Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

regulacja obrotów wentylatora AC 230

17 Lip 2007 18:25 4219 15
  • Poziom 15  
    Mam taki jak widze nietypowy problem. Potrzebuje za pomoca Atmegi sterowac obrotami "typowo łazniekowego" wentylatora np http://www.allegro.pl/item212935737_wentylator_dospel_euro_2_120.html (nie konkretnie tym, ale chyba od strony elektrycznej takie wentylatory się specjalnie nie różnią?? ). Najlepiej oczywiście gdyby była to płynna regulacja, ale w ostateczności kilka biegów też mnie zadawala:D Tylko koniecznie musi to być sterowanie obrotami przez Atmege (bo będzie to opcja w innym projekcie sterowanym mikrokontrolerem). Aha póki co znam tylko troche Bascoma i tylko rozwiązania dające się w nim wykonać mnie interesują :wink: Za wszelką pomoc a szczególnie schematy serdecznie dziękuje :)
  • Poziom 15  
    Jakiekolwiek włączenia i wyłączenia urządzeń zasilanych AC najlepiej przeprowadzać przy przejściu przez zero. Jest taka applicatio note atmela o wykrywaniu owego przejścia . Pozostaje jeszcze dołożyć jakiś element wykonawczy typu triak (?) i nie powinno być z tym problemu.
  • Poziom 15  
    sorry, ale w sumie nie rozumiem za duzo z tego co napisales i nie wiem jak sie to ma do regulacji obrotow:/
    czy cos takiego http://www.elektroda.net/dla_domu/regulator_avt_silnika.html nadaje sie do mojego zastosowania?? jak nie ma mozliwosci sterowac tego wprost z up (pomiajam falowniki z przyczyn oczywistych ;-) ) to chociaz bym sobie kilka biegow zrobil -> zamiast potencjometru przelaczal bym kilka rezystorow Atmega.
  • Poziom 28  
    Cześć.Tak to jest regulator z załączaniem w zerze Tobie sie nada.
  • Poziom 11  
    Jeżeli ma być rozwiązaniem sterowanie zmianą oporności to wystarczy zastosować regulator typu RAC.
  • Poziom 15  
    to w sumie juz ostatnie pytanie czy da sie jakos plynnie sterowac tym regulatorem za pomoca Atmegi?? lub jesli nie lub sprawa zbyt skomplikowana, czym najlepiej "przelaczac rezystory"??
  • Specjalista techniki cyfrowej
    Nie jestem pewnie, ale z tego co kojarzę to obciążenia indukcyjne powinno załączać się w szczycie napięcia, chyba że magnetowód ma spory margines indukcji.
    Chodzi o to, że załączając w zerze prąd w uzwojeniu zacznie zacznie narastać i będzie rosnął przez pół okresu. W najgorszym wypadku (rezystancja szeregowa równa zero) do wartości dwa razy większej niż przy "normalnej" pracy.
    Przy załączeniu w szczycie prąd będzie narastał tylko przez 1/4 okresu.
    Wielkość składowej stałej prądu w uzwojeniu zależy od jego rezystancji szeregowej. Im rezystancja większa, tym składowa stała mniejsza.

    Zjawisko to jest przyczyną powstawania potężnego impulsu prądowego przy załączaniu transformatorów toroidalnych (małą rezystancja szeregowa uzwojenia). Przekroczona zostaje indukcja nasycenia rdzenia, spada jego przenikalność magnetyczna, spada indukcyjność, prąd narasta jeszcze szybciej.

    Na obrazku wygląda to tak (z lewej załączanie w szczycie, z prawej w zerze, czerwony - napięcie, zielony - prąd):
    regulacja obrotów wentylatora AC 230
    Zwróć uwagę na skalę prądu z prawej strony.

    Jeżeli nie zależy Ci na płynnej regulacji, to można by zastosować sterowanie grupowe, bezwłądność mechaniczna jest dość duża, więc okres regulacji rzędu 10 okresów napięcia nie powinien (aczkolwiek pewien tego nie jestem) powodować szarpania i towarzyszących temu nieprzyjemnych efektów akustycznych.

