logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Jakie książki i kursy polecacie do nauki podstaw elektroniki dla początkującego?

remonD 05 Sie 2007 23:44 3327 13
  • #1 4149821
    remonD
    Poziom 2  
    Posty: 3
    Witam!

    Nie wiem czy to jest dobry dział (jeśli nie to prosze miłych modów o przeniesienie ;) ).

    Chciałbym może zacząc od tego, że od dłuższego czasu przegladam to forum i wszystkie projekty i ogólnie wszystko co jest zwiazane z elektroniką zaczelo mnie bardzo interesować.

    Obecnie ucze sie w LO o profilu mat-fiz i niestety po pierwszym roku elektroniki jeszcze tam nic nie zasmakowałem :| .

    No i tu pojawia sie moje pytanie. Mogllby mi ktos polecić jakieś książki/kursy z jakimiś podstawowa wiedza elektroniczna? Co by bylo najlepsze?

    Pozdrawiam :)
  • #2 4149892
    Remeknapr
    Poziom 33  
    Posty: 3808
    Pomógł: 138
    Ocena: 186
    remonD napisał:
    Obecnie ucze sie w LO o profilu mat-fiz i niestety po pierwszym roku elektroniki jeszcze tam nic nie zasmakowałem :| .
    Mogllby mi ktos polecić jakieś książki/kursy z jakimiś podstawowa wiedza elektroniczna? Co by bylo najlepsze?

    Jesteś po pierwszym roku elektroniki i nie wiesz z jakich książek się uczyć? O co chodzi z tym zasmakowaniem?
  • #3 4149918
    remonD
    Poziom 2  
    Posty: 3
    jestem w klasie o rofilu matematyczno-fizycznym, co jedynie oznacza ze mam wieksza liczbe godzin tych przedmiotow i zaden z tematów nie był związany z elektronika
  • #4 4149960
    Krzyq
    Poziom 23  
    Posty: 503
    Pomógł: 46
    Ocena: 32
    remonD hihi też miałem taką klasę - niestety elektroniki musiałem i nadal muszę uczyć się sam – myślałem że na studiach chociaż pokażą co jak gdzie i po co – nic z tego. Jak czegoś sam nie rozwalisz - to się niczego nie nauczysz. Pierwszego kompa spaliłem w wieku kilkunastu lat. :) Na płycie ostatniego spaliły mi się ostatnie 4 kondensatory po prawie 7 latach użytkowania - a serwisantom opadły szczęki - bo komp był u nich raz 4 lata temu (w ich mniemaniu był wrak co nie pochodzi tygodnia).

    Po prostu zacznij dbać o to co masz najbliżej siebie: komp, komórka, aparat. Czyszcząc i wymiatając kurz z kompa (typu PC - za laptopa lepiej się nie bierz), monitora, drukarki, komórki nie mające zwartej obudowy itp. będziesz wchodził w świat elektroniki tak jak mistrz murarstwa wchodził w jego arkana na początku przez zwykłe czyszczenie cegieł.

    Elektronika to brudna robota do tego z narażeniem życia często. Trzeba mieć stalwe nerwy, gumowe ręce i precyzyjny wzrok. I myśleć szybciej niż działać :)

    Co do książek - niestety w nowych pozycjach nic ciekawego nie znajdziesz. Bo piszą same pierdoły które nic nie dają. Polecam jakieś książki od technikum. Udaj się do miejskiej biblioteki - to są prawdziwe skarbnice wiedzy. Dorwałem starego zenita, a w niepozornej książce o fotografii miałem idealnie opisane schematy budowy lamp błyskowych. Niby pryszcz ale dla początkującego elektronika to wielkie przeżycie - robić fotki z użyciem własnej lampy. W necie możesz wyszukać wiele info, ale będzie ono pełne niedopowiedzeń. Więc bez ociągania maszeruj do biblioteki i przeszukaj sam działy technika, elektryka i elektronika. Znając życie powinieneś wykopać jakieś skarby dla siebie. Zwróć uwagę na podręczniki do elektrotechniki. Co jak co - ale elektronik nie znający budowy rezystora to dupa, nie elektronik - zupełnie jakby iść do dentysty który nie zna budowy zęba, ale wyrwać i wstawić nowego potrafi. Przeczytaj sobie Wprowadzenie do elektroniki - może jeszcze niepełne ale pozwoli się oswoić z terminologią.

