Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Serwis Nokii- Sacel Polska

Thomaster 01 Apr 2006 00:44 43021 150
Tespol
  • #61
    alripper
    Level 11  
    Noooo... to teraz ja... Też mam historyjkę! Stara już to historia, ale prawdziwa! Kieruję ją do pana który pracował w CRC CommunicAID... Była sobie Nokia 3310 (teraz zabytek, ale wtedy nowość). Żyła sobie 4 miesiące, i nagle odechciało się jej utrzymywać połączenia, przerywała połączenie, wyłączała się i po włączeniu funkcjonowała dalej! Zachciało mi się wysłać ją na gwarancję. Poszła sobie właśnie do CRC CommunicAID... i wróciła! Gwarancja anulowana... telefon zalany! Wizyta w niezależnym serwisie, a gościu mówi że zerknie... i zerknął. I oto jego opis: Telefon absolutnie nigdy nie widział żadnej cieczy... czysty jak łza! Jakaś czerwona kropka, czy coś tam na procku (podobno to normalne gdy anulują gwarancję to coś tam trwale oznaczają). Facet zrobił to wszystko na miejscu, od ręki! I pyta się czy wygrzać płytkę, powinno to pomóc... ale nie gwarantuje... więc ja mówię że tak... I co?! I telefon zaczął pracować normalnie! 10 minut to trwało, a gościu grosza za to nie wziął... WIĘC KTO TAM PRACUJE?! Pewnie tacy jak Ty... dwa tygodnie i kopa! Żeby było śmieszniej zażądałem zdjęcia tej płyty po zalaniu, wysłali mi! A jak! Tyle że była to makrofotografia zrobiona zapewne kamerą internetową... hehe.... dwa zamazane elementy na zdjęciu 128x128 pikseli, powiększone do formatu A4..... równie dobrze mogło to być zdjęcie brudu pod paznokciami technika... nie odróżniłby nawet laborant policyjny! Do dziś mam ten "dowód rzeczowy" u siebie... który niby ma świadczyć o zalaniu.... hehe! Parodia! To są kpiny z klienta! Powiem tylko tyle! Jak będziecie oddawać telefon na gwarancję, to zastrzeżcie sobie by wasz aparat nie trafił do firmy "CRC CommunicAID"... już bardziej os***ać klienta nie mogą!
  • Tespol
  • #62
    anna345
    Level 1  
    no cóż ten sam problem nokia 6170 zepsuty klawisz do podgłaszania z boku telefonu ,oddałam do naprawy i trafił do CRC w Jankach po jakimś czasie dostałam informację ,że nie naprawią na gwarancji bo był zalany i ktoś go rozbierał ( jak bym nie miała co robić tyko tel na gwarancji sobie rozbierać ) po moim proteście ,że nic takiego nie miało miejsca odpowiedzieli ,że jak go od nich zabiorę to mi anulują gwarancję więc zgodziłam się na naprawę telefonu odpłatnie odebrałam go 2 dni temu i okazało się ,że gwarancji nie anulowali za to dostałam porysowany wyświetlacz dzwoniłam do noki poradzili żeby to reklamować w serwisie czyli w crc zobaczę co powiedzą a swoją drogą zamierzam się zgłosić do rzecznika konsumentów
  • Tespol
  • #63
    totek
    Pupil
    No to ja dodam swoją historyjke....miałem 6310 nieraz po wejściu w wiadomości świeciło tylko podświetlenie,reszta z wyświetlacza gineła.....była w sewisie Sacel...wymienili układ flesha i cos tam jeszcze zrobili,tak napisali na gwarncji,pochodziła koło 2 miechów i znowu to samo się zaczeło dziać,i znowu nagwarancji napisali wymiana tam czegoś i fleschowanie,znowu wróciła domnie pochodziła z nowu troszke i znowu ta sama historia gdy sie tak zrobiło nie wyjmowałem baterji i poszedłem z nokia w takim stanie zawieszenia do Autoryzowanego punktu Sacel gościu powiedział "żeczywiście tak się stało"wyjoł baterie i powiedział że wyśle ją do centrali w Piasecznie(na kartce z opisem gościu napisał to co widział) poleżała troszke u nich i wrócila z pismem że jeszcze jedna nie uzasadniona usterka to będe płacił za kurirea i za każdą roboczo godzine.........i niestety zaniechałem wizyt w serwisie telefon sprzedałem i miałem kłopot z głowy(chyba wszystkie usterki każdego telefonu na gwarancji którego będe miał,będe nagrywał na kamerke:) )......Pozdrawiam
  • #64
    Gogi123
    Level 24  
    Spotkalem kolesia co rok w serwisie robil i on mi tlumaczyl ze nic sie w telefonie nie lutuje tylko klei na klej przewodzacy i zadnych kolek pod ukladami nie ma :-D
  • #65
    rudolf501
    Level 12  
    Witam! Serwisy CRC i Sacel znam dobrze. Miałem przejścia z Nokią 6100. Każda naprawa to była oczywiście "naprawa bloku cyfrowego" i po każdej objaw się powtarzał (zawieszanie się telefonu, po czym włączanie bez potrzeby podania PINu). Ponadto radomski serwis "autoryzowany" MIK to dopiero fachowcy. Wyżej wymienione objawy mojej Nokii zawsze kwitowali jako "nieprawidłowa obsługa" lub "wada softu". Z pewnością odradzam ten serwis. Pozdrawiam.
  • #66
    andrew220
    Level 30  
    Bo MIK to tylko przy okazji ma Nokię, teraz raczej za plazmy się biorą... BTW, ja w MIK-u nie pracuję ;)
  • #67
    psy_hol
    Level 11  
    a jak to jest z tymi serwisami? nokia ma podwykonawcow do napraw komorek czy jak to wyglada? i co zrobic zeby nie trafic do tych "zlych" znaczy nie dbajacych o klienta, ewentualnie ktory serwis w wawie byscie polecili

