logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Akumulator żelowy - problem!

yellow_p 03 Lis 2003 18:46 8337 10
REKLAMA
  • #1 385426
    yellow_p
    Poziom 11  
    Mom pytanie dotyczące akumulatora żelowego 12V 7,2 Ah. A mianowicie kiedyś działał bez problemu w centralce alarmowej. Następnie został odłączony i siedział sobie rozładowany dość długo - chyba 6 lat - no a teraz jest mi potrzebny na chwilę. Jest jakaś szansa, żeby go jeszcze uratować. Próbowałem ładować ale strasznie marnie to idzie. Myślę, że chyba nic z tego nie będzie. Trzeba kupić nowy?
  • REKLAMA
  • #2 385432
    bobeer
    Poziom 28  
    6 lat to dla akumulatora dosc duzo
    normalna exploatacja to jakies 10lat
    ale w stanie rozladowanym
    pare lat i juz procesy destrukcyjne
    sa nieodwracalne
    kup lepiej nowy - bedziesz mial 100% pewnosci ze jest ok
    a przeciez nie sa juz w tej chwili takie drogie
  • #3 385451
    yellow_p
    Poziom 11  
    Wielkie dzięki.

    Spodziewałem się takiej odpowiedzi.

    Pozdrawiam serdecznie
  • REKLAMA
  • #4 390351
    Maslarz
    Poziom 14  
    Ja zregenerowałem na krótko poprzez dolanie wody destylowanej do poszczególnych cel i naładowanie. Działał ok 1 m-ca
  • REKLAMA
  • #6 391598
    radiosimon
    Poziom 28  
    Jak to jest żelowy to ciekawe którędy nalałbyś tej wody? Przecież tam jest tylko mały odpowietrznik. (m.in dlatego żelowe mogą pracować w każdej pozycji bo żel sie nie wyleje)
  • #7 391751
    yaurent
    Poziom 23  
    Miałem kiedyś identyczną sytuację ...
    Akumulator żelowy z centralki i długi czas postoju...
    Po dokładnym sprawdzeniu okazało się ,że z fabrycznej pojemności 7Ah ,zostało mu zaledwie 2Ah i duże spadki napięć pod obciążeniem.
    Aby doprowadzić go do porządku musiałem kilkakrotnie przeprowadzić proces głębokiego rozładowywania i ponownego ładowania. Ponieważ miałem ładowarkę (samoróba) z regulacją prądu ładowania -dawałem mu ok 500mA i zostawiałem na kilkanaście godzin. Po naładowaniu podpinałem opornik 10ohm/20W i kontrolowane rozładowywanie ,aż napięcie na akumulatorze spadło do ok 10,5V.
    Po ok 6 powtórzeniach tego procesu akumulator osiągnął pojemność ok 6Ah i uznałem ,że wystarczy.
    Dodam ,że jeżeli napięcie na akumulatorze spadło Ci już poniżej 6-8 Volt ,to raczej nikła szansa na odzyskanie pojemności. Podobnie jeżeli podczas ładowania słychać jakieś syczenie itp ,lub samoistnie spada napięcie po naładowaniu poniżej 12Volt ...
  • REKLAMA
  • #8 393281
    serw4
    Poziom 12  
    Jest szansa aby uratować ten akumulator.Jeżeli akumulator jest
    głęboko rozładowany to zamiast elektolitu jest właściwie woda destylowana która ma dużą rezystancję.Przy napięciu ładowania
    ok.14V płynie prąd ok.1mA.Rada jest taka aby ładować akumulator
    przez kilka dni, a nawet przez jakiś okres podwoić napięcie ładowani
    do ok.28V.Gdy akumulator zacznie pobierać większ prąd to znaczy
    że zaczyna wracać do życia, o ile nie ma zwarć wewnętrznych.
    Regeneracja może potrwać kilka dni, ale daje zadowalające efekty.
    Ważne jest aby nie przekraczać prądu ładowania powyżej 0,3 pojemności
    akumulatora.
    pozdrawiam.
  • #9 393804
    Maslarz
    Poziom 14  
    Wodę dolewasz poprzez otwory pod klapką ( tą od której odchodzi odpowietrznik
  • #10 394035
    oldking
    Poziom 33  
    Witam

    "Maslarz" - pomyliłeś akumulator bezobsługowy z akumulatorem o ograniczonej obsłudze.
    Bezobsługowy to kostka całkowicie zamknieta i nie da sie do niego niczego dolać (chba że wywiercisz w nim otwory). A w akumulatorze o ograniczonej obsłudze - zgoda pod klapką jest dostęp do poszczególnych cel akumulatora.
  • #11 399257
    Maslarz
    Poziom 14  
    Przepraszam, rzeczywiście za fużo tego złomu przerzuciłem - akumulator żelowy trzeba rozkleić - w tych co naprawiałem patrząc od góry masz przy brzegu cienką szczelinę ( ok 1mm od krawędzi) delikatne podważając skalpelem rozkleja się i masz dostęp do poszczególnych cel. Spotkałem też żelka, który miał korki wlewu wklejone w górną pokrywę. Tu nie było problemu z dostaniem się do cel. Zależy od producenta i determinacji.Co jeden zrobi drugi może zepsuć No nie?
    Wyobraź sobie, że te celki są puste. Po prostu wysycha żel. A może by dobrać "rozpuszczalnik"?.
    Ale trzeba pamiętać o tym, żeby dokleić to co się odkleiło - (popularna kropelka). Niestety staje się on akumulatorem pracującym w jednej pozycji. co w zasadzie ogranicza jego uniwersalność.
REKLAMA