Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Dlaczego w radiach lampowch ucieka fala UKF ?

josef73 03 Sie 2007 08:29 3185 20
  • #1 03 Sie 2007 08:29
    josef73
    Poziom 9  

    Czy ktoś może mi odpowiedzieć na to pytanie. Co jest przyczyną ? Radio gra normalnie za jakieś ok 0,5 h juz nie gra, a jak sie ruszy gałką strojenia i przemiesci na skali częstotliwość o 1-2 mm znów super gra.

    0 20
  • #2 03 Sie 2007 08:35
    Tomasz.W
    Poziom 35  

    A jakie to radia ? Jeżeli jest to radio naszej rodzimej produkcji to na 99,99 % jest ono źle przestrojone .

    0
  • #3 03 Sie 2007 08:48
    tszczesn
    Specjalista-oldradio

    josef73 napisał:
    Czy ktoś może mi odpowiedzieć na to pytanie. Co jest przyczyną ? Radio gra normalnie za jakieś ok 0,5 h juz nie gra, a jak sie ruszy gałką strojenia i przemiesci na skali częstotliwość o 1-2 mm znów super gra.


    Zapewne heterodyna nie pracuje stabilnie. To nie radio z synteza sterowana kwarcem, niewielka np. termiczna zmiana pojemnośc i generator pracujcy w ok 100MHz odjeżdża o 100kHz (1 promil) i w głośniku cisza. Tak samo cewki. Ewentualnie coś się wzbudza w p.cz. - czy oko przy tym niegraniu pokazuje minimalną, czy maksymalną siłę sygnału?

    0
  • #4 03 Sie 2007 12:18
    josef73
    Poziom 9  

    To jest około 50 letnie radio LOEWE APOLLO. Ale co zrobić żeby nie uciekała ta fala ?

    Dodano po 1 [minuty]:

    ale nie zwróciłem uwagi co z okiem jak nie gra, jak to zbadam to napisze

    0
  • #5 02 Wrz 2007 06:58
    w.szolucha
    Poziom 12  

    To radio nie ma stabilizacji napięcia zasilającego.

    0
  • #7 02 Wrz 2007 18:29
    Quarz
    Poziom 43  

    Witam,

    jdubowski napisał:
    w.szolucha napisał:
    To radio nie ma stabilizacji napięcia zasilającego.

    No i co z tego według ciebie wynika?

    ano to, iż zmiana napięcia zasilania sieci wpływa na wartość napięcia zasilania (stałego) heterodyny a to powoduje jej odstrajanie.
    Ten typ odbiornika nie ma układu ARCz (Automatycznej Regulacji Częstotliwości heterodyny) i tym należy, m. in., tłumaczyć jego odstrajanie się od częstotliwości nadajnika, choć nie musi to być jedyną przyczyną.

    Pozdrawiam

    0
  • #8 02 Wrz 2007 21:35
    tszczesn
    Specjalista-oldradio

    Quarz napisał:

    jdubowski napisał:
    w.szolucha napisał:
    To radio nie ma stabilizacji napięcia zasilającego.

    No i co z tego według ciebie wynika?

    ano to, iż zmiana napięcia zasilania sieci wpływa na wartość napięcia zasilania (stałego) heterodyny a to powoduje jej odstrajanie.
    Ten typ odbiornika nie ma układu ARCz (Automatycznej Regulacji Częstotliwości heterodyny) i tym należy, m. in., tłumaczyć jego odstrajanie się od częstotliwości nadajnika, choć nie musi to być jedyną przyczyną.


    Układy lampowe są naprawdę mało wrażliwe na odstrajanie pod wpływem jakichś czynników elektrycznych, również napięcia zasilającego. Dlatego zresztą nie miały na ogół ARCz - nie za bardzo było jak je zrobić.