    pozdrawiam
  • #68
    bbxb
    Level 31  
    Najlepiej to idź do jakiegoś zwykłego serwisu GSM. Nie żadnego autoryzowanego. W zwykłym komisie/SERWISIE nie dość, że zapłacisz mniej [a robota ta sama i tym samym sprzętem] to jeszcze będą traktować Cię jak czlowieka a nie jak śmiecia.


    POZDRAWIAM.
  • #69
    rudolf501
    Level 12  
    O tak traktowanie jak śmiecia to domena radomskich serwisów MIK i MAXAN!!! :cry: O wiele bardziej wolę komisy gdzie bezproblemowo i tanio oraz SZYBKO dopieszczą telefonik :yes:
  • #70
    psy_hol
    Level 11  
    no gdybym nie mial gwarancji to czemu nie:) ale mam akurat 6610i i ma jeszcze gwarancji troche. niedawno ja kupilem. no i mnie martwi tylko to ze po pierwszym naladowaniu padla po 3. dniach bez jakiegos nadmiernego zameczania jej.pare smsow pare rozmow w sumie nie wiecej niz 15 minut wszystkich. znajomy cos pisal o jakis zwarciach we wzmacniaczu lub aparacie. a serwis mam niedaleko bo na siennej czy siakos tak. jedyne tylko ze jak wysla do jakis padalcow to nerwy strace:( dlatego sie pytam czy sa jakies autoryzowane punkty gdzie mozna byc pewnym fachowsci i odpowiedzialnosci za to co robia:)

    pozdrawiam
  • #71
    rudolf501
    Level 12  
    Punktów takich prawie nie ma. :cry:
  • #72
    MasterJapko
    Level 15  
    Pisze wlasnie o nich artykul do "Twojej komorki". Mam czytelnika ktory juz dostal od nich 3 nokie 6230i i ma juz 4 nokie ;) pierwsze 3 sztuki naprawiane co tydzien kazda co 4 tygdonie wymienana :D Poprostu smieszni sa ;] Co lepsze.. to co wypisali na raporcie dla klienta nie zgadza sie z tym co jest wpisane w bazie danych SACEL'a, ale to nic... na ogolno europejskiej bazie dla pracownikow Nokia trade.online.nokia.com nie zgadzaja sie dane dla tych IMEI co ma moj czytelnik ani z raportem ani z baza sacela ;) I teraz wez tu dojdz co w tych teleofnach bylo naprawiane wymienane a co tak naprawde zwyklym klamstwem zbey tlyko wyrwac kase od nokii z "naprawe"... Zobaczymy czy cos z mojego "sledztwa" bedzie ;) Jesli tak to poczytac bedzie mozna na łamach miesiecznika TK ;)


