voyager ja w tej chwili twierdzę, ze ty także NIE WIESZ, co to jest rozrząd desmodromiczny.
    I znowu się pytam: co ma wspólnego wałek królewski z rozrządem desmodormicznym?
    I teraz nasuwa się drugie pytanie, wbrew pozorom POWAŻNE: gdzie w silniku dwusuwowym są elementy rozrządu?
    PS. Na ostatnim Wteranbazarze we Wrocławiu bez trudu można było zakupić zarówno całego Simsona SR2, jak i cylindry do niego.

  • #27 28 Wrz 2007 23:46
    goldwinger
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Michał no to mamy imieniny w tym samym dniu, słuchaj pierwsze twoje pytanie odpowiedź brzmi TAK.
    Drugie pytanie:
    to chyba trzeba rozważać teoretycznie bo faktycznie trafiają się takie że dzwoni i tyle, ale ogólnie to za wczesny zapłon, uboga mieszanka, źle dobrana świeca, nie mówiąc o zużyciu części. Czasami taki efekt powoduje taki przykład podany przez kolegę Moon voyager dotyczący progu w tulei cylindra. Nie dawno znów zdarzyło mi się robić simsonowski silnik i cały czas dzwonił, co się okazało głowica nie stała osiowo do tulei cylindra i tłok uderzał o głowicę. Ciekawe w tym przypadku było to że ani na tłoku ani na głowicy nie było śladów uderzenia
    co do trzeciego pytania to nic nie powiem bo w praktyce się z takim przypadkiem nie spotkałem ale tak na logikę to pierścienie dostają po d...

  • #28 30 Wrz 2007 08:41
    Moon voyager
    Poziom 21  

    Tak. Obnizona moc silnika oraz zwiększone spalanie przy prawidłowych innych parametrach silnika oraz sprawnosci mechanizmu najczęściej jest wynikiem uszkodzonego wydechu. Uszkodzenie może być spowodowane naturalnym zużyciem lub nieudanymi przeróbkami. Uzasadnienie.:Przy zwrotnym napełnianiu cylindra w silniku dwusuwowym wydech działa jak swoista pompa ssąco- tłocząca. (coś tak jak w układzie akustycznym typu bas - refleks gdzie przu przyłożeniu ręki do otworu rezonansowego wyraźnie czujemy "dmuchanie" powietrza. W tym przypadku rolę tłoka przejmuje głośnik a rury wydechowej - rura akustyczna).Mówiąc inaczej dobrze skonstruowany (zestrojony ) wydech po prostu wciąga mieszankę do cylindra. Dzieje sie to w dosyć wąskim pasmie częstotliwości, gdzie generatorem drgań jest pracujący tłok. W momencie kiedy następuje rezonans częstotliwości tłoka i fali akustycznej natępuje ciąg paliwa do cylindra co skutkuje lepszym wypełnieniem i sporym zwiększeniem mocy. Ponieważ pytanie nie dotyczy innych parametrów pracy silnika, więc pomijam takie szczegóły, jak np. kształt komory spalania, punkt zapłonu , kąt zapłonu itp. sprawy. Jako ciekawostkę dodam, że istnieją konstrukcje dwusuwów z kikoma rurami wydechowymi przełączanymi za pomocą specjalnego wentyla. Ma to na celu znaczne rozszerzenie częstotliwości pracy przy której silnik osiaga swoją maksymalną moc. Pozdrawiam kolegę na Duo.

    Dodano po 38 [minuty]:

    Drogi kolego BŁAŻEJ... A ja mam wrażenie, że Ty uważasz, iż tylko do moderatora może należeć tzw. ostatnie zdanie i ON MUSI MIEĆ RACJĘ. Pragnę kolegę rozczarować, doskonale wiem jak wygląda i co to jest rozrząd desmodromiczny. Być może kolega sam nie wie i chciałby się w spoób dyskretny o to zapytać w tym przypadku niepotrzebne są żadne podchody. Wystarczy po prostu postawić pytanie. Z przyjemnocią zatem wyjaśniam: Rozrząd desmodromiczny powstał w Stanach zjednoczonych jeszcze przed wojną. Wałki królewskie stosowane w jego konstrukcji są jenym z elementów oraz jednym ze szczegółów, które moga lub nie, byc zastosowane w jego konstrukcji. Prace nad modernizacją rozrządu desmodromicznego przejęła firma Mercede_Benz a po zarzuceniu prac nad nią oddała prawa do włoskiej fabryki Ducatti. Co do samego rozrządu Desmodronicznego to ma on za cel ominąć zjawisko tzw. pływających sprężyn zaworowych, co jak zapewnie kolega wie (jest) było zmorą czterotaktowych silników wysokoobrotowych. Sterowanie zaworami z ominięciem sprężyn umożliwia konstruowanie silników o obrotach przekraczających liczbę 20 000. Dając precyzję i niezawodność. Niestety nie ma róży bez kolców wykonanie specjalnych wałków rozrządu ze specjalnymi krzywkami jest technologicznie dosyć trudne szczególnie jeśli weźmiemy pod uwagę wysokie koszty materiałów o szczegółnych właściwościach i sporą ilość odrzutów produkcyjnych spowodowanymi właśnie wymaganiami najwyższej przecyzji. Być może stąd właśnie tak niewiele firm porywa się na tą konstrukcję próbując uzyskać wysokoobrotowe silniki na inne sposoby.Wykonanie specjalnych krzywek i zachowanie bardzo ściśle określonych parametrów (luzów) to nawet i dzisiaj jest prawdziwym wyzwaniem dla producentów. (Firma Ducatti stosuje bardzo drogi system kontroli nie tylko produkcji, ale i kontroli narzędzi, którymi pracuje się przy produkcji tego rozrządu. Nazwa "Desmo " pochodzi z jęz. greckiego i oznacza w wolnym tłumaczeniu "bezpośredni kontakt:.Jak kolega zapewnie wie pływające sprężyny zaworowe mogą być przyczyną kompletnego zniszczenia drogiego silnika Rozrząd Desmodromiczny rozwiązuje ten problem. Co do zaworów w silniku dwusuwowym to koledze po prostu nie chce się spojrzeć do mojej wcześniejszej dyskusji z kol. Goldwingiem gdzie szczegółowo jest to wyjaśnione. Jednak skoro kolega upiera się przy "zaworach" stosowanych w dwusuwach to uspokoję kolegę i powiem, że istnieją takie, tyle tylko, że mają inne znaczenie i przeznaczenie. Może zada sobie kolega trochę trudu i tym razem wyjaśni sobie sam co to są za zawory oraz pochwali się tym na forum. Pozdrawiam.

  • #29 30 Wrz 2007 09:30
    motomis
    Poziom 15  

    Dziekuje kol.Moon Voyager,chociaż odpowiedź do konca mi nie wyjaśniła moich pytań.Co dzieje sie że dzwoni pierścień,mimo że np.cylinder bez progu,pierscienie nowe--czyżby ustawienie głowicy,czy pierscien dzwoni dlateko ze go niejako trzyma jego rozprężność a tłok go szarpie (nim)codzi o górny zwrot.Ogólnie dlaczego dzwoni pierscień??Druga sprawa,proszę o odp. w sprawie "pani"co sie stanie?zatrze sie tłok? czy wał nie wytrzyma,a może to tylko teoria(z tego co zrozumiałem to słyszalne powinny byc stuki,ponieważ jak kol. pisał wydłuza sie i skraca korbowód.przepraszam za dociekliwośc,ale kto pyta mniej bładzi.Pozdrawiam bardzo.Cześć.

  • #30 30 Wrz 2007 11:11
    Moon voyager
    Poziom 21  

    kol. Motomis. Postaram sie odpowiedzieć na trzecie pytanie. Otóż te wyrobione "progi" w cylindrze, to nie są takie twory o ostrych krawędziach, więc wchodząc na nie tłok ulega raczej zakleszczeniu i podlega skutkom z tego wynikającym. Tak więc i dźwięk nie bedzie dokładnie stukiem a raczej jesli juz w ogóle bedzie, to bedzie przypominał odgłos dzwonienia zębami z zimna. Kiedy usłyszysz w tym przypadku gwizd to raczej jest już za późno, każdy rodzaj odgłosów nienormalnej pracy silnika należy zdiagnozowac osobno. Uszkodzenia wału korbowegow przypadku Twojego pytania są małoprawdopodobne. Praktycznie zawsze "lecą" pierścienie.

    Dodano po 23 [minuty]:

    Właśnie przed chwileczką odebrałem Twoje kolejne pytania. Na jedno z nich juz odpowiedziałem. Na pytanie dlaczego dzwoni "Coś" ( bo tak naprawde nie wiesz co) w cylindrze. Otóż. Może dzwonić uszkodzony lub wyrobiony pierścień, ale ten raczej będzie grzechotał w specyficzny sposób. Przyczyną "dzwonienia" może być także przegrzany silnik, nieprawidłowy punkt zapłonu, niewłaściwe paliwo lub w przypadku dwusuwu nieprawidłowa (zbyt uboga) mieszanka. Dobrą pomocą w diagnozowaniu silnika jest obraz świecy zapłonowej. Praktycznie wszystkie wady i większość nieprawidłowości można odczytać ze świecy zapłonoej acha ....a tymi zmianami długości korbowodu to się za nadto nie przejmuj. W normalnej codziennej eksploatacji nie mają specjalnego znaczenia gdyz ich skutki sa przewidziane przez konstruktora, który to zaprojektował. Chodzi tu przede wszystkim o podrasowywanie silników oraz ich ekstremalną eksploatacje. Pamietaj im szybciej będą sie kręciły twoje silniki tym lżejsze muszą być tłoki. Dlatego między innymi rozbija sie nieduże w końcu pojemności silników sportowych na kilka cylindrów