    Jak regulować obroty takiego silnika w sposób najwłaściwszy to nie wiem, ale coś mi się zdaje (ba, jestem nawet tego prawie pewien) że czytałem o tym na elektrodzie, tylko że teraz nie za bardzo mogę znaleźć.
  • Poziom 41  
    Witam
    Wentylatory na 230VAC są silnikami asynchronicznymi i do zmiany obrotów potrzebują zmiany częstotliwości. Kiedyś zrobiłem uproszczony falownik dający napięcie prostokątne o zmiennej częstotliwości i wentylatory kręciły się prawidłowo choć trochę hałasowały. Musisz napisać program, który będzie zmieniać częstotliwość od 25Hz do 70Hz, więcej nie chciały się kręcić a mniej nie dawało żadnego efektu dmuchania. Tą częstotliwością trzeba sterować tranzystory w mostku H na którym będzie wyprostowane napięcie sieci, oczywiście nie zapomnij o martwym czasie między przełączaniem tranzystorów i przydałoby się zmieniać szerokość impulsu w zależności od częstotliwości. Jeżeli nic z tego nie rozumiesz to odpuść sobie ten projekt.
  • Poziom 28  
    Skoro wentylator to silnik asynchroniczny to da sie go regulować w niewielkim zakresie obrotów za pomocą zmiany napięcia zasilania (czyli np. fazowe sterowanie tyrystora). Niewielki zakres obrotów czyli od obrotów znamionowych do obrotów przy których występuje moment maksymalny silnika. A w połączeniu z tym że charakter odbiornika (wentylator) ma charakterystykę wentylatorową (czyli bardzo stromą akurat w tym przedziale w którym mamy możliwość regulowania obrotami). Może okazać sie że regulacja napięciowa jest wystarczająca do osiągnięcia sporej regulacji siły dmuchania. Pod warunkiem że silnik z wiatrakiem nie jest tak zaprojektowany że już pracuje przy swoim momencie maksymalnym.
    Oczywiście rozwiązania Dar.El czyli uproszczony falownik też jest dobre (pod warunkiem dodatkowej regulacji U/F bo może okazać sie że spalimy silnik). Koncepcja sgh wydaje sie najbardziej uniwersalna, naprostrza i ma największe szanse powodzenia (jeżeli ją dobrze zrozumiałem że chodzi o włączanie całych półokresów napięcia)
  • Poziom 41  
    Witam
    Jak już wcześniej napisałem, można zmieniać szerokość impulsów i mamy regulację U/F. Miałem ustawione 7ms i nic się nie działo z wentylatorami w pełnym zakresie częstotliwości.
    Regulacja fazowa zdała by egzamin, gdyby było dorobione sprzężenie zwrotne a tak obroty będą zmieniać się od byle czego.
  • Poziom 28  
    Dar.El napisał:
    Witam
    Jak już wcześniej napisałem, można zmieniać szerokość impulsów i mamy regulację U/F. Miałem ustawione 7ms i nic się nie działo z wentylatorami w pełnym zakresie częstotliwości.

    To już tylko pozostało dorobić modulacje PWM'a sinusem i mamy "pełen" falownik :-).
    Dar.El napisał:

    Regulacja fazowa zdała by egzamin, gdyby było dorobione sprzężenie zwrotne a tak obroty będą zmieniać się od byle czego.