    Udaj się do składnicy harcerskiej. Ostatnio widziałem że potrafią się tam pałętać zestawy Młodego Elektronika produkcji CEMI - to było coś! Nie takie pierdółki jak dzisiaj - gdzie za 30 zł masz jakiś badziewny układ w którym otrzymujesz gotowy i zaprogramowany chip który oducza myśleć ludzi. Na studiach śmieją się że coraz więcej studentów nie zna podstaw i najprostsze urządzenia muszą zawierać elementy TTL i wyspecjalizowane czujniki :>. Dzieje się tak bo w sklepach oferują układy gotowe do montażu, zwane z ang. KITami, dla mnie po prostu są do kitu i dlatego tak się nazywają. Ze starych zestawów produkcji krajowej dowiesz się co, jak, gdzie i dlaczego - z nowoczesnego zestawu dowiesz się gdzie szukać producenta do gotowego urządzenia - pożytek żaden.
  • #5 4150007
    Remeknapr
    Poziom 33  
    Posty: 3808
    Pomógł: 138
    Ocena: 186
    remonD napisał:
    jestem w klasie o rofilu matematyczno-fizycznym, co jedynie oznacza ze mam wieksza liczbe godzin tych przedmiotow i zaden z tematów nie był związany z elektronika

    Sorry! Nie doczytałem dokładnie.
  • #6 4150027
    bomber
    Poziom 24  
    Posty: 858
    Pomógł: 35
    Ocena: 21
    Ja tez miałem ten ból... ;] Ale wczesniej .. zacząłem w gimnazjum teraz jestem w 3kl LO.
    Co prawda LO inf-mat ale podobnie.
    Elektronike na fizyce bedziesz mial w 2 klasie ale bedzie to zapewne w 90% teoria bo jak to nauczciel mi mowil :
    Na maturze co jest ? - teoria wiec musimy rozwiazywac zadania i ma swieta racje.... Jest 5 lekcji o kondensatorach i jakies fikcyjne zadania z atomami ktore sie rozpedzaja w ich okladkach (nie wiem dalej po co mi to obliczać... ale cóz ...)... a schematow(chociażby czytania) to prawie wogle nie ma !
    A potem widzisz elektronika ktory jest na 1 roku studiow i nie umie nic zlutowac ... poprostu BRAK SŁÓW !
    Tak wiec ja zacząlem od poznania podstawowych pojeć w wikipedii, nastepnie przerobilem zdalanie sterowany samochodzik na model o wiekszej mocy za pomoca przekaznikow :D chyba z 10 tam musialem ich wsadzic ale radocha byla niezla przez tydzien bo silnik sie popaliły potem jak jeszcze go podkrecilem... :D
    Zrozum- musisz duzo mysleć korzystać z not katalogowych - co z tego ze większości nie rozumiesz - ja tez dalej nie rozumiem minimum 20% (na poczatku bylo to okolo 60%) ale mozesz zobaczyc wyprowadzenia i ile wat to pociagnie itd... :D
    Potem trafilem na www.myzlab.pl i wykonalem w wielkich bólach taki prosty schemat z 3 tranzystorami :D .... chyba ze 3 godziny to robilem ale zadzialalo - i z tego bylo duzo pozytku bo sie duzo nauczylem :D... potem coil gun , tesla i inne bajerki HV oraz jakies proste elektroniczne.
    Teraz już mam bardziej ambitne plany - zbieram cześci do Plotera laserowego - Tak próbuje zrobić za mniej niz 100 zł ploter ktory wypala napisy i wiem ze to jest realne(widzialem podobny projekt ale byl wykorzystany gotowy stol ktory ja zrobie z drukarki i skanera) - bo uszkodzona drukarka, skaner i dvd-rw wlasnie wystarcza na takie wspaniale urzadzenie. Oczywiscie bede musial napisac do tego program itd...ale ja to po protu juz mam rozplanowane a jak beda jakies problemy to jest zawsze to forum i wiele innych pomocnych ludzi :D
    WIEC DZIAŁAJ - zaczynaj od prostych schematow kup sobie pare tranzystorow i lutuj !
    aha...
    I staraj sie nie zakochiwac ... bo nie bedzie czasu na elektronike i glowa slaba na to jak nawet bedzie :D Chyba ze masz mocna psychikę :idea:
  • #7 4150114
    Krzyq
    Poziom 23  
    Posty: 503
    Pomógł: 46
    Ocena: 32
    bomber napisał:
    Elektronike na fizyce bedziesz mial w 2 kalsie ale bedzie to zapewne w 90% teoria bo jak to nauczciel mi mowil :
    Na maturze co jest ? - teoria wiec musimy rozwiazywac zadania i ma swieta racje.... Jest 5 lekcji o kondensatorach i jakies fikcyjne zadania z atomami ktore sie rozpedzaja w ich okladkach (nie wiem dalej po co mi to obliczać... ale cóz ...)... a schematow(chociażby czytania) to prawie wogle nie ma !
    A potem widzisz elektronika ktory jest na 1 roku studiow i nie umie nic zlutowac ... poprostu BRAK SŁÓW !