    Pozdrawiam
    Michał
  • #73
    soltys_w
    Level 24  
    Witam!
    Chciałbym do tej dyskusji wtrącić 3 swoje grosze.
    Kilka lat temu pracowałem w Sacel Polska i trochę różnych spraw mogłem zaobserwować.
    Na dzień dzisiejszy żaden przekręt w stylu podmiana płyty czy obudowy w serwisie nie wchodzi w grę. Bramka wykrywania metalu, wszystkie rzeczy osobiste - metalowe, telefony szczególnie zostawiane są w szafce przed wejściem na workshop.
    Pracują różni ludzie - niektórzy z powołaniem a inni, bo udało im się załapać. Za moich czasów przychodziły kolejne wypusty świeżych techników z piaseczyńskiego technikum. Jak szybko przychodzili tak często szybko opuszczali firmę. Albo jakiś mały przekręt (wtedy) albo słaba skuteczność napraw. O ile pierwszy powód jest już mało aktualny o tyle drugi to dość ważna sprawa. Jeśli ktoś wcześniej nie pracował przy naprawie telefonów GSM, to przez tydzień czy miesiąc od razu tego się nie nauczy. Jako taką wprawę uzyskuje się po kilku miesiącach, kiedy nie starczy jednej czy drugiej umowy na czas próbny. Z tego też powodu rotacja pracowników jest dość duża.
    Szefostwo narzuca "target" na zmianę - 12-16 telefonów. Naprawia się kilka jednocześnie, czasem nie wszystko się sprawdzi i do klienta wróci tel. z jakimś defektem ale nie tak spektakuarnym jak opisywaliście "obudowa szlifowana boshem" ;-)
    Nie każdy też z serwisantów naprawia "na sztukę" byle więcej. W 3310 z Plusa był taki defekt, że konkretny telefon nie współpracował z konkretną kartą SIM. Ta sama karta w innym tel chodziła bez zarzutu, tak samo tel. z inna kartą nie sprawiał problemów. Z tego co wiem, długo nie było rozwiązania na tą usterkę, telefony wracały od klientów, aż w końcu były obligatoryjnie wymieniane przez serwis.
    Są owszem narzucone schematy naprawy telefonu, ale nie wpadajcie w paranoję. Jeśli przez 8 godz. trzeba naprawić ponad 10 tel. to nie było czasu na dogłębne szukanie usterki, np. dziwne znaki w SMSach - nikt nie wysyłał niewiadomo ile smsów aby je zobaczyć. Leciał flash i po zawodach. Wiele telefonów ma fabryczne usterki, które są automatycznie usuwane po przyjściu telefonu do serwisu. Jeśli to nie pomaga i tel wraca, szuka się dalej. Długo by o tym pisać. Po prostu niektórzy mają pecha, że z salonu dostaną śruta, który w końcu i tak będzie wymieniony na nowy albo po prostu trafią na świeżego serwisanta bez hiper doświadczenia i otrzymują takie kwiatki.
    Co do zalań - zdarzało się, że przychodziły telefony i ze względu na przekroczenie czasu na naprawę - max. 10 dni w serwisie - były wymieniane na nowe. Niektórym się udało, ale to tylko szczęście. Wszelkie ślady wilgoci albo innej nieautoryzowanej ingerencji w telefon automatycznie kasują gwarancję. Rzadko się zdarza aby stało się to samo z siebie (zawilgocenie). Niektórzy po prostu nie dbają o telefony a potem mają pretensje niewiadomo do kogo.
    Serwis autoryzowany (Sacel) to nie mała prywatna partaninka, gdzie naprawia się wszytko co się da po zalaniu albo "sztukuje". Do naprawy używane są oryginalne części, telefony na scrap bardzo rzadko są "dawcami" a jesli już to tylko elementów pasywnych - rezystory, kondensatory, rzadko złącza.
    W ostatnich latach wyrosło jak grzybów po deszczu domowych serwisów GSM, gdzie ludki kupiły stację HOT AIR, jakiegoś flashera i naprawiają. Są super szczęśliwi, a jeszcze bardziej ich klienci, że zrobili tel po zalaniu, bo serwis autoryzowany anulował gwarancję. Chwała im za to, że przywrócili kolejny telefon do życia. Owszem chodzi ale nie wiadomo jak długo. Jeden wytrzyma kilka lat a drugi zacznie wariować po kilku tygodniach, bo przeżre przelotki na płycie. Serwis autoryzowany nie weźmie na siebie odpowiedzialności za naprawiony telefon zalany. A że domowi serwisanci biorą - ich sprawa.
    Popatrzcie na Alegro ile jest uszkodzonych telefonów po domorosłych serwisach. Nie mówię, że każdy tylko psuje. Owszem niektórzy wiedzą co robią i robią to dobrze. Ale niestety nie wszyscy.
    Co do podmianek w serwisach. Sceptycznie podchodzę do oskarżenia, że to w Sacel, RR czy CRC. Wielu jest kombinatorów; do nas przychodziły z małych punktów sprzedarzy telefony z PRZEDSPRZEDAŻY - zalane albo pracujące przez kilka miesięcy. Usterek pewnie nabawiły się w drodze od producenta do takiegoż punktu dilerskiego.
    Quote:
    Najlepiej to idź do jakiegoś zwykłego serwisu GSM. Nie żadnego autoryzowanego. W zwykłym komisie/SERWISIE nie dość, że zapłacisz mniej [a robota ta sama i tym samym sprzętem] to jeszcze będą traktować Cię jak czlowieka a nie jak śmiecia.