    Od byle czego? Szybkie zmiany prędkości obrotowej uśredni masa wirnika. Faktem jest że cha-ka momentu silnka się trochę pochyla ale za to wiatrak jest dość stabilnym obciążeniem.
  • Poziom 15  
    Troche odswieze temat. W zasadzie wszyscy twierdza ze obroty najlepiej zmienic falownikiem i w sumie sie z tym zgadzam (studiuje mechane i z grubsza wiem jak to jest w silnikach trojfazowych). Pomyslalem wiec ze moze poszukam jakiegos regulatora na allegro i co mnie zaciekawilo, wszystkie dzialaja na zasadzie regulaci napiecia http://www.allegro.pl/search.php?string=regul...ory=46099&buy=0&new=0&pay=0&country=1&order=p to jak w koncu z tym jest, regulacja napieciem tez cos daje?? czy wszystkie te regulatory to sciema?? w co raczej watpie, bo nie wydaje mi sie zeby dospel sprzedawal niedzialajace regulatory.
  • Specjalista techniki cyfrowej
    lll napisał:
    to jak w koncu z tym jest, regulacja napieciem tez cos daje?? czy wszystkie te regulatory to sciema?? w co raczej watpie, bo nie wydaje mi sie zeby dospel sprzedawal niedzialajace regulatory.


    Skoro wentylator przy nominalnym napięciu ma nominalne obroty, natomiast przy braku napięcia ma obroty równe zeru, to muszą też istnieć jakieś stany pośrednie (o ile oczywiście nie ma tam żadnej elektroniki mierzącej napięcie zasilania).
    Nie znam się za bardzo na silnikach elektrycznych, ale z tego co mi się wydaje to jest to silnik asynchroniczny, więc przy stałej częstotliwości zmniejszanie napięcia będzie powodowało po pierwsze spadek momentu obrotowego spowodowany spadkiem prądu płynącego przez uzwojenie, a po drugie spadek momentu spowodowany wzrostem poślizgu.
    Ale teraz, patrząc z drugiej strony, mieszanie / przemieszczanie płynów newtonowskich (powietrze, woda itp.) wymaga siły proporcjonalnej do kwadratu prędkości. Więc skoro moment (a zatem i siła) jest proporcjonalny do kwadratu napięcia (takie założenie mocno upraszczające), podobnie jak prędkość płynu jest proporcjonalna do kwadratu siły, to wychodzi na to, że prędkość przemieszczanego powietrza będzie proporcjonalna do napięcia zasilającego wentylator.
    Tylko że w warunkach amatorskich uzyskanie regulacji napięcia przemiennego przy zachowaniu jego sinusoidalnego kształtu nie jest takie proste, no chyba że rezystorami (straty), albo autotransformatorem (wymiary).
  • Poziom 28  
    lll napisał:
    Pomyslalem wiec ze moze poszukam jakiegos regulatora na allegro i co mnie zaciekawilo, wszystkie dzialaja na zasadzie regulaci napiecia http://www.allegro.pl/search.php?string=regul...ory=46099&buy=0&new=0&pay=0&country=1&order=p to jak w koncu z tym jest, regulacja napieciem tez cos daje?? czy wszystkie te regulatory to sciema?? w co raczej watpie, bo nie wydaje mi sie zeby dospel sprzedawal niedzialajace regulatory.

    Bo może to nie są takie "klasyczne" silniki asynchroniczne. Tylko naprzykład przystosowane do pracy w zakresie obrotów od zera do obrotów momentu maksymalnego czyli tam gdzie normalne silniki pracują tylko chwilkę podczas rozruchu.
    Lub mają moment maksymalny przesunięty bliżej zerowych obrotów niż obrotów biegu jałowego. Jak zapewnie wiesz robi się to zwiększając rezystancję wirnika.
  • Poziom 22  
    Ja zamiast takiego wentylatora zastosowałem komputerowy o srednicy 120 mm w łazience - przykryty kratką wentylacyjną. Sterowanie banalne - PWM, cichy, wydajny, niskie napięcie.
  • Poziom 20  
    Do regulacji obrotów silnika asynchronicznego napędzającego wentylator
    można wykorzystać regulację wartości napięcia - bo obciążenie maleje wraz z zmniejszaniem napięcia.
    Zresztą w fabrycznych rozwiązaniach można zobaczyć regulację na odczepach autotransformatora - zmiana "biegów" nagrzewnicy.
    Polecałbym regulację grupową - fazowa też może być, ale
    może być więcej problemów - triak musi mieć wysokie dopuszczalne
    du/dt ( np. BTA 10/600 ) - no i będzie "brzęczeć" - a przy grupowej
    prawie nic nie słychać.