    Takie jest życie. W L.O. za moich czasów elektroniki nie było wogóle. ył niewielki wsztęp do elektryki. De facto na fizyce w L.O. o profilach fizycznych i nawet informatycznych z elektroniki praktycznie zbierze się tyle co kot napłakał - bo nie było na to czasu przez 4 lata - to i spodziewam się że niewiele więcej poświęcom temu w ciągu 3 lat. Mojemu fizykowi po latach, szczęka opadła jak zobaczył że studiuję tak wyspecjalzowaną gałąź fizyki -a to właśnie ze względu brakó programowych w tej dziedzinie. A na stutiach jest to co mówisz - połowa ludzi nie wie nawet po czym odróżnić grzałkę od lutownicy. :( Więc poprostu żal wszystkim że nie przesiedzili tego roku dłużej w technikum - które Łybacka tak sponiewierała swego czasu.

    Hehe, lutować można się na wszędzobylskich KITach (wiele z nich jest do poprawki w projektach układu - ale lutować nauczą :) ), tylko szkota że teraz młodym i uczącym się cieżej jest poprostu zobaczyć zimne luty. - Najszybszy sposób na wyczulenie to zlutowanie elementów i potem przelecenie styków miernikiem.

    I dokładnie reszta co mówił kolega - trzeba się choćby pobawić jakimiś rzeczami. Szczególnie starymi i niepotrzebnymi. Pamiętam że pierwsze otwarcie obudowy po spaleniu się monitora CRT i jego czyszczenie wewnątrz dało mi więcej do myślenia niż następne. Bez takich prostych czynności jak zdjęcie obudowy i oczyszczenie z brudu potem miałbym trudności z odnalezieniem kondensatorów odchylania pionowego itp. a monitor nie działałby do dziś.

    :idea:Ale pierwsza podstawowa zasada: zawsze postępuj z głową i miej szacunek do prądu i urządzeń zasilanych z siecie - bo inaczej stracisz palce... jak nie więcej. Druga zasada - szczególnie przy twoim profilu - kiedy zabierasz się za rozkręcenie kompa - najpierw yściskaj go mocno - to wrażliwe użądzenie :D a tak poważnie - jeśli się z nim nie wyściskasz - możesz często spotykać się z tym że nawet po zwykłym doknięciu jakichś elementów, bez ich wyciągania - komp może odmówić potem posługi... to stara zmora każdego elektronika - ładunek statyczny - wysoce nieporządany bo bardzo szkodliwy dla całej elektroniki komputerowej już od kilkunastu V, a z tego co pamiętam człowiek odczówa skok statyczny dopiero od 1kV.
  • #8 4151006
    bomber
    Poziom 24  
    Posty: 858
    Pomógł: 35
    Ocena: 21
    CO do rozbierania komputera nie zgodzę sie. Co prawda nie robie tego w wełnianym sweterku ale...
    Złożyłem już i rozebrałem dużo komputerów (wiecej niz 50), czesto było to czyszczenie dla znajomych ;]
    I NIGDY nie zdażyło mi sie tak ze coś sie uszkodziło od tak sobie ...
    Jedynym uszkodzeniem jakie doznałem było uszkodzenie dysku 120gb Samsuna na gwarancji który i tak wymienili. A mianowicie wtedy chciałem szybko skopiować dane i nie wyciągać komputera z szafki a przejściówka zasilania (MOLEX SATA) była ze słabego plastki i weszła odwrotnie - było zamiast 12 - 5 a zamiast 5v : 12v :D
    CO do KITów to nie lutowanie bo tam masz ładnie pocynowaną płytke oraz nowe elementy ...i głupi nawet potrafi ... tylko debil nie :D
    Poszukaj sobie na początek migacz led na elece - jest dosc prosty i tani :D

