Błażej - webasto (nazwa firmy
http://www.webasto.pl/company/pl/company_facts_figures.html ), dewasto (przekręcona celowo nazwa firmy) - obie te nazwy są niewłaściwe.

Naprawdę to chyba "piec olejowy" czy jakoś tak.
Tak jak "telma" - naprawdę chodzi o retarder, hamulec górski, zwalniacz.
Samemu nie proponuję "klecić", bo można sobie narobić kłopotów (pożar, zatrucie). Najtaniej chyba będzie wyszabrować ze starego autobusu (piec + sterownik, dostępne nawet na złomowiskach, ew. byłe warsztaty PKS). Osobiście zamontowałbym cały interes w bagażniku, lub jako podzespół wystawiany na zewnątrz (może nie ukradną, chyba że jedziemy na wschód

). Węże na szybkozłączkach, zbiornik ropy można zostawić w bagażniku.
Grzałki na 12V lub 24V - żaden kłopot, ale rano można nie odpalić auta. Nie ważne z czego będą, fabryczne czy DIY, chromonikielina czy kanthal - muszą mieć jakąś moc. :-/