Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Arrow Multisolution Day
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Free energy- działające urządzenie

ak-dk 19 Kwi 2008 09:00 182217 614
  • #181 19 Kwi 2008 09:00
    forestx
    VIP Zasłużony dla elektroda

    abc-xyz napisał:
    Ciekawe co to za instytucja wydaje patenty na urządzenia, które nie działają?
    - Urząd Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej: http://www.uprp.pl/polski - teoretycznie można "patentować" wszystko - np: (pisałem już wielokrotnie): dębowe elektrody do spawania drewna. Raczej nie zadziała, ale produkować (do sprzedaży) może tylko właściciel patentu.
    Polecam przejrzeć (na tej stronie) "patentowane" wynalazki i samemu ocenić czy zadziałają czy nie.

  • Arrow Multisolution Day
  • #182 19 Kwi 2008 09:50
    _jta_
    Specjalista elektronik

    A ja jeszcze proponuję odróżniać, co jest opatentowane, a co tylko zgłoszone do opatentowania,
    bo już widziałem wiele nonsensownych "wynalazków", które są zgłoszone, ale decyzji w sprawie
    przyznania patentu jeszcze nie mają - a tu na forum co raz ktoś pisze, że to opatentowane.

  • #183 19 Kwi 2008 17:15
    abc-xyz
    Poziom 11  

    No to wszystko jasne - zgłoszone nie znaczy opatentowane, a posiadające swój numer patentowy zatwierdzony przez urząd przeszło wszelkie wymagane procedury i testy, więc... musiało działać.
    Czyli na prezentowanych publicznie schematach niestety, ale nie znajdziemy elementów mających podstawowy wpływ na pracę tych urządzeń, a być może nawet celowo zmienia się ich układ w wiadomym celu.

  • #184 19 Kwi 2008 18:00
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Skąd masz takie informacje, że to, co zgłoszone ma przechodzić jakiekolwiek testy? To nie jest prawda -
    zapewniam ciebie, że UP publikuje jako zgłoszone również takie "wynalazki", których nikt nie sprawdził.

    Czy każdemu nowemu na naszym forum trzeba tłumaczyć, że Urząd Patentowy nie testuje wynalazków?
    Skoro klient płaci za zgłoszenie, to czemu UP ma się przejmować, że "wynalazek" nie działa?

    A jak chcesz pełny opis wynalazku (bo to w biuletynie to jest skrócone, żeby była informacja, że jest),
    to możesz zamówić kopię zgłoszenia patentowego - to zwykle kosztuje kilka zł, zależy od ilości stron.

    Myślę, że jak zapytasz, to udzielą ci informacji o wszelkiej dokumentacji - w tym wynikach testów.
    Oczywiście, jeśli będziesz chciał coś z tej dokumentacji otrzymać, to musisz zapłacić za kopiowanie
    - w połowie 2006 roku kosztowało 40gr+VAT(22%) za stronę, myślę że obecnie podobnie.

    WIem o tym wszystkim, bo ktoś się do mnie zgłosił z prośbą o pomoc w testowaniu, czy "wynalazek"
    ma szansę działać, podał mi numer zgłoszenia, i wydostałem kopię pełnej dokumentacji z UP.

  • #185 19 Kwi 2008 19:17
    abc-xyz
    Poziom 11  

    Nie są to tylko jakieś informacje, lecz nakazuje mi tak myśleć zdrowy rozsądek, chyba że... Państwowy Urząd Patentowy przyrównamy do rubryki ogłoszeń w jakiejś gazecie.
    Jednak jest on jak by nie było państwowym urzędem, nie z jakimś tam byle orzełkiem w sygnaturze.
    Być może zgłosić można wszystko, lecz opatentowane powinno zostać tylko działające urządzenie, a urządzenia Tesli nie zostały tylko zgłoszone.

  • Arrow Multisolution Day
  • #186 19 Kwi 2008 20:43
    brofran
    Poziom 37  

    abc-xyz napisał:
    opatentowane powinno zostać tylko działające urządzenie, a urządzenia Tesli nie zostały tylko zgłoszone.

    Sądze że ten wynalazek Tesli został opatentowany i działa - ale cóż z tego wynika ??! Podobnie jak tysiące innych patentów nadaje się tylko do..... schowania do szuflady. A to dlatego że jego praktyczne zastosowanie przynosi znikome korzyści. Jedynie "wyłapanie" i przetworzenie dużych " porcji " wolnej energii opłaca się wykorzystywać. Na Ziemskie warunki jest to energia geotermalna,wody,słońca i wiatru.