    0
  • #9 11 Wrz 2007 16:11
    studisat
    Specjalista - lampowe odbiorniki radiowe

    Problem dotyczy nie tylko lampowych głowic UKF. Zwłaszcza nowoczesne od odbiorników z syntezą są jeszcze bardziej niestabilne termiczne niż lampowe - stwierdzone "organoleptycznie" - głowica od typowego współczesnego radia samochodowego po 5 minutach znacznie sie odstraja od stacji tak że odbiór staje niemożliwy - oczywiście bez ARCz.....

    Powód prosty - współczynniki temperaturowe zmian pojemności i indukcyjności elementów użytych w głowicy. Pojemności międzylektrodowe lamp zależne od temperatury i prądu anodowego.

    ARCz w czasach lampowych - a dlaczego nie - wystarczy poszukać w google lampa reaktancyjna - żadna specjalna lampa - po prostu układ na dowolnej triodzie czy innej lampie. To ze nie stosowano w zwykłych radiach - oszczędność.

    0
  • #10 11 Wrz 2007 22:34
    Wawrzyniec
    Poziom 33  

    Zobacz jak to zrobiono w przełączniku kanałów jakiegoś OTV (lampowego oczywiście). Częstotliwości jeszcze wyższe.

    0
  • #11 12 Wrz 2007 11:59
    studisat
    Specjalista - lampowe odbiorniki radiowe

    Robiono to w następujący sposób - używano kondesatorów o różnych współczynnikach temperaturowych zmian pojemności (dodatnie i ujemne). Niestety obecnie od wielu lat takich kondesatorów się nie produkuje. Z ceramicznych są jedynie obecnie dostępne o dużym ujemnym współczynniku temperaturowym (na dodatek jego wartość nie jest w żaden sposób gwarantowana!!!!). Wielu producentów dawniej tenże współczynnik kodowało kolorem lakieru jakim był pomalowany kondesator. Ponadto w przypadku montażu przestrzennego odpowiednie rozłożenie elementów plus długości wyprowadzeń decydowały o ilości ciepła przekazywanego od lampy do kondesatorów - dzięki czemu można było niemalże do zera skompensować dryft temperaturowy.
    Niestety pozostawał ten związany ze zmianą pojemności międzyelektrodowych lampy wraz ze zmianą prądu anodowego - ale i to można było powiązać kompensacją termiczną - ta zmiana była istotna podczas nagrzewanai się lampy i stabilizowania emisji rozgrzewanej katody.

    0
  • #12 01 Mar 2008 15:43
    Radiowiec 2
    Poziom 31  

    Witam !
    Swego czasu też miałem takie radio (Turandot) i sporo się naszukałem. Jeżeli to nie ma ARCz to faktycznie jest z tym problem.
    Główny problem to starzenie się elementów, które na dodatek trudno zdobyć. Ze swej strony proponuję taką sprawę, spróbuj wymienić elektrolity w zasilaczu (najlepiej na jakieś dziarskie ELWY) o podobnych napięciach pracy i pojemnośći. Dlatego, że na zakreśie AM podczas słuchania Warszawy I pobór prądu jest mniejszy niż na UKF. Wtedy elektrolit o zmniejszonej pojemnośći jeszcze się " wyrabia " i jakoś to chodzi. Podczas słuchania UKF- u do głosu dochodzi całe radio i pobór jest większy (prądu) i elektrolit jest za mały. Tego typu kondensatory lubią płatać figle w ten sposób, że na mierniku pokazują dobrą pojemność, a kiedy jeden z drugim "dostanie prądu " to wymięka i w efekcie źle pracuje.
    Sprawdź jeszcze elektrolit w detektorze FM ( jeżeli takowy jest , bo było kilka odmian detektora ), najlepiej wymień go na tantal o takiej samej pojemności. Tantalowe mają mniejszy tangens strat i przez to radio mniej szumi. Taką samą modyfikację możesz zastosować w katodzie końcówki mocy. Zobaczysz jaka będzie poprawa odsłuchu.
    Pozdrawiam !

