Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Pionier U2 - próba reaktywacji

Kamilo89 28 Cze 2008 09:28 23271 73
  • #61
    tszczesn
    Specjalista-oldradio
    Kakens20 napisał:

    Lampa występująca w tym układzie jako dioda prostownicza a mianowicie
    UY 1N posiada delikatny biały nalot od środka ? to oznacza że się rozhermetyzowała ? Może ktoś ma odsprzedać taką lampę za rozsądne pieniądze ?


    Tak - to oznacza, że UY1N jest do wyrzucenia. Bez problemu do kupienia na Allegro i bazarkach typu Koło czy Wolumen.


    BTW - nie stosuje się spacji przed znakami interpunkcyjnymi.
  • #62
    piotrfras
    Poziom 10  
    KaW napisał:
    w tej dziurce był węglowy ślizgacz -chyba ten detal Ci zginął w trakcie czyszczenia -taki mini grzybek.Jego kapelusz jeżdził pościeżce oporowej a trzonek miał w otworku.


    Witam, mam pytanie dotyczące kwestii poruszanej już wcześniej a nie chcę zakładać nowego tematu. Chodzi o potencjometr. Otóż rozkręciłem go przed chwilą w moim "reaktywowanym" Pionierze i okazało się, że również brakuje tutaj tego węglowego ślizgacza, nie ma go jednak nigdzie w okolicy. Pytanie: czy można go zastąpić czymś innym ? (np. czymś z tworzywa sztucznego) Czy musi to być koniecznie węglowy element ? czy też, może zostać tak bez tego ślizgacza ??? (metalowa blaszka z dziurką ślizga się po ścieżce oporowej)
    pozdrawiam
  • #63
    tszczesn
    Specjalista-oldradio
    piotrfras napisał:

    Witam, mam pytanie dotyczące kwestii poruszanej już wcześniej a nie chcę zakładać nowego tematu. Chodzi o potencjometr. Otóż rozkręciłem go przed chwilą w moim "reaktywowanym" Pionierze i okazało się, że również brakuje tutaj tego węglowego ślizgacza, nie ma go jednak nigdzie w okolicy. Pytanie: czy można go zastąpić czymś innym ? (np. czymś z tworzywa sztucznego) Czy musi to być koniecznie węglowy element ? czy też, może zostać tak bez tego ślizgacza ??? (metalowa blaszka z dziurką ślizga się po ścieżce oporowej)


    Tak jak masz jest normalnie, ślizgacze metalowe były tak samo stosowane jak węglowe.
  • #64
    piotrfras
    Poziom 10  
    [quote="tszczesn"]
    piotrfras napisał:


    Tak jak masz jest normalnie, ślizgacze metalowe były tak samo stosowane jak węglowe.


    Dzięki za szybką odpowiedź, nurtuje mnie jednak jedna rzecz, jak się dokładniej przyjrzymy to widać , że na tym torze ślizgacza jest czarna smuga - ślad ślizgania, sęk w tym że równolegle do tej smugi jest jeszcze jedna - trochę mniej wyraźna - idealnie pod otworem w blaszce (patrząc pod kątem prostym) a to by wskazywało, że w otworze musiał chyba być pierwotnie osadzony jakiś trzonek, który pozostawił po sobie ten pierwszy ślad. Jeżeli zostawię to tak, jak jest , to na pewno wszystko będzie ok ??? (sorry, ale chcę być pewny , że potencjometr jest sprawny na 100 %)