  • #187 19 Kwi 2008 21:12
    abc-xyz
    Poziom 11  

    Nie wiadomo czy nie sprawdzano go montując w samochodzie, a jeśli tak, to było by ono wątpliwą jego ozdobą, gdyby tylko do tego miało służyć - jak sugerujesz.

  • #188 19 Kwi 2008 21:30
    _jta_
    Specjalista elektronik

    :arrow: abc-xyz - Urząd Patentowy jest od zajmowania się ochroną praw do wynalazków - więc
    prowadzą dokumentację z tego, kto kiedy zgłosił jaki wynalazek, i w razie potrzeby przedstawią
    to, jeśli by ktoś naruszył prawa wynalazcy. To, co publikują w biuletynie, to ogłoszenia, że ktoś
    zgłosił wynalazek do opatentowania - przypuszczam, że po to, żeby inni mogli zgłaszać, że to
    już było publikowane wcześniej, albo że to już ktoś inny opatentował... jeśli nie ma tego typu
    zastrzeżeń, to przyznają patent. Nie wiem, czy sprawdzają przedtem, że urządzenie działa,
    raczej nie mają tego typu możliwości - UP to jest raczej biblioteka, niż instytut badawczy,
    i zajmują się prawami wynalazców, a nie tym, czy ich wynalazki działają, czy nie. Na pewno
    wymagają odpowiedniego sformułowania opisu - tak, by ich prawnik zrozumiał o co chodzi.

    Informację o przyznaniu (lub odmowie przyznania) patentów też publikują - nie znalazłem
    dotąd takiej informacji dotyczącej zgłoszenia patentowego na jakieś urządzenie "free energy".
    Poszukaj dobrze na forum, to znajdziesz bardziej szczegółowe informacje na ten temat.

  • #189 21 Kwi 2008 00:53
    abc-xyz
    Poziom 11  

    Prezentacja i dowodzenie działania powinno być w gestii wynalazców, urzędnikom pozostawało by jedynie sprawdzenie czy działanie owo nie wynika z nie odkrytej jeszcze przez naukę zasady(?) - wówczas nie powinno być traktowane jako wynalazek tylko odkrycie naukowe i opatentowaniu nie podlega (wówczas mogą się dziać z nim "cuda")_- lub... zwykłego oszustwa, np. inna nazwa na opatentowane już wcześniej urządzenie.

    Wracając do Tesli i jego -opatentowanego przecież- wynalazku nie poprzestajemy na samym patencie ale głównie na relacjach jego uczniów, więc musiało to urządzenie działać, co jednak nie wynika bezpośrednio ze schematów uzyskanych z biura patentowego.
    Połączenie lamp (szeregowe czy też równoległe) takie jak na schemacie nie gwarantuje działania urządzenia, o ile mi wiadomo nie wyprodukowano jeszcze lamp pracujących we wzmacniaczach sterowanych napięciem dodatnim (może w tym przypadku chodzi o generator i stąd te MHz ?) jak też i sam silnik - DC nie musiał by mieć takich gabarytów jak indukcyjny, a były one nie małe, bo miał on podobno wymiary 1 / 0,8m przy podanej mocy.
    Dlatego też są podstawy aby wątpić w rzetelność przekazu tego schematu jak i jemu podobnych urządzeń.

    Nie mówiąc już o nas, ale nawet z samego Tesli "ktoś" próbuje zrobić głupa i... tyle.

  • #190 21 Kwi 2008 16:18
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Jak myslisz, ilu ludzi, i o jakiej wiedzy trzeba by było zatrudnić w UP, żeby sprawdzać, czy i jak działają wynalazki?

    Co do tego urządzenia Tesli, które ponoć miało napędzać samochód, to na forum widziałem wyjaśnienie - poszukaj.

  • #191 22 Kwi 2008 09:15
    serwal
    Poziom 20  

    abc-xyz
    Przeglądnij biuletyn za rok 2007 lub 2006 w poniższym.
    http://www.uprp.pl/wydawnictwa/
    Policz ile patentów udzielono w roku i zastanów sie jak powinny wyglądać ile trwać i ile kosztować testy niektórych patentów ilu urzędników potrzeba do tych testów, ilu specjalistów i kto ma weryfikować te testy.

  • #192 22 Kwi 2008 09:46
    brofran
    Poziom 37  

    Zadaniem urzędu patentowego jest sprawdzenie czy zgłoszony pomysł : 1- nie jest plagiatem 2- spełnia kryteria patentu 3-osoba zglaszajaca prawidlowo wypelnila formularz 4- opłacono 'wpisowe" . Czy patent działa czy nie to ich nie obchodzi. Tą sprawą martwi się ten kto chciałby patent zastosować. Kontaktuje się z wynalazcą , ustalają warunki wykorzystania patentu i podejmuje decyzje ( albo utopi kasę , albo jest milionerem ).:D
    Zazwyczaj jest tak ze sam wynalazca szuka sponsora - czytaj naiwniaka.