    0
  • #13 04 Mar 2008 10:16
    studisat
    Specjalista - lampowe odbiorniki radiowe

    Radiowiec 2 napisał:
    Ze swej strony proponuję taką sprawę, spróbuj wymienić elektrolity w zasilaczu (najlepiej na jakieś dziarskie ELWY) o podobnych napięciach pracy i pojemnośći. Dlatego, że na zakreśie AM podczas słuchania Warszawy I pobór prądu jest mniejszy niż na UKF. Wtedy elektrolit o zmniejszonej pojemnośći jeszcze się " wyrabia " i jakoś to chodzi. Podczas słuchania UKF- u do głosu dochodzi całe radio i pobór jest większy (prądu) i elektrolit jest za mały.
    (...)
    Sprawdź jeszcze elektrolit w detektorze FM ( jeżeli takowy jest , bo było kilka odmian detektora ), najlepiej wymień go na tantal o takiej samej pojemności. Tantalowe mają mniejszy tangens strat i przez to radio mniej szumi. Taką samą modyfikację możesz zastosować w katodzie końcówki mocy. Zobaczysz jaka będzie poprawa odsłuchu.
    Pozdrawiam !


    Zmiany napięcia zasilania w minimalnym stopniu wpływają na odstrajanie sie radia od stacji. Tak więc to nie kondesatory elektrolityczne w zasilaczu odpowiadają za ten problem. Jeśli są uszkodzone to albo pojawia się przydźwięk sieci albo obniża się napięcie anodowe i grzeją się uszkodzony kondesator oraz prostownik selenowy.

    Kondesator w detektorze FM nie ma wpływu na zestrojenie detektora. Jego brak jedynie usuwa efekt ograniczania amplitudy w tym detektorze. to jest tylko zauważalne podczas odbioru słabszych sygnałów. Przy silnych ogranicza już ostatni stopień wzmacniacza p.cz. Jego wartość nie jest krytyczna i tylko określa stałą czasową ograniczania AM.
    Uwaga: napięcie pracy 63V lub 100V!!!!.
    Napięcia rzędu 40-50V na tym kondesatorze są normalną cechą tego układu.

    0
  • #14 04 Mar 2008 17:20
    Radiowiec 2
    Poziom 31  

    Całkowicie się z Tobą zgadzam, tylko od czegoś trzeba zacząć. Kondensatory to pierwszy krok kiedy ja się za taki sprzęt zabieram. Druga myśl jaka mi się nasuwa to krystalizacja cyny na głowicy, czyli zimny lut ale nie do końca zimny. Włączasz radio jest dobrze - potem pogra, pogra, pogra i rozszerzalność termiczna dochodzi do głosu. Wtedy głowica się odstraja. Może tu jest problem? Brałeś to pod uwagę? Miałem kiedyś taki przypadek.
    Powodzenia!

    0
  • #15 04 Mar 2008 19:01
    aktyp
    Poziom 26  

    Niestety nie spotkałem odbiornika lampowego w którym fale na UKF by się nie przestrajały. W jednych szybciej w innych wolniej.

    0
  • #16 05 Mar 2008 07:41
    esem
    Poziom 17  

    Była seria głowic lampowych (Elwro) z diodą pojemnościową (gdzieś jeszcze taką mam (?)) Na niej realizowano ARCz i takie układy UKF były stabilne czasowo (temperaturowo).

    0
  • #18 05 Mar 2008 11:39
    studisat
    Specjalista - lampowe odbiorniki radiowe

    Radiowiec 2 napisał:
    Całkowicie się z Tobą zgadzam, tylko od czegoś trzeba zacząć. Kondensatory to pierwszy krok kiedy ja się za taki sprzęt zabieram. Druga myśl jaka mi się nasuwa to krystalizacja cyny na głowicy, czyli zimny lut ale nie do końca zimny. Włączasz radio jest dobrze - potem pogra, pogra, pogra i rozszerzalność termiczna dochodzi do głosu. Wtedy głowica się odstraja. Może tu jest problem? Brałeś to pod uwagę? Miałem kiedyś taki przypadek.
    Powodzenia!