    Nic mi nie wiadomo, aby Sacel żądał od klienta pieniędzy za naprawę gwarancyjną. Pogwarancyjne owszem. Wymiana paneli na nowe - owszem - za kasę. Naprawiane były telefony pogwarancyjne, ale z uczciwą wyceną uszkodzonych elementów, bez wypisywania wszystkiego co się da jak w CRC, aby zniechęcić klienta. Żadko Ci się decydowali ale byli tacy. Zresztą na gwarancji czy poza - wymiana więcej niż trzech scalaków na płycie nie jest ekonomiczna i płyta na scrap. Chyba, że w domku stawia się kulki na BGA na nowo i grzeje do upadługo scalaczki...
    Zróbcie więc dywersję na serwisy autoryzowane. Zostanie partyzantka, która trzyma się najdłużej.

    I tym mało optymistycznym akcentem zakończę.

    Pozdrowienia dla wszystkich; serwisantów domorosłych i autoryzowanych i ich klientów ;-)
  • #74
    Gogi123
    Level 24  
    @sołtys_W Powiem tak: przyczytalem co napisales i teraz to ogolnie smieszne jest. Kupuje telefon i oddaje na gwarancje, NAPRAWDE h*j mnie obchodzi ze robicie 10 tlefonow dziennie!!! TElefon ma byc zrobiony jak nalezy!! W czym problem? Trzeba zatrudnic wiecej ludzi i niech robia 2 tel na dzien a nie 10. A jesli to sie nie oplaca to trzeba zrezygnowac z autoryzacji, przyjdzie ktos komu sie oplaci.

    Idac twoim sposobem myslenia mozna wywalic polowe serwisantow, beda robili 20 komorek dziennie z czego 2/3 nawet nie zostana sprawdzone tylko odeslane!
    Dla mnie to juz nawet smieszne nie jest tylko tragiczne......,

    P.S co z tego ze jestem domorosły a nie autoryzowany, skoro po was poprawiam telefony, czesto kilka minut to zajmuje i chodza a wam nie?? Wniosek z tego ze jestem lepszy a wy macie nazwe "AUTORYZACJA" ktora mozna sobie miedzy bajki wlozyc........
  • #75
    *Piotrek*
    Level 15  
    Quote:
    ...NAPRAWDE h*j mnie obchodzi ze robicie 10 tlefonow dziennie!!! TElefon ma byc zrobiony jak nalezy!!

    Widzisz Gogi123 ich też h** obchodzi czy ty dostaniesz telefon sprawny czy nie. Oni kase od nokii za naprawe zgarną, a to że ten tel będzie dalej nie sprawny to inna bajka która zainteresuje ich jak dostaną powrót.
    Prawda jest taka że w SACELU pracują w większości kolesie po technikum co oscyloskopu nie potrafią ustawić ani nic pomieżyć, tylko co chwile latają do kogoś żeby się pytać co z telefonem mają zrobić jeśli żadna "standardowa procedura" nie pomogła. Ta "standardowa procedura" to najczęściej cięcie scalaków na pałe aż tel zacznie chodzić a jak nie pomoże to scrap i po bajce.
    Jeszcze inną historią jest szefostwo dla którego liczy się tylko ilość, a taki pracownik co zarabia 1000 na miesiąc nie ma motywacji żeby się zacharowywać bo szef tak chce.
  • #76
    Gogi123
    Level 24  
    wlasnie chodzilo mi o to jak powinna sprawa byc zalatwiana za kase ktora dostaja a jak jest to kazdy wie doskonale Pozdrawiam
  • #77
    soltys_w
    Level 24  
    Gwoli uściślenia; nie pracuję w Sacelu od 6 lat i nie mam żadnego interesu w tym aby bronić firmę czy też ją obsmarowywać. Faktem jest, że mają dużą rotację pracowników i zanim serwisant zdąży się nauczyć rzetelnie naprawić telefon, to często już tam nie pracuje :cry:

    Chwała Ci za to Gogi123, że dobrze naprawiasz telefony, skoro masz klientów, jesteś skuteczny. Ale w ten sposób nie spowodujesz, że zamkną serwisy autoryzowane... Gdzieś przecież muszą być robione naprawy gwarancyjne. Szkoda tylko (albo i nie), że są robione niedokładnie :|
    Jeśli naprawiasz telefony pogwarancyjne, nie ma problemu. Jeśli robisz telefon na gwarancji i klient ją straci to już w sumie jego zmartwienie... Najwyżej wróci do Ciebie ... ;-)

    Nie chcę tutaj udowadniać wyższości serwisu jednego nad drugim, autoryzowanego nad domorosłym. Jeden i drugi jest potrzebny. Nie zaprzeczycie jednak, że jest wielu domowych partaczy, od których telefon wraca w gorszym stanie niż przyszedł. Ci którzy mają sprzęt, wiedzą co robią i robią dobrze, daj Boże aby funkcjonowali jak najdłużej. I klient jest zadowolony i oni zarobią na chleb...

    Pozdrawiam!!
  • #78
    Gogi123
    Level 24  
    Wiec:

    I w domu i w autoryzowanym jak i w komisie, sa tacy co sie przykladaja jak i sa tacy co biora kase nic nie robiac, albo biora sie za cos za co nie maja pojecia. Wszystko zalezy od ludzi jak ktos jest partaczem to bedzie czy to w domu, komisie czy autoryzaowanym. Pozdrawiam
  • #79
    cinekk
    GSM Product Supporter
    @soltys_w

    Nie ma co się litować nad taką firmą, mają śmieszną politykę i dlatego są tak tragiczni jak są, brać ludzi jak leci po technikum heh do tego pewnie marną najniższa stawke dostją i wychodza takie kwiatki, serwis powinien polegać na ludziach wyspecjalizowanych którzy wiedzą co robią i robią to dobrze ew. na takich co mają pasję i odrobine samozaparcia co pozwoli nauczyć się wszystkiego z tym że ktoś kto dobrze potrafi robić coś takiego ucieknie z takiego Sacela a u starych specjalistów ten 1000zł wywoła jedynie sarkastyczny śmiech ;)

    Ja wiem jedno, taki pracownik który musi robić wyspecjalizowaną pracę a dostaje marne grosze za to, nigdy się nie przyłoży do pracy i ma gdzieś to co robi przy okazji patrząc też gdzie jakiś wałek można na kilka zł. zrobić... co zresztą udowadnia pokazane tutaj stwierdzenie że wielu pracowników wczesniej coś wynosiło ;] Dlaczego taki serwis pomimo że powinien być serwisem czasami nie ma porównania nawet do komisu ? W tym pierwszym są jakieś "normy" w których zaczynający dopiero się nie zmieszczą a i okres testów telefonu po takiej naprawie powinien wynosić 1-2dni do czego powinno się stworzyć specjalny dział a w komisie, trzeba poprostu zrobić telefon bo inaczej się nie zarobi, choćby trzeba było grotówką BGA przylutować to wiedząc że czeka za to pieniądz nie ma problemu ze zrobieniem tego bo jest motywacja która może zastąpić nawet wrodzony talent ;)
    Z tym że u nas w polsce wszystko tak funkcjonuje, jak najtaniej jak najszybciej i jak najwięcej szef musi zarobić ;) a zasada działania takich zakładów pomimo XXI wieku nie różni się od tych które były stosowane naście lat temu ;)



