Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

"wozek" inw na szybkiego

yolmen 17 Jul 2007 22:58 1523 8
Computer Controls
  • #1
    yolmen
    Level 10  
    witam wszystkich

    potrzebuje zlozyc w krotkim czasie cos w rodzaju wozka elektrycznego do poruszania sie po mieszkaniu nie przystosowanego do normalnych wozkow inwalidzkich.Chodzi oto zeby mozna bylo wjezdzac do lazienki itp. Poszukalem troche na necie ale na ten temat akurat nic nie znalazlem. a wiec tak. Jako baze na poczatek wykorzystam przerobione typowe "komputerowe" krzeslo , przerobione kolka itp. Nie wiem jaki silniczek wykorzystac do napedzania jednego kola. Znalazlem rozne pomysly na forum typu siliniczki od wycieraczek itp, ale to bedzie za slabe zeby przewiesc 65kg czlowieka. Moze silniczek od wiertarki (najlepiej akumulatorowej) choc to tez moze byc slabe ... , oczywiscie nie ma to zasuwac tylko przewiesc po mieszkaniu ... dziekuje bardzo za wszelkie doradztwo ...
  • Computer Controls
  • #2
    Błażej
    VIP Meritorious for electroda.pl
    Na szybko się nie da! Gdyby to było takie proste, to wózek nie kosztowałby tyle! Możesz zastosować rozwiązanie z wózków akumulatorowych, czyli dwa silniki i skręt realizowany poprzez zatrzymanie (spowolnienie) jednego z nich. Inną metodą może być koło napędzające pojazd sterowane z jakiejś kierownicy i ciągnące cały pojazd lub koło z przodu skrętne i dwa koła z tyłu napędzające, tylko wtedy potrzebny byłby jakiś mechanizm różnicowy, ewentualnie wolne kolo na jednym z nich. Pozostaje ci jeszcze kwestia zasilanie tego pojazdu i jego rozmiaru.
    W najprostszym rozwiązaniu z dwoma silnikami można zastosować sterowanie "czołgowe", czyli dwa wyłączniki załączające silniki do jazdy w przód i tył. I za ich pomocą realizować skręcanie.
  • Computer Controls
  • #3
    yolmen
    Level 10  
    Dzieki za odpowiedz, mam nieco inna koncepcje samej konstrukcji , oparta na jednym napedowym kole umieszczony z tylu sterowany na zasadzie jak ster w lodzi , czyli tylne koleczko napedza i i skreca calym wozeczkiem (krzeslem) a pytanie dotyczylo wlasnie jaki dokladnie silniczek by sie do tego nadawal zeby to jechalo. Jesli by np nadawal sie silnik z jakiegos narzedzia akumulatorowego to taki by byl najlepszy mniej kombinowania , ale jesli by bylo trzeba to mozna wtedy akumulator samochodowy

    hmmm moze by tak silnik od ele hulajnogi ?
  • #4
    przemotronik
    Level 13  
    Quote:
    hmmm moze by tak silnik od ele hulajnogi ?