    Pionier U2 - próba reaktywacji
  • #65
    kris8888
    Poziom 31  
    Jesli tak bardzo Tobie zalezy to możesz z grafitu od ołówka wypiłować odpowiedni stożek z tulejką i wstawić go w otwór pod tą blaszką tak, zeby blaszka dociskała ten stożek do ścieżki i jednocześnie, zeby nie wypadł przy skrajnych położeniach. Grafit musi byc dość twardy, ołówek o twardości HB nie specjalnie się nadaje, najlepiej H1 albo H2. Jednak to rozwiązanie, które masz teraz możesz pozostawić, przeczyść jedynie warstwę oporową potencjometru spirytusem i jeśli trzeszczy przy zmianie głośności to "porysuj" delikatnie całą ścieżkę ołowkiem (tym razem może być z miękkim grafitem HB).
  • #66
    piotrfras
    Poziom 10  
    ok, dzięki wielkie za wyczerpującą odpowiedź !
  • #67
    Kamilo89
    Poziom 15  
    A czasem nie pałęta się gdzieś ten element w puszce potencjometru?? u mnie tak było zaś miedziana blaszka rzeźbiła rowek w ścieżce. Mimo. że potencjometr mam zregenerowany to zapału do uruchomienia radia mi jakoś zabrakło i się chyba poddam.
  • #68
    piotrfras
    Poziom 10  
    hej, niestety nie ma nigdzie tego elementu, być może podczas rozkręcania wypadł gdzieś niepostrzeżenie. Kamilo89 nie poddawaj się, ja też walczę, tyle że dopiero niedawno zacząłem działać. Sprzęt mam na razie w kawałkach , ponieważ traktuję go jak skarb, ma dla mnie dużą wartość sentymentalną (radio po dziadkach) i postanowiłem, najpierw gruntownie wyczyścić każdy jego detal, wymienić lampy, podejrzane kondensatory i cewki a dopiero potem włożyć wtyczkę (której w tej chwili brak) do gniazdka w ścianie. Zmagam się cały czas z próbami rozczytania schematu, co do którego nie jestem pewien czy jest faktycznie od tego modelu Pioniera (brak tylnej ścianki) analizuję i porównuję "wirtualne" symbole na kartce z elementami fizycznie namacalnymi. Szukam wiadomości w necie i w książkach i z dnia na dzień coraz bardziej wierzę w to, że Radio po 35letnim leżakowaniu na strychu wreszcie przemówi.. pozdro
  • #69
    tszczesn
    Specjalista-oldradio
    piotrfras napisał:

    Dzięki za szybką odpowiedź, nurtuje mnie jednak jedna rzecz, jak się dokładniej przyjrzymy to widać , że na tym torze ślizgacza jest czarna smuga - ślad ślizgania, sęk w tym że równolegle do tej smugi jest jeszcze jedna - trochę mniej wyraźna - idealnie pod otworem w blaszce (patrząc pod kątem prostym) a to by wskazywało, że w otworze musiał chyba być pierwotnie osadzony jakiś trzonek, który pozostawił po sobie ten pierwszy ślad. Jeżeli zostawię to tak, jak jest , to na pewno wszystko będzie ok ??? (sorry, ale chcę być pewny , że potencjometr jest sprawny na 100 %)


    U ciebie akurat ten węglowy kołeczek kiedyś był, styki metalowe robiło się wzdłuż ścieżki oporowej, i nie kończyły sie ostra krawędzią, a były wykonane ze sprężynującej blaszki wygiętej w ten sposób, że 'brzuszkiem' LEKKO dotykała ścieżki oporowej.
  • #70
    Kamilo89
    Poziom 15  
    piotrfras napisał:
    hej, niestety nie ma nigdzie tego elementu, być może podczas rozkręcania wypadł gdzieś niepostrzeżenie. Kamilo89 nie poddawaj się, ja też walczę, tyle że dopiero niedawno zacząłem działać. Sprzęt mam na razie w kawałkach , ponieważ traktuję go jak skarb, ma dla mnie dużą wartość sentymentalną (radio po dziadkach) i postanowiłem, najpierw gruntownie wyczyścić każdy jego detal, wymienić lampy, podejrzane kondensatory i cewki a dopiero potem włożyć wtyczkę (której w tej chwili brak) do gniazdka w ścianie. Zmagam się cały czas z próbami rozczytania schematu, co do którego nie jestem pewien czy jest faktycznie od tego modelu Pioniera (brak tylnej ścianki) analizuję i porównuję "wirtualne" symbole na kartce z elementami fizycznie namacalnymi. Szukam wiadomości w necie i w książkach i z dnia na dzień coraz bardziej wierzę w to, że Radio po 35letnim leżakowaniu na strychu wreszcie przemówi.. pozdro