    Co do domorosłych speców i allegro, chyba tylko stamtąd zaczerpnęłeś to "natchnienie" do napisania tego. Z tym że taka jest zasada sprzedaży telefonów których już się nie da naprawić lub które wolimy dobrze sprzedać bo sie lepiej oplaci, niz inwestowanie w naprawe, dlatego najlepszym chwytem na allegro jest numer z "Kolega ściągał simlocka i coś poszło nie tak" oraz "Oddałem go dla kolegi i miał naprawić ale nie wiem co z nim zrobił w każdym razie nie naprawił ale koszt naprawy nie powinien przekraczać 15zł" itp... ;)
  • #80
    soltys_w
    Level 24  
    Mówię, że nie bronię firmy ani się nie lituję. To, że jej polityka pozostawia trochę do życzenia, to też nic nie poradzę. Wiem natomiast, że trafiają się trudne do usunięcia usterki, którym często nie poradzi fachowy i profesjonalny prywatny serwis, a jeśli przypadkowo trafi taka na początkującego serwisanta autoryzowanego, to telefon wraca.
    Proszę postarajcie się to zrozumieć.
    Wracając do opisanej wcześniej usterki w N3310 - błąd kart SIM - jak naprawisz telefon, skoro nic nie pomaga? Zaproponujesz klientowi wymianę telefonu, bo ten z tą kartą takie błey będzie powodował czy wymianę karty SIM u operatora, bo nie chce chodzić w tej jednej konkretnej Nokii?

    cinekk wrote:

    choćby trzeba było rotówką BGA przylutować to wiedząc że czeka za to pieniądz nie ma problemu ze zrobieniem tego bo jest motywacja która może zastąpić nawet wrodzony talent ;)


    Gratuluję motywacji.

    Gogi123 wrote:
    I w domu i w autoryzowanym jak i w komisie, sa tacy co sie przykladaja jak i sa tacy co biora kase nic nie robiac, albo biora sie za cos za co nie maja pojecia. Wszystko zalezy od ludzi jak ktos jest partaczem to bedzie czy to w domu, komisie czy autoryzaowanym.


    Święte słowa. I na tym wypadałoby chyba zakończyć ten spór bez wygranych...

    Pozdrawiam serdecznie biorących udział w dyskusji
  • #81
    cinekk
    GSM Product Supporter
    Tak poza tematem to:
    Poniżej dowód na to, że tego twierdzenia sam nie wymyśliłem, praca kogoś kto chyba bardzo chciał zrobić telefon a miał pod ręką tylko grotówke ;)

    PS. Telefon działa ponoć do dziś ;)
  • #82
    soltys_w
    Level 24  
    Jestem pod wrażeniem!!! Dla mnie mistrzostwo świata!!! ;-) Sam bym nie wpadł na takie rozwiązanie. Podziwiam cierpliwość i artystyczne wykonanie. Dziwne, że ten telefon działał :-)

    A może by zainwestować w podstawki LGA? To oczywiście tak żartem - nie gniewajcie się
  • #83
    User removed account
    User removed account  
  • #84
    MasterJapko
    Level 15  
    jak dla mnie to to by nie dzialalo.. za duze zaklocenia na tych przewodach by bylo..
  • #85
    revolt
    Level 34  
    nie sztuką jest takie coś- sztuką by było wylutować grotówką ten układ :)
  • #86
    karol0012
    Level 19  
    jakoś nie widzę zdjęcia tego układu grotówką :D
    nie wypdada mi reklamować innego forum, ale to jeszcze nic pokazał mi kumpel na forum fanów sx1 jak można "zdjąć" procek z płyty aby na płycie nie został ani jeden pad :D :D
    Warto dodać, że procka przylutował jakiś "fachowiec" przy pomocy super glue...Fotka dostępna niestety dla zarejestrowanych :cry:
    Kto chce znajdzie post w Hardware/ Uwaga: Agresywni serwisanci...

    Do Moderatorów: proszę nie traktować tego jako reklamy - chodzi mi jedynie o cel edukacyjny :D
  • #88
    soltys_w
    Level 24  
    My tu gadu-gadu a chłop śliwki rwie... ;-)
    Troszkę odeszliśmy od tematu zasadniczego... Gdyby któryś z powyżej przedstawionych "serwisanów" był ostatnim fachurą na świecie a ja mialbym popsuty telefon, to niechby gnił w domu, ale taki "specjalista" swoją magiczną grotówką i Super Glue nie naprawiałby go... Niech stracę szansę na działający telefon (a nóż się uda?)

    Pozdrawiam!
  • #89
    karol0012
    Level 19  
    Panowie co jak co, ale mam kumpla który w temacie serwisów gsm siedzi od samego początku i wie jak to wygląda od kuchni :D jak czasami naprawa wygląda itd. Ja sam kiedyś jak oddałem nowego S55 do serwisu CCS to wrócił z rozjechaną obudową.....Może jak go namówię to dorzuci coś od siebie :D
  • #90
    BONO
    Level 28  
    zastanawia mnie ile płacą w takim serwisie autoryzowanym ?