    :arrow: Krzyq :arrow: ja po wyposarzeniu pracowni w swojej szkole nie powiedziałbym tego ... Widziałem pełno zestawów (po 1 na ławkę 3 osobową)
    jakies tranzystory , proste obwody, kondensatory mierniki i inne bajerki , nawet po głosniku 2 watowym było :D...
  • #9 4169435
    Krzyq
    Poziom 23  
    Posty: 503
    Pomógł: 46
    Ocena: 32
    Bomber to miałeś szczęście. Miałem przyjemność uczestniczyć w zabawach w laboratorium wyładowań statycznych. :)) Fajne jest ;) Tam dowiedziałem się dlaczego kiedyś padły mi pamięci w kompie, po tym jak mnie palec swędział kiedy ich dotknałem :P

    A co do szkoły - to powiedz w jakiej jesteś, technikum elektroniczne? Bo z 70% ogólniaków jak sie szłyszy takich nie ma. Tylko te przerobione z techników.

    A co do rozwleń urządzeń jak czegoś nie rozwalisz to sie nie nauczysz. xD
  • #10 4171729
    grzes195
    Poziom 16  
    Posty: 257
    Pomógł: 1
    Ocena: 17
    Ja np. ide teraz do 2 klasy technikum profil elektryk...w 1 roku dużo przerobiliśmy z elektroniki(mamy nawet przedmiot podstawy elektrotechniki)...podstawy przerobiliśmy... i kontynuacja aż do 4 klasy...rzecz biorąc niby pozorne rzeczy ale przy niektórych to oj....np. sinusoidy...ale bardzo od tego czasu bardzo wciagnęła mnie elektronika tzn od zawsze interesowało mnie to ale na poziomie zlutować itp;pp
  • #11 4171779
    waldekg
    Poziom 28  
    Posty: 1130
    Pomógł: 69
    Ocena: 169
    Witam.Do tych wszystkich cennych i sprawdzonych porad chciałbym dodać,że teoria jest bardzo potrzebna choć w młodych latach uważałem,że to niepotrzebne.
  • #13 4171967
    bomber
    Poziom 24  
    Posty: 858
    Pomógł: 35
    Ocena: 21
    Jestem w Ogólniaku ktory od zawsze byl ogólniakiem. Tylko ze moja szkoła to ma dobrego dyrka bo teraz pomontowali nam 5 pojektorow i jakies plazmowe telewizory ze 3 chyba i inne bajery.. nawet 2 pracownie z nowymi kompami semronami 3000+ ...a na dodatek dyrektor uczy fizyki wiec pewnie wyposażał pracownie. Wiem ze były tam 2 pompy próżniowe nawet, z czego ja jedna dostałem co prawda zepsuta bo olej stary ale mam :D I pare innych bajerów która teraz sa w piwnicy i czekaja na wykorzystanie.
    Poprostu mam dobre stosunki z nauczycielem fizyki i wiedziałem kiedy to beda wynosili na smieci wtedy ja sobie brałem. :]
  • #14 7775463
    deker122
    Poziom 2  
    Posty: 3
    Potrzebuję książki (zbiór) zawierające zadania bez rozwiązań z zadaniami :
    diody ,tranzystory polarne i bipolarne oraz wzmacniacze operacyjne może to być literatura angielska :)

Podsumowanie tematu

LABEL_AI_GENERATED
Początkujący w dziedzinie elektroniki, uczący się w liceum o profilu matematyczno-fizycznym, poszukuje polecanych książek i kursów do nauki podstaw elektroniki, gdyż w szkole nie ma wystarczającego praktycznego kontaktu z tym tematem. Uczestnicy dyskusji podkreślają, że w ogólniakach elektronika jest często ograniczona do teorii, a praktyka i lutowanie są rzadko nauczane. Zalecają samodzielne eksperymentowanie, rozbieranie i czyszczenie urządzeń elektronicznych (komputerów, telefonów), co pomaga w praktycznym poznaniu elektroniki. Polecane są zestawy edukacyjne (KITY) do nauki lutowania i prostych układów, np. migacz LED. Wskazano na potrzebę łączenia teorii z praktyką oraz na trudności w nauce elektroniki na poziomie licealnym i studenckim. Jako literaturę polecono czasopismo "Elektronika dla Wszystkich" (EDW) oraz książki: "Elektronika" autorstwa Augustyna Chwaleby, Bogdana Moeschke i Grzegorza Płoszajskiego (część 5) oraz "Elektronika" Stanisława Bolkowskiego (część 4). W dyskusji pojawiły się także uwagi o konieczności samodzielnego rozwiązywania problemów i praktycznego podejścia do nauki elektroniki.
Podsumowanie AI na podstawie dyskusji. Może zawierać błędy.
REKLAMA