Witam
Chciałbym się podłączyć pod temat. A mój problem to niewystarczająca wiedza w temacie wypalarek i lutownic. Mam 100% sprawną lutownicę transformatorową o mocy 145 wat a potrzebuje z niej zrobić wypalarkę, no i marzy mi się żeby ta wypalarka była jak te "ruskie" tj. transformator w obudowie z potencjometrem, przewód i na końcu element wypalający gabarytów większego długopisu. Taką kiedyś posiadałem.
Wymontowałem transformator z lutownicy i podłączyłem w miejsce gdzie przykręca się grot 1 metrowy przewód 2x0,8mm2. Oczywiście myślałem że to takie proste, więc do przewodu z drugiej strony połączyłem drut oporowy (jestem w posiadaniu drutów od 0,18 do 0,35mm). I tu nic się nie dzieje. Sprawdziłem multimetrem czy prąd dochodzi i pokazało 0,5 volt prądu zmiennego, na prądzie stałym gdzie spodziewałem się wyników, wartość przeważnie była zero. Na opcji pomiaru amperów = zero, natomiast wartości omów wędrowały między 200 a 300.
Wiozłem więc oryginalny grot od tej lutownicy i założyłem (z "przedłużaczem = zero, a założony w oryginalne gniazdo momentalnie rozgrzewa się do czerwoności).
Podejrzewam że trzeba by zbudować jakiś sterownik, ale jaki to nie mam pojęcia.
Może ktoś pomóc?