  • #193 23 Kwi 2008 05:29
    abc-xyz
    Poziom 11  

    Dajmy spokój urzędom patentowym, bo z powyższych postów wynika że opatentować można wszystko, czyli nastawione są one głównie na... wpisowe.

    Należało by się teraz zastanowić, czy w ogóle ktoś taki jak Tesla rzeczywiście istniał, bo jak widać "komuś" bardzo zależy na jego zniesławieniu, a może bardziej na wyperswadowaniu ludzkości budowy jakichkolwiek... tytułowych urządzeń ?

  • #194 23 Kwi 2008 08:54
    serwal
    Poziom 20  

    ABC
    Twa naiwna wiara w to że otrzymanie patentu jest równoznaczne z potwierdzeniem funkcjonalności, działania i zapotrzebowania społecznego na wynalazek jest typowa dla młodych ludzi wychowanych na "nie do wiary" czy "Archiwum X".
    Tu nikt nie kwestionuje osiągnięć Tesli.
    Jeśli twierdzisz że jakiś patent jest przełomowy to poproś o szczegółowy opis i zbuduj urządzenie według niego. To bezie DOWODEM że masz race. Reszta to przelewanie z pustego w próżne.

    Miałem do czynienia z patentami i wiem że dostępność opisów jest praktycznie 99,99%

  • #195 23 Kwi 2008 09:46
    _jta_
    Specjalista elektronik

    UP rzeczywiście jest nastawiony na wpisowe - to jest coś w rodzaju biblioteki, która
    poza gromadzeniem dokumentów zajmuje się rozstrzyganiem sporów o pierwszeństwo.
    Jak nie wierzysz, to poczytaj informacje na stronie UP, odwiedź ich, kup jakiś opis...

    Tesla jak najbardziej istniał, zarobił ponad milion dolarów na swoich wynalazkach,
    (a w tamtych czasach to było dużo więcej, niż dziś), a umierając pozostawił długi.
    Pod koniec życia poszukiwał sposobu na uzyskiwanie darmowej energii.

  • #196 23 Kwi 2008 20:08
    abc-xyz
    Poziom 11  

    Przełomowości patentów nie należy spodziewać się jednak po urzędach, które jako państwowe w większym stopniu "regulują" postęp niż mu sprzyjają i chociażby z tego to powodu nieopłacalne jest wymyślanie czegokolwiek, bo może się okazać że już wcześniej została opatentowana sama idea tego urządzenia i prawa do niego posiada "ideowiec" a nie realny konstruktor.

    Nie ma powodów bym nie wierzył, po prostu myślałem o tych urzędach jedynie nieco inaczej - moim zdaniem bardziej racjonalnie, jednak biorąc powyższe pod uwagę to jedyną przeszkodą na drodze opatentowania wszystkiego po wsze czasy stoi te nieszczęsne... wpisowe.

    Skoro faktem jest że Tesla zarabiał na swoich wynalazkach, to znaczy że urządzenia zgłaszane przez niego działały, w takim razie schematy z urzędów muszą być w jakiś sposób "modyfikowane" bo nawet nie konstrując tych urządzeń widać, że wykonane ściśle w/g przedstawianych schematów nie mają prawa działać.

  • #197 23 Kwi 2008 21:19
    forestx
    VIP Zasłużony dla elektroda

    To się nazywa "odwracanie kota ogonem":

    abc-xyz napisał:
    Skoro faktem jest że Tesla zarabiał na swoich wynalazkach, to znaczy że urządzenia zgłaszane przez niego działały
    - to, że na nich zarabiał, nie oznacza, że musiały działać, a już na pewno nie oznacza, że działały wszystkie jego patenty.

  • #198 24 Kwi 2008 00:20
    abc-xyz
    Poziom 11  

    Nie dostrzegłem w swoich wypowiedziach "odwracania...", dlatego był bym wdzięczny na bardziej konkretne ich wskazanie.
    Sugerujesz że Tesla miał fana miliardera wykupującego "na pniu" wszystkie, nawet nie działające wynalazki swojego idola i tylko te właśnie są upubliczniane - bo inaczej nie idzie tego zrozumieć.

