Jeszcze raz powtarzam-fotografująć przedmiot świecący własnym światłem wykorzystujemy jego własną luminancję. Oświetlenie fleszem zmniejszy jedynie kontrast obrazu. Efekt taki sam jak oświetlenie ekranu z bliska silną lampą. To, że mxs zrobił zdjęcie, na którym widać obraz, świadczy jedynie o bardzo słabej mocy flesza (jaki jest zawsze w aparatach cyfrowych) a jednocześnie wyraźnie widać jego słabą jakość i b. mały kontrast. Przy silnej lampie obrazu na ekranie prawie by nie było widać. Paweł pisze o problemie zupełnie innym (a trzeba było się uczyć fizyki, nie ma tu nic do rzeczy rozdzielczość matrycy aparatu ani tym bardziej rodzaj zastosowanej maski-a co przy ekranach cz.b. w których maski nie ma i nie bylo, a problem występuje) związanym z pojawianiem sie (zazwyczaj) ukośnego ciemnego pasa. Nie wystąpi on przy dłuższym czasie naświetlania, jaki przy zdjęciach ekranów należy stosować. Nie miejsce tu na długi wywód w jaki sposób jest tworzony obraz na ekranie telewizora (do znalezienia w każdej książce o zasadzie działania TV oraz w większości książek fotograficznych przy omawianiu takiego tematu. Najlepsze zdjęcia będą zawsze gdy telewizor będzie się znajdował w zaciemnionym pomieszczeniu, a nie oświetlonym, a tu jeszcze rada by fleszować. Jak się nie zna problemu, nie należy dawać rad. Jeśli ktoś, jak mówiłem, miałby silny flesz, rada ta była by nic nie warta. Poniżej zdjęcie zrobione przed chwilą z ekranu TV-reklama. Z ręki bez statywu (a taki należy zawsze stosować z powodu wydłużonego czasu naświetlania). Jak widać, bez flesza i kontrast jest nawet trochę za duży. Pozdr.
https://obrazki.elektroda.pl/48_1185296207.jpg
<img src="https://obrazki.elektroda.pl/48_1185296207.jpg">