    Traktujesz jak skarb ja aż przesadzam bo boje się porządnie to rozebrać a czuję, że fale krótkie można by odpalić, ale boje sie całkiem je popsuć ostatnio podmieniałem część kondensatorów ale nic to nie dało dalej cisza i chyba powróci na półkę z wypraną szmatką i wyczyszczoną obudową. Bo w okolicy jakoś nie ma gościa, który by w nie spojżał.
  • #72
    Kamilo89
    Poziom 15  
    Hmm do Częstochowy?? Być może się wybiorę wkrótce w te okolice:) Ja mam obawy po prostu rozebrać te radio i poskładać.
  • #73
    noe1
    Poziom 21  
    Ludzie ! Bardzo rzadko zdarza mi się czytać tak mało precyzyjne i mało fachowe porady dot serwisu starych odbiorników radiowych, w tym przyp.Pionierka. Lampa prostownicza w Pionierkach to U1N a nie AZ1 jak ktoś napisał. A kondensator może być 50+50 uF, przydźwięk będzie mniejszy. W Pionierkach też najczęściej 'siada' kondensator 50 uF i wtedy przydźwięk jest duży pomimo, że kond.podwójny jest sprawny. Ten kondensator pracuje w minusie i służy do polaryzacji siatek 1 lamp.Znajduje on się u dołu pod metalową płytą i jest równolegle podłączony do rezystora drutowego 120 Ohm z dod. wyprowadzeniem od 90 Ohm-ów, plusem do masy. Wg zdjęcia cewki pożarte przez myszy są od fal Dł.iŚr. i to radio na tych zakresach nie będzie pracowało, chyba, że się wymieni cewki.
    Tekst niniejszy zamieściłem aby ew. pomóc kolegom i koleżankom zajmującymi się naprawami OR retro. Ja naprawiam, bo znam się na tym i przywracanie do życia starych OR sprawia mi satysfakcję. Mało kto się tym zajmuje. W razie potrzeby służę radą na tyle na ile mi czas i zdrowie pozwolą. Pozdrawiam.
  • #74
    OTLamp
    Specjalista - urządzenia lampowe
    noe1 napisał:
    Ludzie ! Bardzo rzadko zdarza mi się czytać tak mało precyzyjne i mało fachowe porady dot serwisu starych odbiorników radiowych, w tym przyp.Pionierka.

    Sorry, ale najpierw trzeba być samemu idealnie precyzyjnym i fachowym, a dopiero potem ganić innych.

    noe1 napisał:

    Lampa prostownicza w Pionierkach to U1N a nie AZ1 jak ktoś napisał.

    Raczej UY1N, ale ok, załóżmy że to literówka. Nikt też nie napisał, że AZ1 była w Pionierze, tylko w Mazurze, a wcześniejsza dyskusja, z której wyciągnąłeś mylne wnioski, miała na celu ustalenie, czy kondensatory o pojemnościach 2x50uF i 2x100uF mogły pochodzić z Mazura, czy też nie.

    noe1 napisał:

    Ten kondensator pracuje w minusie i służy do polaryzacji siatek 1 lamp.

    Czyli co, jeśli go usunę, nie będzie polaryzacji? Oczywiście, że będzie!

    noe1 napisał:
    Ja naprawiam, bo znam się na tym


    Z moich obserwacji wynika, że za takimi przechwałkami często nie stoi fachowa wiedza i umiejętności...