    Skoro jednak nie wszystkie wynalazki działały, to dlaczego tylko te niedziałające pojawiają się w necie ?
    Czy nadal uważasz że nikt nie obawia się publikowania tych działających, bo... i tak nie będą one w stanie zmienić naszej rzeczywistości ?

  • #199 24 Kwi 2008 01:03
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Najważniejszy działający wynalazek Tesli to prąd zmienny, którym zasilamy komputery. ;)

  • #200 24 Kwi 2008 10:41
    forestx
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Abc - sugeruje abyś:
    1. Poszukał biografii pana Tesli - ale takiej na 15 minut czytania (73 sekundy w googlu).
    2. Poszukał listy patentów pana Tesli (14 sekund w googlu).
    3. Porównał jedno z drugim - aczkolwiek biografia wystarczy w zupełności.

    Zostawcie pana Teslę w spokoju - był wielkim człowiekiem (wizjonerem, można by powiedzieć), ale niestety poszedł w pewnym momencie złym torem. Wielu takich było.

  • #201 24 Kwi 2008 13:30
    Z111
    Poziom 17  

    Dobry wynalazek to ten, który przynosi wysoki i stały zysk całemu społeczeństwu.
    A teraz tak się składa, że społeczną kasę reprezentują urzędy skarbowe.

    Zatem, im więcej maszyna żre standardowego paliwa tym lepsza, bo np. taka ropa jest baaaaardzo droga, a w tym przypadku zysk obliczamy tak:
    zysk = koszt * procenty_podatku/100, widać wyraźnie że zysk jest tu wprost proporcjonalny do kosztów.

    Maszyny, które nie używają energii są bezużyteczne społecznie - brak zysku.

    Natomiast te które robią energię, to już kompletne nieporozumienie - przecież otrzymujemy tu zysk ujemny!
    Takie pasożytnicze wynalazki nie mogą być rozpowszechniane - rzecz oczywista, która wynika bezpośrednio z praw ekonomii społecznej. :smoke:

  • #202 24 Kwi 2008 21:11
    abc-xyz
    Poziom 11  

    Cytat:
    Najważniejszy działający wynalazek Tesli to prąd zmienny, którym zasilamy komputery.

    Moim zdaniem posiadasz niezbyt typowe kryterium ważności, ale jednocześnie jest ono bardzo typowe dla "społeczno-politycznej" poprawności.
    Jesteś pewien że jego urządzenie napędzające samochód i czerpiące darmową energię z kosmosu było aż tak niegodne uwagi, że nie warto się nim zajmować ?
    A może to nie ono napędzało te auto - czyli jakiś blef ?
    Dziwne jest to stanowisko, bo zakłada ono posiadanie wiedzy większej od uczniów a nawet samego Tesli czy też świadków tego doświadczenia. To ci dopiero wiedza, tylko pozazdrościć.
    Cytat:

    Abc - sugeruje abyś:
    1. Poszukał biografii pana Tesli - ale takiej na 15 minut czytania (73 sekundy w googlu).
    2. Poszukał listy patentów pana Tesli (14 sekund w googlu).
    3. Porównał jedno z drugim - aczkolwiek biografia wystarczy w zupełności.

    A w jakim celu ? Czy nie po to żeby przekonać się, że Tesla był właściwie takim szarym człowieczkiem jak każdy z nas, czy też po to, żeby przekonać się że nawet "google" nie wele mogą lub wiedzą ?

    Cytat:
    Zostawcie pana Teslę w spokoju - był wielkim człowiekiem (wizjonerem, można by powiedzieć), ale niestety poszedł w pewnym momencie złym torem. Wielu takich było.

    Czy mógł byś wskazać chociaż kilku ?
    I... wyperswadować Z1111 niepoprawność "społeczną", żeby nie powiedzieć... kartelową.

  • #203 25 Kwi 2008 15:18
    Z111
    Poziom 17  

    Nie słyszałeś o tym jak Faraday prezentował swoją indukcję elektromagnetyczną jakiemuś ministrowi?

    Minister nie był tym specjalnie zachwycony i zapytał: co właściwie z tego ma wynikać?
    Faradaj odpowiedział: cóż nic specjalnego, ale gwarantuję, że z takich urządzeń będzie pan ściągał ogromne podatki.

    A to co Tesla chciał robić nie da się opodatkować - nie przewidział wejścia na kabel z elektrowni, ani baku na benzynę, więc kompletna klapa.