    Krystalizacja cyny? Nie przesadzaj. Zmianę częstotliwości heterodyny wywołują:
    1. Zmiany pojemności lampy podczas rozgrzewania się lampy.
    2. Zmiany pojemności kondesatorów pod wpływem zmian temperatury.
    3. Zmiany indukcyjności cewek pod wpływem zmian temperatury.
    4. Zmiany napięcia zasilania ale w niewielkim stopniu. (generatory same sobie automatycznie ustalają punkt pracy).

    To co sugerujesz to zimny lut (lub przebicie w podstawce lampowej) - znaczna zmiana punktu pracy przestroi heterodynę. Natomiast tak podczas normalnej pracy sprawnego odbiornika jest znacznie mniejsza niż spowodowana zmianami pojemności kondesatorów i indukcyjności cewek.

    Inna kwestia to ew. zawilgocenie kondesatorów ceramicznych i oporników.

    Mam kilka odbiorników lampowych z końca epoki lamp i ich dryft temperaturowy jest mniejszy niż szerokość pasma detektora FM.

    Ew. szkodliwe dodatnie sprzężenia zwrotne w stopniach p.cz. odkształcają krzywą selektywności na tyle znacznie że odczuwalny staje się powolny dryft częstotliwości heterodyny podczas ustalania się warunków pracy radia.

    0
  • #19 05 Mar 2008 15:58
    Radiowiec 2
    Poziom 31  

    Zgadzam się z Tobą studisat że może tak być. Ale następna przyczyna jaka mi się nasuwa to to że radio jest po prostu rozstrojone. Tyle lat grania i to w różnych warunkach robi swoje. Należałoby je podłączyć do selektografu i "przegwizdać " wtedy się okaże co i jak.
    Pozdrawiam !

    0
  • #20 06 Mar 2008 10:29
    studisat
    Specjalista - lampowe odbiorniki radiowe

    Zestrojenie radia nic nie zmini w kwestii "uciekania" stacji.

    "Uciekanie" stacji to efekt złej stabilności czestotliwościowej heterodyny. Owszem nieskuteczna neutralizacja we wzmanciaczu p.cz. (realizowana odpowiednio dobrana pojemnością w obwodzie siakti ekranującej) może uwydatnić to zjawisko na skutek odkształconej krzywej selektywności - lecz nie powinno to mieć miejsca w poprawnie zaprojektowanym radiu. Owszem podczas zestrajania wobuloskopem można wykryć pracę stopnia p.cz. bez z zneutralizowanego dodatniego sprzężenia zwrotnego przez pojemność przejsciową lampy, ale na etapie projektowania zapewnia się właściwe zneutralizowanie każdego ze stopni p.cz.

    0
  • #21 06 Mar 2008 13:44
    Radiowiec 2
    Poziom 31  

    Zgoda ! Tylko to radio ma już parę ładnych lat i kontrola selektografem mu na pewno nie zaszkodzi.
    Co do kondensatorów w głowicy, trzeba by sprawdzić jakie tam " stoją " bo nie ma na to reguły, że ktoś tego wcześniej nie naprawiał i np. nie miał kondensatorów takich jak trzeba więc wstawił co miał. Żyliśmy w czasach gdy "każdą diodę dzielono na czworo a i z akumulatorów nikomu się nie przelewało ". Inna sprawa, że być może przez lata nazbierało się w głowicy sporo kurzu ( wokół lampy ) i nie ma dobrego przepływu powietrza. Warto więc rozebrać i wyczyścić a przy okazji sprawdzić co i jak wygląda.
    Pozdrawiam !

    0