Witam serdecznie
Dziś miałem dość długą rozmowę z kolegą DJ-jem i się zgadało o nagłośnieniu, on prowadzi dyskotekę na sali o powierzchni ok 20x34m do tego służą mu 4 kolunmy o mocy każda 250 wat... a głośność jest taka, że nie ma mowy o rozmawianiu, po dokładnym sprawdzeniu okazało, się, że te kolumny mają 96 db skuteczności a więc są głośne. I tu jest moje pytanie, po kiego tysiące watów mocy w autach i wielkie suby itp skoro jestem w 100% pewien, że dwie takie estradowe kolumny(niby tylko 250 wat) by każde auto rozniosły w drobne drzazgi...? Jaki jest sens tego wszystkiego ? kasa dla producentów sprzętu ? Bo argumenty typu, że w aucie jest głośniej mnie nie przekonują bo szum krzyczących 200-300 osób na dyskotece jest nieporównalnie większy...Więc ktoś tu ściemnia
Czytałem opis z zawodów dbdrag jakie to auto robiło ciśnienie z 10 metrów... ale na dyskotekach takie ciśnienie generują o rząd wielkości 'słabsze' kolumny...i też wszystko się trzęsie....Jak to jest ?
Dziś miałem dość długą rozmowę z kolegą DJ-jem i się zgadało o nagłośnieniu, on prowadzi dyskotekę na sali o powierzchni ok 20x34m do tego służą mu 4 kolunmy o mocy każda 250 wat... a głośność jest taka, że nie ma mowy o rozmawianiu, po dokładnym sprawdzeniu okazało, się, że te kolumny mają 96 db skuteczności a więc są głośne. I tu jest moje pytanie, po kiego tysiące watów mocy w autach i wielkie suby itp skoro jestem w 100% pewien, że dwie takie estradowe kolumny(niby tylko 250 wat) by każde auto rozniosły w drobne drzazgi...? Jaki jest sens tego wszystkiego ? kasa dla producentów sprzętu ? Bo argumenty typu, że w aucie jest głośniej mnie nie przekonują bo szum krzyczących 200-300 osób na dyskotece jest nieporównalnie większy...Więc ktoś tu ściemnia