    Właśnie chciałem to napisać:D
    Takie silniki są zasilane napięciem 24V, więc wystarczą do zasilania dwa akku żelowe (myślę, że można by je połączyć szeregowo). No i moment napędowy jest odpowiedni, z tym, że trzeba jeszcze doliczyć masę wózka-może redukcja, np. na przekładni paoswej:?:
  • #5
    yolmen
    Level 10  
    sam wozek w granicach 5-8 kg , bedzie 3 kolowa platforma ... a jeszcze pytanie czy tym silnikiem bedzie mozna jechac do tylu (zmiana biegonow ?) ?
  • #6
    buksal
    Level 12  
    Jak dasz przełącznik którym zmienisz polaryzacje akumulatora ("+" zamienisz z minusem i odwrotnie) to będzie możliwe jechanie do tyłu. To takie najprostsze rozwiązanie.
  • #8
    przemotronik
    Level 13  
    Można zastosować mechanizm podobny, jak napisałeś Ty i wcześniej Błażej. Skręcanie-według Twojego uznania. Jednak pojawi się wtedy dodatkowy problem, wspomniany przez Błażeja, z mechanizmem różnicowym. Ja natomiast proponowałbym napęd dwoma silnikami-pozwól, że opiszę moją ideę sterowania takiego wózka.
    Każde z kół-lewe i prawe-miałoby własny silnik, np. z wspomnianej wcześniej hulajnogi elektrycznej. Włączenie obu w danym kierunku-przód i tył, kierunki przeciwne-obrót w daną stronę. Taki układ mechaniczny pozwala na skręcanie dokładnie w miejscu, czyli pełny obrót o dowolny kąt, bez dodatkowego przesunięcia składowego co jest ważne w mniejszych pomieszczeniach. Do sterowania silnikami najlepiej byłoby wykorzystać prosty i niezawodny układ elektroniczny. Ja proponowałbym tak: jako stopień mocy dwa mostki H (koniecznie z diodami zabezpieczjącymi :!: ) i ew. jakiegoś do nich drivera. Natomiast jako regulator obrotów zastosowałbym prosty układ z generatorem o zmiennym wsp. wypełnienia do generowania PWM-u-sterowanie prędkością obrotową silnika. Zmiana szerokości impulsu (czyli w efekcie-prędkości) byłaby dokonywana przez użytkownika za pomocą manipulatora. W roli tego elementu radziłbym zastosować np. 8 przycisków-dwa do obrotu jednego koła z dwiema różnymi prędkościami w diwe różne strony, dwa tak samo do drugiego. Sterowanie w takiej wersji odbywałoby się na zasadzie... gąsienic czołgu. Lepszym rozwiązaniem byłoby zastosowanie joysticka, tak, jak ma to miejsce w fabrycznych wózkach. Jednak tutaj należałoby sensownie przemyśleć układ elektroniczny. Najprostszy w konstrukcji byłby układ mikroprocesorowy. Do wyboru mamy tutaj joysticki cyfrowe lub analogowe, może być zwykły komputerowy, jak do gier, lub mały, dostępny w polskich sklepach element do montażu wprost w PCB, który działa na zasadzie nieco podobnej, jak w telefonach komórkowych. To jednak jest nieco gorsze, bo jest mniej wygodne przy np. śliskich rękach. Samodzielna konstrukcja tego typu manipulatora odpada, ze względu na pracochłonność oraz ewentualną awaryjność.
    Choć obszernie opisana przeze mnie elektronika może wydawać się bajerem, to jednak jest to konieczne-PWM dlatego, że silniki skuterów/hulajnóg są dość szybkie, a manipulator-dlatego, że na dłuższą metę ważna będzie wygoda użytkowania i różne szybkości jazdy. To ostatnie głównie-tak myślę-dla osób dorosłych.

    Bez względu na wybraną konstrukcję zalecałbym osobny główny wyłącznik rozwierny zasilania-dla bezpieczeństwa.
    Powyższe opisy dotyczą możliwości wykonania elektroniki ale nie są gotowymi poradami na ten temat.
    W razie ewentulanych wątpliwości i uwag co do mojego posta proszę pisać, na pewno postaram się sprostować i-jeśli trzeba-pomóc.
    Należy natomiast pamiętać, że budowa i projektowanie układów tego typu to potężna odpowiedzialność-mechanika, systemy przeciwzwarciowe, przeciwzapłonowe, zabezpieczenie akku i inne, więc najbezpieczniejsze są konstrukcje fabryczne-nie mogę podać w zupełności pewnych rozwiązań, które zapewniłyby całkowite, 150% bezpieczeństwo. Poza tym zabezpieczania muszą być! automatyczne-ewentualna ewakuacja o własnych nogach nie jest przecież możliwa. Zastosowanie troszkę zmienionego krzesła komputerowego bez dodatkowej ramy da ryzyko niestabilności-każdy wie, jak "stabilne" jest takie krzesło na cienkiej rurce-podstawie. W ogóle takie krzesło nie nadaje się za bardzo do takich celów. Koniecznie trzeba również przemyśleć sprawę drivera (mostka). Zaś silnik radziłbym zastosować fabryczny, z odpowiednimi zabepieczeniami i o wykonaniu według na najostrzejsze wymogi bezpieczeństwa użytkownika i trwałości.
    Tak więc odsyłam do specjalistycznej firmy, która zajmuje się sprzętem rehabilitacyjnym-Dział Techniczny:
    :arrow: http://www.rehapola.pl/
    :arrow: http://www.rehapola.pl/wozki%20elektryczne/default.htm
    Pozdrawiam serdecznie
    Przemotronik
  • #9
    yolmen
    Level 10  
    niezłe pomysly
    koncepcja konstrukcyjna wozka sie zmienila , wykonam "niskopodlogowa" platforme w ksztalcie podobnym do trojkata odpowiednio wyciete ksztalty by mozna bylo podjechac np bokiem pod muszle. 3 kola 2 z przodu na sztywno i 1 napedowo skretne stylu. to ma byc proste do wykonanie i na poczatek musi cos w tym stylu starczyc. Z biegiem czasu mozna udoskonalic. siedzisko chyba na razie z komputerowego , oczyscie dospawane wsporniki dla stabilizacji, choc moze wykorzystam rure o wiekszej srednicy zeby bylo szerokie i stabilniejsze. zobaczymy...