  • #204 25 Kwi 2008 23:20
    abc-xyz
    Poziom 11  

    Nie mówiłem że nie masz racji Z111 a wręcz przeciwnie, tylko takie argumenty jak możliwość opodatkowania czy podporządkowania przemawiają za tym, czy dane urządzenie nadaje się, czy też nie do rozpowszechniania.
    Urządzenia Tesli szczyciły się "nieco odmiennymi" walorami i z tego też powodu budowane przez nas urządzenia w/g "modyfikowanych" schematów nie będą działały tylko dlatego, że... w oryginale działały zbyt dobrze.

    Tak więc o nie trafionych a mimo to "opatentowanych" urządzeniach Tesli należy zapomnieć - był zbyt doby na to, żeby byle czym zaśmiecać urzędy patentowe.

  • #205 25 Kwi 2008 23:34
    Z111
    Poziom 17  

    Oryginalne pomysły Tesli leżą w sejfie archiwum rządowego USA - kilkaset sztuk...

  • #206 28 Kwi 2008 00:09
    abc-xyz
    Poziom 11  

    Skoro wyjaśniona została już sprawa urzędów i patentów, czas zająć się schematami - dla potrzeb ludności zubożonymi - w celu nadania im cech, które niewątpliwie posiadały przed tymi szczególnymi... "modyfikacjami".

    Biorąc pod uwagę fakt, że już dość długo przed II Wojną światową produkowano lampy pracujące przy niskich napięciach (ok 4,5V), to lampowy układ zasilany przez samochodowy akumulator i jednocześnie go ładujący miałby realne szanse powodzenia.
    Być może istniała by możliwość zastąpienia lamp układem z tranzystorami, jednak nie znając zasady działania (prawdopodobnie Teslę sama zasada działania urządzeń nie wiele obchodziła, zostawiał to teoretykom-ważny był efekt) tego układu trudno się wypowiadać, bo prąd elektronowy nie jest tym samym, co jego dziurowy odpowiednik.

    Biorąc pod uwagę fakt, że akumulator jednocześnie zasilał i był zasilany-ładowany należało by raczej brać pod uwagę równoległą pracę lamp i to nie byle jaką pracę, skoro miał być zasilany silnik o podanej mocy, z tego względu jednak wydaje mi się akumulator służył tylko do zasiania lamp, więc... mógł nie zostać na schemacie uwzględniony.

    Z drugiej strony układ szeregowy może świadczyć o tym, że on sam nie służył do napędu silnika, a tylko go umożliwiał(?), jednak nie mógł to być zwykły silnik i nie zupełnie był on zasilany prądem płynącym przez te lampy.
    Więc jednak silnik ten był czymś podobnym do induktorka z piramidki, czyli bez telekinetyki się raczej nie obeszło.

  • #207 28 Kwi 2008 16:53
    Z111
    Poziom 17  

    Jaki tam prąd elektronowy - takie coś w ogóle nie istnieje.
    Tesla o tym dobrze wiedział, i dlatego miał - i ma do dziś potężną przewagę w tych sprawach.

    W elektrolitach jest ruch jonów i elektronów pomiędzy elektrodami, ale w samym drucie elektrony nie dryfują.

    Można sobie coś tam wyliczać:
    I = dq/dt, teraz określamy liczbę elektronów na m3, następnie dryf, itd.
    Ale to wszystko jest ślepym dążeniem do z góry znanego wyniku, a z praktyki wiadomo czym takie manipulacje zwykle się kończą.

  • #208 28 Kwi 2008 22:28
    serwal
    Poziom 20  

    Czy w opisie tego sposobu zailania auta Tesli pada słowo maszt? Czy żle pamiętam?

  • #209 29 Kwi 2008 01:46
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Z111 napisał:
    im więcej maszyna żre standardowego paliwa tym lepsza
    Jakoś do tej teorii nie pasują fakty: Tesla pracował u Edisona nad poprawą wydajności prądnic i silników, według
    polskiej Wikipedii miał poprawić ją 1.5 raza i proponować kolejne 1.5-krotne jej zwiększenie po przejściu na prąd
    zmienny, co oznaczałoby, że za czasów Tesli wydajność była poniżej 45% - dziś jest około 98%, a zaawansowane
    podręczniki opisują, jak policzyć prądnicę, by mieć największą wydajność - więc w rezultacie "żreć" mniej paliwa.

    Myślę, że na komentowanie dalszych wypowiedzi twoich i abc-xyz szkoda czasu i miejsca na dyskach Elektrody.

  • #210 29 Kwi 2008 02:08
    Z111
    Poziom 17  

    No i dlatego wyleciał z roboty - za działalność antyspołeczną.


    Sprawdź jeszcze ile spalały auta 100 lat temu i ile kosztowało paliwo. Tu są niezłe postępy... z punktu widzenia ekonomii społecznej.